Jump to content
Dogomania

voc

Members
  • Posts

    158
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by voc

  1. nie, tylko on niema kołtunów, Antka jak linieje wychodzą całe takie pendzle podszerstkai to bardzo łatwo bez najmniejszego oporu, to co jest skołtunione to wycinam bo mi go szkoga męczyć
  2. Mam pewien problem z moim psem. Antek ma w tej chwili 4 lata. Problem polega na tym że nie lubi, a właściwie boi się czesania. Daje się uczesać, ale kosztem wielkiego stresu. Ostatnio ten dorosły pies posiusiał się przy czesaniu. Staram się to robić jak najdelikatniej, wiem że go to nie ciągnie, kupiłam grzebień z obrotowymi zębami i dalej się boi. Przyzwyczajałam go do czesania od małego szczeniorka ale nigdy tego nie lubił. Poza tym zauważyłam że jako ?młodzieniec? miał przewrażliwioną na dotyk skórę, starał się unikać dotyku poza głową a dotknięty w bok miał takie skurcze skóry (nie wiem jak to inaczej opisać). Kiedyś wysłuchałam w radio w audycji weterynaryjnej że są psy z przewrażliwioną skórą i on to pewnie miał. Teraz mu przeszło, lubi jak się go dotyka, i mizia po całym ciałku ale czesania się boi. Miałam pomysł aby dać mu spokój ale weci których pytałam każą czesać. Jedynym ich sposobem jest podanie czegoś na uspokojenie, ale nie wiem czy skórka jest warta wyprawki. Może macie jakiś pomysł, aby go do czesania przekonać. Nawet nie chodzi o wielkie czesane tylko usuwanie sierści po linieniu i niedopuszczaniu do powstawania kołtunów.
  3. Widzisz souris testowanie karm psich na zwierzętach jest dla mnie draństwem, dlatego też karmie moje takimi karmami, o których wiem ze nie są tak testowane(kosmetyki testowane na zwierzętach tez u mnie odpadają). Jednak nie mam tak jednoznacznego stosunku do testowania leków. Mi chodzi o coś innego, uważam że przesadzasz nazywając wkładanie lub zbliżanie psiego nosa do kałuży za znęcanie. To jest wielkie słowo i nie można popadać w przesade. Co sie takiego psu stało? bolało go to? urażony został jego honor? myślisz że krzyk jest mniej przykry dla psa? to w takim razie dlaczego psy się go tak boją?
  4. i jeszcze do eksperymentu Sanita - mechanizm jaki wykożystał w eksperymencie opiera się na warunkowaniu i dlatego MUSIAŁ wykożystaś bodziec awersyjny (nieprzyjemny) w tym wypadku wkładanie psiego nosa w psie "produkty przemiany materii" ale jakoś nie wydaje mi sie że to jest znęcanie się nad zwierzęciem.
  5. kochani nie przesadzajcie z tym znęcaniem się kolegi Sanita, lepiej poczytajcie co imć Pawłow robił (albo lepiej nie czytajcie bo ja musiałam i potem to przezywałam). Eksperyment ciekawy i całkiem fajnie ze względu na uwzględnienie wszystkich zmiennych opracowany (zaczynam pisac jak na studiach) Ja niestety nie miałam tak opracowanych zmiennych (wcale nie miałam opracowanych) ale też mam przykład na psie możliwości. Tym razem chodzi o kojarzenie pojęciowe. Sprawa wygląda tak: Przez pięć lat psiego życia mieszkaliśmy w mieszkaniu w bloku. Oczywiście pies znał rozkład pomieszczeń i przypisane im nazwy, szczególnie bliska mu była oczywiście kuchnia. Znał takie komendy jak idz do kuchni, wyjdz z kuchni itp. Po pięciu latach przeprowadziliśmy się do nowego domu. Rozkład pomieszczeń zupełnie inny, a przede wszystkim zupełnie inna kuchnia, dwa razy większa i otwarta na pokój. W kuchni to co w kuchni być powinno czyli piec do gotowania, zlew, lodówka. Wyobraźcie sobie ze chyba drugiego dnia naszego pobytu w nowym domu, nie uczony i nie informowany w jakiś sposób specjalny pies, odesłany do kuchni bezbłędnie wiedział gdzie ma iść. Ja wydałam polecenie tak z głupa żeby sprawdzić jak zareaguje i ewentualnie go zaprowadzić do tej kuchni a on sam pomaszerował we właściwym kierunku. Wytłumaczeniem dla mnie tego faktu jest to że pies skojarzył to co się w kuchni robi z jej nazwą, bo po takim krótkim czasie nie miał jeszcze prawa osłuchać sie z jej nazwą. Niestety to był jednorazowy incydent i nie do powtórzenia
  6. ja może ślepa jestem ale gdzie tu pisze ze to jest wegetarianskie?
  7. voc

