Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Nie wiem tylko czy ona jest czysto czarna czy raczej czekoladowa teraz. Na adopcyjnej umowie ma napisane czarno-czekoladowa.
  2. W czerwcu nasza Fundacja pomagała poszukac domu dla szczeniąt po labradorce - nawet miały swój watek. Pan obiecał suke wysterylizować, za to pomogliśmy szukac domków dla dzieciaków. PO kilku dniach dowiedziałąm się od Pana, że można zdjąć ogłoszenia, że psy w domach. Dostałąm też 4 umowy adopcyjne. Szczeniąt było 8. Chyba lilmo o ile pamiętam - byłas czujna i znalazłaś ogłoszenie na portalu netowym o sprzedazy tych szczeniąt - chyba tych kolejnych. Cóż. Suka na dzisiaj także nie została wysterylizowana - ale nic nie zrobię. Natomiast jest problem. Jedna z adoptowanych na naszą umowę suczek wraca. Pan ciężko się rozchorował (nie będe pisać szczegółów), Pani także a córka nie chce zająć się psem. Pies - znaczy sunia POla musi zniknąć natychmiast inaczej czeka ją schronisko. Ma 8 m-cy około (w czerwcu miałą 8 tygodni). Jest czarna i ponoć przemiła. Mam tylko kiepskie zdjęcia z komórki, nawet nie mam kiedy podjechać żeby zrobić lepsze. Nie mam też pomysłu. dzwoniłam do "hodowcy" żeby wziął małą na kilka dni, zrobił zdjęcia i poszukamy domu. JUtro ma dać znac, ale obawiam się że nic z tego nie będzie. Pani, też trochę niepowaznie - daje znac na ostatnią chwile, bo mąż wraca do domu po poważnej kuracji i psa ma nie być. Co robić. Macie pomysł, czy ktoś nie szuka młodziutkiej labki. Mam tylko 2 zdjęcia telefonem i kanał. [URL="http://img191.imageshack.us/i/polaw.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/4652/polaw.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/i/dsc000021.jpg/"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/4802/dsc000021.jpg[/IMG][/URL]
  3. Niestety ponieważ nasz wątek został wpisany w inny nie moge zmienić tytułu a szukamy tymczasu dla Oriego na kilka świątecznych dni. Błagam pomóżcie, żeby nie musiał iść do schroniska z powrotem, po tym co zaznał u kocyk w domu. Nie mam juz pomysłu. Co robić!
  4. Niestety nie zdążyłam jeszcze pojechać do Bashy. W tygodniu zadzwonię i się umówię z umową. Mam urwanie głowy. Mam nadzieję, że jest dobrze.
  5. Gotowy gotowy, im szybciej tym lepiej. Nawet - zdradze, jest już pierwsza jaskółka, która znalazła jkp. Czekamy na potwierdzenie.
  6. [quote name='gosia44z']Wiem jak to jest z tym czasem, cagle go malo. Pewnie spotkamy sie w przyszlym roku jak bedziesz miala troche czasu. Teraz przed swietami wszyscy sa zabiegani. Po swietach mam zamiar wyjechac na jakis tydzien. Moje zwierzaki zostana z corka. Jestem ciekawa czy Faro bedzie za mna tesknil, moze w ogole nie zauwazy mojej nieobecnosci.[/QUOTE] Myślę, że zauważy, nawet jeśli Ty nie zauważysz tego. On swoje wie i swoje czuje. Może jeszcze boi się to pokazać, żeby nie stracić. Może jakaś nutka w nim przestrzega przed człowiekiem. Alr to kochany pies. Tak się ciesze, że jest bezpieczny, że dałaś mu dom. Gdy do nas trafił, gdy zobaczyłam go po operacji w hotelu, załamałam się. To był totalny wrak. Dostawałam meile że powinnam go uśpić, że nie da rady. Nawet przez moment tak myślałam. Po czym głaskałam jego głowe, on patrzył (ma takie przejmujące oczy) i wiedziałam, że bęziemy walczyć o niego. Dzięki Wam, tu na dogo - dostał szansę. Małgosiu, dzięki Tobie - dostał dom i bezpieczeństwo. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!
