Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30663
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    225

Everything posted by agat21

  1. Dziękuję bardzo również za Wasze opinie. Wszystkie bardzo sobie cenię, bo jestem w rozterce. Wczoraj dostałam zdjęcie z podpisem, że rodzina bardzo już czeka na Trevorka, że syn sam poszedł zakupić dla niego pierwsze potrzebne rzeczy. Z Agnieszką poza tym wszystkim muszę się naradzić, kiedy najlepiej zrobić ten zabieg ze względu na dobro samego Trevora, bo ma momenty, że widać wyraźną poprawę w chodzeniu, a są chwile, kiedy wydaje się, że jest nawet gorzej. W takiej sytuacji, jeśli nie ma poprawy dobrze jest zrobić zabieg jak najszybciej.
  2. Dzięki za opinie :* Agnieszka też ma trochę mieszane uczucia. Na początku jak przyjechali, to zrobili bardzo dobre wrażenie, pan miał dobre podejście do psa, widać, że jest obeznany ze zwierzakami. Trochę się zmieniło, jak wyszły te ich wątpliwości. Nie wiem, czy oni będą chcieli czekać do sierpnia na psa, ale to w sumie może być dobry sprawdzian, czy im zależy naprawdę na Trevorze. Poza tym nie chcę mu mącić w łepku, że raz jest tu, raz gdzie indziej. Do zabiegu chyba lepiej niech zostanie w hotelu, chyba, że zgłosi się ktoś bez zastrzeżeń. Tak chyba im przedstawię sprawę. A może najpierw pojadę sama na PA? I wtedy coś więcej zobaczę?
  3. A tak dziś Trevorek, któremu schody już nie straszne, czekał na Agnieszkę, aż posprząta w kociarni na piętrze A tak pilnuje jej już na dole :)
  4. Wczoraj miałam pierwszy telefon w sprawie Trevora jako rezultat mojego ogłoszenia. Dzwonił pan, który mieszka pod Warszawą z rodziną w szeregowcu. Szuka psa rodzinnego, ponieważ ma 4 dzieci..! Najmłodsza córka ma 4 lata, najstarszy syn chyba 12 lat. Pan miał w swoim życiu 2 owczarki niemieckie. Jeden był do końca zycia u niego w domu, drugi (sunia) została oddana komuś w rodzinie jak pojawiło się najmłodsze dziecko, bo były problemy z agresją. Bał się o dziecko. Powiedziałam mu o najnowszej diagnozie dotyczącej łapy Trevora. Nie zraziło go to. Pojechał z najstarszym synem od razu od hotelu poznać Trevora. Mimo, że to od nich prawie 1,5 godziny w jedną stronę. Najpierw siedzieli z godzinę w domu i gadali z Agnieszką oraz karmili Trevora smaczkami, a potem wzięli go na spacer. Potem dostałam smsa, że Trevor bardzo im przypadł do gustu, ale mają kilka wątpliwości i muszą się zastanowić. Odpisałam, żeby zastanowili się na spokojnie, bo to decyzja do końca życia Trevora. Dzisiaj miałam telefon. Po naradzie rodzinnej - chcą Trevora, są gotowi wziąć go praktycznie zaraz, żeby wykorzystać wakacje na aklimatyzację psa i rodziny, a na zabieg i rekonwalescencję przywieźliby Trevora na 2 tygodnie z powrotem do hotelu, bo i tak jadą na początku sierpnia na wakacje i wtedy Trevor byłby pensjonariuszem hotelu tak czy siak, poza tym żeby zabieg był w tej samej klinice, gdzie rozpoczęło się leczenie Trevora. Ale.. jeśli po zabiegu okaże się, że pies ma jakieś powikłania, jego stan będzie wymagał sporej opieki, jakiś paraliż, wózek inwalidzki itp. - nie będą w stanie tego udźwignąć tego przy czwórce dzieci. Uczciwie to mówią. Z jednej strony cenię bardzo takie postawienie sprawy, z drugiej - martwię się, bo pytanie jaki stan Trevora będzie według nich poważny, a jaki jeszcze do udźwignięcia? A jeśli coś innego mu się stanie? Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że wiek i dolegliwości Trevora ich nie odstraszył, że zawsze ktoś z Trevorem by był, bo żona pana z dwójką dzieci jest ciągle w domu, więc nie byłby narażony na samotność, miałby dużo spacerów (dzieci już ustalają grafik! :), pieszczot, uwagi, ale z drugiej ..? Oni proponują, żeby na PA przyjechać już z Trevorem, żeby poobserwować, jak pozostałe dzieci na niego będą reagować, i jak on zareaguje na nie. I jeśli wszystko będzie ok, to mógłby już zostać. No i biję się z myślami. Powiedziałam panu, że też muszę się zastanowić i dam mu niebawem odpowiedź. Jak to widzicie?
