Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Super, witamy i dziękujemy. Wysłąłam na PM do Lary namiary Pani z Piły. No i chciałam zmienić tytuł, ale ni w ząb nie umiem. Nie wiem też skąd wstawiacie emotionki - pomocy!!!
  2. Wysłałam namiary na PM. Oby to był ten dom. On koniecznie musi mieć ciepło. Ma taką słabą szatę.
  3. A możesz napisac do Scorpio. Ja nie wiem gdzie jej szukać - na tym nowym dogo nic nie potrafię znaleźć. Mam namiar na ta osobę - imię, nazwisko i tel. Czekam na meila, żeby ewentualnie umówić wizytę.
  4. Weterynarz określił, że Foksik ma..3 lata. A nam się wydawał staruszkiem. To chyba z zaniedbania. Dzisiaj zgłosiła sie Pani, której 2 lata temu zaginął Foksik. Identyczny jak ten. Jest zainteresowana naszym pieskiem, nawet jeśli to nie jej psiak, chciałaby go adoptować. Domek jest w Pile. Mamy kogos do sprawdzenia? Nie potrafie tu zmieniac tytułu.
  5. Coraz zimniej a Foksik nadal bez domu. Co robić? Lilmo, zajrzałam, będe myslała i pamiętała.
  6. Niestety zła wiadomość. Kumpel znów wybrał wolność. Podkopał się za kontenerem, tak że nie było widać co robi. Cicho i spokojnie. Paweł go szuka.
  7. Jeśli psiak młody i łagodny i będą lepsze zdjęcia to porobimy ogłoszenia. Znajdziemy domek. Zobaczysz. Tylko kto mógłby pomóc ze zdjęciami.
  8. Wczoraj dostałam meila - na razie krótki. Kiler z początku był przerstraszony sytuacją. teraz juz się aklimatyzuje. Merda ogonem, biega po ogrodzie. Mam nadzieje, że będzie dobrze.
  9. Wczoraj miałam pierwszego takiego poważnego meila w sprawie Giganta. Odpisałam, wysłałam ankietę i czekamy na odpowiedź. Dzisiaj miała znów awarię kompa, więc dopiero teraz mogłam odpisać. Trzymam kciuki za psiaka.
  10. Wczoraj miałam telefon od osoby zainteresowanej Renia. Przekazałam kontakt do Stanko - ciekawe czy dzwonili?
  11. Do mnie napisał rano Paweł, że Ruda pojechała do domu. Do Poznania. Ponoc domek zapowiada się dobrze. Mam nadzieję. Ale wierzę w Pawła oceny,. bo on surowy jest w takim wypadku. Czyli Ruda już nie marznie.
  12. Elu - Kochanie - od całej naszej Rodzinki - wszystkie ogromnie dobrego, bo zasługujesz. Dla Stasie - kciuki, zyczenia, aby lepiej, aby dobrze. Zwierzńcowi - żeby był cocho, grzecznie. Trzymaj się ciepło i mocno. Aniu - buziaki za Koksika. Wierzę, że będzie już tylko lepiej. Tak się cieszę. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada. ELU - jak będzie jeszcze potrzebny karsivan (nie wiem czy dobrze napisałam) - prosze śmiało napisz - przyślę.
  13. Super. Tak się cieszę, że suniek pojechał do domku. I albo mi się ze zdjęć wydaje, albo Pani Agata, która ją znalazła była po sunieczkę. Awa - duzo szczęścia kochanie. Tayga - wielkie, wielkie dzieki.
  14. Maskotka już po operacji, niedawno dzwoniła dr Kasia że mała si.ę wybudza. Biorąc pod uwage wielkość guza i wiek suni pani wet jest zadowolona. Na pewno będzie na początku bolało, brzusio ciachniety, listwa mleczna usunięta, ale powoli będzie coraz lepiej. Uszka będa leczone. Sunieczko, trzymaj się.
