Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Czyli on tylko nie lubi czesania, czy jest jeszcze jakis problem? Trzeba tez pamietać o tym ,że psiak w swoim domku, otoczony miłością może zachowywać się zupełnie inaczej. Byłabym zdania ,żeby dać mu szansę, żeby ktoś nawet spróbował, a nie zaraz przedstawiać wszystkie wady Pepika, w ten sposób on zostanie do końca życia w schronisku.:shake:
  2. Całej trójce zazdroszczę. :razz: Też chętnie zaszyłabym się na jakimś odludziu, a tu niestety miastowa duchota.:evilbat: Ciekawe, czy stosunki między suniami się zacieśnią po tej wyprawie?:roll:
  3. Czy w tym schronisku są wogóle jakieś adopcje? A jeżeli tak, to dlaczego ludzie omijają takiego pięknego psiaka? Czy ktos ich do niego zniechęca? Sorrry, ale ja mam doświadczenia z naszym schronem, gdzie np. na tel. zapytanie o młodego psa, pracownik odpowiada:"co będzie pani przychodziła, tu same kundle".
  4. A tu już Rudzia-Bianca w nowym domku zaraz po przyjeździe, jeszcze śpiąca królewna:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/8769/070519rudzia1jh6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/2665/070519rudzia11dg8.jpg[/IMG][/URL] I tak spędziła pierwszy dzień .... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7344/070520bianca1co3.jpg[/IMG][/URL] Na szczęście na drugi dzień już było lepiej i nawet nie wygląda po oprzytomnieniu na bardzo przestraszoną :lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/2069/070520bianca31vu8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/7317/070520bianka21on9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/334/070520bianka11wy9.jpg[/IMG][/URL]
  5. Tak, jak eria, z przyjemnościa czytam, nawet te pisane prozą :razz: , autorka ma niewątpliwy talent literacki.:lol:
  6. To trzymamy kciuki z Biankę, żeby ta aklimatyzacja trwała jak najkrócej.:lol: A ja wstawię trochę fotek z wczorajszej podróży jej i Fafika. Na początek jeszcze u mnie w domu z Gabi, bo wzięłam ją z tej działki dzień wcześniej. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/8670/070518rudzia1dh5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2660/070518rudziaigabi11rp1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/1981/070518rudzia11jm3.jpg[/IMG][/URL] A tu jedziemy , Rudzia /jeszcze wtedy/, troszkę nieprzytomna po Sedalinie:roll: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img376.imageshack.us/img376/7546/070519rudziawpodry1ld7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img376.imageshack.us/img376/4188/070519rudziawpodry21xf0.jpg[/IMG][/URL] I Fafik, któremu od czasu, kiedy widziałam go poprzednio stanęło drugie uszko:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img509.imageshack.us/img509/9265/070519fafikwpodry21xl0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img376.imageshack.us/img376/568/070519fafikwpodry31ra3.jpg[/IMG][/URL] Pod koniec podróży już miał dosyć i kręcił się niemiłosiernie, aż wylądował u p.Ani na głowie. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img376.imageshack.us/img376/7590/070519fafikwpodrzy51ah9.jpg[/IMG][/URL]
  7. Ciągle zaglądam tu z nadzieją, że nie zobaczę juz "hop do góry", tylko jakies radosne wieści, ale jak widać nic z tego....:-(
  8. Może nie jestem specjalistą od psiej psychiki, ale widzę diametralną zmianę w zachowaniu Ineczki, z opisów betel, ale przede wszystkim z jej zdjęć. To zupełnie inny pies. Taka radość w oczach, to juz nie jest to zastraszone stworzonko, które znałam . A przecież u nas była o wiele dłużej niz u betel i też w krótkich chwilach obecności z nią na działce starałysmy się o dać jej troche ciepła. A tu w tak krótkim czasie zrobiła takie postepy. Myślę, że miłość , którą jest otoczona, nawet jeżeli popełni się niewielkie błędy, jest gwarantem powodzenia.:loveu: A Ineczka z każdym dniem piękniejsza na tych zdjęciach, chociaż Bri-Bri tez niczego nie brakuje.:lol: Uwielbiam takie sunieczki, a ona przypomina mi moją nieodżałowaną Zuziulkę.:p
  9. Od-Nowa, to nie jest ta sama p.Ania, przez której mieszkanie przechodzi większość naszych psiaków. Tamta p.Ania jest trochę bardziej zahartowana, bo gdyby nie to, to podejrzewam, że miałybyśmy już niezłe schronisko:cool3: .
  10. Misia jest juz po sterylce, ale dopiero miała niedawno zdejmowane szwy, więc może jeszcze hormony dochodzą do głosu.:roll:
  11. Czyli nie macie miejsca, gdzieby cos mozna było schowac przed psem:cool3: , bo jak widzę,to w górnych rejestrach porusza sie równiez doskonale :lol: . Ciekawe czy jak by zostawała razem z Bri-bri, to tez by jej przychodziły takie szalone pomysły do głowy?:razz: Dzisiaj do nowego domku zawiozłam jeszcze większego dzikuska od Ineczki, czyli Rudzię. Ciekawe, czy też tak szybko będzie robiła postępy jak Inka u Was .
