Mrówa jest odcieta od neta niestety wiec ja przekazuje to co sie dowiedziałam i mimo sklerozy zapamietalam .
Otóz od weta wyszli wczoraj dopiero o 21 . Jammalek mial ochote skakac wiec w koncu musieli siedziec z nim na podlodze zeby sie uspokoil . Operacja byla powazniejsza niż miala byc , pewnie dlatego to trwalo tak dlugo . Teraz beda jeździli z Jammalem co 2 dzień na kontrole sprawdzać czy nie zbiera się plyn w stawie .Kudłaty nie dostaje zadnych lekow przeciwbólowych zeby nie skakal i nóżke oszczędzał , przy okazji nie dostaje tez lekow przeciwzapalnych bo dzialaja one tez przeciwbolowo - dlatego konieczne sa tak czeste wizyty u weta . Jammal dzisiaj duzo spi , pewnie lapka boli .
Rana bedzie goila się kolo 3 tygodni i dopiero po tym czasie mozna podjąć rehabilitacje . Dopiero tez wtedy bedzie wiadomo czy konieczna bedzie operacja na kolanko bo to zalezy od stopnia sprawnosci stawu biodrowego .
Szwy z jajek bedzie miał zdejmowane w sobote lub piatek .Myślę ze trzeba by dorocie dolozyć troszke siana za benzynke bo kilometrow nakulaja w najbliższym czasie .