Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Dziewczynki, kochane opiekujcie sie Niunieczką
  2. Rokusiu, wiem, ze jesteś szczęśliwy na tych zielonych łąkach.
  3. Barsuniu, piękna mordeczko, żyłaś otoczona troskliwą opieką i miłością. To życie przerwała podstępna choroba. Tam, gdzie teraz jesteś nie ma chorób i cierpienia. Korzystaj z tego do woli. Tylko jako psi aniołeczek nie zapominaj o tych, którzy cię tak mocno kochali - opiekuj się nimi słoneczko.
  4. Wiesz, kiedy po 1,5 roku znalazłam włoski Psoni byłam zdziwiona. Moje teściowa mi powiedziała, że po 3 latach znalazła włoski swojej ukochanej Mikuni. Była bardzo zdziwiona, bo mieszkanie zawsze dokładnie sprząta. To była dla niej wielka niespodzianka. Podczas porządków przedświątecznych natkniesz się jeszcze na wiele takich niespodzianek. Aresiku
  5. Odszedł od was swoim zmęczonym ciałkiem, ale pozostał w waszych sercach. Wrył się w waszą pamięć i tak już zostanie na zawsze. Teraz tam, na tęczowych łąkach hasa sobie do woli z naszymi psinami. Razem się bawią, ale czasami zerkają w naszą stronę.
  6. Psoniu Juz ci wspominałam ,że robie przedświąteczne porządki. Dziś je robiłam w szafkach kuchennych. Kiedy usiadłam na podłodze i otworzyłam jedną z nich przypomniałam sobie jak sie wtedy zachowywałaś. To była szafka, w której zawsze były twoje psie smakołyki. Stawiałaś uszka do góry, siadałaś na pupie , podnosiłaś ciałko i łapkami prosiłaś o łakocia. Uśmiechnęłam sie do mych myśli i zatęskniłam do tego widoku.Pamiętasz? Przerywałam wtedy robotę, dawałam ci ciacho, potem drugie, trzecie i bawiłyśmy sie co najmniej kwadrans zanim wróciłam dokończyć pracę. Zatęskniłam do tego. Łezki popłynęły mi po policzkach. Nagle poczułam na plechach delikatny dotyk. Odwracam się, a za moimi plecami stoi Balbi i uprawia żebractwo za ciasteczkami. Dałam jej jedno. Uradowana pobiegła je zjeść do pokoju i wróciła za chwilę po drugie, potem trzecie. W końcu przyniosła mi piłeczkę. Chyba w podziękowaniu. Nie chciała się bawić. Po prostu mi ją przyniosła i położyła. Wzięłam ją przytuliłam i zaczęłam jej opowiadać o Tobie. Ty wiesz jak ona słuchała? Nawet nie masz pojęcia. Po chwili polizała moje słone łezki, zatańczyła lambadę i położyła sie koło mnie i pilnowała. Nie wiem czy mnie ( tak jak ty) czy ciasteczek, żebym jej ich nie przechowała przypadkiem. Dopiero jak skończyłam zaczęła się ze mną bawić. Na koniec "sprzedała " mi całuska i pobiegła zaczepiać Szymka. Dlaczego okres przedświąteczny, porządki i same święta teraz wprawiają mnie w przygnębienie? Czuje jakiś niedosyt. A kiedyś było tak pięknie. Już mi nie towarzyszysz w porządkach moja pomocnico kochana. Ps. Balbinka już po wizycie u fryzjera. Pozbyła sie kupy kudełków, ale zrobiła sie taka miniaturowa. Te włosy nadają jej sporo objętości Śpij słodko kochanie moje.
