Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. [quote name='mshume']Baaaardzo mnie cieszą takie wieści:loveu: Panciostwo już zakochani w Tince?[/QUOTE] chyba ja troche lubią, nie? cioteczki kochane, macie pomysł, jak pomóc Wandzie Szostek? Jej tymczasy sie zasiedziały, ona sama nie ma siły już, jest schorowana... Taki np. Borys, śliczny pies [url]http://www.dogomania.pl/threads/176591-Wilczur-Borys-ma-145-00-zł-na-dt.-Kto-mu-coś-jeszcze-dołoży/page71[/url] moze jakieś ogłoszenia?.............
  2. Pojechał. Do osoby pracującej w naszym urzędzie gminy, którą znam dobre 15 lat. Decyzja przemyślana, wszystko przygotowane. Jedynie problem moze być przy poznaniu z psem, który jest juz 2 lata.... W razie czego Dyzio wraca.
  3. Myślę, zę te szczenieta też zostana wydane, skoro juz są 3 zamówione... Żeby udało sie wyciagnać sunie i psa.
  4. [quote name='Tundra']Przeczesujac okolice bedziecie ja tylko wyplaszac dalej. Ta sunia nie da sie tak porostu zlapac.[/QUOTE] Można przeczesać okolicę i tylko ją znależć, po zauważeniu zapamiętać gdzie się schowała i podać jej wodę i jedzenie - tak mówi Tatiana.....
  5. :cool3: to trzymajcie kciuki po południu...........:multi::roll:
  6. Nie, nic sie raczej nie szykuje. Ci państwo nie odpowiedzieli na mejla, to już któryś raz, chyba nie warto nimi sobie zaprzątać głowy...
  7. biedulinka kochana...........Straszna jest starośc, i to taka bez domu ........
  8. rozmawiałam z tanitką - sprawa jest o tyle skomplikowana, że Gaja jest dzika, zachowuje sie jak pies ucieczką ratujący swoje życie. Podejście do niej jest możliwe na pewną odleglosć, ale zapędzenie w jakiś róg to paniczna ucieczka... W kojcu w schronisku to nie była depresja, to bylo totalne przerażenie! Do tego teraz odeszła dalej od domu tanitki i nie widać jej.
  9. Ja też dzwonię i nie odbiera....
  10. Podobno stan spanielki był okropny, po 1,5 roku leczenia jest lepiej - ale i tak niedobrze. A że Paluch nie wydaje psów do domów tymczasowych, moga trafić tylko do domu, który będzie kontynuował leczenie (znacie taki, ze zabierze dwie starsze suczki i będzie leczył, jeździł po lekarzach, kupował leki?....)
  11. Tanitka, jaki to rejon Warszawy? kogo zawiadamiać? może Ania&Rudy, SylwiaK, jeśli to ok. Celestynowa i Otwocka?......... zmieńcie tytuł! Żeucikła, ze potrzebna pomoc!
  12. Temat Pchełki pilotuje Nemi, ja uciekm za 2 dni z kraju, nie mogę zalożyć wątku. Dlatego nie wykasowałam nr tel. i maila z tego pisma.
  13. Miałam identycznego kotka, podrzuconego pod dom, Sopelka !
  14. [quote name='zuzlikowa']Zerknęłam na pierwsze posty...ogromnie słodka z niego malizna... PODNOSZĘ, bo dt bardzo maleńkiemu potrzebny!!![/QUOTE] Zuzliku, ale on jest w dt u mnie :) A wiec tak: pani, mieszkająca 4 domy od nas, a która go wczoraj oglądała, miała porozmawiać z mężem. A ze nie dawała dzis odpowiedzi, zadzwoniłam. Zapomniała pogadać i jutro ma dać odpowiedź. W pracy pokazałam zdjecia Urszuli, to bardzo miła i dobra osoba. Też ma dać odpowiedź (jak godzinę później przechodziłam koło jej pokoju i zajrzałam, Ula patrzyła na zdjęcie Dyzia....). Jak zwykle boję sie zapeszyć. Jeszcze zostaje ta pani w sąsiedniej gminie.
  15. Nie moge uwierzyć... Beam, pamietasz, jak rozmawiałyśmy o Nim? Jak sie martwiłaś o jego zdrowie, jak nazwałaś Go swym Przyjacielem... Wtedy i ja poznałam Go z Twych opowieści nie mogę uwierzyć... Te bazarki, wierszyki, komentarze, wchodziłam żeby poczytać i pośmiać się. Wyrazy ogromnego współczucia dla rodziny.
