Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30303
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. A tu za leczenie (na fakturze jest wpisany pies właścicielki hotelu, całe leczenie każdego zwierzaka ten gabinet wpisuje na jej pierwszego psa). Kwota obejmuje również chipowanie za 50 zł, ale tę rzecz wzięła na siebie nowa rodzina suni, także mi do zapłaty zostało 130 zł
  2. Uff, jestem. Najnowsze wieści są takie, że sunia jeszcze w nocy trochę brudzi, ale apetyt wrócił. No i autystyczny synek, który ostatnio nie chciał nigdzie wychodzić,m po raz pierwszy od dawna wyszedł z domu: najpierw z mamą na zakupy, żeby zakupić wyprawkę dla pieska, a potem poszedł na długi spacer z mamą i "pieskiem" :) Nasza maleńka czyni cuda :) Po rozmowie telefonicznej opowiem więcej :)
  3. Nikt do suńki nie zagląda, a ja mam takie dobre wieści.. Koleżanka p.Agnieszki z hotelu zabrała dziś sunię do domu :) Na stałe :) Dom znany, sprawdzony, cała rodzina przyszła parę dni temu, jak sunia jeszcze była zdrowa, zapoznać się z nią. To młodzi ludzie z dwójką dzieci - kilkuletnimi córką i synkiem, chłopiec jest autystyczny, najbardziej się martwili czy on nie będzie się suni bał, ale pokochał ją od razu :) Już mocno dopytywał się kiedy sunia będzie w domu. Zdecydowali się wziáć sunię już teraz, wetka powiedziała, że już sunia jest na tyle w dobrym stanie po dzisiejszych lekach, że może iść do domu. W razie czego oczywiście będą leczenie kontynuować u tej samej wetki. Jutro się z nimi zdzwonię, a po powrocie pojadę na wizytę poadopcyjną. Umowę adopcyjną spisała Agnieszka z hotelu. A tu sunia we własnym już domku:
  4. Dzisiaj po nocy znowu kupa rzadka, ale nie buraczkowa i nie tak śluzowata, sunia ma apetyt, w sumie wetka podejrzewa, że może to być rotta wirus albo jednak lekka parwowiroza. Dzisiaj jeszcze jedna kroplówka i koniec.
  5. Przepraszam, chyba na szczęście fałszywy alarm, test na parwo niejednoznaczny, więc wetka wolała przyjąć gorszy wariant, dała surowicę. Ale chyba psina miała jakąś inną niedyspozycję, jeszcze jedna kroplówka będzie, bo się odwodniła przy biegunce, ale idzie ku lepszemu :) Koszty wyniosą ok. 130 zł. Ta krostka koło szwów to w sumie nie wiadomo co, chyba zbieg okoliczności, że się pojawiła akurat teraz.
  6. Anula, dzięki wielkie, pech chciał, że to się wszystko dzieje podcza mojego wyjazdu do Włoch, jestem z doskoku w necie :( Agnieszka z hotelu wzięła sunię do weta, u którego leczy swoje zwierzaki, stara się jak może. Bardzo boi się o swoje staruszki, dla nich to byłby wyrok. Teraz bardzo się ucieszyła za zmiany diagnozy, ale poprosiłam ją o więcej konkretów, jestem z nią w kontakcie smsowym. Dla mnie to trochę dziwne, ta zmiana diagnozy. Oczywiście będę przeszczęśliwa jak się okaże, że to nie parwo.
  7. Tysiu, nie zdąžyłam odesłać, bo wyjechałam. Przed chwilą dostałam wiadomošć, że jednak lekarka zmienia diagnozę, że to zatrucie.. Nie wiem co o tym myśleć. Czym niby ona miała się zatruć? Jak można pomylić parwo z zatruciem? Przecież jakiś test paskowy podobno robiła? Ręce mi opadają, mam świeżo w pamięci 3 dni jeżdżenia z moim psem po lecznicach, wyciągnięte 1100 zł na durne badania, leki, kretyńskie diagnozy, żeby w końcu na moje żądanie prześwietlić psu przełyk i znaleźć tam drzazgę z kości kurczaka, którą złapał na spacerze.. Staram się dopytać hotel o szczegóły, dlaczego diagnoza się zmieniła. Czy jest możliwe, że po teście na parwo można się pomylić? Jak czegoš się dowiem - dam znać.
  8. Słuchajcie, nie jest dobrze, bladym świtem zaalarmowała mnie Agnieszka z hotelu, że sunia wymiotuje pianą z czerwonymi malutkimi plamkami, kupa znowu luźna, galaretowata, brązowoburaczkowa. Wczoraj nic nie chciała jeść, dzisiaj rano też nic. I jeszcze poniżej szwu na brzuszku wyskoczyła jakaś grudka :( Wygląda jak kleszcz, ale to nie jest kleszcz. Sunia jedzie do weta za niedługo. Bardzo Was proszę o kciuki i pomoc finansową w leczeniu suni. Mam nadzieję, że to nic poważnego, ale badania trzeba pewnie będzie zrobić, nie wiadomo nawet jakie.. Ale się denerwuje, nawet nie mam jak podjechać do nich... jezu
  9. Jestem "z doskoku" na chwilę i bardzo pięknie dziękuję za pomoc: Mazowszance za pomoc w sterylce, Koji za stałą, Kiyoshi za ogarnianie wątku i dzielne zastępstwo. <3 <3 <3
  10. Kochane, jutro rano wyjeżdżam na 5 dni, proszę Was bardzo - zaglądajcie do malusi. Jak będę mieć możliwość, to oczywiście się pojawię na dogo, ale nie mam pewności jak z tym będzie..
×
×
  • Create New...