  12. No nareszcie mogę odetchnąć spokojniej. :lol: Chciałam Rudzi zaoszczędzić stresu i podałam jej przed wyjazdem Sedalin, oczywiście w wyliczonej na jej wagę dawce . Do tej pory nasze doświadczenia z Sedalinem przy łapaniu różnych dzikusów były takie,że nawet przekroczone dawki dawały mierny efekt. Niestety reakcja jest bardzo osobnicza i trudna do przewidzenia. A Rudzia spała prawie 12 godz., trochę niespokojny, przyspieszony oddech, jak pani Małgosia zadzwoniła wieczorem ,że jeszcze śpi, to trochę się przestraszyłam. Ale przed chwila miałam tel, że właśnie sie obudziła, troszkę pozwiedzała mieszkanie.:p Bidulek przestraszony, ale myślę,że wszystko będzie ok. Rudzia trafiła do bardzo miłych ludzi, domek z ogródkiem w pięknym górzystym otoczeniu. Pani Małgosia obiecała donosić nam o postępach Rudzi. Mam nadzieję, że pod opieką pani Małgosi i jej siostry Rudzia szybciutko sie zaaklimatyzuje.:loveu: A wcześniej zostawiliśmy w Krakowie Fafika vel Bąbla. Fafik mieszka teraz nad Wisłą, też u miłego młodego małżeństwa. Niedawno dzwoniłam, wszystko jest ok. Dwie minutki po naszym wyjściu był troszkę zaniepokojony, ale potem już zaczął się bawić i w końcu zmęczony po podróży usnął na swoim posłanku przywiezionym z Kielc, którego podobno nawet nie da ruszyć.:evil_lol: Pani Ania, która przechowywała Fafika oczywiście całą powrotna drogę przepłakała i nawet teraz wypłakuje mi się w słuchawkę:diabloti: . Ona to już zupełnie nie nadaje się do przechowywania psów .:cool3:
  13. Eruane, to w takim razie jakieś sprzeczne info. Może ta koleżanka Gosi źle zrozumiała p.Mariolę. Dlaczego piszesz,że będą problemy z transportem , skoro koleżanka Gosi zaoferowała,że zawiezie Murata do Poznania, to chyba może go zawieźć do Częstochowy do hoteliku.
  14. Chawa jeszcze została w lecznicy. PO krótkiej poprawie znowu nastąpiło pogorszenie, ale wieczorem znowu było lepiej. Jutro prawdopodobnie Elwira zabierze ją do domu.
  15. Filmik z Misiunią obejrzany kilka razy:loveu: :lol: . Widać,że suczydełko nie potrzebowało zbyt wiele czasu , aby czuć się jak u siebie:razz: . A tymi zabaweczkami się nie przejmuj, MIsia ma po prostu bardzo rozwiniety instynkt macierzyński. Bardzo to przeżyła, jak ostatnie dziecko , czyli Lirunia odeszło od niej.
  16. Tak bardzo żałuję, że Elwira nie ma internetu i nie może tego wszystkiego przeczytać i przede wszystkim oglądać Inki w cudnych , zrelaksowanych pozach. :loveu: A wogóle , to Ineczka jest wielką szczęściarą, że trafiła do Was!:p :lol:
  17. A to szczeniaczki z Marzysza, trzy sunieczki. Będą małe, bo matka jest niewielka, wysokości jamnika. Jedna jest zupełnie maciupeńka, duzo mniejsza od siostrzyczek. Sunieczki urodziły sie lesie,ale zostały juz zabrane przez moją znajomą. Mama ich jest dziką sunią i poprzedni jej miot niestety tez zdziczał. Te zabrane w miarę wcześniej sa juz bardzo przytulaśnymi misiaczkami. Mamę będziemy próbowały złapac do sterylizacji, chociaz nie wiadomo czy to sie uda. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img244.imageshack.us/img244/4513/szczeniakizmarzysza1nj2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/7803/szczeniakizmarzysza31dz8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/4797/szczeniakizmarzysza1xk5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img244.imageshack.us/img244/6114/szczeniakizmarzysza2oq7.jpg[/IMG][/URL]
  18. Fusica, ja również nie dzwoniłam do Ciebie w sprawie Murata, ani żadnej innej. Ja nie koordynuję tej sprawy, bo nie mam na to teraz czasu /zatruli nam psy na działce/, zresztą nie mam informacji. Pewnie dzwoniły jakies osoby spoza dogo. Więcej info o tych psiakach ma Eruane.
  19. Ależ piękne fotki, to prawdziwa uczta dla wielbicieli Misi.:lol: I jaki miły akcent na zakończenie kolejnego ciężkiego dnia. Dziękujemy Izuniu86:loveu:
  20. Żeby tak całe bandziorstwo wyemigrowało, to by było świetnie:angryy: :mad: . Ale chyba niestety za dużo tej hołoty, żeby się całej pozbyc:cool3: .
  21. Byli właściciele Barego/jeszcze chyba są w Polsce/ z pewnością szczęśliwi, jak to widzą. :loveu:
  22. Moja sunia też często przeprowadza takie akcje wybebeszania pluszaka, co go pozaszywam , to na nowo, ale widocznie to najlepsza zabawa.:lol: A Sarunia coraz piękniejsza:loveu: .
  23. Cieszę się podwójnie , że Misia szczęśliwa i ,że żyje. Jak sobie pomyślę, że gdybyśmy spóźnili się chociaz dzień z tą adopcją, to już by Misiuni nie było, to robi mi się słabo. Bardzo, bardzo mi szkoda tej suni, która nie żyje , jeszcze, bardziej Chawuni , która jest w tak ciężkim stanie, ale jakby coś się stało Misi, to chyba rzuciłabym juz ten "biznes". Chawa następny dzień zostaje w lecznicy, szansa, że będzie żyła pól na pół.
  24. Dzięki za słowa wsparcia. Ta czarna sunieczka pewnie z tego wyjdzie, ale dla Chawy ta noc chyba będzie decydująca. Z lepszych wiadomości, to to, że stan skóry Fafika się poprawił i jedzie już do nowego domu do Krakowa w sobotę. Zabieramy też Rudzię do domku w Myślenicach.
  25. Nie masz pojęcia Izuniu86 jak nas cieszą takie wieści! :loveu: Całuski dla grubaska.:p
×
×
  • Create New...