Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Tak Od-Nówko, ja zaglądam do wszystkich zaprzyjaźnionych galerii:lol:, ale zwykle brak czasu,żeby cokolwiek napisać, wybaczcie:oops:.
  2. Tak mag.do, zdejmijmy już Benię, ja tam kierwoałam do tych ludzi, u których jest, już chyba trzy telefony, ale nie wiem , jaki rezultat. Ale to oni powinni zadzwonic i powiedzieć, bo to ich interes, a nie mój. Co do Misi i Bleka z ośrodka wypoczynkowego w Oksie , to my nie jesteśmy w stanie pomóc, bo to jest daleko od nas, a Potter, która jest bliżej też nie ma możliwości:shake:. Nawet nie chce mi sie myśleć o tej suni ze szczeniakami tam. Też trzeba je zdjąć , nie ma wyjścia, nikt nie oferuje dla nich pomocy, niestety. Co do Oliny, to ona została sama na ulicy, jak złapali do schronu Ola. I znowu ja musze tam pójść , chociaż ją odrobaczyć, bo nie ma kto sie tym zająć, a ja ciągle nie mam czasu. Trzeba by koniecznie ja wysterylizować, ale po pierwsze nie ma gdzie jej dać po sterylce, a po drugie, to nie wiem, czy da sie wogóle złapać, bo jest nieufna. Mag.do, co do jamniczki , to rzeczywiście charakterek to ona ma i stąd ogromny znowu problem:diabloti:. Pani Lena zgodziła sie ją wziąć na płatny tymczas, ale niestey sunia tam nie może zostać, bo bardzo atakuje koty, a jest ich w tym mieszkaniu chyba siedem. Przy windzie agresorek złapał chłopaka, który chciał ją pogłaskać, za palec:mad:. Trzeba jej jak najszybciej znaleźć dom, chociaż inny tymczas. Bo przecież szkoda złapaną takim trudem sunieczkę oddać na zmarnowanie do schronu, tym bardziej,że ona ma teraz cieczkę i tam by ją psy zamordowały. Saguś bardzo Cie proszę, może mogłabyś jeszcze raz w drodze wyjątku :razz: pójść do pani Leny i zrobic zdjęcia tej jamniczce . Ja kompletnie nie mam czasu, muszę jechać do weta z Xantem, potem zorientować się co z Oliną. Bardzo proszę , jak będą zdjęcia pomóżcie umieścić jamniorkę na odpowiednich forach, a może juz teraz można napisać do osób zajmujących sie jamnikami. Ona jest bardzo ładną , rasową ,czarną jamniczką, wiek ok. 2-3 lat.
  3. Słuchajcie, czy nie słyszałyście,żeby komuś zginął owczarek collie? Wczoraj wieczorem widziałam go jak biegł Sandomierską koło stacji benzynowej, podobno tam jest widywany. A ktoś mi mówił ,że wcześniej kolak leżał na Bohaterów Warszawy koło TESCO przez kilka dni, to jest niedaleko, więc pewnie ten sam.
  4. Emilia2280, u nas niestety nie ma kliniki, gdzie pies mógłby zostać choć na trochę. Ale gdyby nawet , to co potem? Hotelik, to nie jest rozwiązanie, bo może sie okazać ,że nigdy nie uda mu się znaleźc domu, to są olbrzymie koszty. Ja już mam problem z innym staruszkiem, Xantusem i nie wiem , co z nim będzie:-(. Nie możemy znaleźć domu dla Birmy,pięknej młodej , wysterylizowanej suni, która czeka już u nas rok na dom, pół roku czekają malutkie mix jamniczki wysterylizowane również:shake:. To co się dzieje , to po prostu koszmar:angryy:. I trzeba sobie niestety powiedzieć,że nie uda nam się uratować wszystkich, nawet tylko tych , o których wiemy. I te dylematy, czy ratować strego chorego psa dużym kosztem, który nie ma szans na adopcję, kiedy w tym czasie ginie młody, który jeszcze by miał jakąś szansę na dom, to wszystko jest nie do zniesienia:-(.
  5. Orpha, jeszcze nie doszły dokumenty Xanta, a chyba juz powinny być. Czekam na nie, żeby pójśc z nim do weta. Burze u nas były, ale nie tak tragiczne , jak w innych rejonach, więc psiaki na działce jakos przeżyły.:lol:
  6. I dalej żadnego zainteresowania Sarenką?
  7. Co do jakości zdjęć z nowego apratu, to niech się Od-Nowa wypowie, jako fachowiec:razz:, bo dla mnie ze starego też były zawsze piękne fotki:lol:.
  8. A Twoim psiakom też sie już wczasy w Konstancinie skończyły?:razz:
  9. Dzisiaj Kropka dostała kroplówkę, podobno raczej to nie parwo, a tego się najbardziej bałam. Miejmy nadzieję,że wszystko będzie dobrze.
  10. Dostałam wczoraj maila od koleżanki tej dziewczyny, która do mnie pisała, tej, która podobno karmiła trochę sunię,że udało ją sie oswoić, złapać i ktoś ją przygarnął. Nie wiem, czy to prawda, czy tylko tak napisała,żebyśmy sie odczepili, bo trochę dziwne mi sie wydaje,że tamta dziewczyna jeszcze niedawno pisała,że sunia wogóle nie podchodzi do ludzi, a tu nagle taka zmiana:shake:.