  15. [quote name='snuszkak']Bis do Chylic koło Piaseczna - to mały kawałek od Wawy, a Pan Bisa kończy pracę popołudniu i dopiero o 16 może Bisa z Wawy odebrać, a jego Pani ma wolne to będzie w domu czekać na niego Ja bym też wydała Tobie Kilera w czwartek - a cóz nie wyspie się ale dla Kilera :*[/QUOTE] Wszystko powoli sie układa. Pan Kilera może po niego przyjechac do kliniki. Jeśli dasz mi numer tel. żebym mu podała - a ja dam Ci jego tel. będziecie mogli się dogadać. Kasia myślę załatwi w schronisku, ja mówiłam dzisiaj wstępnie, że chyba w czwartek pojada. Umowy adopcyjne czekaja juz na Kasię w gabinecie wet. gdzie jutro trafi Bis. Ja się prawie boje cieszyć.
  16. Dzięki wielkie. Czekam na potwierdzenie od przyszłych opiekunów Kilera czy może jechac przed kastracją. Bis będzie wykastrowany w środę i będzie czekał u Kasi w Puszczykowie. Tam też jest Kiler. Można chyba załatwić w schronisku, żeby go nam wydali o tej godzinie - ale tu z tym czekam na Kasię. Ona zawiaduje kontaktami bezpośrednimi ze schroniskiem. Napisz, gdzie w Warszawie docelowo jedziesz, dowiem się czy Państwo Kilera moga tam podjechac po psa.
  17. Mysle, że pozbieramy kasę na paliwo. Albo można wziąć faktury za tankowanie na Fundacje, a ja potem porobię bazarki i dozbieram - bo w kasie krucho. A KaLolina, jakie masz auto - możesz zabrac tylko Kilera czy Bisa też. W okolicach Warszawy w sprawie Kilera może Państwo by wyjechali trochę. A na Bisa - małego sznupka czeka też domek. Oba psiaki łagodne do ludzi bardzo.
  18. I już po wizycie. Kiler - pakuj walizki. Super dom, super ludzie, czekają na Kilera. Czyli do warszawy 2 psy moga nasze jechać. Tylko transportu nie mamy. Mój darek w czwartek znów wyjeżdża na 5 dni. Kanał. Kto pomoże, za zwrot paliwa. Prosze - Bis i Kiler mają domki.
  19. Tak Maja obchodziła 1 urodziny [URL=http://img188.imageshack.us/i/01092008491.jpg/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/742/01092008491.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze kilka fotek suni [URL=http://img25.imageshack.us/i/06072008250.jpg/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/5427/06072008250.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img265.imageshack.us/i/10072008278.jpg/][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5127/10072008278.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img44.imageshack.us/i/10072008306.jpg/][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/2873/10072008306.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img25.imageshack.us/i/dsc00183yo.jpg/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/9487/dsc00183yo.jpg[/IMG][/URL]
  20. Marudź, a co tam. Jeszcze nic. Rozmawiałam z Lavinią, a Ona rozmawiała wstępnie z domkiem tel. nie byli na miejscu, mieli oddzwonić jak wrócą do domu. Czekam - ale tak jakoś dziwnie to wszystko chyba wygląda. Choc na razie nie przestaję zaciskac kciuków.
  21. Robic jak najbardziej. Przepraszam, tyle mamy teraz psiaków że powoli nie ogarniam. Dzięki, że czuwasz. Co ja bym bez Ciebie zrobiła!!!:oops:
  22. Czekam na wieści czy Lara z Publikacją dogadały się w sprawie wizyty!
  23. Mam mozliwośc przewieźć psiaka - mam dla niego miejsce - ale niestety nie mam jak - w tym tygodniu mam kanał, po pracy wykłady prowadze, czyli nie moge nie być ani się urwać. Zupełne dno. A tak się martwię, żeby ktos go nie zwinął. Czy ktoś z okolic może pomóc. Odległość około 20 km chyba od P.
  24. Byłoby super - jakbyście poszłu we dwie, zawsze raxniej i każda coś tam zobaczy i zapyta. Wysłałam do lary ankietę adopcyjna, która Pani Justyna wypełniła i odesłała. Z odpowiedziami na kilka pytań. Trzymam kciuki za wynik.
×
×
  • Create New...