erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Mora na koty nie zareagowała zupełnie, ale więcej wie ewelinka_m. Natomiast sprawa sie skomplikowała o tyle, że chciałysmy ją zawieźć dzisiaj, ale przyszła właścicielka dzisiaj przeprowadza sie do nowego mieszkania i jest to możliwe dopiero jutro. Ale jutro Linssi z kolei nie może. Mora nie może zostać u pani Ani ani dnia dłużej, obiecałam jej ,że najpóźniej jutro ją weźmiemy. POMOCY!!! KTO BY MÓGŁ JUTRO ZAWIEŹĆ MORĘ DO WARSZAWY! ALBO INNE ROZWIĄZANIE , KTO MOŻE W WARSZAWIE PRZECHOWAĆ MORĘ DO JUTRA, GDYBYŚMY JĄ DZISIAJ ZAWIEŹLI?
-
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
erka replied to betel's topic in Już w nowym domu
Mora na koty nie zareagowała zupełnie, ale więcej wie ewelinka_m. Natomiast sprawa sie skomplikowała o tyle, że chciałysmy ją zawieźć dzisiaj, ale przyszła właścicielka dzisiaj przeprowadza sie do nowego mieszkania i jest to możliwe dopiero jutro. Ale jutro Linssi z kolei nie może. Mora nie może zostać u pani Ani ani dnia dłużej, obiecałam jej ,że najpóźniej jutro ją weźmiemy. POMOCY!!! KTO BY MÓGŁ JUTRO ZAWIEŹĆ MORĘ DO WARSZAWY! ALBO INNE ROZWIĄZANIE , KTO MOŻE W WARSZAWIE PRZECHOWAĆ MORĘ DO JUTRA, GDYBYŚMY JĄ DZISIAJ ZAWIEŹLI? -
DIF, a jak Ty uważasz, jak ją obserwujesz, czy wygląda na to,że ta łapka ja boli? Czy to bardzo przeszkadza jej w chodzeniu? Jest jakos niesprawna z tego powodu? Bo jeżeli nie, to chyba nie ma sensu jej męczyć operacją, jeżeli jeszcze nie ma pewności,że to cos da. Przydałaby się jeszcze jedna konsultacja, tylko szkoda, że co diagnoza, to inna:cool3:.
-
[quote name='Od-Nowa']uszy przybierają coraz bardziej kształt skrzydełek :evil_lol::loveu:[/quote] Proszę się tu nie naśmiewać z Biszkopcika:mad:, uszka rzeczywiście trochę nie mogą się zdecydować, ale i tak jest cudny:loveu:.
-
I takiego jeszcze maila dostałam od tej dziewczyny z Ubyszewa koło Skarżyska, ktora kiedys pisała o suni, mix collie. [COLOR=blue]Dzień dobry. Musze panią poinformować o piiesku który sie błąka od kilku tyg. jest w bardzo opłakanym stanie ledwo żyje!!! nie ma schronienia ,siiedzi biedak na deszczu moknie ,dzisiaj już nie mogłam patrzec kuleje na 2 łapki !! chwilowo śpi pod deskami ale i tak tam deszcz dociera nie ma dla niego schronienia ( to raczej domowy pies bo sie cały trzesie! Prosze pania o pomoc nie mam co nim zrobić ,nie moge dawac mu jesc pon mam 2 psy a rodzioce nie pozwalają mmi dawac mu jeśc to tylko jak po kryjomu uda mi sie coś zanieśc to zje , jeśli pani chce moge go w każdej chwili złapać on u mie za domem siedzi. Z góry dziekuje martyna[/COLOR] [COLOR=#0000ff][/COLOR] [COLOR=#0000ff][/COLOR] :mad::angryy::placz::diabloti::placz::mad::angryy::placz:
-
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
erka replied to betel's topic in Już w nowym domu
Mora, jak było do przewidzenia zerwała się dzisiaj z łańcucha i biegała między działkami. Poprosiłąm panią Anię,żeby ja zabrała do domu,że na pewno jutro ją od niej zabierzemy. Jeszcze nie wiem gdzie, ale gdy nie wyjdzie z kotem to pojedzie do Zalesia. Jeżeli tym ludziom nie bedzie jutro pasowało, to trzeba ja będzie dac do hotelu, nie ma wyjścia:shake:. -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
erka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
To samo, co z ON-ką , która błąkała się rok, a jak sie nią zainteresowaliśmy i już było wszysto gotowe, DT i transport, to wtedy wsiowe ....... ją złapały:mad:. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