  7. Mam już fotki, zaraz wstawię. Fajny jest malec Będę wreszcie pachnący [URL=http://img687.imageshack.us/i/frodo001.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4943/frodo001.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img692.imageshack.us/i/frodo002.jpg/][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/1680/frodo002.jpg[/IMG][/URL] Frodo z zawadiackim uszkiem [URL=http://img687.imageshack.us/i/frodo004.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4651/frodo004.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img692.imageshack.us/i/frodo005.jpg/][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/4821/frodo005.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imageshack.us/i/frodo007.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/6613/frodo007.jpg[/IMG][/URL] Szukamy domku. Asiui, a co powiedziała wetka? Gorączka spadła? Wszystko ok?
  8. Domek super, tyle że...tymczasowy. Margo, a możemy się podmówić o jakieś fotki Murzynka, do ogłoszeń. Wymienię może na ładniejsze.
  9. Ja to wiem, miałam go w objęciach. TYlko byle domek jego o tym wiedział. Może z ogłoszeń się dowie.
  10. [URL]http://www.allegro.pl/item850833147_klopot_cocker_spaniel_juz_starszy_prosi_o_dom.html[/URL] Tu juz jest. Mam nadzieję, że pomoże.
  11. Ma na stronie naszej. Teraz zrobię na allegro. i w inntch portalach.
  12. Foksik dzisiaj o 17.00 ma wizyte u weta. Ogladał go także szkoleniowiec i stwierdził, że pies mu się podoba. jest do ułożenia, niesttey dotąd nikt tego nie robił. Foksik nie zna komend, wypuszczony na podwórko biega na oślep. Nie wiemy, jakie sa inne relacje - z psami, czekamy na wieści od weta. Do ludzi nie ma agresji, ale charakter typowo terierkowy. Napisze wszytsko jak tylko Karina wróci i zda relację. Myślę, że do domu może iśc dopiero po kastracji. Dzisiaj dzwoniła 1 osoba z Kępna, umarł jej staruszek foksik. Ma w domu małą sunieczkę. Musimy sprawdzić relacje Foksika na psiaki i wykastrować, wtedy kto wie. Ale musze być pewna, że jest gotowy. Z tym jego postrzeleniem - boje się że będzie wracał. Raczej do mieszkania, gdzie musiałby siedzieć sam kilka godzin się nie nada. Protestuje wtedy. MYślicie że damy radę cos mu poszukać.
  13. Wieści z dzisiaj. Była kontrola weta. Wszystko pięknie już się goi i wygląda. Kłopot je wszystko, ma apetyt, jakby wiecznie był głodny. Jest niezwykle łagodny i potulny. Nigdy jeszcze nie pokazał ząbka ani charakterku. Dzisiaj gdy ogladał go wet wywalił się kołami do góry i sam pokazywał. Cudo nie pies. Mieszka z psem i sukami - i nic. Pies czasem go ustawia, jedna suka też, nawet się nie odgryzie. Może gdyby nie mieszkał z nimi miałby spokój, ale za to jest w pokoju a nie w boksie, ma miło i ciepło. PIlnie szukamy domu, juz może do niego maszerować!!! Albo tymczasu!!!
  14. Jednak psiak siedzący w schronie na stercie śmieci sam tam Asiu nie przyszedł. To ogromnie ruchliwa ulica, zresztą sama wiesz. On zaniedbany był. Jeśli nie rozwija się nic, to super wieści. Postaram się w prszyłym tygodniu jakos się umówić i podjechac żeby pokazać go wetce. Jutro, jeśli wszystko będzie ok można go skomunikowac z załogą - i będziemy czekac na wieści i przede wszystkim zdjęcia, żeby już wystawić go w ogłoszenia. Asiu - ogromnie Ci dziekuję. Robisz dla niego wielką robotę. Jak zaufa człowiekowi, będzie to Wasza zasługa!!!
  15. Bardzo mnie martwi, że ona tak się boi. Ktos skrzywdził dzieciaka. Mam tylko nadzieję, że jest na tyle mały - młodziutki, że szybko zrozumie, iż człowiek bywa także ok. Może Asiu Twoje psiaki go nauczą. Pokażą, że podchodzą i jest dobrze. Jak ktoś ma doświadczenie, napiszcie proszę. Paulina - jak myślisz?
  16. Na razie nic nie wiemy. Myśle że jkp napisze wieczorem. Mam wrażenie, że on mały będzie. Główka drobna, brzuś pełen robali chyba. Łapiny drobne. Oby tylko się pozbierał. Nawet ogłoszeń jeszcze nie robię. Czekamy!!
