Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. A to pechowa coś Sarunia ostatnio. Radku, a dawaliście jakies probiotyki w czasie tej kuracji antybiotykowej, bo nie wiem, czy sam jogurt wystarczy , bo ona troche sie tych antybiotyków ostatnio nabrała ,zeby jakaś grzybica nie zaatakowała, bo o to łatwo.
  2. Że odebrało podtatusiałemu lowelasowi, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale że jakiejś babie odebrało, to juz mniej:cool3:.
  3. Zuzka2, ten facet , o którym pisze Agata P szuka ON-ka, a nie jakiegokolwiek psa do stróżowania, niech sobie kupi.
  4. Przed chwilą dostałąm od mag.dy wiadomośc, że jutro odwożą Lenkę. Pani zadzwoniła,ze Lenka zaszczekała na męża, kiedy wszedł do ciemnego pokoju , gdzie ona leżała i oni sie teraz boją, a wczoraj spali z nią w łóżku:cool3::angryy:. Ide spac , nawet nie mam siły tego komentowac, bo ludzie mnie załamują zupełnie.
  5. [quote name='wilczka']czlowiek nie jest istota nieomylna ja tez popelnilam blad w ocenie tomka-przyznaje sie i przepraszam,kiedys byl dla mnie czlowiekiem godnym nasladowania jesli chodzi o milosc i stosunek do zwierzat-teraz jest mi wstyd ze kiedykolwiek wypowiedzialam te slowa...ale ja potrafie przyznac sie do bledu[/QUOTE] Tak się kreował na wybitnego znawcę psiej psychiki, dymiński "zaklinacz psów":diabloti::diabloti:, behewiorysta z Bożej łaski:cool3:. Be żadnego przygotowania, zero kompetencji, a podważał decyzje ludzi, którzy byli fachowcami w tej dziedzinie. Ale potrafił doskonale manipulowac ludźmi,również tu na dogo roztaczał taka aurę wokół siebie,że wiele osób sie na to nabrało. M.in, wilczka, ale zderzenie z rzeczywistością było dosyć przykre , prawda wilczka?:razz:
  6. Trzeba mieć zdrowe nerwy,żeby to oglądać, nie mówię oczywiście o ostatnich znaleziskach po PUK-u, bo to wiadomo , ale o tych migawkach w TV:diabloti:. Ona będzie "walczyć ,żeby psom się krzywda nie stała":diabloti:, dobre sobie, bezczelnośc nie zna granic:angryy:. Ciekawe , dlaczego nie byli tak aktywni, jak trzeba było szukać domów dla psiaków, wtedy mogli się wykazać , szukac pomocy w mediach, ale gdzie tam, złamanego ogłoszenia się nie chciało zrobić , zbyt byli zreszta zajęci sobą ,żeby mieć czas dla psów. Szczyt obłudy , bezczelności, zakłamania:angryy:!
  7. [QUOTE Ona tak wtulała głowę w dlonie mamy Jagny, że widać było, jak bardzo ją kocha... [URL="http://images46.fotosik.pl/896/89c70426d9c359c0gen.jpg[/IMG][/URL]"][/URL][/QUOTE] To niestety zła strona zbyt długich tymczasów, psiaki się za bardzo przywiązują.:(
  8. Jaaga, a powiedziałaś tym ludziom chociaz parę słów do słuchu? Jak Cię znam , to chyba nie :razz:.
  9. A pod jakim pretekstem oddają sunieczkę?:diabloti:
  10. Jaaga, ale ten facet szuka psa strózującego do kojca, a Ila domowa . Pierwsze wieści z nowego domku Leny bardzo dobre, oby tak dalej:). Dzisiaj jest kastrowany Heban, wet ocenił go na więcej lat niz myślelismy, podobno co najmniej 6. No i Heban , jak doszedł do siebie, to już nie jest takim potulnym psiakiem , jak na początku. Myslimy,ze nadaje sie tylko na podwórko, trzeba go będzie tak ogłaszac, że nadaje się na psa stróżującego, jest dosyć szczekliwy. Może byc mu raczej jednym psem, bo z samcami sie nie zgadza, a z sukami zalezy, czy mu przypadnie do gustu. Może pisać w ogłoszeniu,że ok 4-5 lat, bo tak, to nikt go nie weźmie.
