Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. To świetnie , cieszę się bardzo, że Xantuś już po operacji i wszystko ok:loveu:. Oby zdrówko dopisywało mu jak najdłużej:lol:.
  2. Ogłoszenia o bokserze widziałam już od dawna, ale niestety nie trafiłysmy na niego, nikt też nas nie zawiadamiał o takim psie.
  3. Cos to sprawdzanie domku dla Filipka idzie opornie:cool3:, a szkoda, bo mamy możliwośc zawiezienia go na Śląsk w tym tygodniu. Jutro sterylizacja następnej suni z Herbów, Dzisiaj tam byłam zostawić obroże , smycz i kaganiec, bo jutro rano Asia będzie ją sama zawozić. Mam nazieję,że sobie poradzi, bo ta sunia nie jest taka spokojniutka, jak Suzi:cool3:. A jeżeli chodzi o Suzi, to czy ona ma Allegro? Koniecznie musimy jej znaleźc dom. To jest taka kochana , spokojna sunieczka, zahukana tam przez resztę hałaśliwego stada.
  4. Fantastyczne wiadomości o Franiu:loveu:. Wystarczyło kilka dni w domu,żeby przestał sie obawiać człowieka:lol:.
  5. Kika22, napisałam maila na adres, który podałaś, wyrażając chęć skorzystania z pomocy i z prośbą o więcej info na temat tej organizacji niemieckiej, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi. Ale naprawdę nie wiem, jak to będzie , bo jeżeli one nie złapią tych psów:roll:. Może jest ktos , kto mógłby pomóc w tym?
  6. Wybaczcie,że przekleję to z wątku Soni, ale jestem tak szczęśliwa,że jej się udało:loveu:. Widziałam tą sunię dwa razy, zakochałam się już o pierwszego wejrzenia:lol:. Wiadomości z domu Soni po prostu fantastyczne:loveu::multi:. Sonia zawojowała już wszystkich domowników, a pan, jak ja wczoraj zobaczył, to od razu zakochał sie w tych oczach:lol:. A ona czuje sie , jak by tam mieszkała od dawna, za pania chodzi krok w krok. Ponieważ nie było wiadomo, czy sunia wcześniej mieszkała w domu, czy na zewnątrz, początkowo były opcje,że zamieszka w ogrzewanym garażu, albo na ganku, gdzie ją wczoraj zostawiłyśmy. Ale pani już wczoraj bała się,że może zmarznąć i wzięła ją do mieszkania. Okazało się,że Sonia w domu zachowuje sie idealnie, z pewnością mieszkała kiedyś w domu. Oczywiście wczoraj mówiłyśmy,żeby sunia na razie do ogrodu była wyprowadzana na smyczy, dopóki się nie przyzwyczai, pani sama powiedziała,że co najmniej 2 tyg. będzie chodziła na smyczy. Ale okazało się,że nie ma takiej potrzeby, tylko raz wyszli z nią na smyczy. Sonia była psem szkolonym, chodzi idealnie przy nodze, ustawia się od razu z lewej strony, nie ma mowy o tym ,żeby chciała uciekać. A wręcz przeciwnie, jak mała suczka rezydentka przecisnęła się jakąs szparą poza ogrodzenie,Sonia była bardzo zdenerwowana, a jak tamta wróciła, skarciła ją uderzając lekko pyskiem. Zakaceptowała wszystkich domowników, cały czas domaga sie pieszczot, wywala brzuszysko do głaskania . Sunia rezydentka zaczepia ja zachęcając do zabawy, ale Sonia jeszcze dzisiaj była cały czas śpiąca po tym wczorajszym Sedalinie, więc tylko cierpliwie znosiła zaczepki. Państwo dzisiaj mieli jechać z nią do weta,żeby ją obejrzał, ocenił jej stan. Po tych miesiącach tułaczki jednak jest bardzo wychudzona, ale ma apetyt, powinna szybko sie odbudować. [COLOR=blue]Beka, bardzo dziękuję za chęć pomocy:loveu:, ale możesz już nie rezerwować dla niej miejsca, Sonia z pewnością zostanie w tym domu:lol:.[/COLOR] [COLOR=black]Czasami mam już wszystkiego dość, ale jak udaje się uratować tak wspaniałego psa, który pewnie nie przeżyłby kolejnej zimy, a w najlepszym wypadku wylądował na łacuchu, to warto....:p [/COLOR]
