Jej, nie myslałam, ze Ty, tylko tak mówię :cool3:
Szkoda tej suni na łańcuch...
Najadłam sie wczoraj strachu, bo urwało sie kółeczko od obrozy Amisiowej. Zaraz pomyslałam, co by było, gdyby się urwało w centrum Warszawy jutro, albo na spacerze, albo na postoju przy przewozeniu Ami? A ze to mała uciekinierka, to każdy wie :shake:
Juz kupiłam nową, ale tej starej nie zdejmę i napiszę nr tel. flamastrem, na [I]wsiakij słuczaj :cool3:[/I]