erka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Rano , jak przyszłam do pracy, to zastałam Murzynka tak umokniętego, całą noc przecież lało, dzisiaj jest zresztą tak samo:-(. Nie weim, czy on chodzi na działkę za pracą , gdzie mam możliwośc schronienia się w altance, albo w budzie:shake:. Jakos udało mi się go wprowadzić do kojca psów i zamknąć, chciałam żeby po tej nocy zagrzał się chociaz trochę w budzie. Jak poszłam tam gdzies za trzy godz. to on leżał na trawie, wcale nie wszedł do budy:shake:. Wepchnęłam go na siłe i kazałam mu siedzieć, przykryłam kocem, więc do 15 nawet tam siedział. W każdym razie , jak brałam go na ręce, to nie wyrywał sie w panice, chociaż był troszke przestraszony, myślę że w samochodzie będzie siedział grzecznie. Naprawdę jest przemiłym psiakiem, taka kochana bida:lol:. Powiedziałam mu,że to juz ostatnie dni jego poniewierki i juz niedługo będzie w cieplutkim domku :lol:. -
Sunia z URWANĄ ŁAPĄ ze szczeniakami koczuje w lesie - HELP! KASA NA HOTEL!
erka replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
Niestety wszystko dalej w zawieszeniu, dopiero w poniedziałek te osoby opiekujące sie psami będa wiedziały czy ktos im weźmie je do kojca. Myślę,że dlatego tak starają się znaleźć teraz jakies miejsce, bo powiedziałam,żeby może zebrały w szpitalu jakąś kasę na hotel:cool3:. Szkoda tylko,że nie wcześniej, bo każdy dzień zwłoki działa na ich niekorzyść. Jeden ze szczeniaków, ta sunia, która juz jest złapana i przechowywana na balkonie jest bardzo wystraszona, siedzi w pudle i nie da się nawet z niego wyciągnąć. Jutro juz ta pani ma ja przywieźc do nas na działkę,zobaczymy jaka będzie sie zachowywac. To co dopiero te szczeniaki w lesie:shake:. Sunia bez łapki też jest nieufna, owszem podchodzi o jedzenia, ale nie wiadomo, jak to będzie, jak przyjdzie ja łapać. Myślę,że rzeczywiście można juz zbierać pieniądze, bo jeżeli nie na nie, to mamy drugą sukę,ON-ke, po którą dzisija pojechałam/błąka się od zimy/, ludzie mówili,że ciężarna, miałyśmy robic aborcyjną, a okazało się,że już dawno urodziła, sutki powyciagane, prawie juz bez mleka. Nie wiadomo, gdzie szczeniaki, ale gdyby sie je znalazło, to nie mamy co z nimi zrobić, bo miałysmy załatwiony DT tylko na suke. I wtedy zostaje tez tylko hotel. Gdyby ktoś mógł pomóc, bardzo proszę albo na AFN/ z ddopiskiem"psy z Kielc", konto podane wyżej, tylko wtedy prosiłabym o powiadomienie o wpłacie i jej wysokości, bo tam nie mam takich informacji. Jeżeli ktos by chciał wpłacic na moje konto, to podam na pw. -
Piękna ONka w lesie, wyrok- SIEKIERA! Już bezpieczna - MA DOM :)
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jeżeli znajdą się szczeniory, to trzeba będzie do hotelu całe towarzystwo, ale skąd kasa, skoro do hotelu mamy dac już tą sunię z urwaną łapką ze szczeniakami. -
Jeżeli ten pan mógłby opłacać hotel, to na jakis czas jest rozwiązanie, a może jednak ktos by go przygarnął, ludzie lubią kudłacze. Z Morą oczywiście były problemy, tak jak przypuszczałam zerwałą się z łańcucha, biegała po ścieżce między działkami, jak pani Ania tam poszła. Poprosiłam panią Anię,żeby zabrała ja do domu,że jutro ją od niej zabierzemy. Jeżeli wyjdzie źle test na koty, to pojedzie do Zalesia. Nie rozmawiałam co prawda z tymi ludźmi o jutrzejszym przyjeździe Mory, bo jeszcze nie weim, do kogo by miała jechać. Ale gdyby nawet oni nie mogli jutro jej przyjąć, to będą musiała dac ją do hotelu, nie ma innego wyjścia.
