Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Jutro pierwsi państwo jadą poznać Pieguska. :) Dosyc młodzi ludzie z 7 letnim synem. Pani brzmi dość sensownie przez telefon. Zachwyciła ich łagodność psiaka wobec dzieci. Na razie mam rezerwę, zobaczę co po wizycie powie mi jutro Aga. Drudzy państwo, młodsi, bez dzieci mają się umówić na przyszły weekend.
  2. Odbyłam dwie rozmowy w sprawie Pieguska. Obie całkiem sensowne, ale na spokojnie. Najpierw niech jedni i drudzy państwo pojadą do hotelu poznać Pieguska, potem zobaczymy jakie obie strony będą miały wrażenia. Tym razem ja już nie pojadę z nikim. Nie będę robić za kierowcę, przywoziciela, odwoziciela, bo chyba ludzie tego nie cenią.. Niech się sami wykażą
  3. U Fado wszystko w miarę dobrze. Piszę "w miarę" z wiadomych względów. Żyje sobie swoim rytmem i w swoim świecie. Z całego serca dziękuję wszystkim wspierającym psiaka. ❤❤❤❤❤ Postaram się ponegocjować trochę cenę. Chyba w obecnej sytuacji ma to rację bytu.
  4. Piegusek wrócił już całkowicie do siebie, wrócił mu apetyt i nieustanne żebractwo o głaski :))
  5. Ależ się cieszę! Wspaniale! Niech maleństwo używa życia wśród dobrych i kochających ludzi :)
  6. Idzie wspaniale :) To i tak szybkie tempo :)
  7. Dawno mnie u Korcia nie było, ale tyle się dzieje.. Trzymam cały czas mocno kciuki za najlepszy dom dla niego, za taki, jaki uszczęśliwi wspaniałego Korcia :)
  8. Pierwsza noc nadspodziewanie spokojna, żadnego piszczenia, szczekania. Trekuś jeszcze wciąż trochę przestraszony nową sytuacją, ale coraz mniej. Rano spacer i śniadanie bez żadnych problemów :)
  9. Oby chociaż Trekusiowi zajączek dobrze załatwił. Bo Pieguskowi mu nie wyszło ;)
  10. Tak, to ten młody sympatyczny człowiek spod Wrocławia :)) Miał przyjechać po Trekusia jutro, ale dziś udało mu się załatwić samochód. Więc już dziś Trekuś pojechał do swojego domu i swojego człowieka. Dexterka napisała, że chętnie poszedł do samochodu, nawet specjalnie na nią się nie oglądał, mimo że tak ją kochał!! :D No, typowy facet ;) Na razie pan będzie przez kilka dni w domu, będzie oswajał Treka ze sobą i z nowym miejscem. Będzie na parę minut codziennie go zostawiał samego. Potem idzie na noc do pracy, ale nie boi się ewentualnych zniszczeń, bo dom i tak do remontu :D Więc Trekuś może drapać ściany i drzwi ile wlezie :) Dojechali szczęśliwie. Podobno wszystko ok, tylko schodów się boi. Czekam na zdjęcia
  11. Piegusek przespał noc spokojnie, rano o 6.00 Aga na siłę wypchnęła go do ogrodu razem z Arią. Aria o tej porze ma powitanie słońca i Piegusek ziewając musiał wyjść razem z nią. :D Od Gabi otrzymał kwotę 136,22 zł z bazarku - wielkie wielkie dzięki Gabuniu!
  12. Zawiozłam dziś Pieguska z powrotem do Agi. TZ mi pomógł i tym razem on siedział z tyłu i tulił Pieguska, który w samochodzie najchętniej wszedłby człowiekowi do kieszeni albo pod pachę. Dziś był wyjątkowo zestresowany, zasiusiał cały tył samochodu :( Mimo, że TZ tak go tulił i uspokajał. Ale to jednak godzina jazdy .. Po przyjeździe rzucił się w ramiona Agi i szczeniorki i poleciał przywitać się z ogrodem a potem prosto to domu. Jeszcze byliśmy w drodze powrotnej jak Aga wysłała mi filmik jak Piegusek leży ze szczeniorką na posłanku i zajada jej gryzaki a ona zachwycona na niego patrzy. Chyba się za wujciem stęskniła ;)
  13. Kolejny psi anioł opuścił ten padół. Dobrze, że odszedł kochany i nie sam. Ale bardzo smutna wiadomość ;(
  14. Przy Was każdy pies załagodzi swoje strachy i smutki :) Jesteście prawdziwą grupą terapeutyczną ;DDD
  15. Wczoraj wieczorem myślałam, że to kwestia czasu. Dzisiaj wiem, że pani nie ma dostatecznie dużo siły i determinacji, żeby ustawić swoją sunię. Mam wrażenie, że to sunia rządzi w tym domu. Jeśli pani nie ma charakteru, to nie będę narażać Pieguska na taki stres. On zasługuje na naprawdę wspaniały dom, a nie taki, gdzie łaskawie będą go tolerować..