  17. Frodo ma około 3 miesięcy. To psiulek postury jamniczkowej, nawet łapinki takie krzywawe, krótkie i łebek - hmm, pinczerkowaty. Ważył około 3,2 kg. Świetnie przyklejone, załamane uszka. Fajny myslący maluch. [URL="http://img16.imageshack.us/i/frodop.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2360/frodop.jpg[/IMG][/URL] Frodo w czułych objęciach Asi.
  18. Super foty, dzięki wielkie Paula. Juz je wstawiam na allegro i do ogłoszeń.
  19. Oj naszczekał na mnie naszczekał. Więc zaświadczam, że zyje i jest. Fajny mały.
  20. Musi przetrzymać, a że zmeczony to mam nadzieje, że w końcu zaśnie. Od ludzi nic dobrego nie zaznał chyba, to i nie garnie się do nich. Oby sie szybko przekonał. Jak kwarantanna minie - te 2-3 dni to będzie pewnie z ludźmi częściej. Dzięki wielkie Asiu - i Asiowa Córeczko!!!
  21. Dzisiaj Snuszkak zdzwoniła do mnie z alarmem, że w schronie na stercie śmieci siedział maleńki szczeniak. Złapała go, ale ponieważ w domu na tymczasie jest szarik nie było opcji zabrania malca. Wpakowała go do wolnej klatki, jednak ich stan jest średni raczej i mały - niewiele brakowało, żeby się w niej zawiesił. Jakoś zabezpieczyła, wróciła do domu i zadzwoniła do mnie. Pomysłu nie miałam, ale obie wiedziałyśmy, że jeśli tam zostanie, zginie. Ubłagany TZ zgodził się jechać - mimo planów na dzisiaj - po psiaka, a wspaniała jkp - zgodziła się przygarnąć małego na tymczas. Kasia pognała do schronu z powrotem, zabrała malucha do siebie a my już byliśmy w drodze. Zapakowany w ręcznik smierdzący i maksymalnie zapchlony dzieciak w moich ramionach trząsł się jak galareta, ale ciepło samochodu go wyciszyło. Pojechaliśmy prosto do weta - i dobrze! KASIU - uratowałaś mu życie. Gdyby nie Ty i siła przekonywania, jutro, pojutrze by go nie było. Mały ma wysoką dość gorączkę. jest osowiały. Choroby skóry nie ma, natomiast tonę pcheł, których go natychmiast pozbawialiśmy. Wzdęty brzusio, od robali chyba. Smutne, przygaszone ślepka. Nie wiem co go spotkało, ma połamane kiełki. Mamy nadzieję, że pod troskliwą opieką Asi Frodo dojdzie do sił i wróci mu radość życia. Trzymajcie za niego kciuki. Zdjęcie mam 1 z objęć Asi. Jutro mamy obiecane inne fotki.
  22. Zaraz po weekendzie wybieram się podpisac umowę i z wuzytą. A żeby jkp nie było smutno, dzisiaj dostarczyłam kolejne zwierzę. Snuszkak zawiadomiła, że w schronie na stercie śmieci jest maleńki szczeniak. Gdu złapała psiaka i wpakowała do kojca, chciał wyjśc i zawiesił się głową między otworami w klatce. Nie miała co zrobić. zadzwoniła do mnie. Pojechaliśmy z TZ-em mimo że zachwycony nie był bo miał dzisiaj sporo roboty. Ale inaczej kicha by była. Zaraz zakładam wątek. Pies nazywa się Frodo i ma ok. 3 m-ce. Malizna.
  23. [URL]http://www.allegro.pl/item847093790_malenka_buba_ma_6_tygodni_kto_przygarnie_mala.html[/URL] Ogłoszenie suiostry Bibi, Buby. Jej zdjęcia i info zamieściłam na wątku Buby. POmocy w szukaniu domu proszę - musi stamtąd szybko zniknąć.
  24. Basha już w Poznaniu. POjechała z jkp do domku tymczasowego. Pan zainteresowany jej adopcją miał przyjechać do Pani Asi żeby zobaczyć sunię na zywo - widział w necie i stwierdził, że zabiera ją do siebie. Czekam na wieści, czy przyjechał i czy wzbudził zaufanie ostrożnej i czujnej - na szczęście, Pani Asi. Najważniejsze, że obie malizny w cieple. Lilmo, proszę, wielkie, wielkie podziękowania przekaż swojej wspaniałej Mamie. Jesteście wielkie i cudowne. szkoda że tak daleko - nie byłoby tak trudno działać bez oparcia na miejscu. Ale ważne, że jesteście z nami i naszymi psiakami - a sama widziałaś, że są tego warte.
×
×
  • Create New...