Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. [URL=http://img18.imageshack.us/i/tina20.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9806/tina20.jpg[/IMG][/URL] Czekamy z Grandem, czy ta ciotka Karina rzuci tą piłeczkę, czy nie. Bo się grzebie bardzo! [URL=http://img18.imageshack.us/i/tina21.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/3886/tina21.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img188.imageshack.us/i/tina22b.jpg/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/7356/tina22b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img26.imageshack.us/i/tina23.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6361/tina23.jpg[/IMG][/URL] Może teraz coś się do ogłoszeń da wybrać. Moim zdaniem niezłe są. Jeśli już allegro będzie działało - podajcie prosze link, żebym mogła sobie choć zajrzeć ile ludzi wchodzi.
  2. [URL=http://img24.imageshack.us/i/tina15.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7333/tina15.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img18.imageshack.us/i/tina16.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/6531/tina16.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img24.imageshack.us/i/tina17v.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8664/tina17v.jpg[/IMG][/URL] z ulubionym przyjacielem Grandem [URL=http://img251.imageshack.us/i/tina18.jpg/][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/7705/tina18.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img204.imageshack.us/i/tina19.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2699/tina19.jpg[/IMG][/URL]
  3. Naszukałam się Tinki - wyszukiwarka nie działa, linki z ulubionych też nie. Dogo stało się koszmarem. A teraz obiecane fotki suni: [URL=http://img26.imageshack.us/i/tina10o.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/5417/tina10o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img204.imageshack.us/i/tina11.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2234/tina11.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img24.imageshack.us/i/tina12r.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4903/tina12r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img24.imageshack.us/i/tina13.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7852/tina13.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img251.imageshack.us/i/tina14.jpg/][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/1010/tina14.jpg[/IMG][/URL]
  4. Ano czeka, a ja czekam na potwierdzenie. Coś mi się tam o uszy obiło, że był jakiś chętny domek z ogłoszeń, ale czekam na konkrety od opiekunów psa.
  5. LIlmo, czy udało się zrobić Awie jakies ogłoszenia - na wątku w labradorkach dziewczyny pytają, gdzie sunia ma anonse. Wstawiłam miejsca gdzie ja ją dałam. I nie wiem, gdzie jeszcze jest sunieczka.
  6. A to jeszcze fotki Gigancika z gabinetu weta - po kastracji. [URL=http://img97.imageshack.us/i/obraz053v.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4168/obraz053v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img8.imageshack.us/i/obraz054e.jpg/][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/4288/obraz054e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img8.imageshack.us/i/obraz055ac.jpg/][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/9725/obraz055ac.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img33.imageshack.us/i/obraz056c.jpg/][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4980/obraz056c.jpg[/IMG][/URL]
  7. Porzucona przez swego człowieka na stare lata, jak niepotrzebny łachman - smutna, zamknięta w sobie Pola Baba - odeszła w dniu 22.02.2010r. za Tęczowy Most. Nie zdążyliśmy jej pomóc. Żegnaj suniu - przepraszam za nas ludzi!!! Historia Baby jest nieznana. Wiemy tylko, że trafiła do przytuliska, gdy błąkała się samotnie. Może to kolejny przypadek uraczenia na starość psiaka - bezdomnością. Baba cierpi na typową chorobe kenelowa - zamknięta w kojcu chodzi dokoła. Cięzko nawet zrobić jej zdjęcie, rzadko się zatrzymuje. Baba to starsza sunia, widac siwizne koło pysia. Sięga grzbietem do okolic kolana. Obawiam się jednak, że Baba zasili szeregi naszych rezydentów - bo któż przygarnie i pokocha taką zwykłą, starszą...Babę? Zdjęcia na razie tylko takie. MOże gdy sunia zacznie wychodzić na spacerniak - Pawłowi udadzą się lepsze.