-
Od-Nowa , bardzo Ci dziekuję za ten wątek dla Birmy:loveu:. Może to coś pomoże, bo juz straciłam nadzieję:shake:. A na adopcji Birmy bardzo nam zależy. Bardzo mi jej szkoda, kiedy tak inne psiaki przychodzą na działkę i znajduja domy, jedne szybciej , inne wolniej, ale jednak... A Birma ciągle jest...:-( Ale również z innego powodu. Na początku roku postanowiłyśmy z Elwirą zakończyć naszą działalność,kiedy wydamy wszystkie psy, które były w tym czasie pod naszą opieką. Udało się wydać wszystkie oprócz Birmy, więc cały czas coś jeszcze dochodziło i tak bez końca... Przed chwilą miałam telefon o zagłodzonych psiakach wyrzuconych w lasach daleszyckich, jakaś mała suczka i piesek. Na szczęście jedna pani w Marzyszu je przetrzyma, ale prosi o pomoc w szukaniu domow, może też karmie, bo ma wielkie stado juz przygarnietych psów. Ten chłopak,który znalazł te psiaki opowiadał,że niedawno poczas grzybobrania zobaczył w środku lasu pudełko z malutką sunią i szczeniaczkami. Poszedł po kogos,żeby mu pomogł je zabrać, ale już nie mogł odnaleźc tego miejsca. Poszli na drugi dzień szukać , znaleźli,ale... sunia ze szczeniaczkami już nie żyła:-(. Niedaleko leżały zwłoki owczarka niemieckiego, więc prawdopodobnie psy zostały otrute.
-
Fantastyczna sunia, kocha ludzi, inne psy, jest psiakiem pełnym energii, dlatego potrzebuje kogoś, kto prowadzi aktywny tryb życia, żeby mogła ją spożytkować. I nie ma szczęścia :shake:, inne psy do nas przychodzą i odchodza do nowych domów, a Birma ciagle jest:-(. Myśle,że mogła by mieszkać nawet w porządnej budzie, tylko gdyby mogła byc luzem , a nie w kojcu. Zresztą tak właśnie u nas jest, bo nie mamy dla niej innych warunków.
