-
Posts
11625 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rodzice
-
Generalnie sa zdania podzielone czy kapać czesto czy rzadziej a moze nigdy w zyciu . Kazdy ma troche racji . Ja swoje psiaki oczywiscie kapie przed kazda wystawa ale w przerwach miedzy nimi nie sa kapane zbyt czesto . Ostatnio chyba na wystawie w Lesznie rozmawialam z kolezanka ktora ma całkiem spore stadko psów dlugowlosych , wszystkie czynne wystawowo i wiecie co ? ona przyznala mi się ze nigdy swoich psów nie kąpała , malo tego czesze je moze raz na miesiąc i to na sucho . Wlos w idealnym porzadku ( macałam osobiscie ) i zdarza jej sie wygrywać z wymuskanymi championami . nic u niej nie fruwa , wlos odpowiednio obciazony , długi nie polamany . I wcale nie chodzi tutaj o geny bo nie wszystkie psiaki to rodzina . niedawno tez rozmawialam z kolezanka ktora mieszka w Niemczech i tam tez wsrod hodowcow tt jest osoba ktora psow nie kapie tylko wyczesuje . Podobno też psy wystawiane . Wlos naoliwiony w naturalny sposób jest silny i generalnie po wyczesaniu powinien brud zrzucić . Ja osobiscie nie odwazylam sie nigdy na niekapanie ale widzialam osobiscie psiaki tylko wyczesywane i efekty tego były znakomite . Co o tym sadzicie ?
-
ja zauważylam ze Meisi ma cięższy wlos , taki nie fruwający kiedy ma dłuższe przerwy w kąpieli . Teraz przez nasze wyjazdy wakacyjne nie byla kapana jak zwykle tylko czesana z odzywka i widze ze wlos o dziwo jest śliczny i nie fruwa . Malo tego nie kołtuni sie wcale . Teraz miałam ja wykapać ale caly czas leje wiec znowu sie wstrzymalam . musze być sprawiedliwa , kapala sie kilka razy ale w stawie a potem zrobiła sobie maseczke z piasku i igliwia hi hi .
-
fotek z wakacji napstrykalismy prawie 800 , tutaj tylko kilka zeby Was nie zanudzić [url]http://picasaweb.google.pl/tybeciki2/Hiszpania2010#[/url]
-
pozdrawiamy i my , Toskanie motocyklowo zwiedzalam w zeszłym roku - jestem pod ogromnym wrazeniem do tej pory , w tym roku w upalne dni jeździlismy motocyklem po Hiszpanii . Zapewniam bylo baaaaardzo goraco .
-
on mieszka tak daleko od Polski ze watpie w to bardzo , ale mam nadzieje na aktualne fotki i recenzje z wystaw . Trzymam kciuki i za niego i za Nikhite .
-
Navrang szykuje sie do swojej pierwszej wystawy , niestety były klopoty z rodowodem eksportowym który przyslano mi z błędem wiec trzeba bylo uzbroic sie w cierpliwość . Mam nadzieje ze dokument juz doszedł i mały wkrotce zabłyśnie na wystawach .
-
Wielkie gratki !
-
serdecznie wam gratuluję , ja juz powoli zaczynam tęsknić za wystawami , za długa ta nasza przerwa
-
dzisiaj oddaje komputer do sanatorium , mam nadzieje na jego szybki powrót do domu . Jak mi sie uda wstawie link do albumu .
-
biszkoptowa dooopcia super tylko ję zjeść
-
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
rodzice replied to kaa's topic in Już w nowym domu
faktycznie domek byłby potrzebny bo juz dośc dlugo rezyduja u Murki -
Moniu Twoja Arabella ma identyczny wlos jak moja Fibi i faktycznie tak jak pisalam dla niej proteiny super się sprawdziły . Fibi [URL=http://img517.imageshack.us/i/img37482.jpg/][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/5718/img37482.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='Monia85']Razem z córeczką na wystawie opowiadałyśmy o hawańczykach, aby każdy mógł zobaczyć i usłyszeć kilka słów o tej wspaniałej rasie :p Ojej to nowość na wystawie - nie miałyście tremy ?
-
Meisi nietknięta , wszystko przed nami bo wczoraj z wizyta wpadla kolezanka no i czasu na czesanko zabrakło . Odżywka proteinowa jest bardzo dobra tyle ze nie sprawdzila sie u Meisi , moje terierki wlos po tej odżywce maja bardzo fajny . Fibi ktora ma sporo kłaka na sobie nie wymaga w tej chwili jeszcze czesania , no mam na mysli takiego pilnego rozczesywania . Widać tutaj wyraźnie ze do kazdego pieska trzeba podchodzic indywidualnie z kosmetykami .