  11. A dlaczego koopojad? Czyżby nie tylko załatwiał sie w klatce?:roll:
  12. Lenka pojechała do domu!:multi: Przyjechali po nią dzisiaj państwo z Oświęcimia. Lenka podobno przypominała ich sunie , po stracie której cała rodzina ogromnie rozpaczała. Mam nadzieję,ze tak samo pokochają Leneczkę, bo to przeceiz tez cudna sunia jest:). Trzymajmy kciuki za pierwsze dni w nowym domu, bo zwykle nie sa łatwe. Sunia będzie mieszkała w domu z ogrodem, oczywiście w mieszkaniu i pewnie, jak poprzednia, spała w łóżku. Państwo uprzedzeni,żeby nie zosatwiac Leny samej w ogrodzie, bo bardzo skoczna jest i mogła by chcieć wrócic do mag.dy, bo bardzo niechętnie się z nią rozstawała. Elizka poszła do tych ludzi, którzy chcieli sie pozbyć dwóch niby malamutów, chciala je zabrać. Taki traf, że akurat wrócił syn, którego przez dłuższy czas nie było, on psów oddac nie chciał, rodzice chcieli, skończyło się na awanturze i tym ,że zabrała jednego psiaka. Psiak pojechał do dt, który zdecydował go zostawic na stałe i tak maluchowi sie udało. Biedny ten, który został, pewnie za jakis czas znowu go będą wywalać. Szczeniaki przerażone, głodne, do tej pory wogóle nie wychodziły z mieszkania. Pokryłysmy koszt odrobaczenia i szczepienia tego zabranego, obiecaną ma też kastrację, bo pod tym warunkiem został w tym domu.
  13. [quote name='Agata P']potrzebny młody piesek w typie ONka,jakieś propozycje ??[/QUOTE] Agatko, a nie może być szczeniak , czyli 3-mies. Bąbel w typie ON-ka, którego wstawiałam?
  14. [quote name='BeataU']Ludziska, nie znam sprawy, nie wiem, o co poszło i pierwsze słyszę o jakichś zwolnieniach, ale jak czytam ostatnie strony wątku (a dziś chciałam nadrobić ostatni tydzień), to wprost nie mogę uwierzyć w to, co tu widzę. Myślałam, że Dyminy to wspólna, zgodna walka o poprawę bytu skrzywdzonych przez człowieka, kieleckich psów, kotów i inych gadzin, a nie wojna domowa między poszczególnymi grupami miłośników zwierząt. PUK, wąsaty Wojtuś, khierowniczka i inne tego pokroju płazińce tylko zacierają ręce i cieszą się pełnymi gębami. W ferworze walki nie zapomnijcie proszę, że wszystkim nam chodzi o [U][B]ZWIERZĘTA!!![/B][/U] Schowajcie proszę wszelkie osobiste urazy do kieszeni, ewentualnie dajcie sobie po mordzie, a nie wylewajcie tego całego szamba na wątek. To wszystko jest chore, niesmaczne i może zniechęcić wiele osób do pomocy.[/QUOTE] BeataU, właśnie dlatego,żeby nie obróciło się to wszystko przeciwko psom, ewab i andzia69 , nie pisały o poczynaniach tej dwójki i innych pseudo miłośników zwierząt. To nie STOZ , ani kierowniczka schroniska wywołały tą aferę, ale wybacz, kiedy atakowane sa bezpodstawnie , kiedy rozpętali przeciw nim nagonkę medialną , to mają nie tylko prawo, ale obowiązek się bronić. Raczej zapytaj inicjatorów tej burdy, czy przez moment chociaż pomyśleli, jakie moga byc konsekwencje takich działań. Ale to już nie obchodzi tych "wybitnych indywidualistów" :diabloti:. Nigdy nie chodziło przecież o zwierzęta , tylko o sławę i splendor /jeśli się jeszcze sie tego słowa używa:evil_lol:/.