-
Piękna ONka w lesie, wyrok- SIEKIERA! Już bezpieczna - MA DOM :)
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Pojechałyśmy tam z Linssi i tymi ludźmi z Kielc. Kiedy wjechaliśmy już za Św. Katarzyną w taką boczną drogę zobaczyliśmy starą kobitę brnąca przez zaorane pole i Sonię , gdzies tam dalej na polu. To była ta baba, ktora złapała sunię, okazało się, że suka im uciekła z tego miejsca , gdzie ja przywiązali. Jej syn później chcial ja złapać, ale już się nie dała. Poszłam w te pola,żeby spróbowac ją złapć , poczatkowo bała się , ale przyszła do jedzenia, po jakis czasie /wszystko w ulewnym deszczu:diabloti:/ nawet przewróciła sie na plecy i głaskałam ja po brzuchu. Piekna, przemiła, kochana sunia. Ale co się okazało, sunia wcale nie jest ciężarna, ale juz po szczeniakach, już prawie nie było mleka w sutkach! Jeżeli gdzies są , to już co najmniej 5-6 tygodniowe. Kompletnie nie wiedziałysmy co robić, może i dałabym rade ją złapać, ale przecież gdzieś mogą byc szczeniaki! Ta baba cały czas na nią napalona, powiedziałam jej ,żeby suki absolutnie nie łapali, bo ona gdzieś ma szczeniaki . Próbowaliśmy gdzieś jedzić , pytać w miejscach , gdzie ta suka chodziła, ale potwornie lało, robiło się ciemno. Jutro ci ludzie tam jadą, będą starali sie wyśledzić , gdzie ta sunia chodzi. Nie będzie to łatwe, bo teren , gdzie sie przemieszcza bardzo rozległy, las dookoła. Ale jeżeli jakimś cudem da sie odnaleźć szceniaki, to sprawa sie komplikuje, bo beka nie może wziąc szczeniaków. Zupełnie nie weim, co wtedy robić, bezwzględnie szczeniaki trzeba zabrać, bo zginą tam śmiercia głodową, gdzie???? One już teraz pewnie przymieraja głodem, bo sunia juz praktycznie nie ma pokarmu. Oczywiście, jeżeli wogóle jeszce żyją. -
Sunia z URWANĄ ŁAPĄ ze szczeniakami koczuje w lesie - HELP! KASA NA HOTEL!
erka replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
Bardzo proszę wstrzymajcie się z wpłatami , ponieważ te osoby,które karmią psy miały sie dowiadywać, czy ktos je nie przechowa w kojcu. Dzisiaj wieczorem będę wiedziała i napiszę. -
Betelku chyba nie ma jeszcze banerka dla tej suniu trzyłapki ze szczeniakami, ona ma osobny wątek założony przez Linssi, więc jeżeli dasz radę , to bardzo prosimy:lol:.
-
To szkoda, że pati_c nie może przyjechać, bo miałam nadzieję,że będzie mogła zawieźć Morę. Bo liczę na to,że uda nama się jednak wyciągnąć tą ON-kę ze Św. Katarzyny i ją by zawiozła dzisiaj Linssi. Jeżeli Mora nie przejdzie testu z kotami:cool3:, to mam dla niej inny dom w Zalesiu pod Wa-wą. Eliza_sk, jaki plebiscyt?:crazyeye:
-
Piękna ONka w lesie, wyrok- SIEKIERA! Już bezpieczna - MA DOM :)
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Z udawaniem właścicieli raczej nie przejdzie, bo oni przecież wiedzą, jak sprawa się ma. -
Sunia z URWANĄ ŁAPĄ ze szczeniakami koczuje w lesie - HELP! KASA NA HOTEL!
erka replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
Kasia_r, jeżeli weźmiemy sunie do hotelu, to będziemy więcej mieć o niej info. Dzisiaj będzie wiadomo. -
Eruane, ale gdyby ktoś sprawdził czy Puszek jest w schronie, to można by go było ogłaszać i od razu można by go zabrać do domu docelowego. Bo sądzę, że na takiego ładnego, niedużego psiaka znaleźli by się chętni. A z DT może być rzeczywiście ciężko.
-
Sunia z URWANĄ ŁAPĄ ze szczeniakami koczuje w lesie - HELP! KASA NA HOTEL!
erka replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
Ta kobieta , która karmi sunię ze szczeniakami w lesie pytała kogoś, czy nie mógłby przechować w kojcu, jutro ma mieć odpowiedź. Jeżeli nie, to aktualny jest hotelik - cena 35 zł za dobę za sunię i dwa szczeniory., czyli 490 zł za dwa tygodnie. Czy zdołamy tyle zebrać?:roll: -
Miałam dzisiaj kilka telefonów w jego sprawie, same nieciekawe typy, część rozmnażaczy:mad:/ "mam jeszcze 2 ON-ki, jamniki" , moje pyt. , to po co panu jeszcze spaniel? ... koniec rozmowy/. Linssi, bardzo się cieszę,że możesz przechować tego biedaka:loveu::loveu:.
