Leonia ma brzydką tę ranę. Dostaje baetmox, bo jakby sie robił wrzód na tym szwie. Są jakby stwardniałe brzegi, zrobiły sie podskórne twarde guzki, nieprzesuwalne ze skórą. Co to jest, do cholery, tego nie wiemy. Pies jest poza tym w doskonałej kondycji (pogryziona poduszka.......), wesoły i ma apetyt. Na spacerach szaleją z Dalią, aż sie kurzy.