  11. Goska Goska , nie pisałam do tej pani, bo my nie mamy kasy na tak daleki transport, zresztą nawet nie mam głowy na organizowanie go, bo to, co się u nas teraz dzieje,to przekracza nasze siły i możliwości:shake:. R-B dzięki:lol:, temu panu z Bochni wyslemy jeszcze takiego małego psiaka , wyrzuconego w lesie pod Kielcami, bo zupełnie nie ma co znim zrobić i czeka go schron, a wiesz co to oznacza:angryy:.
  12. Dzwonia też dzisiaj do mnie znajoma, ze w lesie koło Mostów ktoś wywalił małego psiaka. Zabrała go do Kielc, ale jej mąż zgodził sie na to tylko pod warunkiem ,że jutro odwiezie go do schroniska:-(. Psiak jest młody, trochę większy od jamnika, wesoły, miły. My już naprawdę nie damy rady, a schron , to dla niego wyrok:angryy:.
  13. Tego staruszka nie ma gdzie wziąć , nie ma gdzie go leczyć. Ten program, to była jedyna nadzieja,że ktoś się nad nim zlituje, jeżeli nie , to zostaje schronisko, ale od tego miejsca:angryy: lepsze jest humaniterne uśpienie:-( . Pani Kazia nie jest w stanie sie nim zaopiekować i to nie tylko sprawa finansów, bo my jej trochę pomagamy w leczeniu kolejnych bezdomniaków, które ratuje, ale ona sama jest ciężko chora i ledwo daje radę z tymi zwierzakami, które już ma . A oprócz tych, które są u niej, karmi jeszcze różne biedy, które ciągle są tam wyrzucane . Od roku np przychodzi do niej się żywić piękny rasowy owczarek niemiecki, tak totalnie przerażony, że przychodzi tylko nocą, zje i ucieka w las , ale ostatnio pojawił sie za dnia, uciekł co prawda , jak zobaczył pania Kazię, ale już nie w takim popłochu , jak dawniej.
  14. Oglądajcie wiadomości kieleckie teraz wieczorem, podobno to już było po południu. Do pani Kazi w Sitkówce podrzucili dzisiaj nad ranem pod furtkę dużego starego , chorego psa:mad::angryy:. Pies w strasznym stanie , chyba całe życie spędził na łańcuchu , bez możliwości poruszania sie, łapy całe opuchnięte w okropnych ranach, pazury pozawijane, powbijane w ciało, ubrudzone w gnoju, tak, jakby w nim stał, po prostu makabra:angryy:. Leżał biedak pod furtką, pani Kazia dała mu jeść , pić, troszkę sie podniósł i próbował niezdarnie chodzić. Ona nie może go zostawić, ma dwa duże swoje , też przygarniete psy i kilka kotów. Gdzieś dwa tygodnie temu znalazła maciupeńką kociczkę , ze świerzbowcem, leczyłą ją, a po tygodniu w rowie znalazła ledwo żywą kotkę, pradopodobnie matkę tego maleństwa. Może uda się ją uratować , jeździ pani Kazia z nią na kroplówki. I teraz jeszcze ten biedak, pani Kazia dzwoniła zrozpaczona, bo jak jest szansa dla niego, skoro ludzie nie chcą młodych , pięknych psów:-(. Z tej bezradności wpadła na pomysł,żeby zadzwonić do telewizji, może to by była szansa dla tego staruszka, żeby chociaż na trochę przed śmiercią mógł się przekonać ,że człowiek , to nie tylko kanalia. O dziwo przyjechali od razu i już była ta informacja w TV Kielce, niestety nie widziałam, bo nie było mnie w domu, ale może powtórzą.
  15. Andziu69, a może do tego hoteliku , jakos by się zebrało kasę:roll:. Ja myślałam,że to ten, którego wcześniej ogłaszałaś, a który później zginął, ale to już nastepny biedak:placz:.
  16. Do wczoraj nie doszły, dzisiaj nie zdążyłam zajrzeć do skrzynki, bo cały dzień łapałam psa:diabloti:.
  17. To chyba były wszystko psy ze wsi, taką mam przynajmniej nadzieję:cool1:. Jak teraz byliśmy po południu, to został jeden , najbardziej wytrwały i najbardziej namolny:cool3:. Ale bardzo sympatyczny psiak, jak odjeżdżaliśmy siedział dalej, jakby niedowierzając ,że mu sunię sprzątnęliśmy sprzed nosa. Mam nadzieję ,że ma jakis dom i do niego wróci, choć był dosyć głodny, ale głodna jest większość psów na wsiach:cool3:.
  18. GoskaGoska, to za daleko. Nie jestem w stanie załatwiac transportu do Olsztyna, tym bardziej,że ostatnio cały czas kłopoty z psiakami:shake:. Dzisiaj rano dostałam wiadomość, że Kropka chora, bardzo sie o nią martwię:-(.
  19. Kacec , ty to sobie popracuj raczej nad poprawną polszczyzną:diabloti:.
  20. Kacec, idź może rozerwij się gdzie indziej :diabloti:.
  21. A borderkę kiedyś spotkałam , jak państwo wracali z nią od weta, bo zabezpieczli ją przed kleszczami przed wyjazdem nad morze:lol:. Wyglądała jak pączek w maśle:lol:.
  22. Ewelinka_m, ponieważ tak wolno dorastasz, to w tym roku możesz mieć z 12 i pół:eviltong::evil_lol:.
  23. Nie mam dobrych wiadomości:shake:. Dzisiaj rano zadzwoniła p.Justyna z Krakowa, u której jest Kropka, że sunia dzisiaj od rana wymiotuje, nic nie je:-(. Pojechali do weta, dostała zastrzyki , na razie nie wiadomo, co jest, kazali obserwować. Bardzo się martwię o Kropeczkę:-(.
×
×
  • Create New...