Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Radarku. Skacz na górę pieseczku
  2. Siwuch, a ja myślałam, że przez tan czas jak mnie nie było to dawno grzejesz pupcie w domku. Pokazuj się wszystkim
  3. Piękniusia, wskakuj na górę. Nie poddawaj się. Chcę ja umieścić ponownie na allegro. Potrzebuje fotek.
  4. Wiki wskakuj na górę panienko. Dziewczyny, potrzebuje jej fotek na allegro. Zanim wycofałam aukcję ze względu na fotki sporo osób jej oglądało. Może tym razem sie uda?
  5. Erniusiu Robi sie u was coraz tłoczniej.
  6. Dla nieznanego psiaka, który został porzucony i potrącony przez samochód. Psinko, wstyd mi za tego, który był twoim właścicielem. Teraz jesteś szczęśliwy, nie grozi ci tułaczka, głód i tęsknota. Po co biegłeś za tym samochodem? Wyrzucił cię jak worek śmieci, a ty za nim biegłeś. Nie spodziewałeś sie uderzenia innego samochodu. Pisk opon, skowyt i cisza.:placz::placz: Nie znałam cię bidunio, ale mi cięzko na sercu. Cały czas myslę o tobie. Wczoraj Dyzio, dzis ty. Ile jeszcze? Bądź szczęśliwa psinko.
  7. Psoniu. Weszłam tylko na chwilkę. Nie mogę uwierzyć, że Dyzia nie ma, że tak nagle zostawił to wszystko i pobiegł na te wieczyste łąki. Dokąd mu sie tak spieszyło? W tym tygodniu miał mieć badania. Nie doczekał. Wchodzę do ciebie często słoneczko moje. Postanowiłam (a wiem na 100% , że ty się na to zgodzisz) , że każda świeczuszka zapalona w twoim wątku, będzie także światełkiem ode mnie dla tych niechcianych. Dzielcie sie tym płomyczkiem, który płonie dla was z potrzeby serca. Dotąd miałam na myśli wszystkie moje sunie, które odeszły, teraz dołączam wam te bidunie. Psotuś, zobacz, zaczęły się wszędzie porządki świąteczne. Ale czy to powód, żeby wyrzucać także psiny???? Znów zaczęli nam podrzucać samochodami pieski. Czy ja kiedykolwiek zrozumiem ten świat? Dziś jedna psina biegła za samochodem swojego pana i została potrącona przez drugi ( śmiertelnie). Nikt nie zdążył zapisać numerów. Boże, to ma być kraj katolików??? Mam pretensję do siebie, do całego świata. Nie wiem, ale coraz częściej wstydzę się, że należę do tego gatunku. Kocham cię słoneczko. Światełko pamięci dla was kochane psinki
  8. Dyzienku kochany pieseczku Nie przypuszczałam, że tak szybko przyjdzie nam cię pożeganć. Serce pęka mi z żalu. Nie mogę pogodzić sie z tym, że ledwie znalazłeś przystań, a już pobiegłeś na bezkresne łąki za TM. Neris, dziękuje ci kochana za to, że dałaś mu tą przystań, że u kresu swej podróży poczuł się bezpieczny i kochany. Jestem ci bezgranicznie wdzięczna, za to, co dla niego zrobiłaś. Wiesz jak mi zależało, żeby go wyciągnąć ze schronu. Dzięki tobie nie odszedł anonimowo i jestem pewna, że przedłużyłaś mu życie. Dyzieńku moja Psonia oprowadzi cię po tych wieczystych łąkach. Wiem, że się zaprzyjaźnicie i jej watek będzie od dziś także twoim wątkiem, Nelusi , Limersika i każdego psiaka niechcianego, zapomnianego przez człowieka. Każda zapalona tam świeczuszka, będzie także waszym płomykiem. Bądź szczęśliwy Dyzieńku , kochany pieszczoszku.
  9. Bzunia Bądź szczęśliwa sunia za TM z naszymi psinkami
  10. Psoniu Dziś rano dołączył do ciebie Dyzio. Pamiętasz? Mówiłam ci o nim . To psiak ze schroniska, który przebywał w DT, o którego tak sie martwiłam. Biedaczysko odeszło we śnie. Po raz kolejny pęka mi serce z żalu. Dlaczego, dlaczego tak sie dzieje, że ledwie te psiny znajdą przystań, muszą się żegnać z tym światem? Wiem , był staruszkiem i co z tego. Pocieszam sie tym,że na końcu swej drogi znów poczuł sie bezpieczny i kochany. Psoniu opiekuj sie nim, tak jak i Nelusia, Limersikiem i innymi psinkami, które odeszły niechciane i zapomniane. Pokaż Dyziowi najpiękniejsze zakamarki wieczystego ogrodu.
  11. Dyziulku, pieszczoszku pobiegłeś na wieczyste łąki przywitać wiosnę? Nie chciałeś jej przywitać z nami? Bidulku kochany, przynajmniej przez ostatni okres życia byleś tulony, głaskany i kochany. Neris dała ci to, za czym tęskniłeś najbardziej. Biegaj maluśki z moją Psotunią, ona już wie o Tobie i oprowadzi cię z Nelusią po najpiękniejszych zakamarkach za TM. Bądź szczęśliwy maluszku.
