Ja sama jestem zszokowana. Powiem po prostu: Emi to jedna z fajniejszych suczek na dt przez ostanie 5 lat!! Strasznie ją kocham, a najbardziej lubię potrzec na te jej rozdziawione pyszczydło, gdy leży sobie go góry łapami na wersalce obok mnie, podgryza sobie ogon, róg mojej bluzki, swoja łapę, gada przy tym sobie, zaczepia Dalię, rozrabiają razem... I taka ma miękką skórkę, ze tylko całować, i te śmierdzące łapinki, no cudo!