  15. Jednak nie zdecydowałysmy się dać Poly do tego domu w Krakowie, bo pani przyznała w rozmowie,że kiedyś miała sunię , ale musiała ją wydać na wieś, bo jak wychodziła z domu, to szczekała bardzo cienkim głosikiem, a to denerwowało sąsiadów... Ja niestety nie wiem, jakim głosem szczeka Poly, więc ryzykować nie będę.
  16. Doszła wpłata od Lato09 - 20 zł i divii_gg z bazarku - 159,40 zł/ Oskar rozliczany bedzie na jego wątku/. Bardzo serdecznie dziękujemy!:loveu::loveu: Lato09, miło widzieć psiaka w formie, pozdrawiamy również wakacyjnie:). No to fatalnie z tym DON-kiem:(. A czy ci ludzie nie zgodzili by sie wziąc go tylko na kilka dni, gdyby okazało się ,że jest spokojny, to może mag.da by sie jednak zgodziła go przyjąć, a jak nie, to by sie go wypuściło. Bez tego nigdy sie nie przekonamy, jaki jest.
  17. [quote name='R-oy']No! Nareszcie :) Bylby ktos chetny do napisania ladnego tekstu i zrobienia ogloszen pliizzz?[/QUOTE] Bardzo prosimy:), ja niestety ani w jednym, ani w drugim nie jestem biegła.
  18. [quote name='ewab']Ciekawe, eneda robi ten sam błąd:).[/QUOTE] Ooo, to jak tu jest, to może zapytamy, jak tam Kubuś i reszta gromadki, która kiedyś była pod jej opieką. [IMG]http://www.dogomania.pl/members/image.php?u=104657&dateline=1291735855&type=profile[/IMG]
  19. No i jak się czujecie? Zemsta jest słodka prawda?:cool3: Szkoda tylko ,że kosztem psów, ale one nigdy szanownych PUD-niętych wiele nie obchodziły. Kiedy juz nie było kamer, nie można było gwiazdorzyć, a została tylko cięzka praca przy psach, to juz było za ciężko, bo by panience się tipsy zniszczyły. A "wybitny indywidualista" zamiast pisać grafomańskie teksty na dogo musiał trochę sie wziąc do roboty ,więc mu to było nie w smak . Ta dwójka wprowadzała ferment od samego początku, to przez nich bardzo wielu wolontariuszy zrezynowało z pracy w schronisku . Bo mało kto pozwoli sobie na wrzaski i pomiatanie, kiedy po swojej pracy , czy szkole przychodzi wolontarystycznie pomagac, a ci, ktorzy biorą za to pieniądze ograniczają się do wydawania rozkazów. Wg nich,żeby się nie narobić trzeba było dopchac sie do kierowniczych stołków, no może jeszcze stanowisko rzecznika prasowego by "gwiazdę" satysfakcjonowało:evil_lol:, ale mimo wielu wysiłków nie udało się, na szczęście dla psiaków. I w końcu kierownictwo schroniska podjęło dezycję, którą powinni podjąć juz dużo wcześniej, a efekty widzicie:cool3:. Tym, którzy są spoza Kielc i nie znają sytuacji, a teraz sa zaniepokojeni , moge tylko powiedzieć,ze ŚTOZ i pracownicy schroniska robią wszystko,zeby w tej trudnej sytuacji psiaki były dobrze zaopiekowane, wszystkie sa najedzone , leczone, wyprowadzane na spacery, są szczęśliwe i zadowolone. I to wszystko mimo kłód cały czas kładzionych przez urzędników, a teraz byłych "przyjaciół". Mimo ciągłych ataków ze strony urzędników,ze psów nie przyjmują, a teraz ataków z drugiej strony,że psy przyjmują:cool3:. Mimo tego,że urzędnicy nie chcą dać pieniędzy na hotele, a psy trzeba z ulicy zabrac , chociaż schronisko zamkniete, ale kogo to obchodzi. Mimo tego,ze tak szumnie zapowiadany remont, został wykonany, tylko w małej części i to jeszcze spartaczony, mimo braku wielu rzeczy, które do prawidłowego funkcjonowania schroniska są niezbędne. Mimo donosów ze strony obrażonych "pań z TOZ",które zrezygnowały z pracy w schronisku, bo myślały,ze tam sie będa bawić z kotkami i szczeniaczkami, a rzeczywistośc je przerosła, a teraz ataków"wybitnych indywidualistów":cool3:. Nie wiem, jak długo oni to jeszcze wytrzymają, dla dobra psiaków,życzę im,zeby jak najdłużej.