-
Jesteśmy juz po akcji odrobaczania i odpchlania psów na Herbach. Byłysmy z wetem, ewelinką _m i Asią, nawet akcja była sprawna, myśłałam,że będzie gorzej. Okazało się ,że psiaków jest 12, a nie 20, jak mówił sąsiad. Dwa psy dzisiaj też zostały wykastrowane. Okazało się,że jeden z nich, prawie całkiem łysy, ma nużycę, wet zbadał zeskrobiny. Jeszcze jeden samiec jest taki wyłysiały, więc oba zostały potraktowane Advocatem/ niestety drogim:cool3:/ i po miesiącu trzeba powtórzyc. Ale juz troche do przodu, trzeba jeszcze wysterylizować dwie suczki, które prawdopodobnie są pokryte i wykastrować dwa samce. A reszte suczek może później. Widziałyśmy tą kochaną sunieczkę, która była po sterylce u DuDziaczka/ jak ona ma na imię?:eviltong:/. To najdelikatniejszy z tamtejszych piesków, koniecznie trzeba ją stamtąd wyciągnąć, bo ona nie pasuje do tego rozkrzyczanego stada.. Rana po zabiegu ładnie sie goi, wszystko ok. Kobieta podobno troche sie bała naszej wizyty, bo mówiła do weta,że może chcemy może kontrolować , jak mieszka:cool3:, ale potem była bardzo wdzięczna za wszystko:lol:. Ewelinka_m robiła zdjęcia, to może wstawi;).
-
Saphira, bardzo ładnie tamte plakaty wyszły, a wyśłij oczywiście do ewelinki_m, bo ja dalej bez skrzynki poczt.:mad: Po wielu interwencjach i poradach pań na poczcie,żebym otworzyła sobie skrzykę śrubokrętem przyszedł pan listonosz i właśnie otworzył tym narzędziem, po czym odczytał nr kluczyka zapisany na zamku:cool3:. Myśłałam,że teraz to juz z górki, tylko wizyta na poczcie głównej i odebranie kluczyka:cool1:. Ale to nie z naszą pocztą:diabloti:. Po wizycie na poczcie gł. okazało się,że kluczyka o tym numerze już nie posiadają:evil_lol:, bo zgodnie z wymogami unijnymi te stare skrzynki maja byc do końca roku wymienione i już im sie nie opłaca robić kluczyków do starych. Pan powiedział,że w takim razie muszą przyjśc fachowcy i kluczyk dopasować i będzie to trwało 2 tygodnie!:mad::diabloti:
-
Piękna ONka w lesie, wyrok- SIEKIERA! Już bezpieczna - MA DOM :)
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Teraz sie dowiedzialam , jak to było. Ten pan z Kielc powiedział wczoraj sąsiadowi ze Św. Katarzyny,ze jest dom dla suni i będziemy ja zabierać i zapytał, czy nie mógłby przechować do soboty. Dzisiaj, jak pojechał ja łapać, to okazało się,że suka juz złapana:diabloti:. Czyli , to nie on ja łapał, sukę podobno wzięłą kuzynka tego sąsiada, ale nie miała jej u siebie, tylko była zamnknieta w jakiejś komorce u kogoś innego:diabloti::angryy:. Myślę,że chamstwo zwietrzyło interes, może uważają,że jak ktoś sie nią zainteresował, to jest wartościowa i może można się wzbogacić na szczeniakach np.:cool3::mad: Nie wiem, czy tak jest, ale czym wytłumaczyć nagłe zaintersowanie suką , która przez cały rok przymierała z głodu i wtedy nikogo nie obchodziła:angryy:. Sprawa nie jest prosta, bo ludzie z Kielc chcą uniknąć jakichś siłowych rozwiązań, wiadoma sprawa, oni maja tam dom, do którego tylko przyjeżdżają w weekend, a w takim środowisku wszystkiego mozna sie spodziewać. Jutro tam podjedziemy z Linssi, zobaczymy...