    Mastery

    Czy znacie taką karmę? dostałam ostatnio próbki w specjalistycznym sklepie z karmami. Podobno to francuska karma w przedziale superpremium. Ja pierwszy raz słyszałam tą nazwę. według opakowania produkowana jest przez Dog N`Cat International S.A.S reszta info wyłącznie po francusku czego ni w ząb nie rozumiem.
  8. mała do konca nie jest ale chciałabym sprobowac, pokaze jej zdjęcia i moze sie uda
  9. czy jest jakaś szansa na przewiezienie jej do Krakowa? niewiem jeszcze nic pewnego ale jest osoba która chce małego łóżkowego pieska
  10. na pierwszą strone Fuksik
  11. co sie dzieje z Bernardynką, bo albo nie doczytałam albo nic nie pisałyście. Ona jest tam jeszcze? czy poszła do jakiegoś domku? ma leczone oczka? jakoś mi te oczka biedne utkwily w pamięci?
  12. No to zyczymy zdrówka dla obojga Panstwa
  13. Dopiero teraz doczytałam ten wątek i poznałam blizej nową Panią Faworka. Ciesze się że tak dobrze trafił. Jestem z Krakowa więc jeśli będziesz kiedyś potrzebowała pomocy to nie krępuj się i pisz śmiało :)
  14. sorki ze sie wtrącam ale po tym to juz nie wytrzymałam [quote] pająki im większe tym bardziej przytulaśne[/quote] ja wszystko rozumiem ale słowa przytulaśne to bym nie uzyła :wink: ps. ja sie boje koników polnych a zwłaszcza takich duzych szaranczaków(chyba tak sie nazywają)
  15. ..
  16. bibka byla :drinking:,
  17. Dziękuje Wszystkim z liczne przybycie, pewnie nie wszyscy przeczytają bo nie Wszyscy z dogo :lol: Toska i i inne osoby które chciały i nie mogły, bądzcie w kontakcie bo najprawdopodobniej 22 pazdziernika szykuje sie nastepne spotkanie. Kontakt ze mną najlepiej mailowo [email][email protected][/email]
  18. [quote]Toska, zbiórka siódmego (piątek), od 17.00. Za dużo siedzę ostatnio na necie i stąd głupi błąd [/quote] Co nie zmienia faktu ze nadal w podpisie jest 9 :) A mozna z psami przyjść? To moze ja z moją sforą przyjde?
  19. spotkanie będzie jedna w przysłym tygodniu. Jesli zachęci to kogoś do zgłoszenia się to chcemy porozmawiać o przytuliskowych sterylkach i kastracjach-a mamy całkiem obiecujące perspektywy ze strony wetów.
  20. Proszę o kontakt wolontariuszy, którzy pomagają w Harbutowicach. Chcemy zrobić spotkanie, poznać się, porozmawiać o tym jak pomóc przytulisku i opowiedzieć Wam o pewnym naszym pomyśle. Planujemy spotkanie na ten tydzień (chyba po wtorku) , pewnie popołudniu lub wieczorkiem. Dajcie znac jak możecie się spotkać [email][email protected][/email], PW, jeśli podacie nr telefonu to oddzwonie
  21. zrobcie jej kuwete i niech tam załatwia swoje potrzeby a spacerki niech sie dobrze kojarzą, lepiej zadko ale miło wychodzic na początku. Tate pewnie gryzie ze strachu jak ją wyciąga spod kanapy-wiec niepowinien jej wyciągac. A pozatym to moze długo potrwac i trzeba ją małymi kroczkami oswajac
  22. ktoś tam wcześniej słusznie napisał- przed wyborami to może zażreć pod warunkiem ze nie bedzie przedstawiane jako alternatywa dla walki z biedą
  23. Ale musicie sobie zdawać sprawę z jednego, takie zdjęcia robią największe wrażenie na nas. Sędziowie i prokuratorzy widzieli różne rzeczy (także w przypadku ludzi) i są uodpornieni. Dlatego trzeba mniej grać na emocjach tych ludzi a bardziej im uzmysłowić, że warto coś z tym zrobić, że będzie jakaś korzyść itp. chociażby taka, że humanitarnie traktowane zwierzęta będą rzadziej dzieci gryzł itp.
  24. Z uwagi na to, że z zawodu jestem psychologiem mogę wam wysmarować coś o zgubnym wpływie takich rzeczy na psychikę zwłaszcza młodych ludzi, podupadającej wrażliwości i o badaniach, które mówią, że psychopatyczni przestępcy często zaczynają od zwierząt, więc jeśli się będzie karać w zarodku itp.... A to już bezpośrednio dotyka społeczeństwa. Mogę się postarać o podpisy osób z większym nazwiskiem niż moje a jest trochę osób wrażliwych w branży. Do przemyślenia
×
×
  • Create New...