  5. Wet dostał dziś od Agnieszki filmiki pokazujące jak Trevor chodzi po schodach, i trochę ostudził zapędy puszczania Trevorka na takie przeszkody. Bo można go za mocno sforsować. Raczej po płaskim zaleca spacery ;)) Chyba Trevor dobrze trafił.. Porównanie do wina dobre, dobre .. ;))
  6. Ja myślę, że jednak on tylu lat nie ma. Nie zachowuje się jak starszy pies. Myślę, że przez całe życie nie zaznał dobrego traktowania, żywienia, opieki - i to wszystko zrobiło go tak zniszczonym psem :(
  7. Steryd działa! :)) Dzisiaj Trevor jest bardzo żywy, śmiga po schodach bez żadnego problemu, mimo, że wcześniej podchodził do nich z wielką rezerwą. Za Agnieszką łazi krok w krok i domaga się uwagi i zabawy. W pewnym momencie musiała zamknąć go w kojcu z dużym smakolem do gryzienia, bo nic nie dawał jej zrobić :D
  8. Żal Tinusia, ale miał dobre życie z Wami - to najważniejsze.Teraz szczęsliwy biega ile tchu po łąkach za TM. Dawno nie widziałam Moriska. Co u niego?
  9. Hurraaa! No i takimi wiadomościami należy konczyć dzień :))) Powodzenia Spineczko szczęsciaro!
  10. Ale fajnie! No to musi się teraz udać wyciągnąć Aleksa, to znak, że się uda, skoro takie miejsce się zwalnia ;))
  11. No to kciuki wielkie ogromniaste za spektakularną adopcję (a czyjąż to? ;) i za Aleksika.
  12. Tak, ćwiczenie łapki konieczne, żeby wzmocnić mięśnie, tak ok. 2 - 3 miesiące, żeby po operacji mógł normalnie na tej łapie chodzić. Ale jeśli nie będzie poprawy okołosterydowej, jeśli nie zrobi się sprawniejszy teraz w najbliższych dniach, to zabieg trzeba będzie wykonać od razu. To strasznie biedny pies. Dobrze, że zaczął chodzić mi po głowie, jak go zobaczyłam na zdjęciach, jakoś chyba telepatycznie przekazał mi wołanie o pomoc.. :( Masz rację, że najważniejsze, że wiadomo już co mu jest i jak mu pomóc.
  13. Operacja chyba z 600 - 700 zł będzie kosztować, ale muszę dopytać. Może coś źle zrozumiałam. Operacja jest konieczna jeśli mamy poprawić sprawność Trevorkowi, samo tu się nic nie naprawi :(
  14. Cudny wesoły psiaczek :) Jeśli trafi w normalne warunki będzie rwał wszystkie serducha aż miło ;))
  15. No i taka bieda się okazała z Trevorka. A jednocześnie znowu podziwiam go za jego spokój, cierpliwość i oddanie człowiekowi mimo cierpienia, jakie na pewno przeżywał. Kochana mordka.
×
×
  • Create New...