  16. No i nie wiem co napisać. Tyle się wydarzyło wczoraj i dzisiaj.. Spróbuję po kolei. Parę dni temu zadzwoniła do mnie pani z Warszawy. Zawsze miała w domu psy. Ostatnio miała dwa psy, które przeżyły u niej sporo lat, oba po przejściach, jeden z mordowni, drugi znaleziony. Niestety odeszły po długich chorobach i leczeniu, najpierw psiaczek, potem sunia. Pani bez psów wytrzymała półtora miesiąca. Dwa miesiące temu pojechała do schroniska w Celestynowie zaadoptowała młodą sunię, krótkołapną wilczkowatą suńkę. I teraz pomyślała o towarzyszu dla niej. Znalazła ogłoszenie o Piegusku. I bardzo jej się spodobał. Rozmawiałyśmy długo. Pani bardzo fajna, wrażliwa, psiolubna. Bardzo się doptywała jaki Piegusek jest dla innych psów. A on anioł jest dla innych psów. Umówiłyśmy się na piątek na wspólny wyjazd do hotelu. Razem z psicą oczywiście, żeby psy się poznały. Wczoraj popołudniu zabrałam panią i jej sunię i pojechałyśmy pod Skierniewice. Był długi spacer z oboma psami. Całkiem nieźle sobie radziły. Nie wchodziły sobie w drogę, razem coś nawet obwąchiwały, fajnie razem się prezentowały, chociaż sunia raczej rwała do przodu, a Piegusem trzymał się bliżej nas. Potem było spotkanie w ogrodzie. Piegusek bardzo się spodobał pani. On się w sumie podoba każdemu kto go pozna ;) Potem zaczął bardzo subtelnie próbować sobą zainteresować sunię, podchodził do niej z różnych stron, zachęcał do zabawy, napierał ciałkiem, merdał ogonkiem. Powiem Wam, że serce mi się rozpływało jak to widziałam. To cudowny pies :) No i zapadła decyzja: wracamy do Warszawy w czwórkę! Pani powiedziała, że Piegusek bardzo jej się spodobał i jej suni chyba też. Że będą stanowić takie dream- team :) Odwiozłam towarzystwo pod dom, Piegusek dostał karmę w wyprawce na pierwsze dni. Wieczorem wysłałam smsa z pytaniem jak pierwsze chwile w nowym domu. No i się okazało, że dream team na spacerze i owszem, ale w domu już jednak nie. Sunia bardzo warczy na Pieguska, rzuca się na niego z zębami. Piegusek ze stresu trzyma się tuż przy pani cały czas, sika na wszystko co możliwe :( Na spacerach jest ok, ale w domu - dramat. Dziś wieczorem dzwoniłam znowu, niestety nie ma poprawy. Sunia coraz bardziej próbuje go zdominować, jest coraz bardziej zazdrosna. Piegusek chowa się przed nią w łazience. W nocy zgoniła go z posłania, spał przy łóżku pani. Pani jest bardzo przykro, bo Piegusek jest niekonfliktowy, schodzi z drogi suni, ale nie wzięła pod uwagę, że to jej sunia nie będzie chciała kompana w domu. Chce mi się płakać, bo myślałam, że to jest dom, na jaki Piegusek czekał. W poniedziałek jadę po niego i zawożę go z powrotem do Agi.
  17. Dzięki za potwierdzenie :) Wszystkiego dobrego w te wiosenne piękne święta. Mimo, że mniej tłumne, to na pewno mogą być dobre.
  18. Wspaniałe wieści! Bardzo się cieszę! Tak się martwiłam, że takie cudowne suczydełko nie ma powodzenia, a tu już ma! :)) Oby jej się dobrze działo w nowym domu i żeby była bardzo kochana i rozpieszczana ;)
×
×
  • Create New...