a spacerki są zdrowe, wiesz? :evil_lol:
zaczynam dzień od wstawienia gara z jedzenie dla psow, karmię koty i psy domowe suchym, ubieram sie, wychodzę na dwór z domowymi psami (same wybiegają ze szczekaniem), a ja biorę na ręce Pelasię. Chwilę spacerujemy, wpuszczam Pelasię do domu, a wynoszę Muszkę po operacji, chodzimy chwilę, zaprowadzam wszystkie do domu. Tomek wychodzi z Sońką. Jak wróci, biorę miskę z cieplym jedzeniem i zanoszę Spince do kojca, jak zje, chodzimy kilka minut po sadzie. A w pracy powinnam być o 7 rano :roll:
Po pracy podobnie z tym wychodzeniem i wynoszeniem, potem jeszcze 2 razy, by było 4 spacerki dziennie.
Jedyna korzyść z tego, oprócz oczywiscie zadowolenia z dobrze wykonanej pracy :diabloti: jest taka, ze jak wieczorem sie połozę, to usypiam w momencie przyłozenia glowy do poduszki :evil_lol: