Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. GoskaGoska, u nas takie rzeczy zawsze sa potrzebne, więc jeżeli możesz, to bardzo chętnie. Podami Ci adres na pw. Eliza_sk, z tych psiaków nieaktualny Mały, który we wtorek jedzie do nowego domu do Janowa Lubelskiego:lol:. Natomiast Mora mega pilna. We wtorek ją sterylizujemy, kilka dni będzie u p.Ani w domu, a potem nie ma co z nią zrobić. W mieszkaniu dłużej nie może zostac, bo z Taszą się nie zgodzą, na działkę nie może wrócić, bo przecież przeskakuje i tak włąśnie rozerwała bok, przypieta na łańcuchu zakręca się tak,że chce sie udusić. Ona pobyt w hotelowym boksie tez bardzo źle znosi/odwiedziłysmy ja dzisiaj/, chciałaby byc przy człowieku. Przywiozłysmy dzisiaj z Czarną Żaba tą sunie spod lasu. Jednak to chyba jest tuz przed porodem, sunia młoda, to może jej pierwsza ciąża i dlatego nieduży brzuch. A jeżeli się mylimy i sunia już urodziła, to szczeniaki z pewnością nie żyją , bo ona całe dnie siedziała pod płotem tej baby i nigdzie nie chodziła. Zainstalowałysmy ją na działce u pani Ani, bo wyjechała dzisiaj stamtąd Mila. Nie wiem, czy jeszcze dało by sie ją wysterylizowac, bo cycuchy wielkie, z mlekiem.
  2. Camara, wielkie dzięki:loveu::multi:! Niepiesek po prostu cudny i widać w wielkiej przyjaźni z Twoimi miśkami:lol:. GoskaGoska, te sunie , o które pytasz dalej do adopcji. Może uda mi sie je zabrac do nas, to cos więcej o ich będę wiedzieć. Bardzo prosze o ogłoszenia dla nich:lol:. Mila dzisiaj pojechała do Skawiny, mam nadzieję ,że polubią się z sunią rezydentką, która po śmierci swojego towarzysza była w wielkiej rozpaczy.
  3. Tak, ona juz po sterylce, jest teraz u Trinity36:lol:. Mam nadzieję,że u malutkiej wszystko ok, czekamy na jakieś wieści od Trinity36:razz:. Natomiast nie wiem, co z tą drugą sunią:roll:. Wyprowadzic psy u p.Ani, potem na działkę, potem do pracy nakarmic stado, opatrzyc Dingusia, już nie dałam rady iśc do tej suni. Może jutro można by było ją zabrać. Ale jutro też chciałabym pojechac do Mory do hotelu,żeby zobaczyć, jak goi jej sie rana, bo na wtorek wyznaczyłam termin sterylki. Dobrze by było też jutro przywieźc ze Szczukowskich Górek te dwie szczeniorki, bo tak na odległość to trudno je wydac. Jedna tez jest trochę nieufna i dobrze by było, gdyby miała więcej kontaktu z ludźmi. Tylko do tego wszystkiego potrzebny jest samochód. Czy ktos zmotoryzowany ma jutro trochę czasu?
  4. Ojej, przeciez Pudziana tyle osób chciało, a teraz bez domku?:crazyeye:
  5. Ale nie tylko Saphira ma domek. Dzisiaj po nasze dwie szalone jamnisiopodobne Tutkę i Frutkę przyjechała cała rodzina z Bydgoszczy, chyba 5 osób:lol:. Sunie się bardzo spodobały, Frutka podobno wykapana ich nieżyjąca sunia. Naprawde nie wierzyłyśmy,że uda sie je wydać razem do jednego domku, ale widocznie dlatego tak długo czekały:p. I to jszcze nie koniec dobrych wieści:razz:. Domek zaklepany ma Mila w Skawinie pod Krakowem i byc może jutro uda sie ja tam zawieźć:loveu:. A we wtorek do nowego domu pojedzie Mały -psiaczek znaleziony w lesie. [COLOR=green][B]Mały będzie miał bardzo dobry dom dzięki biance0, której bardzo dziekujemy za pomoc!:iloveyou:[/B][/COLOR]
  6. Dziewczyna napisała,że przekaże osobie, która wzieła sunię wiadomśc o możliwości darmowej sterylki. POdobno sunia jest pod dobrą opieką i nie mamy się co martwić o nią.
  7. No tak, nasza jamnisia zadbała,żeby poziom adrenaliny, który spadł mi nieco po akcjach Xantusiowych utrzymał się na jako takim poziomie:cool3::diabloti:. [COLOR=seagreen][B]Wczoraj byłam w takim stresie,że nawet nie podziękowałam wszystkim , którzy pomagali , aby Saphira znalazła się w nowym domu:loveu:.[/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]Przede wszystkim dziekuję pixie, która ten świetny dom znalazła i udzieliła gościny ewelince-m i naszej małej rozbójniczce:iloveyou::iloveyou::calus:.[/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]Bardzo również dziękuję TZ-towi MaJi7 za podwiezienie dziewczyn do stolicy:modla::loveu:.[/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]No i oczywiście ewelince_m, która pojechała z jamnisią, chociaż zajęć "psich" jej nie brakuje:buzi::loveu:.[/B][/COLOR] [B][/B] Mam nadzieję,że już więcej emocji Sara nie będzie nam dostarczać:cool3:, nowi państwo wydają sie nie zrażeni jej zachowaniem, myślę,że sobie poradzą:lol:.
  8. No oczywiście, właśnie napisałam, że rano pixie kupi jej szeleczki i tylko mam nadzieję,że uda sie je założyć:cool3: . W razie czego jacyś dogomaniacy z pewnościa pomogą:p. Martwie sie tylko,żeby nowi właściciele byli wyrozumiali i jakos przeżyli te pierwsze trudne chwile. Uprzedzałam ich ,że może nie byc łatwo, ale twierdzili,że sobie poradzą.
  9. Dojechały, ale jest problem. Mimo tego,że prosiłam pania Lenę ,żeby założyła suni szeleczki i jeszcze dodatkowo obrożę , sunia pojechała bez szelek. Nie dośc tego , dziewczyny miały zabrać szelki ze sobą, ale zapominały wziąć je z mieszkania p.Leny . Droga była ok, sunia siedziała na kolanch ewelinki_m, rozdawała całusy. W mieszkaniu u pixie było wszystko dobrze, dopóki suni nie zachciało sie siusiu i ewelinka_m chciała jej założyc smycz,żeby ją wyprowdzic . Ona musi mieć straszny uraz pewnie przez to,że była wiązana na łańcuchu u tych właścicieli, u p.Leny też często była przywiązana, bo inaczej atakowała koty. Absolutnie nie pozwoliła sobie zapiąc tej smyczy, broniła sie zaciekle. A przeciez jutro rano mieli przyjechać po nia przyszli właściciele, chyba trzeba będzie wszystko opóźnić, bo sunia jest w tej chwili bardzo zestresowana. Trzeba będzie kupic szeleczki, jakoś je założyć , a sunia musi sie troche uspokoic.Jeżeli tylko nie chce sie manipulowac przy jej szyji, jamnisia jest słodka , jak cukiereczek. Coś musiało spowodować takie jej zachowanie, byc może oni na siłę zapinali ja na tym łańcuchu, może ja przy tym bili.
  10. [EMAIL="Ank@2"]Ank@2[/EMAIL], napiszdo elizy-ska z Jędrzejowa, bo tam jest bliżej, z Kielc to daleko. Ale nie wiem, czy ona będzie w stanie pomóc, bo ich przytulisko też przeładowane. My w Kielcach nie mamy co zrobic z psami, które sa na miejscu., Takich zgłszeń jest codziennie kilka. Jak myślisz, czy 3 osoby są w stanie uratować wszystkie bezdomne psy w świętokrzyskim? Ja z pewnościa nie mam większych możliwości uratwowania tego biedaka, niż miała Twoja znajoma, która go widziała, a jednak nic z tym nie zrobiła, chciażby z tego powodu,że mam pod opieką kilkanaście psów be żadnych warunków do ich przechowywania.
  11. Aha,:razz: można, ale nie liczę na to,że się coś szybko znajdzie. Zobaczymy , jak od nas coś ubędzie, to może jakos ja weźmiemy. A tak wygląda moja bidulka, czyli Dinguś:-( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/9571/dingo1cb7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2351/dingo11vb0.jpg[/IMG][/URL] A między tymi dwoma otworami jest taka jama, tam wpuszczam jakis balsam gojący.
  12. Linssi, ona ma od dawna osobny watek i co z tego:cool3:. Jest banerek w moim podpisie.
  13. Nasza Sarenka już tak długo u Kar0li i dalej nie ma domku:-(:-(:-(. [IMG]http://cap30.caption.it/238/captionit090842I434D30.jpg[/IMG]
  14. Nasza jamnisia juz znalazła dom, a kiedy ktoś przygarnie Sarenkę?:roll:
  15. Emilia2280, dwa dni temu robiłysmy sterylke aborcyjną suni z tego samego miejsca, ale tamta nie miała wyciągnietych sutek, jak ta. Nie wiem, czy wet by się zgodził tak dzien przed porodem, te cycuchy sa pełne mleka. I problem, bo w tej chwili nie ma gdzie jej wziąć. U nas sytacja makabryczna. Pani Ani nie ma, ewelinka_m, która opiekowała się psami na działce i mieszkaniu p.Ani dzisiaj po południu wyjeżdża z jamniczką do Wa-wy. Jakoś z Dudzaiczkiem ją zastąpimy te pół dnia, ale ja musze jeździć do pracy do pogryzionego Dingusia, po prostu koszmar.:diabloti:
  16. Też tak mi się wydaje, chociaż ten brzuch jest naprawde niewielki, tylko cycuchy wyciągniete.
  17. No tak, ale Rudka mogłaby iśc do adopcji tylko w komplecie z Dingusiem:cool3:, bo ona go bardzo kocha , no i mogłaby tylko mieszkać w budzie, bo nie wejdzie do pomieszcenia, zreszta nawet nie da sie pogłaskać. A Digus teraz pogryziony:-( i nie weim , czy w takim stanie ktos go kiedykolwiek weźmie. A Rudka to bardzo trudny pies i nawałaby się tylko do kogoś, kto ma troche pojęcia o psach , dużo serca i cierpliwości. Nie mam pojęcia co ja z nią zrobię, bo jak wydac psa, który nawet po trzech latach pobytu u mnie w pracy, nawet nie da sie dotknąć. Inna rzecz, że wiadomo , ja w pracy nie moge jej poświęcić dużo czasu, może jakby była u kogoś i miała większy kontakt z człowiekiem, to byłoby inaczej:roll:.
  18. Prawdę mówiąc , to troche nie wierzę w te 15 lat Xanta. Z pewnością skończył 10 lat, ale trudno naprawdę ocenić ile dokładnie. Ma tylko zniszczone przednie zęby, a reszta w zupełnie dobrym stanie. Pudlowate psy mają tendencję do wczesnego odkładania kamienia nazębnego. A Xant ma taką kondycje i jeszcze tyle energii ,że naprawdę wydaje mi sie młodszy. Ale przecież to i tak nie ma w tej chwili żadnego znaczenia, bo słoneczko wiedziała, że jest staruszkiem i bedzie go kochać niezależnie od wieku:loveu:.
  19. Tylko niestety moja Rudka to okropny dzikusek:cool1:. Rudzia-Bianka, dzisiaj dzwoniła do mnie jakas kobieta z Myślenic i pytała o sunię o imieniu Ruda, którą widziała na plakacie przez Ciebie powieszonym. Może wiesz , o jaką sunię chodzi? Czy to o moją Rudkę?
  20. Dzisiaj poszłam zobaczyć tą wyrzuconą suczynę. Nie wiem naprawdę, czy ona jest tuż przed porodem, chuda, brzuszek spory, ale może ktoś ja nakarmił , ja też jej dałam jeść, sutki wyciagniete, nabrzmiałe, pełne mleka. Nie mam pojęcia, a może juz urodziła i cos się stało ze szczeniakami. Siedziała przed ogrodzeniem tej baby, która oczywiście jej nie wpuści chociaz na podwórko. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/5378/080828suniazanowejja4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img359.imageshack.us/img359/7056/080828suniazanowej31kz0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/6215/080828suniazanowej11wx3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img239.imageshack.us/img239/460/080828suniazanowej51hl8.jpg[/IMG][/URL]
  21. Kochana ewelinka_m zgodziła sie pojechać z jamniorką:loveu::multi:. W takim razie skorzystałaby pixie z Twojej oferty noclegu:loveu:. Napisz tylko proszę, czy jeżeli nie zdążę jej dostarczyc do jutra śpiwora, bo ona nie ma, to dasz jej jakis kawałek koca:razz:. MaJa75, jamnisia będzie do odebrania na ul.Nowaka-Jeziorańskiego 113/22 /dawna Manifestu Lipcowego/ - osiedle Świętokrzyskie. Bardzo podziękuj TZ-owi:loveu: i zapytaj czy mógłby podwieźć je do pixie do domu?
  22. Dzięki pixie za ofertę:loveu:. Z tymi szczeniaczkami, to jeszcze nie wiadomo, bo DT je weźmie pod warunkiem,że są małe. A to dopiero dzisiaj zobaczy koleżanka, która ma tam pojechać :roll:. Okazało sie też, że Saga86, o której myślałam nie pojedzie, bo ma wesele. Zapytam jeszcze ewelinki-m. Jednak najlepiej by było, gdyby jamniczke ktos trzymał przez drogę, bo dzwoniłam do pani, która sama wiozła ją do weta na sterylkę i nie była za spokojna na tylnym siedzeniu. Do transporterka za nic nie wejdzie i to będzie taki stres,że potem może zachowywac się agresywnie. Jeżeli ewelinka-m nie będzie mogła pojechać, to chyba trzeba będzie szukać innej możliwości:roll:. A wogóle to ewelinka_ zajmuje sie psiakami u pani Ani, która wraca dopiero w niedzielę wieczorem i nie znalazłysmy nkogo innego, któ by mógł tam pomóc. A może Dudziaczek by pojechała, zaraz do niej zadzwonie.:razz:
  23. Ja tylko przypomnę, jak wyglądał Xantuś pod koniec lipca, kiedy w straszliwą ulewę wpakował się przez otwarte drzwi do mojego zakładu:p. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/4805/080722xantus21hm5.jpg[/IMG][/URL]
  24. A zauważyliście, że Xanti, co zdjęcia to młodszy i piękniejszy:razz::evil_lol:. Oby nie wrócił do wieku szczenięcego:cool3::diabloti:.
  25. Oj, to w takim razie mój plan ,żeby dziewczyny z nim jechały wziął w łeb:cool3:. Mamy transporterek, tylko ona za nic do niego nie wlezie. Niestety kojarzy jej się niedawną akcją łapania, a to był wielki stres. Chyba ,żeby do pasów w samochodzie przypiąć za szeleczki?
×
×
  • Create New...