  16. [quote name='piechcia15']aha to fajnie:9 bo w sobotę myłam ją gołymi rękoma i szorowałam pazurami:( łaaaaa mam nadzieję, że jeśli miałaby mi coś być to już by wyszło?[/QUOTE] Śmiech śmiechem, ale ja złapałam grzybicę od prosiat (jak jeszcze procowałam jako lekarz wet. terenowy), to były placki na dłoniach. Przeszło po posmarowaniu jodyną.
  17. albo inne stowarzyszenie, tylko czy jakieś tam działa?.... Zawsze zostaje Powiatowy Lekarz Weterynarii, który ma obowiązek przyjąć zgłoszenie i zareagować. Oczywiście zgłaszaj sprawę na pismie. Jest Powiatowa Inspoekcja Weterynaryjna- od tego własnie.
  18. Kwarantanna w TYM schronisku trwa 28 dni, jak nie przymierzając .... Podobno są chętni na 3 szczenieta. Tyle wiem od Asi, która rozmawiała z panią A. Aha, jest w potrzebie taka mała suczka (dostałam maila...) [I]W sobotę 3 lipca 2010 r. w okolicach Kauflandu w Legionowie została znaleziona mała suczka, błąkała się bez celu. Suczka została zabrana i umieszczona tymczasowo u mojej koleżanki jednak może zostać tam tylko do 20 lipca, później będzie musiała trafić do schroniska.Suczka jest malutka koloru rudego z białym krawatem, waży góra 8 kg i ma jak na moje oko około 4-5 lat. Pilnie szukamy jej właścicieli lub nowego domu w którym będzie mogła spędzić resztę życia. Pchełka bo tak tymczasowo ją nazwaliśmy jest bardzo towarzyska, uwielbia być głaskana i strasznie ale to strasznie ciągnie ją do dzieci. Kontakt: Beata 501-060-381 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/I] [URL=http://img708.imageshack.us/i/suczka6926393.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1266/suczka6926393.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img706.imageshack.us/i/suczka16971893.jpg/][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/566/suczka16971893.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  19. Ja myślę, ze może podaj nr mój i swój?.... Kilka zdjeć wstawiłam na 1 stronę.
  20. O Dyziu rozmawiałam z Jolą przy okazji pogwarek o jeżyku - jeśli można, to bardzo proszę o wstawienie go na stronkę. Psiak do piątku musi znaleźć dom albo inny tymczas, bo wyjeżdżam na 3 tyg. Drugi nr tel. to Doroty, Abry (tak sie umówiłyśmy). Mój 692 781 745, mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  21. Kurcze, martwię sie, ze nie wypali plan..........
  22. [quote name='malagos']Mi tylko zależy na tym, czy trzymać dom dla Tośki, czy nie, i jak długo-co dzień mam pytanie o miejsce i propozycje suniek (teraz tych 8 ratlerków ze schronu...) a ze tu się wypowiadałam już dość dawno, czuję się w obowiazku zapytać Was, co robimy.[/QUOTE] W związku z tym, ze nie mam odpowiedzi, biorę tymczasowiczke z Zamościa.
  23. U m,nie na razie taka sytuacja: Jest niespodziewanie tymczasowo Dyzio z lasu. W ten piątek pakujemy się na wyjazd, w sobotę uciekamy (nawet z kraju....:). Dyzio musi do tego czasu znaleźc dom. Wracamy po tygodniu, przepakowujemy rzeczy i znów uciekamy. Czyli tymczasowiczke mogę przyjąć[B] od 1 sierpnia.[/B]
  24. Grzybica jest zaraźliwa także dla ludzi, ale jak sie zachowa reżim sanitarny, nikt nie powinien się pochorować. Tylko psy miedzy sobą nie powinny mieć kontaktu, a człowiem musi myć i odkazać rece , miski, sprzęt itp., a będzie dobrze.
  25. A to my grzecznie czekamy na relację. Przeczytajcie, proszę, relację d domu gdzie trafiła w grudniu ub. roku kielecka Gajana ( moja tymczasowiczka), dom rewelacja, raporty rewelacja! dwoje ludzi w wieku ok. 60, inteligentni i kulturalni. Aż mi się gęba śmieje, jak czytam te arcydziełka: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173057-Ma%C5%82a-%C5%9Bliczna-Gajana-z-Kielc-ALE-JEJ-SI%C4%98-UDA%C5%81O-%29-JEST-W-WARSZAWIE/page36[/URL]
×
×
  • Create New...