  7. Wiadomości z domu Soni po prostu fantastyczne:loveu::multi:. Sonia zawojowała już wszystkich domowników, a pan, jak ja wczoraj zobaczył, to od razu zakochał sie w tych oczach:lol:. A ona czuje sie , jak by tam mieszkała od dawna, za pania chodzi krok w krok. Ponieważ nie było wiadomo, czy sunia wcześniej mieszkała w domu, czy na zewnątrz, początkowo były opcje,że zamieszka w ogrzewanym garażu, albo na ganku, gdzie ją wczoraj zostawiłyśmy. Ale pani już wczoraj bała się,że może zmarznąć i wzięła ją do mieszkania. Okazało się,że Sonia w domu zachowuje sie idealnie, z pewnością mieszkała kiedyś w domu. Oczywiście wczoraj mówiłyśmy,żeby sunia na razie do ogrodu była wyprowadzana na smyczy, dopóki się nie przyzwyczai, pani sama powiedziała,że co najmniej 2 tyg. będzie chodziła na smyczy. Ale okazało się,że nie ma takiej potrzeby, tylko raz wyszli z nią na smyczy. Sonia była psem szkolonym, chodzi idealnie przy nodze, ustawia się od razu z lewej strony, nie ma mowy o tym ,żeby chciała uciekać. A wręcz przeciwnie, jak mała suczka rezydentka przecisnęła się jakąs szparą poza ogrodzenie,Sonia była bardzo zdenerwowana, a jak tamta wróciła, skarciła ją uderzając lekko pyskiem. Zakaceptowała wszystkich domowników, cały czas domaga sie pieszczot, wywala brzuszysko do głaskania . Sunia rezydentka zaczepia ja zachęcając do zabawy, ale Sonia jeszcze dzisiaj była cały czas śpiąca po tym wczorajszym Sedalinie, więc tylko cierpliwie znosiła zaczepki. Państwo dzisiaj mieli jechać z nią do weta,żeby ją obejrzał, ocenił jej stan. Po tych miesiącach tułaczki jednak jest bardzo wychudzona, ale ma apetyt, powinna szybko sie odbudować. [COLOR=blue]Beka, bardzo dziękuję za chęć pomocy:loveu:, ale możesz już nie rezerwować dla niej miejsca, Sonia z pewnością zostanie w tym domu:lol:.[/COLOR] [COLOR=black]Czasami mam już wszystkiego dość, ale jak udaje się uratować tak wspaniałego psa, który pewnie nie przeżyłby kolejnej zimy, a w najlepszym wypadku wylądował na łacuchu, to warto....:p [/COLOR]
  8. To bardzo się cieszę ,że Leosia ma domek:loveu:,śliczna sunia, nie dziwię się,że się zakochali. Oby tak jeszcze ktoś się zakochał w Puchatce i Bubbie:p. MaJa75, a czy masz jakies zdjęcia Bubby?
  9. Filipkiem są zainteresowani państwo ze Śląska, tylko czekam na sprawdzenie domku. Nie wiem , co będzie z tą sunią bez łapki z Czerwonej Góry i jej szczeniakami . Jeżeli te kobiety będą tak dalej przymierzać się do ich złapania, to nic z tego nie będzie. Wczoraj podobno próbowały, ale szczeniak sie wyrwał :shake:. Jeżeli nie mogą sobie poradzić ze szczeniakeim, to co dopiero mówić o suni, która jeszcze bardziej nieufna. Czarno to widzę, szczeniaki dziczeją coraz bardziej:shake:.
  10. Widzę,że z Twoją sunią niezła komitywa:evil_lol:. Jeżeli juz będą jakieś konkretne wiadomości co do operacji, to trzeba będzie w tytule zamieścić prośbę o wsparcie finansowe.
