erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Oczywiście,że nie ma żadnej tajemnicy. Czarusia do Niemiec zawozi Tundra do DT i tam będzie czekał na dom docelowy, szukany przez organizację, z którą współpracuje. Więcej szczegółów na temat działania tej organizacji, szukania domów, ich kontroli ma pixie, która już umieszczała tam psiaki dzięki pomocy Tundry. Z tego co się dowiedziałam, to jest tam ostra weryfikacja domów i później są pod kontrolą. A podwójne imię Czarusia vel Czarnusia to wynik pewnej konspiracji :razz: , której szczegóły możemy zdradzić później.:lol:
-
Dzięki quasimodo, mam nadzieję, że wszystko się uda.:loveu: Gosiapk, wiem, że wiernie kibicowałas Czarusiowi:lol: , ale u nas niestety bid dostatek, więc z pewnością będziesz mogła jeszcze pomóc.:p
-
Piękna, młodziutka sunieczka czeka, a staruszek jedzie do domku :roll: , tak bywa...Ale pewnie dla Szarotki i jej towarzyszki, fFrani też nadejdzie szczęśliwy dzień.:p
-
Myślałam, że już nie będzie nowych opcji transportu Czarusia, bo zmieniały się co godzinę:evil_lol: . A tu widzę jeszcze jedna możliwość dzięki quasimodo.:p W tej chwili sytuacja wygląda tak. Znalazłam dziewczynę w Warszawie , która mogłaby odebrać Czarusia z Janek ok. 11-tej i zawieźć go do Warszawy do pixie, a ona juz się zajmie dostarczeniem go na lotnisko. Ale ona nie ma samochodu i korzystałaby z komunikacji miejskiej, więc jeżeli quasimodo mógłbyś z nia pojechać, to byłoby super. Na pw wyślę Ci jej nr tel.
-
Czy na dogo nie ma gdzieś konkursu na najgłupszą minę?:evil_lol: Z pewnością Lirunia miałaby wielkie szanse.:lol: A zdolności minowe ma pewnie po mamuśce, bo ta zauraczała wiele osób na dogo właśnie ujmującymi minkami.;)
-
Izuniu86, w sprawie tego psiaczka, to może napisz pw do pixie. Ona jest z Warszawy i organizuje mape pomocy na dogo, więc zna pewnie najwięcej osób. Całusy dla Misiaczka:loveu: .
-
Betel,rzeczywiście jak tak dalej pójdzie , to Inka ma szansę pokonać Sonię - czyli "napiekniejszego psa świata":lol: , taki jest tutuł wątku na Fotoblogach założonego prze z Behemot. Oczywiście , Sonia , jak by mogło byc inaczej, ma kielecki rodowód:cool3: . Jako szczeniorek wyfrunęła ode mnie do Warszawy. A z brakiem apetytu mam ten sam problem u mojej Gabi, przypadek co najmniej 100 razy gorszy od Inki. Dzisiaj rano zagrzmiało i to juz jest powód do panicznego lęku przez cały dzień i oczywiście jak się boi , to nic nie będzie jadła.:shake:
-
Nie wiem co robić . :shake: Nie mogę znaleźć nikogo z Warszawy ,kto mógłby Czarusia odebrać w poniedziałek o godz.. 11-tej i zawieźć na lotnisko na 16-tą. Pixie tez powiedziała,że trudno sie będzie w ten dzień przebić przez Warszawę.
-
Gosiapk, on w Kielcach zostaje do poniedziałku. I też jest problem gdzie, bo mozemy go tylko dac na ta działkę, gdzi były otrute psy. Tam są w tej chwili dwie suczki, nic sie nie dzieje, ale jedna ryzyko. I pytanie do kielczan, czy ktos nie mógłby u siebie przechowac Czarusia. Natomiast co do transportu do W-wy, to pomoc juz zaoferowała mag.da. Ona jedzie z TZ w poniedziałek do Janek, ale będą tam rano i ktoś z W-wy musiałby psiaka od nich odebrać i dostarczyc na lotnisko, bo TZ jedzie służbowo i nie będzie miał na to czasu. Prosze napiszcei to na wątku transportowym,że szukamy pomocy dogomaniaków warszawskich, bo ja juz nie mam czasu.
-
Czyli szukamy transportu dla Czarusia, najlepiej na poniedziałek , wylot o 16.40. Albo na niedzielę,ale nie wiem wtedy gdzie miał by zaczekać do poniedziałku i kto by go zawiózł na lotnisko. Ja dzisiaj zaraz nie będe miała dostepu do netu cały dzień. Napiszę ta prośbę w wątku transportowym. Proszę umieście to info na naszym kieleckim, może ktos pomoże.
-
Czaruś w marcu ważył 8, jeżeli małpiszon przytył, to czeka go gwałtowne odchudzanie! Nie wiem jak rygorystycznie przestrzegają tej wagi na lotnisku. Na wszelki wypadek szukamy transportu z Kielc do Warszawy!!!!