  8. Murzynek ma kilka lat - dokładnie nie wiemy, ale nie bardzo dużo. Nie jest też niestety młodzieńcem. Trafił do przytuliska w Buku po śmierci swego pana. Pan dbał i kochał, jak Pana zabrakło Murzynek zawadzał, więc jak niepotzrebną rezc oddano go do schroniskowej klatki. Widac że psiak nic niew rozumie. Rozgląda się bezradnie - wypatruje zza krat - swego opiekuna. Nie wiem, że już nigdy go nie zobaczy. Psiak mieszka w kojcu z innymi zwierzakami, nie ejst agresywny ani do nich, ani do ludzi. Pozwolił się głaskać - nawet jakby wypatrywał tych glasków. Zagladał za kraty, był blisko. Szkoda go - taki czarny, śliczny czarnuszek z krawacikiem. Czekam na lepswze fotki od Pawła. na razie takie jakie mam. [URL="http://img5.imageshack.us/i/98037817.jpg/"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2019/98037817.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img198.imageshack.us/i/81918816.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/594/81918816.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img5.imageshack.us/i/obraz009nb.jpg/"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2981/obraz009nb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/i/obraz018vj.jpg/"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/4905/obraz018vj.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img5.imageshack.us/i/obraz022aa.jpg/"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/5398/obraz022aa.jpg[/IMG][/URL]
  9. Greta to piękna, duża, majestatyczna suka. Niestety - ogromnie wycofana i przeraźliwie smutna. Nie agresywna, nie zaczepna, tylko smutna, jakby chciała, żeby wszyscy zostawili ją w spokoju. Greta - tak nazwał ja mój TZ (chyba coś na kształt: Mata hari - Greta Garbo) - przeżyła koszmar. Została cudem ocalona od śmierci. Na drodze, którą być może przemierzała nie pierwszy raz - jakis żul - złomiarz ukradł właz od studzienki kanalizacyjnej. Greta nie spodziewała się tego co tam na nią czeka - i wpadła. Na szczęście krzyczącego psa ktoś usłyszał i Straż Pożarna przybyła na ratunek. Wyciągnęli suke i odprowadzili do schroniska. Podczas całej akcji, nawet będąc w szoku i w strachu - nawet nie warknęła. Greta jest piękna - śnieznobiała, z czarnymi łatami przy oczach. Możliwe że ma gdzieś dom, ale na razie nikt nie szuka suki, nikt nie zgłosił że zaginęła. Wyobrażam sobie co przeżyła. teraz - boi się, leży cały czas w jednym miejscu. Podchodzi do Pawła jedynie, ale też tak ostrożnie bardzo. Nie daje się skusić nawet na smakołyki. Nie chce jeść. Myślę, że potrzebuje spokoju, żeby sie otrząsnąć. I będzie na pewno potrzebowała domu. Mam tylko 3 fotki suni z klatki. Jak tylko się uda Paweł obiecał lepsze. Oby sunia wyszła z apatii. [URL="http://img5.imageshack.us/i/obraz010a.jpg/"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6516/obraz010a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img97.imageshack.us/i/obraz017xb.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/3816/obraz017xb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img18.imageshack.us/i/obraz048u.jpg/"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4025/obraz048u.jpg[/IMG][/URL]
  10. Szwy są śródskórne i z tego co mówiła wetka nic się nie stanie jak poliże. Ale jutro dla pewności zadzwonię i dopytam. Tym bardziej, że moja Laguna mocno okulała dzisiaj i będzie i tak trzeba do wetki wyruszyć.
  11. Niestety Pani Magda jest dorosła i to mnie martwi. Ta nieodpowiedzialność. Pani Magdo - ile razy była Pani w Puszczykowie, ile razy własnymi rękami sprzątała Pani klatki, wyciągała szczeniaki, karmiła i poiła psy. Ile razy dawała dom tymczasowy, ile razy jakiemuś Pani pomogła. To może lepiej pomilczeć. Bo pisac - z urywków rozmów sondujac sprawę i nigdy nie bedąc - łatwo. Niech Pani poczyta wątki - zakasze rękawy, pojeździ, popracuje - wtedy pisze. Gigancik dzisiaj posiedział u mnie na kolankach - przytulak kochany. Pysiol uśmiechnięty od ucha do ucha. Pozmieniałam opisy w ogłoszeniach. LIlmo - możesz zmienić na tel. do Kocyk. Szukamy pilnie domku.
  12. Bo Rysiek ma już domek. Maleńka Rysiulka nasza. Czuje się coraz lepiej. Oby tak dalej.
  13. [URL]http://www.allegro.pl/item792911180_rudzia_7_m_czna_prawie_jamniczka_szuka_domku.html[/URL] NIkt więcej nie zagląda do sunieczki? Nie wiem, czy jest na jamniczkach - zaraz sprawdzę.
  14. Zwróciłaś uwagę na to co i ja. Też mi się to nie podoba. Albo już urodziła, albo urojona, albo w ciąży. Pani ma iść do weta na USG. Ale sylwetka na razie szczupła - może urojona.
  15. Dzięki Kocyk, super wieści. Dzisiaj przywioze karmę dla niego i smycz, skoro tamtą "przegryzł" A ciachnięty jest, tylko zanim chyba hormony się wyszaleją - potrwa troszkę. On jest taki pełen zycia. Chyba cieszy się że wyszedł ze schroniska.
  16. Mała lubi wszystko i wszystkich. Domek może byc i z psiakami i z dziećmi. To łagodna doludna klusia.
  17. Bardzo pilnie szukamy mu domku stałego lub choćby tymczasu, bo chyba u Kocyk może być do niedzieli - dobrze piszę? Jak ja mam go teraz w te zimne noce odwieźć do budy. To typowo domowy pies. Jak spojrzę mu w oczy - dałam poznać ciepło domu - a teraz won na dwór. Co robić. Giguś nie może wrócić do schroniska.
