Nie ulega wątpliwości, ze to ten sam pies.
Te pierwsze zdjęcia były pewnie robione zaraz po przyjęciu do schroniska. Może sie mylę, ale ta psina jest do strzyżenia. On chyba sam nie zgubi tej sichy, podobnie jak moja pannica.
Jeśli tak, to by oznaczało, że Siwuch zanim trafił do schronu do niedawna miał pana.
Tilia gdybyś widziała dziś moją pannicę ( tak zarasta) i po strzyżeniu to byś powiedziała, że strzeliłam sobie nowego psioczka. Nawet nasz wet jak ją zobaczył po pierwszym strzyżeniu tak pomyślał :lol::lol:
Co z tymi obserwatorami? Jest jakiś odzew?