-
Jeżeli Czaruś będzie ważył do 8 kg, ma szansę polecieć w poniedziałek do Niemiec!:p
-
Byłoby świetnie gdyby sie spodobała.:loveu:
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Mag.do , zdejmij z pierwszego postu Reksia. Reksiu zostaje w domu tymczasowym:p . -
A takie zdjęcia zawsze poprawiają najgorsze humorki:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img122.imageshack.us/img122/623/070523misia11jl4.jpg[/IMG][/URL]
-
Z pewnością jest w tym racja, ale uważam,że nie ma reguł. Kilka dni temu wydałam do adopcji Rudzię, 6-mies. sunieczkę. Sunia nie była socjalizowana, bała się ludzi. Przyszła właścicielka wiedziała o tym i mimo tego była zdecydowana. Ale , kiedy na kilka dni przed adopcją przywiozłam ja do mieszkania znajomej, to kiedy wyszłam, sunia wpadła w panikę chciała wyskakiwać przez okno, omal nie wybiła szyby. I musiałam ją zabrać na działkę. Powiedziałam o tym przyszłemu domkowi i pani zaczęła się wahać, czy sobie z nią poradzi. U niej sunia miała mieszkać w domu. I pewnie by zrezygnowała bojąć sie trudności. Ale ponieważ w tym czasie miałysmy straszną tragedię, na działkę , na której była sunia i inne psy jakiś bandzior wrzucił truciznę, jedna sunia nie przeżyła inna do tej pory w ciężkim stanie, Musiałyśmy jak najszybciej zabrać Rudzi ę, której na szczęście nic się nie stało. I po prostu namówiłam tą pania ,żeby jej dała szansę,że jeżeli dojdzie do wniosku,że sobie nie poradzi, to zabiorę ją z powrotem. Wczoraj właśnie dostałam maila od niej, w któyrym dziękuje mi , że nie pozwoliłam jej zrezygnować, że sunia jest cudowna i nie wyobraża sobie już ,że mogło by jej nie być. A dopiero minęło kilka dni . Sunia zachowywała się o wiele lepiej, niz przypuszczałysmy. Gdybym odpuściła, to pani z pewnością sama by się nie zdecydowała, ale ja miałam nóż na gardle, bo życie suni było zagrożone. I dzięki temu ma cudowny dom. Wydaje mi się,że jeżeli w perspektywie jest szansa na dom dla psiaka, który juz tak długo czeka , to nawet jeżeli adopcja by sie nie udała i wróciłby do schroniska, to warto by było spróbować. I wiem,że jeżeli ludziom daje się taką furtkę, że w razie czego, mogą psa zwrócić, to oni chętniej adoptują psiaka , a nie zdażyło mi się,żeby z takiej możliwości skorzystali.
-
Jaki piękny Misiowy banerek!:loveu: Wesoły i kolorowy, jak szczęśliwy finał losów misiaczków, trochę nostalgii w jesiennych listkach też jest.....;)
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
A to dzieci suk z hurtowni , Czarnej i Rudej. Szczeniaczki Czarnej mają za dwa dni miesiąc, a Rudej są o tydzień młodsze. A to dzieci Czarnej, będą nieduże , prześliczne. A ponieważ ich mama mnie nie lubi, chociaż codziennie ja karmię i na mnie szczeka, to te małe pyrtki też juz mnie obszczekują:evil_lol: . [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/8494/070523szczeniaczkiczarnzr6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/5025/070523szczeniaczkiczarnyv6.jpg[/IMG][/URL] A to Ruda z dzieciakami, te będą większe, na razie jeszcze trochę niemrawe kluski.:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img73.imageshack.us/img73/3274/070523szczeniaczkirudejsq0.jpg[/IMG][/URL] -
Zgadza się , Frontline już zupełnie nie skutkuje. Stosowałam go u mojej suni domowej, z którą często jeżdżę do lasu i psiaków w pracy, które codziennie są w lesie. Żadnego skutku, a koszty duże. Dobrze,że nasze świętokrzyskie kleszcze jeszcze nie przenoszą w tak dużym stopniu tej choroby, bo z Dinga i Bery wybieram codziennie po kilkanaście kleszczy, albo więcej. Też juz kupiłam EXpot, bo właśnie słyszałam,że jeszcze on działa. A wracając do Szarotki, to dobrze się juz czuje po sterylce i wkrótce będzie gotowa do adopcji, tylko domku nie widać...:shake:
-
Niestety, Czaruś jest w Jędrzejowie, nie ma czasu,żeby jechać, bo w Kielcach tez kompletne zapsienie. Ale mam wieści od Potter, która dobrze sie nim opiekuje.
-
Ojej , całe szczęście ,że objawiony talent myśliwski Ineczki nie przysporzył większych kłopotów.:cool3: Nie wiadomo, czy dwa obronne psy;) jednak poradziłyby sobie z rozsierdzoną mamuśką warchlaczków, jakby przyszło co do czego .:evil_lol:
-
Czaruś łagodniutki dla wszelkich stworzeń, zawsze taki był, a teraz po kastracji to juz wogóle.... Kochane psisko, które tyle wycierpiało, a teraz cieszy się życiem.:p
-
Zasadzkas to nie bezczelność, tylko łapiemy sie każdej szansy:cool3: . A sunieczka przepiękna.:lol:
-
No nie! Jaką presję odczuwała??? Nie brałam w tym udziału, ale widziałam,że dziewczyny strarają się obchodzic jak z jajkiem! Nikt do niej nie wydzwaniał, nie naciskał. Dzwoniła chyba tylko raz ta koleżanka Gosi i KaLOlina, która chciała sie umówić na kontrolę przedadopcyjną. Dlaczego tak zwlekała z ta decyzją ,prawie dwa tygodnie stracone. I efekt będzie taki,że w końcu te psy trafią do schronu. Kolejna kompletnie nieodpowiedzialna osoba. Niby juz człowiek powinien się przyzwyczaic do tego ,że dorośli ludzie są niepoważni, ale za każdym razem szlag trafia. Piszę testament, że jakby mnie cos się stało, to moje zwierzaki do uśpienia! Szkoda,że Gosia tego nie zrobiła, albo chociaż nie szukała im domu, jak była chora, ale przecież nie można ją winić za nadzieję na życie.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
erka replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Mar.gajko, z pewnościa są tam zielone łąki do tarzania... A Sabunia dzięki Tobie przeszła tam łagodnie, bez bólu, bez strachu, szczęśłiwa...