Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44563
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Aż się serce kraje, tak bym taką niunię wyściskała...Ale tymczasowa Ninka z Palucha chyba u mnie zakotwiczy na dłuzej, bo straszny dzikus z niej......
  2. [quote name='matrioszka2']Pisałaś, pisałaś ... Malawaszko , cztery i pół kilo kasz, grochu,fasoli i przypraw ! Jak to "spuchnie", to masz pojęcie, ile to żarełka ?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] A masz pojęcie, jak my "spuchniemy " po takich grochach? :cool3: :evil_lol:
  3. Coś nie ma o niej wiadomości...Jakie robi postępy, czy jest agresywna....
  4. Cholerka, ale to prawie tysiac....
  5. Dla mnie tez jest najśliczniejsza pod słońcem, ale ludzie czasem snobistycznie pytają, pod jaką rasę podciągnąć. Ninusia panicznie boi sie ruchu reki, jakby się coś rzucało, nie daj Boże zwiać przy niej patyk do ręki ( a siedziałyśmy sobie na ławce przy maleńkim ognisku, my z siostrą przy ogniu, Ninusia leżała w trawie na całą długość smyczy, a na siegnięcie po gałązkę reagowała ucieczką...)
  6. Bardzo sie cieszę, ze jest tyle osób życzliwych i chętnych do pomocy, Jolu!
  7. [quote name='Jagoda1']Radość i wzruszenie.... Malutka, zdrowia ci życzę.[/QUOTE] Ja też, ja też! Co do pazurków, sama zobaczysz, kiedy znów będą do przycięcia, zależy jak szybko będą rosły. 2 czy 6 miesięcy, u każdego psa inaczej :)
  8. wiecie co, sto pociech z tymi kundelkami..........
  9. Malawaszko, specjalistko od sznaucerków, na twoje oko, na ile Ninka ma w sobie rasę? no, czy można ją uznać za sznaucera? aha, z tego wszystkiego nie napisałam, że już kilka dni temu wpłynęły pieniądze na pierwszy miesiąc tymczasowania.
  10. 28 kwietnia minęła rocznica śmierci tej niezwykłej suni. W Alejce Niezapominajek w naszym ogrodzie kwitną niezapominajki, na grobie Majeczki rośnie biała.........
  11. [quote name='Aleksandra95']Przenieśmy rozmowę na PW bo zaśmiecimy wątek:)[/QUOTE] ja też to proponuję.
  12. Aż sie smutno i nieprzyjemnie czyta, ze technik zbadał psa i nie wie, czy ma połamane nogi....
  13. Widziałam ja na żywo :) i bardzo mi się podobała jej sierść, zwłaszcza na czarnym ubranku Madalleny :diabloti:
  14. Wiec wróciliśmy do stanu sprzed ucieczki - siedzi sobie w kuchni na swoim posłanku, albo drzemie, albo nas obserwuje. Została wygłaskana przez moją siostrę, męża syna, któremu się takie biedaki bardzo podobają. Ninka nie reaguje jakoś inaczej na mężczyzn, co jest dobrym znakiem. Kąpiel przełożona na jutro, ale muszę przyznać, ze ta doba w sadzie zmniejszyła smrodek do maleńkich rozmiarów :)
  15. Złapana, po prostu powoli zapędziliśmy ja w róg działki i bez trudu zapięłam jej obrożę. Ale co się nerwów straciło, to moje........
  16. [SIZE=4][COLOR=Blue][B]Uffff, jest! [/B][SIZE=2][COLOR=Black]Poszliśmy w 4 osoby do sadu, powoli, rozmawiając,tymczasem Ninka szła w stronę furtki. Trochę niespokojna, ale bez paniki. Schowała sie w rogu działki, pod sosną. Uklękłam i po prostu zapięłam jej obrożę. Zaraz też poszliśmy do gabinetu na zdjęcie szwów i obcięcie paznokci, bo bardzo miała długie. Teraz zamknęłam ją w kuchni, dostała obiad i bardzo chętnie go zjadła. [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
  17. Nie mam nowych zdjęć, ale często pani Jola dzwoni i zdaje relację o Fidze - Hesi. Jest super, rodzina jest nią zachwycona, a Heska to wykorzystuje :) Ale jest u siebie, wiec wszystko zostaje w rodzinie :)
  18. Tymczasem wczorajsze fotki: [URL=http://img691.imageshack.us/i/sdc107598154439.jpg/][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/1153/sdc107598154439.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img534.imageshack.us/i/sdc107608246730.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1993/sdc107608246730.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img534.imageshack.us/i/sdc107628329668.jpg/][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1060/sdc107628329668.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  19. Jakby przeszedł ten pomysł z ciuchowiskiem, to ja mam pudło ciuszków po mojej Adze, w dobrym stanie, takie na 170 cm wzrostu. Jakbym sie przydała na którymś festynie, to powiedzcie.