-
Teraz kolej na fotki letnie . Często jeździmy na działke którą mamy niedaleko Nowego Tomyśla i chociaż moje psiaki nie mogą narzekać na brak ruchu to tam w Borui wstępuje w nie nowy duch , szaleją , gonia się a od niedawna maja okazję popływać . Milo popatrzeć na tak szczęsliwe zwierzaki . [url]http://picasaweb.google.pl/tybeciki2/Boruja2010#[/url]
-
wklejam link do albumu - zdjecia z naszej działki robione pod koniec czerwca [url]http://picasaweb.google.pl/tybeciki2/Boruja2010#[/url]
-
Ja tez pozdrawiam , przepraszam ze dopiero teraz ale bylismy na wakacjach no i jak zwykle brak czasu na brykanie po necie . Za chwilę biore sie za odfilcowywanie Meisi bo niestety odżywka nie zdala egzaminu u niej i wlos jest w fatalnym stanie , nawet nie moge wsadzić w nią szczotki . Przed wyjazdem całą trójke porzadnie wyczesalam i nalozylam sporo odżywki proteinowej - efekt terierki jak po fryzjerze , no moze jeden kołtunek za uchem a Meisi wyglada jakby przytyla ze 2 kg - wlos a wlasciwie koltun stoi pionowo na grzbiecie - masakra po prostu . szkoda ze nie moge wkleic zdjec bo mam ccoś z programem , a moze i dobrze ze nie moge wkleić bo byście sie przestraszyly .
-
Hejka ! Serdecznie gratuluję i zycze dalszych sukcesów .
-
Myśle ze bylo tak samo ciepło . Bardzo dużo zwiedzalismy , w samej Hiszpanii zrobiliśmy jakies 1500 km na motorze nie wspomne o drodze do i z powrotem . Cala wyprawa podzielona byla na etapy , zwiedzalismy Berlin , tam byl pierwszy nocleg , potem w niedziele glosowalismy w polskiej ambasadzie i dalej w trasę tym razem pociagiem do Francji - noc w pociagu -wrazenia bezcenne hi hi . Z Francji już na 2 kółkach do miejsca docelowego . Bylo piekielnie goraco zwlaszcza ze ubrani bylismy w kombinezony ale widoki jakie mielismy okazje podziwiac w Pirenejach były nagroda za nasz trud . Mam przepiekne zdjecia , niestety mój komputer odmawia wspołpracy i na razie nic nie moge wstawić . W Hiszpani zaskoczyla nas temperatura wody - morze bylo bardzo zimne wiec wolne chwile spedzalismy nad basenem . mielismy też smieszne spotkania z polakami , bywalo ze coś probowalismy tlumaczyć , ktoś mowil - no tak kto cie tutaj zrozumie i nagle padalo zdanie - ależ ja doskonale rozumiem . Hi hi mielismy kilka takich zabawnych sytuacji , mozna je traktowac jak anegdoty . Podsumowujac kraj przepiękny , zabytki w doskonalym stanie , widoki zapierajace dech w piersi i drooooogo . Jadlam ślimaki , osmiornice - pychotka , popijajac winkiem . Żyć nie umierać , niestety co dobre szybko sie konczy . Jak wyleczymy system to wstawie jakies foteczki .
-
Co tutaj tak cicho ? Kazdy nóżki moczy w jeziorku ? My już po wakacjach a jak u reszty ?
-
Jolu serdecznie gratuluję , widać ze mała swietnie się zapowiada . Afik fotki super . Szkoda ze w tym roku nie udalo nam się dojechać do Warszawy , spotkamy się pewnie dopiero w Poznaniu ale przyznam mamy chęc podjechać do Warszawy na motorze w jakiś weekend to pewnie wpadniemy wysciskać Twoje kudlacze .
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
rodzice replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Baranowo kolo Poznania - tanio tel 506-835-54-57 -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
rodzice replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='ilon_n']Od ponad 2 tygodni przechowuję u siebie znajdkę - psiaczka, którego podejrzewam o rasowość, ale nie znam się zupełnie, więc pytam tu specjalistów od kudłatych cóz to za egzemplarz? i co można z Nim ewentualnie zrobić? bo muszę prędziutko znaleźć Mu domek, gdyż przez te 2 tygodnie nikt nieszczęśnika nie szukał (liczyłam, że odezwie się Jego stęskniony właściciel a tu lipa) .. teraz mam Go w "nadmiarze", bo moja wielka sunia i kot to już i tak stadko, a mieszkanko mam małe. Oto fotka Trolika (tak Go roboczo nazwałam) wyglada mi na hawańczyka