  11. erka

    Fifi-nkowa galeria!

    [IMG]http://i136.photobucket.com/albums/q166/aroda/IMGP58651.jpg[/IMG] Piękna para, szczególnie to zdjęcie mi sie podoba:loveu:.
  12. Anndzia, cieszymy się,że pokochałaś Birmę:lol:, ale musisz wiedzieć,że to wulkan energii. Naprawdę nie wiem, jak ona by się zachowywała w mieszkaniu:roll:, u nas jest cały czas na działce. Z pewnościa musiałaby zostawać kilka godz. sama w domu, nikt nie da gwarancji, że czegoś nie zniszczy, a co wtedy? Myślałyśmy o domu z ogrodem dla niej, żeby mogła w razie czego zostawać na zewnątrz pod nieobecnośc domowników.
  13. Z dużymi psami sa problemy, ale żeby nie mozna było znaleźć domu dla takiej niewielkiej suni:crazyeye:? Sarenka siedzi u Kar0li, jak zaczarowana:cool3:.
  14. A ten pan ze Skarżyska?:roll:
  15. Zulugula, a jak teraz zachowuje sie Franio, czy jeszcze taki trochę bojaźliwy? Zadowolony,że nie musi się juz poniewierać? A jak z Twoją sunią?
  16. 1500 zł:crazyeye:. Czy jesteśmy w stanie tyle uzbierać???
  17. Wczoraj próbowałam się dodzwonić do pani, która karmi sunię pod szpitalem, ale jej nie zastałam, a od córki za wiele się nie dowiedziałam. Jutro dopiero będę coś wiedziała, ale chyba jeszcze ta sunia nie złapana. Nie wiem na co czekają , niby miały mieć jakiś kojec na przechowanie.
  18. Daje , daje:diabloti:.
  19. No nareszcie jesteś Saga86:loveu:, już się martwiłam i miałam pytać ewelinki_m, co się z Tobą dzieje:roll:. Nie wiem, czy widzieliście na wątku ON-ki,że udało nam się z Linssi przywieźć Sonię Ze Św. Katarzyny i ulokować w nowym domu :loveu::multi:. Mam nadzieję,że będzie lepiej zachowywała się niż Henio w nowym domu:cool3:.
  20. :smilecol::bigcool::bigcool::bigcool::Cool!::Cool!::multi::multi::multi::multi: [COLOR=red][SIZE=5][B][COLOR=red]Mamy[/COLOR] ją![/B][/SIZE][/COLOR] [B][SIZE=5][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=black]Dzisiaj była szybka akcja. Zadzwoniła ta pani, że jest sunia i prawdopodobnie zaczyna jej się cieczka, bo towarzyszy jej mały rudy pies. Powiedziała, że psy sa w polach i mąż poszedł z jedzenim i będzie próbował sunie jakoś zwabić do nich na podwórko.[/COLOR] Sądziłam,że nic z tego nie będzie, bo przecież już tak wczesniej probował bez efektu. Za jakis czas zadzwoniła,że jakimś cudem udało mu się sunię wprowadzić na podwórko. Kompletnie mi nie pasowało, bo właśnie już wyjeżdżałam z miasta, ale ci ludzie nie przywieźli by suni, bo sądzili,że sobie nie poradzą. Myśleliśmy o tym,żeby ją zostawić u nich na podwórku do jutra, ale pewnie by uciekła, albo by ją ukradła ta baba, która złapała ją wcześniej, bo akurat przechodziła tamtędy i widziała ją. W dodatku jakis facet , który hoduje kozy powiedział im,że sunia razem z tym psiakiem zaatakowały mu kozę i odgrażał się,że zrobi z nią porządek . Nie było wyjśćia , musiałam się wrócić z drogi , zadzwoniłam do Linssi i na szczęście ona zgodziła sie pojechać:loveu: . Sonia cudna, była bardzo grzeczna i spokojna u nich na podwórku, pokazywała brzuszek, dawała sie głaskać, ale na wszelki