  20. Behawirystka Ola radzi ją złapać siłą, obławą. Nigdy tego nie robiłam........ Każdy dzień jej wolności utwierdza ją w przekonaniu, ze tak jest lepiej i nie da się już złapać po dobroci... I tak nie dała, więc za kilka dni tym bardziej.
  21. Najgorsze, ze nie mamy sadelinu -bym spróbowała ją tak złapać. Teren bezpieczny, ogrodzony. Ale teraz weekend, nie mamy lecznicy w pobliżu, która ma sedalin. Na wsi tego się nie stosuje, tylko jakieś uspokajacze w zastrzykach dla byków i koni..........
  22. Uciekła nam Ninusia, to znaczy biega po naszym ogrodzonym terenie, ale to pół hektara.... Pomysły?
  23. O mój Boże, to już u siebie w domku?? cudne fotki, cudne zwierzaki, dziękuje, Kava! Pazurki to jej tak z wiekiem urosły, trzeba obcinać jak tylko znó podrosną. ale dobre wieści!
  24. Zrobiłam wczoraj kilka fotek. Na wszystkich widać, ze Ninka się bardzo boi, smyczy, spacerów, ręki, spojrzenia człowieka. Ta skulona postwa, pochylona głowa, ogon pod brzuszkiem.... [B] Kochani, jest problem.[/B] Wieczorem wyszłyśmy do sadu i zatrzasnęły się drzwiczki od szopki, gdzie mamy narzędzia ogrdnicze. Ninka szarpnęła sie i zadjęłą obrozę. Oczywiscie od razu podeszłam do niej, by założyć obrożę, ale już wyczuła, ze jest wolna... Mogłam tylko podziwiać jej ogonek... ale jakby nic się nie stało, szłam powoli do domu, gadając jak zwykle "Idziemy do domku, Dalia, Zulka Ninka, Nutka..." Szła za nami tak ze 4-5 mietrów, ale bardzo czujna i naprężona. Moje psy weszły do domu, ja jak zwykle powoli w przedpokoju zdejmuję buty, drzwi zostawiam otwarte i idę do kuchni. Nina powoli doszła do progu i cofnęła się. Co ja się nagadałam, próbowałam podjeść z pasztetową i kawałkami parówki w ręku, kucałam, namawiałam. Raz podeszła i na schodkach capnęła z ręki kawałek parówki, ale nie było nawet szansy, bym ja ją capnęła za kark. Zrobiłam szlaczek parówkowy od schodków do przepokoju i zakręt do kuchni, pozamykałam wszystkie psy, my też pochowaliśmy się po pokojach. Zjadła te kawałki przed domem, ale do przepokoju już wejsć nie chciała.... Jako że było już ciemno, wybrałam mniejsze zło i powoli, znów z psami, poszłyśmy do sadu. Tak jest przynajmniej kojec, buda - ale byłam pewna, że Ninka nie wejdzie tam za chińskiego boga. Ale jest też woliera na wysokich nóżkach i pod nia połozyłam to posłanko z kuchni i obok miskę z wodą. I siatka w ogrodzeniu, a przed domem ogrodzenie ze sztachetek, przez które, jakby się uparła, mogłaby dać nogę. Rano wypuściłam ja z sadu, to znaczy początkowo uciekła na mój widok i gaworzenie na sam koniec działki, dziki, przerażony pies, kulawy i z podkulonym ogonem.......Ale potem wyszła za nami, ale pod dom nie podeszła. Teraz znów jest w sadzie, bo nasi goscie wyjeżdzali i mają wrócić, bramę trzeba zamykać i otwierać....
×
×
  • Create New...