  7. Atos, nie było mnie u ciebie kilka dni, ale pamiętam o was kochane psinki Z okazji 29 miesięcznicy
  8. Oj Harleyku, cioteczka dawno u ciebie nie była, ale pamięta. Zapełnia sie wam ten ogród, zapełnia. Szkoda, tylko, że w tak szybkim tempie. Bądź szczęśliwy pieseczku
  9. Ja na siłę staram się te chwile wymazać z pamięci. Nie powiem one wracają samoistnie. Wtedy zrywam sie na nogi i zajmuje czymkolwiek, żeby zapomnieć. Na Lazy zapadł wyrok. Psoni dawali nadzieję i co? Dlatego czuje wówczas potworną niemoc. Wtedy ryczę jak diabli i potrafię krzyczeć. "dlaczego mi to zrobiłaś???" Kochała mnie, wiem to. Nie chciała się ze mną rozstawać nawet na krok. Była moim cieniem i odeszła. Pobiegła sobie tam , gdzie mnie nie było. Dlaczego??? Skoro swym odejściem zadziwiła lekarzy to co mi chciała udowdnić? Że w swoje urodziny zrobi mi psikusa? Tak Lazy, czasami w takich chwilach mam do niej żal. Dlatego uciekam od nich jak najdalej. Lazuniu, bądź szczęśliwa
  10. Życie i śmierć idzie w parze, ale czy jesteśmy w stanie to naprawdę zaakceptować? Mnie sie wydaje to niesprawiedliwe. Psy zyja stanowczo za krótko
  11. Nasze psiny żyją w nas, w naszych sercach, w naszej pamięci. Szkoda tylko, że nie możemy wyciągnąć ręki i poczuć ich dotyku. To boli. Z tym klonowaniem to mamy podobny przypadek. Ja po odejściu Psoni czytałam obszerny artykuł na ten temat. Zamyśliłam sie i puściłam wodze fantazji. Wyobraziłam sobie, że wróciła, że znów jesteśmy razem. Ale kiedy do mnie dotarło, że wcześniej czy później musiałaby odejść to przeraziłam sie tych myśli. Amrusiu, psinko kochana, musisz ukoić te biedne, stęsknione serduszka we śnie.
  12. Takiego nie. Każdy pies jest inny, ale to nie oznacza, że gorszy. Uwierz mi. Psonię kochałam chyba na równi z moim synem. Może nie powinnam tego tak porównywać, ale tak czułam. Kiedy odeszła, nie byłam w stanie sie z tym pogodzić. Wiedziałam, że drugiej tak rozumnej, tak pomysłowej istotki nigdy nie znajdę i nie pokocham. Nie znalazłam ,ale pokochałam kogoś innego. Pokochałam inaczej, ale równie mocno.
  13. Oj Aresik! Przecież ci sie przyśnił zdrowy i szczęśliwy. Dał ci znać, że jest mu dobrze, że bawi sie nawet z kotkami. Tylko po tym śnie ( podobnie jak ja nie jeden raz) poczułaś niedosyt, zaczęłaś wspominać te ostatnie chwile, jego chorobę, walkę o jego życie. Więc drugi sen był taki jaki był. Aresik, tam nie ma chorób i cierpienia.
  14. Saruś, minęło już trochę czasu jak pobiegłaś sobie na tęczowe łąki,a jednak twój obraz , wspomnienia na stałe zagościły w sercu małego dziecka. Musiałaś być bardzo opiekuńcza, że to maleństwo tak pięknie cię wspomina. Bądź szczęśliwa kochana i odwieź pańcię.
  15. Azorku, może będę niedelikatna, ale w moich oczach stałeś się rekordzistą pięknego życia przepełnionego troską i miłością. Odszedłeś cichutko i spokojnie- we śnie. Za TM odzyskałeś młodość i wigor. Biegaj wiec szczęśliwy po tęczowych łąkach z naszymi psinami.
  16. Witaj Morusku. Cioteczki nie było kilka dni, ale pamiętała o was. Trzymajcie sie tam razem kochane psinki. Pamietam
  17. To sie pewnie naprawdę zakochał, jak zamienił wygodny fotelik, noszenie na raczkach i pyszne kotleciki na buszowanie przy dziurze w płocie. Biedny facet. Widzisz Mela jaki z niego amant? Pewnie obaj pobili sie o dziewuchę. Nie możesz tam zaprowadzić porządku? Machnij no na nich skrzydełkami i ustaw do pionu.
