Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Wiecie, co mnie zadziwia w zachowaniu Pusi? Otóż nie zauważyłam aby się załatwiła na dworze, ani w kojcu. Rozumiem, jeden dzień, stres, zmiana miejsca. Dwa dni - no, może aż tak przeżywa, ale nie widać tego po niej. Podkorciło mnie zajrzeć do budy - tej wielkiej, starej. A tam dwie wielki kupy i mokra słoma!... Czyli niunia zrobiła sobie z jednej budy kibelek, a drugiej używa jako sypialni. Jeszcze żaden tymczasowicz tak się nie zachował :) Widać, ze ten dzieciak trzymany był w oborze czy chlewie, i umie załatwić się tylko na słomie!... Wyciągnęłam grabkami całą słomę przed budę, przesunęłam w róg kojca i tam zostawiłam. Niech sobie ma, skoro tak się wychowała... Dziś rano - sukces, długie siusianie na trawie.
  2. Doszła paczka od Aga76 z puszkami dla psiaków -dziękuję, Agusiu! I wpłynęły pieniądze od Pokerka, dziękuję, Pokerku!
  3. Zabrałam Pusię na spacer na smyczy - nie umie chodzić... Ale puściłam ją ze smyczką, chodziła, wąchała trawkę, ale nie załatwiła się wcale. Dostała śniadanie i kawałek ogonka świńskiego do gryzienia. Jest rewelacyjna, potulna, radosna, taki cudny dzieciak :) Ze sterylizacja się nie spieszymy, ona jest chyba przed pierwszą cieczką.
  4. Na razie Tomek oswaja Kasję, by móc ją w ogóle wyciągnąć z kojca. A zabranie jej do nas ułatwi nam pracę i oszczędzi czas, i to jest dla mnie najważniejsze.
  5. To ta druga suczka - Kasja :) Ma też niecały rok, jest duża
  6. Chcę. To znaczy proszę :) Obwód szyi tej "naszej" Pusi to 38 cm, tej kojcowej 45 cm. Pokerku, dziękuję. w kojcu gminnym od 3 tyg siedzi duża młodziutka suczka, dzikuska, warcząca - ale już do Tomka się wdzięczy, daje pogłaskać,ale za chiny nie chce wyjść z kojca, nie zna smyczy i obroży.
  7. tak, tak to wygląda... W ten długi weekend do kojca gminnego pewnie nikt z pracowników nie zajrzy, zastanawiamy się nad zabraniem i tamtej suni do nas, do koca - obie młode, zalęknione, może się zgodzą ze sobą. Odpadnie codzienna jazda do zakładu gospodarki komunalnej. Do tego opieka nad Tatą i kotkami: Sewką Pawła i Gandzią Agi, zostały u nas na 10 dni. Obie niedotykalskie i "kotki jednej pańci" :(
  8. https://www.dogomania.com/forum/topic/349839-~chudzinka-ze-wsi-zalękniona-kundliczka-pusia-u-nas-w-bdt/
  9. https://www.dogomania.com/forum/topic/349839-~chudzinka-ze-wsi-zalękniona-kundliczka-pusia-u-nas-w-bdt/
  10. https://www.dogomania.com/forum/topic/349839-~chudzinka-ze-wsi-zalękniona-kundliczka-pusia-u-nas-w-bdt/
  11. Zapraszam.... https://www.dogomania.com/forum/topic/349839-~chudzinka-ze-wsi-zalękniona-kundliczka-pusia-u-nas-w-bdt/
  12. Taka biedusia przybłąkała się do sołtyski sąsiedniej wsi, nie miała siły iść dalej. To jeszcze psie dziecko, a tak koszmarnie chude, zalęknione, brudne :( Ma około 7 miesięcy, sięga pod kolano, ale jeszcze trochę urośnie. Kobieta nakarmiła, dała schronienie, ale poprosiła o zabranie suczki. A że gminny kojec jest zajęty (sunia dzikusia, ale już oswajana przez Tomka), więc wczoraj sołtyska przywiozła sunię do nas, do naszego kojca. Dzieciaki nazwały suczkę Pusia, więc niech i tak będzie. Od dziś zaczynamy odkarmianie Pusi, socjalizację, naukę wszystkiego co potrzeba. Potrzebujemy i bardzo prosimy o pomoc: - obróżki - dobrej karmy Resztę, czyli koszt odrobaczenia, odpchlenia, witaminy pokryje nasza gmina. Serce i opieka- od nas za darmo :) Wpływy: Poker 50 zł Aga76 paczka z puszkami
  13. Już mamy lokatorkę naszego kojca - młodziutka suczka czarna podpalana, taki najzwyklejszy wiejski kundelek. Chuda, z matową sierścią, ale bardzo przyjazna, jak mówi pani sołtys z sąsiedniej wsi, która przywiozła ją do nas. Dzieci nazwały ją Pusia, więc niech tak zostanie.
  14. Nadal poszczekuje, ale tylko tak pro forma, a mi to na rękę - wiem, kiedy Tata wstaje z fotela czy z łóżka i biegnę pomóc :) A dziś w naszym kojcu koło domu wyląduje jakaś chuda suczka zgłoszona ze wsi. W kojcu gminnym od 3 tygodni siedzi inna suczka, duża, młoda. Tomek jeździ do niej codziennie i z dzikiej, warczącej suczki stała się przymilną kochaną psicą :)
  15. Jesteśmy, żyjemy :) Bezia nadal u nas, z ogłoszeń był jeden telefon - jeden! To niezwykły pies, bardzo rodzinny, kochany, spokojny, godny z innymi psami i kotami. Ślicznie się zachowała w Święta, przyjęła "na swoim terenie" dwie przyjezdne suczki: Majeczkę i Kenię, obyło się bez żadnego zgrzytu
  16. Dziękujemy za życzenia i wzajemnie - WESOŁYCH ŚWIĄT :)
  17. pozdrów Ewę i ode mnie, znamy się chyba z 15 lat z dog :)
  18. oj nie, mam 3 swoje plus Bazię plus suczka w kojcu gminnym. A chyba lepiej, ze to samczyk, Diana na niego nie warczy.
  19. chłopaczek :) ma jeszcze mleczne kły, obok rosną stałe - czyli młodziak :) Bazia ma ok. 1,5 roku
  20. Ogłoszenia o ratlerku wiszą wszędzie, powiesiliśmy na drzewach, płotach, w sklepach. Także na stronie internetowej naszej gminy, na FB. Dam zaraz na OLX. Przeciez to niemożliwe, żeby ktoś się pozbył ratlerka!! Noce u nas zimne, nadal po -2 stopnie, a ta bieda nie wchodzi do budy. Siedzi na betonie, więc tam kładę posłanko i kilka kocyków, a na noc...no cóż, zabieram do domu... Ciche to, spokojne, trochę lękliwe, pokazuje od razu brzuszek, i trzęsie się, jak to ratlerek.
  21. Znalazłam dziś ratlerka.....niestety, siedzi w kojcu, moze znajdzie się właściciel........
×
×
  • Create New...