  20. To,ze dużo watpliwości pojawiło się na tym wątku jest niestety winą Gosi i teraz zbiera tego owoce . Co rusz jakies inne sprzeczne informacje, najpierw szukała dt dla Apacza, a karme leczniczą miała kupic jakas pani Agnieszka, potem nagle okazało sie,że chyba jednak nie kupi, bo na karme też trzeba zbierac , codziennie inne informacje , raz jechał do hotelu, na drugi dzień nie jechał itp, itd
  21. Zgadzam się w 100% z tym, co napisała Martika. Chodzi właśnie o jasne zasady, pies miał jechać do hotelu, tylko pod tym warunkiem wpłacałam na karmę. A tu codziennie zmiana planów, po co było wogóle zawracać ludziom głowę. Mamy pod opieką kilkanaście psów, następne potrzebujące pomocy ratujemy , a potem martwimy sie o kasę i jakoś zawsze się udaje. Skoro z góry się zakłada ,że nic z tego nie wyjdzie , to nie trzeba wogóle zaczynać. Nie widzę żadnego sensu w kupowaniu psu w schronisku karmy, nawet gdy ją dostanie, to co z tego,ze może troche podleczy jelita, jak i tak jest skazany na zgnicie w schronie. Zje worek, potem bedzie znowu dostawał schroniskowe żarcie i znowu bedzie to samo. A poza tym wsadzanie go teraz na dwa mies, do klatki kenelowej w te upały, to chyba nie najlepszy pomysł. Nie wiem, czy ktos będzie przyjeżdżał codziennie do niego, a jak nie przyjedzie , to pewnie bedzie siedział w klatce. A wyjście z małej klatki nawet raz dziennie, to też za mało dla psa.
  22. Może stanie się cud i ktos weźmie sunię ze szczeniorkiem. Bo z tego , co mówi Jaaga , to miłość Sary do szczeniorka jest wyjątkowa, a przecież Jaaga bardzo wiele psich mam z dziecmi widziała. Trzeba może było o tym napisac w ogłoszeniu, bo to,ze kocha dziecko to , nic dziwnego, ale ona nie moze Fuksika spuścić z oka nawet na moment, choc przeciez juz nie jest taki mały. Inne suki często już zostawiają szczeniaki w tym wieku, a ona nawet nie za bardzo chce odejść,żeby załatwić potrzeby, nie mówiąc o jedzeniu, a jak go się weźmie na chwile, to szaleje i chce się do niego dostać. Nie wyobrażam sobie, jak by było mozna teraz go jej zabrac.
  23. To w takim razie Wam obojgu bardzo serdecznie dziekujemy!!!:iloveyou::iloveyou:
  24. Innego psa niestety nie chcieli:(. A Albinka na drugi dzień, jak nigdy, obszczekała ostro jakichs ludzi, ktorzy weszli na podwórko, tak bidulka chciała pokazac,ze jest bardzo pożyteczna. Identycznie zachowywała się Muszka, kiedy wróciła po pierwszej nieudanej adopcji.
×
×
  • Create New...