  18. Rudzia została znaleziona w Poznaniu w okolicy ul. GFłogowskiej i Hetmańskiej. Ruchliwa to ulica, kto z Poznania ten wie. Samochody, tramwaje. Sunia prawie wpadła pod auto Pani, która zatrzymała się i zabrała małą. Brudna, wychudzona była i bardzo przrestraszona. Teraz po oględzinach wet. i po kąpieli, okazała się przemiłym pieskeim. Ma około 7 m-cy. To dzieciak. Dopiero uczy sie - że pewne rzeczy kulturalny pies załatwia na dworze. Ale to pojętna mała. Niestety nie może zostać tam, gdzie jest na stałe - jest inny piesek i brak aprobaty kompletu Rodziny. Może poczekac na dom, ale obyu znalazł się szybko - bo sunia sie przywiązuje. Pomocy w szukaniu domku. [URL="http://img14.imageshack.us/i/img1524qx.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1120/img1524qx.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/i/img1526j.jpg/"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2580/img1526j.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img269.imageshack.us/i/img1534g.jpg/"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/4370/img1534g.jpg[/IMG][/URL]
  19. Sorry ale wczoraj nie mogłam wejść na dogo a i dzisiaj niezbyt wchodzą wątki. Pan od Kirysa dzwonił. Kirys pełen energii zamknięty na czas krótkiej nieobecności rozwalił nieco drzwi do garażu. Ale teraz zabrany do domu zachowuje się dobrze. Poradziłam Panu książki odpowiednie, umówiłam też że będziemy kastrować łobuza. Na razie jest nieźle.
  20. Przychylam sie do życzeń. Cisną mi się jeszcze inne. I będę osądzać, bo to mnie Pani Magda oszukała najbardziej, zapewniając o domu pełnym miłości dla zwierząt, 5 osobach czekających i chętncyh do opieki i spacerów. A słyszę o 22.00 niemiłe słowa, łącznie z pogróżkami. Najważniejsze jest, że Gigant jest bezpieczny, bo nie miałam tego spokoju niestety. Od dzisiaj jest u Kocyk na tymczasie. Pilnie szukam mu domu, żeby w niedzielę nie musiał wracać do schronu. On nie zrozumie dlaczego. To krótkowłosy maluch i to po zabiegu. Potrzebuje domu, który został mu dany i zabrany.
  21. To jest jakiś koszmar totalny. Miałam właśnie telefon od matki tej pani, która adoptowała Giganta, zapewniając o miłości domu do zwierząt, o tym jak będzie miał dobrze i że nigdy go nie odda. Była z nami w Buku, dorosła kobieta, nie dziewczynka. Poważna. Teraz usłyszałam ultimatum, że mam zabierać psa natychmiast - nie wiem, może w nocy. Psa po kastracji, z raną - do budy i klatki schroniskowej. Rozmawiałam z osobą, która brała psiaka a w tle pogróżki o ...wypieprzeniu psa z domu. Jak mogą dorośli ludzie być tacy nieczuli na zwierzęce przewżycia. Czy ten piesek mało już doświadczył, żeby teraz tak trafił. Do ludzi, którzy mają w nosie los zwierzaka, którzy potraktowali Giganta jak smieć. Mam kolejną nauczke - po raz pierwszy w zasadzie odstąpiłam od zasady wizyt adopcyjnych w domu. Rozmawiałam telefonicznie, spotkałam się i pojechaliśmy razem do Buku poznać psiaka. Kolejna rozmowa i dzisiaj spotkanie u weta. Gigant pojechał - i jak śmieć teraz zostanie wywalony. Nie wiem, jak da radę, siedząc z 2 innymi zwierzakami w kojcu, po takim zabiegu. Gdzie mam go zabrać? Nawet nie mam kiedy - kolejne akcje czekają, dwa domy do sprawdzenia, a praca? Ręcę mi opadły. Nigdy nie zrozumiem takiej bezmyślności i braku serca tych osób. Nie wiem, czy wątek jest czytany czy nie. Ale jeśli Gigantowi spadnie włos z głowy - nie odpuszczę.
  22. Gigant już w domu. Czekamy na wieści z domku. Prosimy o zmianę tytułu.
  23. Gigus już na stole na kastracji, lub może już po. Około 18.00 jadę po psiaka. Pani wet jeszcze dodatkowo zrobi porządek z ząbkami - oczyści pysio. Jak się zaleczy ranka - kąpanko i psiul jak nowy. Na smyczy taki mały cwaniaczek był. Cieszył się jak "wioskowy głupek" że w mieście paraduje. Każdemu mijanemu psu musiał wykrzyczeć swoją radość. Fajny pies z małego.
  24. Jestem, jestem. Bardzo Was przepraszam za milczenie, ale nie miałam i nie mam na dzisiaj wieści z nowego domu Joya. Ponieważ adopcja odbyla się poza nami, nie mam namiarów do Państwa psiaka. Mam jednak nadzieję, że sami się odezwą, rozumiem, że chcą dać psu czas na przyzwyczajenie się do domu, na aklimatyzację. Jak tylko się dowiem czegoś zaraz napiszę. Wielkie, wielkie dzięki Wam za zaoferowaną pomoc.
  25. Ja też nie wiem, jak dziekować wam wszystkim za pomoc a Pani Małgosi za dom. To jego wielka, ogromna szansa. też z niepokojem czekam na wieści.
×
×
  • Create New...