Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30657
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    225

Everything posted by agat21

  1. Bardzo dziękuję za 100 zł, które dotarło na prośbę Oleny84 od Maćka777. Bardzo dziękuję! Jutro zrobię rozliczenie wieczorkiem, jak już dojadę do hotelu.
  2. Jest masywny, wygląda przeuroczo na tych swoich króciutkich łapkach. Ale brzuszek niestety przyrośnięty do kręgosłupa :( Dopiero powoli nabiera apetytu, przy mnie nabrał ogromnej ochoty na chrupki i domagał się, żeby mu dawać. Test na kota super - w sumie to lepiej, żeby kot nie niego nie patrzył, bo wtedy psiaczek jest lekko niepewny :D
  3. Udało mi się dziś dojechać do hotelu, chociaż akurat była niezła ulewa i gooowno było widać w tej miejscowości, gdzie jest ten hotel :DDD Psiaczek jest na razie w domu, pani obserwuje czy wszystko z nim ok, w przyszłym tygodniu będzie zaszczepiony i wtedy zapozna się z pozostałymi psiakami. Na początku się mnie bał, nie chciał podejść, wręcz chciał uciec z domu. Ale po chwili kiedy trochę do niego poprzemawiałam, podszedł i wsunął łepek mi pod rękę!! A potem to już było tak: No i próba wchodzenia na kolana!
  4. Malagosku, przelałam na Twoje konto kasę z bazarku, proszę potwierdź, jak dotrze.
  5. Z mojego bazarku herbaciano - kosmetyczno-... jest 201,65 zł dla Fado. Zakupiłam mu znowu gryzaki za 100 zł z groszami (powyżej 100 zł zamówienie ma darmową dostawę), żeby miał czym się zająć w kojcu, ostatnie bardzo mu "podpasowały", więc przelewam 101 zł na konto Elika dla Fado.
  6. Na razie nie dzwonię i nie pytam. Mam wrażenie, że lepiej dać im czas, niż sprawiać wrażenie, że "wisi" im się nad głową. Nie chcę powtarzać panu po raz setny tego samego.
  7. .. i kulturalnych, obytych, co to i podyskutować z nimi można - na przykład o sztuce, zadbać o ducha... a po dyskusji zadbać też o ciało i posportować się :)
  8. Zasilam konto Treka kasą z bazarku herbaciano - kosmetyczno... Przydała się :)
  9. A teraz kilka słów o psiaku. Rozmawiałam wczoraj wieczorem z panią z hotelu, miałam dziś się tam wybrać, ale musiałam awaryjnie dziś lecieć do weta z moim psem, a dodatkowo i u pani w hotelu była smutna rodzinna uroczystość, więc nie za bardzo bym tam dziś pasowała. Pojadę w poniedziałek po pracy. Piegusek (tak go roboczo nazwałam) wcale nie jest otyły. Pani powiedziała, że on ma taką specyficzną budowę, że ma masywny tułów (wielkości jak u boksera) i łapki jamnika. W związku z tym psiak wygląda na grubiutkiego, tymczasem jest dość wychudzony. Żołądek ma skurczony, nie był w stanie zjeść porcji, które w hotelu jedzą małe psiaki. :( Dopiero dziś zjadł więcej. Jest spokojny, nawet trochę lękliwy, ale mam nadzieję, że szybko przekona się, że nie ma już powodu się bać. Na razie został odrobaczony, niedługo będzie zapoznawany z innymi psami, jak minie niebezpieczeństwo, że mógłby im coś sprzedać.
  10. Jesteście wspaniałe :))) Dałyście normalne życie kolejnemu psu. Nie zadeklaruję się na razie, bo sama jeszcze nie wiem na czym stoję (lub leżę! :DDD z nowym psiakiem z radys)
  11. Dziękuję Wam najserdeczniej za odwiedziny, za dobre słowa i chęć pomocy. Przepraszam, ale tydzień mam bardzo bardzo zajęty w pracy, praktycznie nie ma mnie w domu, dopiero dziś pierwszy dzień pełny w biurze i nawał zaległości po wyjazdach. Nie mam czasu na pisanie na dogo, postaram się nadrobić wszystkie zaległości w weekend. W weekend też wybieram się do hotelu, gdzie jest psiak, żeby osobiście go poznać i poznać też hotel.
  12. Jutro będzie zdjęcie Treka z kolejną kobietą ;) Dziś już padam na pysk
  13. Bardzo Ci dziękuję za ten piękny i szczery wpis. Masz wiele racji w tym, co piszesz. Zawsze biorę pod uwagę, ze dom, który bierze psa ma inne doświadzczenia i inne spojerzenie na całą sytuację. I ma do tego prawo. Ale z drugiej strony własnie po to są te długie rozmowy telefoniczne, wizyty przedadpcyjne, spotkania z psem, zeby na pewne rzeczy tych ludzi przygotowac. Poświęcamy na to masę czasu i energii. Dlatego potem tak bardzo boli jak dorośli ludzie zachowują się jak dzieci i tak, jakby nigdy tych rozmów i spotkań nie było. I próbują szukać winnych problemów z psem wszędzie tylko nie u siebie. To bardzo przygnębiające.
  14. Z góry płacę, bo pani z hotelu mnie nie zna jeszcze, to hotel polecony przez inną osobę, ja tez go jeszcze nie znam. Dopiero w weekend bede miwc czas zeby tam pojechac
  15. Na zdjęciach widzę, że ma też coś pod brodą. Oj, chyba szybko muszę prosić o zabranie go do weta. Na razie poszło 400 zł na hotel.
  16. Piesio pierwszą noc przetrwał spokojnie. Chociaż widać, że nie jest przyzwyczajony do bycia w domu - bardzo ziajał, ponadto obsikiwał co się dało. Natomiast w ogrodzie od razu lepiej, zaczął węszyć i poznawać wnikliwie teren. Nie umie chodzić na smyczy. Jest dość lękliwy, osowiały, ale chętnie podchodzi po smaczki :) Łapka wydaje się być w porządku, natomiast trzeba będzie sprawdzić dlaczego z jednej strony ma jakieś dziwne wgłębienie.. Z dokumentów wynika, że pies spędził w radysach ok. roku. Wtedy chyba było zrobione zdjęcie z tą łapką w górze. Myślę, że mógł być po wypadku. Łapka jakoś wydobrzała, ale nie wiadomo co jeszcze mogło mu się stać. :(
  17. Nie wiem co na to pani, nie miałam okazji z nią rozmawiać, wszystkie rozmowy były z panem. Na razie jednak nic sensownego nie napiszę, muszę ochłonąć. Za dużo mnie ta rozmowa kosztowała.
×
×
  • Create New...