  12. Słonko moje, dzwoniłam do Krystyny i Andrzeja. Chyba Bryś szykuje się za TM. Coraz częściej jeździ bidulek do kliniki na badania, kroplówki. Sztywniejsze stawy sprawiają, że chodzenie sprawia mu coraz większe trudności, toteż częściej jest noszony na rekach, Często też się posikuje. Bidulek skończył 19 lat, ale wiesz? Nadal ma uśmiechniętą mordeczkę i widać,że cieszy się każdym przeżytym dniem. Tylko Krystyna z Andrzejem nie mogą uwierzyć, że nadchodzi niebłagalnie kres jego życia. Są załamani tą sytuacją. Czuwaj nad nim słoneczko moje kochane.
  13. Oj, widzisz Meluniu, jak co niektórym wiosna uderzyła do głowy? Mówię ci słoneczko, bez twojej skrzydlatej interwencji sie nie obejdzie.
  14. Bezimienny piesku, nie było ci dane zaznać miłości i radości za życia, korzystaj z niej teraz na tych wieczystych łąkach
  15. Dziewczynki, kochane opiekujcie sie Niunieczką
  16. Rokusiu, wiem, ze jesteś szczęśliwy na tych zielonych łąkach.
  17. Barsuniu, piękna mordeczko, żyłaś otoczona troskliwą opieką i miłością. To życie przerwała podstępna choroba. Tam, gdzie teraz jesteś nie ma chorób i cierpienia. Korzystaj z tego do woli. Tylko jako psi aniołeczek nie zapominaj o tych, którzy cię tak mocno kochali - opiekuj się nimi słoneczko.
  18. Wiesz, kiedy po 1,5 roku znalazłam włoski Psoni byłam zdziwiona. Moje teściowa mi powiedziała, że po 3 latach znalazła włoski swojej ukochanej Mikuni. Była bardzo zdziwiona, bo mieszkanie zawsze dokładnie sprząta. To była dla niej wielka niespodzianka. Podczas porządków przedświątecznych natkniesz się jeszcze na wiele takich niespodzianek. Aresiku
  19. Odszedł od was swoim zmęczonym ciałkiem, ale pozostał w waszych sercach. Wrył się w waszą pamięć i tak już zostanie na zawsze. Teraz tam, na tęczowych łąkach hasa sobie do woli z naszymi psinami. Razem się bawią, ale czasami zerkają w naszą stronę.
  20. Psoniu Juz ci wspominałam ,że robie przedświąteczne porządki. Dziś je robiłam w szafkach kuchennych. Kiedy usiadłam na podłodze i otworzyłam jedną z nich przypomniałam sobie jak sie wtedy zachowywałaś. To była szafka, w której zawsze były twoje psie smakołyki. Stawiałaś uszka do góry, siadałaś na pupie , podnosiłaś ciałko i łapkami prosiłaś o łakocia. Uśmiechnęłam sie do mych myśli i zatęskniłam do tego widoku.Pamiętasz? Przerywałam wtedy robotę, dawałam ci ciacho, potem drugie, trzecie i bawiłyśmy sie co najmniej kwadrans zanim wróciłam dokończyć pracę. Zatęskniłam do tego. Łezki popłynęły mi po policzkach. Nagle poczułam na plechach delikatny dotyk. Odwracam się, a za moimi plecami stoi Balbi i uprawia żebractwo za ciasteczkami. Dałam jej jedno. Uradowana pobiegła je zjeść do pokoju i wróciła za chwilę po drugie, potem trzecie. W końcu przyniosła mi piłeczkę. Chyba w podziękowaniu. Nie chciała się bawić. Po prostu mi ją przyniosła i położyła. Wzięłam ją przytuliłam i zaczęłam jej opowiadać o Tobie. Ty wiesz jak ona słuchała? Nawet nie masz pojęcia. Po chwili polizała moje słone łezki, zatańczyła lambadę i położyła sie koło mnie i pilnowała. Nie wiem czy mnie ( tak jak ty) czy ciasteczek, żebym jej ich nie przechowała przypadkiem. Dopiero jak skończyłam zaczęła się ze mną bawić. Na koniec "sprzedała " mi całuska i pobiegła zaczepiać Szymka. Dlaczego okres przedświąteczny, porządki i same święta teraz wprawiają mnie w przygnębienie? Czuje jakiś niedosyt. A kiedyś było tak pięknie. Już mi nie towarzyszysz w porządkach moja pomocnico kochana. Ps. Balbinka już po wizycie u fryzjera. Pozbyła sie kupy kudełków, ale zrobiła sie taka miniaturowa. Te włosy nadają jej sporo objętości Śpij słodko kochanie moje.
  21. Atos, nie było mnie u ciebie kilka dni, ale pamiętam o was kochane psinki Z okazji 29 miesięcznicy
  22. Oj Harleyku, cioteczka dawno u ciebie nie była, ale pamięta. Zapełnia sie wam ten ogród, zapełnia. Szkoda, tylko, że w tak szybkim tempie. Bądź szczęśliwy pieseczku
×
×
  • Create New...