Sterylizację odkladamy, droga fatalna. Mieszkamy na wsi i czasem jest to powazny minus. Zobaczymy, jak bedzie w przyszłym tygodniu.
Emi wpychała sie dziś pod kołdrę, nawet kosztem tego, ze Nutka juz ma zaklepaną miejscówkę przy moim boku - warczały na siebie wzajemnie, aż wzięłam pannę na rece i połozyłam w nogach. Emi tak bardzo chce kontaktu z czlowiekiem, czeka tylko na jedno spojrzenie w jej stronę i hop! juz jest albo na poscieli, alebo na kolanach, byle blisko pańci.