Hihi głupole z Was:eviltong:
Opakowań nie pomyliłam... :roflt:
Byliśmy dzisiaj zwiedzać okolice i muszę przyznać, że nie wiedziałam, że mam taki ładny lasek pod nosem. Co prawda nieduży, ale zawsze. Na Mikim nic nie zostało z wczorajszej kąpieli, więc była powtórka. Do połowy był czarny jak smoła, zero blondu na łapach... nogi jak u sarenki, a u góry puszysty suchy włos:lol: Jak przez chwilkę musieliśmy iść główna drogą to poczułam się jak prawdziwa baba ze wsi. Jeszcze kaloszy brakowało.
No i zrobiłyśmy wczoraj z mamą ciasto na zimno. Pychota normalnie:loveu::loveu:
[SIZE=1]Jeszcze 3 tygodnie i święty spokój[/SIZE]