wypadek podałam jej Sedalin, bo obawiałam sie problemów z wsadzaniem do samochodu. Sunia bardzo zareagowała na niego, tak,że już na chwiejnych nogach wchodziła do samochodu i całą drogę spała. No i zawiozłyśmy ją od razu do nowego domu, bardzo fajnego. Sunia dalej lekko nieprzytomna, także musiałysmy ja zanieść do domu, ale na widok kotów ożywiła się bardzo:diabloti:. Tak,że sądzę,że koty mają przechlapane:evil_lol:. Ale myślę,że z czasem może się do nich przyzwyczai. Zresztą tam jest duży teren, drzewa, gdzie koty moga uciec, pewnie sobie poradzą. Zobaczymy też , jak sie ułoży z sunią tej pani, sunia niewielka do kolana, podobno bardzo przyjazna. Jak Sonia będzie jutro w pełni formy, to zobaczymy jak to będzie. Beka, jeżeli obie suki sie nie dogadają, czy będzie jakis straszny problem z kotami, to skorzystałybysmy z Twojej pomocy, czy nadal aktualne? Jesteśmy z Linssi bardzo szczęśliwe:loveu:, że nam się udało , możemy nareszcie spać spokojnie:p.
  21. Ustaliłam termin sterylki suni z Herbów na poniedziałek, oczywiście kochana pani Ania zgodziła sie ja przetrzymać przez dwa dni. Mam nadzieję, ze Asia, która juz kiedyś pomagała zawozic poprzednią sunię do lecznicy, pomoże i tym razem. Ewelinko_m, czy jest szansa na jakieś zdjęcia z działki tej szczeniorki z Czerwonej Góry?
  22. Właśnie o tym myślę, Linnssi, żeby jechać w sobotę, a jak się nie uda , to w niedzielę, bo w tygodniu, to nie ma na to czasu, zreszta po pracy, to zaraz robi się ciemno. Dzisiaj mają tam być państwo z Kielc, postarają się zorientować, czy sunia wogóle jest, czy nikt jej nie złapał na łańcuch, bo przecież , jak byli ostatnio, to jej wogóle nie wiedzieli. Szkoda,że nie znamy nikogo zaufanego na miejscu, kto pomógł by łapać sunię. Nie znacie nikogo w Św. Katarzynie, albo gdzieś obok?
  23. Mandragora33, musisz zrozumieć, że dzwonią do nas bardzo różni ludzie, jak pytam, czy piesek miałby mieszkać w domu, czy na podwórku , najczęściej odpowiadają troche tu, troche tu, a wtedy zwykle wiadomym jest ,że piesek ma być podwórzowy. Jeżeli chodzi o Ciebie, to wiesz ,że rozmawiałysmy bardzo krótko i nawet nie próbowałam dociekać szczegółów z tego powodu, że MaJa75, która opiekuje się Puchatką powiedziała mi ,że może ją wydać tylko osobiście,do domu sprawdzonego przez nią i może to być tylko Warszawa albo Kielce, albo miejscowości na trasie, gdzie będzie w stanie podjechac. Ponieważ z braku czasu i z uwagi na odległośc nie byłaby w stanie pojechać do Lublina rozmowa była bezprzedmiotowa.
  24. Najbardziej poczciwa psia morda , jaka znam:loveu:. [IMG]http://x.garnek.pl/ga8831/f5f381d20f9d4ba3373945a3/misia.jpg[/IMG] Jakie szczęście, żeście ja wypatrzyli:lol:, bo szczerze mówiąc , mało ludzi zwraca uwage na wewnętrzne zalety, a Misia nie była najmłodsza i urody również nie miała nachalnej:razz:, ale jest jedną z najkochańszych suń , jakie znałam:loveu:.
  25. GoskaGoska, MaJa pewnie teraz nie ma czasu, bo dzisiaj jedzie do Kielc, pewnie wieczorem odpisze. A nie wiadomo skąd jest kobieta?
×
×
  • Create New...