-
Posts
30621 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
224
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Podkreślę w moim ogłoszeniu. Filmików nie da się dołożyć do ogłoszenia niestety. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Asiu, pięknie Ci dziękuję! -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
.. mogę tylko liczyć, że Zoranek swoim czarem jednak tę miłość rozbudzi. Nie macie pojęcia jaki to cudowny i bezproblemowy pies. Anioł wcielony. Ze wszystkimi domownikami się wita, na każde cmoknięcie, gwizdnięcie na spacerach przybiega, bardzo czujny i zorientowany na człowieka, nie szczeknął do tej pory nawet raz. Jak zwędził siorze rajstopy z krzesła, natychmiast po zestrofowaniu go - oddał, a potem przez 5 minut siedział przed nią i podawał jej łapę w geście przeproszenia. Niestety - tak serio już mówiąc - wygląda mi na to, że mieszkał kiedyś przy kimś bardzo surowym i bezwzględnym, bo on się tak stara zasłużyć na uznanie, że aż mi serce się kraje - jak krzywdzone dziecko. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Byłabym najszczęśliwsza, ale nie da się nikogo zmusić do miłości.. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Baardzo dziękuję Gabusiu! Pieniądze dotarły -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
agat21 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Bohater dotarł wczoraj późnym popołudniem przywieziony przez Bohaterkę Aśkę. Wysiadł ochoczo z bagażnika, przywitał się ładnie z komitetem powitalnym, czyli moją siorą i ze mną.. no i zaczęło się jego miejskie życie. Po drodze do klatki schodowej węszył pod każdym krzaczkiem i kamyczkiem, łowił wszystkie nowe zapachy oraz uwiódł już jednego sąsiada. Problem pojawił się przed windą. Bardzo niepewnie do niej wszedł, a potem jechał leżąc na podłodze lekko przerażony. W domu od razu obszedł wszystkie kąty, wypił michę wody i zjadł niewielką porcję puszki. No i poszliśmy na pierwszy spacer nad Wisłę. Winda znowu była groźna ale udało mi się go za obrożę wprowadzić do niej. Spacer długi, Zoranek cudnie chodzi na smyczy (Kasia zrobiła świetną robotę!) - mimo, że przecież tyle nowych zapachów wokół. Trochę przeraził go oczywiście ruch uliczny, a na odgłos przejeżdżającego autobusu przypadł do ziemi. Ale wszystkie mijane psy witał przyjaźnie machaniem ogona. Każdą kałużę nawiedzał, widać, że to typ psa błotnego Natomiast na widok szerokiej Wisły zbaraniał i stracił całe zamiłowanie do wody Trawy i zarośla podobały mu się oczywiście bardzo - pewnie przypominały mu hotel. Wszystkich ludzi po drodze zaczepiał, chyba szukał Kasi, i wszyscy go zaraz głaskali i zachwycali się. Bo też pies jest zachwycający Przy powrocie do domu problem z windą urósł już do znacznego problemu, pies położył się na podłodze na korytarzu i kategorycznie odmówił wejścia, musiałam go prawie wnosić. W domu przywitał się z ręsztą domowników w międzyczasie przybyłych do domu, wtrąbił drugą część obiadu i zaczął ponowne zwiedzanie i zbieranie głasków od wszystkich domowników. Okazało się, że pięknie siada na komendę i podaje łapę (zachwyciło to siostrzeńca), no i bardzo lubi smaczki Rano zapytałam siorę jak minęła noc. Otóż bardzo dobrze i spokojnie, pies spał z najmłodszym domownikiem - i to dosłownie, bo władował mu się do łóżka! Nie było żadnego piszczenia, jedynie nad ranem głośne picie wody z miski To tyle na razie wieści. Zobaczymy jak minie pierwsz dzień. Ja jestem Zoranem zauroczona. Jest cudownym, mądrym i pięknym psem. Myślałam, że te pierwsze chwile w mieście i w mieszkaniu będą znacznie trudniejsze. Tymczasem jest to pies o ogromnej inteligencji emocjonalnej.