  18. Zabierasz je ze sobą na każdy spacerek. Nosisz je w sercu jak najcenniejszy skarb. Aga, powiedz jak czuje sie Niunia. Dziewczynki kochane, nie zapomniałam o was, nie było mnie kilka dni, ale pamiętam.
  19. Ernusiu, nie było mnie u ciebie słoneczko, a miałaś 3 miesięcznicę. wybacz psinko. Iri, wiem, że ci ciężko, ale musisz sie otrząsnąć. Ona nie lubiła twoich łez. Kiedy je widziała na pewno była zaniepokojona. Niech biega radośnie z innymi psinkami na tęczowych łąkach. Nie pozwól jej aby z zabawy wytrącał ja twój płacz. Niech cieszy się zdrowiem i szczęściem.
  20. Gufii Azję za TM przywitało grono naszych psich aniołeczków i stała sie jednym z nich. Miała piękne powitanie i rozpoczęła nowe życie. Życie bez bólu i cierpienia. Tam nie ma chorób, jest szczęście i radość. One tam są szczęśliwe, a nasze serca przepełnia ból i potworna pustka, z którą nie możemy sobie poradzić.Chcielibyśmy cofnąć czas, a jest to niemożliwe. Gufii, Azja wypełniła swoją ziemską podróż do końca. Nadejdzie taki czas, że się spotkacie i przywita cię swoim merdaniem ogonka. Poliże cię po buzi i już sie nie rozstaniecie nigdy. Jednak musisz być cierpliwa. Twoja podroż trwa nadal. Póki jej nie dokończysz ten psi aniołek będzie się tobą opiekował. Trzymaj się. Azja, aniołeczku pociesz pańcię we śnie. Daj jej znak, że z tobą jest dobrze.
  21. Koni, twój ból jest świeży i ciężko ci sie pogodzić z tym, ze musiało odejść takie maleństwo. Jednak uwierz w słowa które ci powiedziała koleżanka. Pozwól mu odejść. Pielęgnuj w sercu najpiękniejsze wspomnienia, a on niech biega sobie szczęśliwie po tych anielskich łąkach. Zdjęcia są śliczne. Taka malutka, piękna kluseczka. Dudusiu pociesz pańcie we śnie skarbeńku
  22. Nero psinki zagryzione Robcio Azja Biegajcie szczęśliwe po soczystych łąkach za TM
  23. Słoneczko kochane zaniedbałam cię troszkę i inne psiaczki. Wiesz dlaczego, prawda? Obiecuję, że jutro was odwiedzę. Kocham cię kruszynko moja i bardzo tęsknię
  24. Przepraszam ewotonieja, ale nie rozumiem. Za co mam dziękować??? Za to, ze ktos mnie traktuje jak gówniarza, za ten ton w trybie rozakazującym?? [quote]julia.zuzanna napisała tak czy siak niewiele ci da, bo jesteś jedną z osób, która najwięcej krzyczała na mnie za zdjęcia, sama hopając tylko wątki [B] do schroniska i samemu robić[/B], przykro mi, bo sama nie wiele robisz, ale najwięcej masz do powiedzenia na temat tego, co robią inni[/quote]Słuchaj, ja mam naprawdę dość tych zaczepek, pouczania, atakowania mnie na moim forum przez Julię , straszeniem sądem itp. Jestem wam niewygodna? Wystarczy powiedzieć, żebym zwinęła żagle i po problemie. Niepotrzebna wam moja pomoc? Nie ma sprawy.
  25. Z książek poleciłabym "Okiem psa" Johna Fishera. Sama bazowałam na tej lekturze kiedy moja sunia trafiła do nas ze schronu. Takie zachowanie jest normalne. Szasza próbuje wywalczyć sobie pierwsze miejsce w domu. Konsekwentne postępowanie nowej pani powinno ukrócić te zapędy. Mam nadzieję, że nowy domek nie będzie konieczny, czego życzę z całego serca zarówno suni jak i pani.
×
×
  • Create New...