-
Posts
1513 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julita104
-
zbadaj tez okolice stawu a nie tylko czy lapka boli. u nas wlasnie okresowym kuleniem, bolem przy wstawaniu objawiala sie choroba stawu
-
czy cieczka wplywa na układ pokarmowy i psychikę suki?
julita104 replied to Marta Chmielewska's topic in Cieczka i krycie
strasznie stresujaca ta cieczka moj pies z kolei juz druga dobe wyje pod oknem bo jego ukochana cieczke dostala niedlugo oszaleje :evil: -
moj pies po zajacu mial koszmarne sensacje zoladkowe nigdy wiecej nie odwaze sie go czyms takim poczestowac juz i tak je wykwintniej niz ja :lol:
-
hehe u nas tez po kapieli Toficzek "poprawia" najpierw po kapieli a potem jak sie nabalsamuje to zlizuje balsam :-) i co wieczor jak nakremuje rece to koniecznie musi to polizac. Sprawdzalam czy to faktycznie smaczne - wg mnie gorzkie :P nawet sie troche balam czy sie nie pochoruje w koncu to chemia, ale jakos jeszcze nic mu nie jest.
-
Zwacz oby jak najrzadziej bo zapaszek jest koszmarny Tofi jest dumny jak to zostanie ze lazi z takim smierdzielem po calym domu i roznosi okruszki :wallbash: dawalam mu swego czasu co kilka dni, jak mu sie nudzilo to lezal kilka dni az wreszcie znow sie apetyt pojawil. ucho z kolei ma caly czas a zajmuje sie nim jak ma nastroj srednio - 5 minut dziamgania dziennie. jedno ucho starcza nam na 2 miesiace. Moim zdaniem dawno juz nie ma aromatu ale jemu pasuje to coz :-)
-
ja stosuje eukanube dla wrazliwych przewodow pokarmowych. niestety moj piesek nie chcial jesc puszek (a fajne takie pasztetowe) wiec daje mu suche. Niestety u nas suche non stop nie wchodzi w gre, wiec jest przeplatane kurczakiem Poprawa byla bardzo duza i najbardziej wyrazna na poczatku gdy maly nie chcial jesc nic a jak juz zjadl to wymiotowal. Po jakims czasie bycia na tej diecie zaczol bezproblemowo przyjmowac wszystkie gotowane przeze mnie obiadki dla niego. Co do ceny sie nie wypowiem bo york je tyle ze nie robi mi roznicy 5 zl na opakowaniu, ale przy wiekszych pieskach napewno gra to role tylko troche nieladnie pachnie :(
-
za takiego buziaczka od razu pani znajduje jakas kosteczke w szafeczce ze smakolykami :-)
-
ja bym polecila Ci zasiegnac opini veta moj pies biega codziennie godzine a pazury trzeba mu jeszcze przycinac wiec cos chyba nie tak moze to brak jakiejs witaminki
-
tak Gosiek z lewej jest lepek jezyczek wypada przy brzegu domku a wiec góra główki przy grzbiecie :-)
-
hehe jak wywolalam zdjecia tez nie moglam sobie przypomniec jak to szlo z ta poza. wogole sie balismy czy on sobie tak karku nie skreci, ale skoro tak potrafi spac to widac jest pies-guma :P onet jaki jest taki jest,ale doraznie zawsze to cos
-
"czy jak dam Ci buzi pod choinka to mikolaj przniesie mi jakas smaczna kosteczke?" :-) [img]http://foto.onet.pl/upload/30/74/_419437_n.jpg[/img] jakos fotki kiepska ale w sumie to ucucia sie licza :lol:
-
a ja w ramach ciekawostki pokaze wam szalowa poze Tofika w czasie snu zagadka: "gdzie jest dół pyszczka" ? podpowiedz: na czółku ma spinki hihiih druga fotka troche wiecej wyjasnia :-) bo widac wiecej [img]http://foto.onet.pl/upload/21/2/_419438_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/29/7/_419441_n.jpg[/img] :o :lol:
-
Berek no w sumie moj maluch to jeszcze szczeniak to tak go "testowalam " :-)
-
jak piesek lubi dokladne porzadki robic na spacerze (czyli odkurza :evil: ) to czesciej odkad Tofik przestal interesowac sie smieciami vet polecil nastepne odrobaczenie po 5 miesiacach
-
tez czytalam nie raz ze to gest podporzadkowania to chyba zalezy rzeczywiscie od tego jak maluch nas "caluje" Tofik czesto lize mnie po reku i potem przewraca sie do gory brzuszkiem zeby go myziac w gazetach i w necie mozna znalezc test za pomoca ktorego mozemy zbadac czy to my dominujemy czy pies i wlasnie jednym z cwiczen jest przewracanie pieska na plecki interpretacja jest tam taka ze jesli pies lezy grzecznie i probuje nas lizac to ulega nam jako osobie dominujacej a ze ten test ukladaly jakies madre glowy znajace sie na rzeczy to jakos w to wierze :-) zreszta ja musialam isc latem z moim lobusem na szkolenie zeby mu sie dobrze w glowie poukladalo to chyba wie ze moze mnie lizac dlatego ze ja rzadze :P
-
my tez sie ciagle calujemy, przytulamy, lulamy razem itp nie wyobrazam sobie rano wyjscia do pracy bez buziaczkow na "do widzenia" i potem na powitanie a mly caluje (lize) wszedzie doslownie jak zbiera mu sie na czuloci to po buzi, jak chce zeby go myziac bo brzuszku to lize raczke, a jak sie nasmaruje balsamem to lize mnie po nogach i nie moge przed nim uciec :-) jak piesek zadbany jest to niekomu nie przeszkadzaja buziaki nawet jak do veta chodzimy to pani doktor tez chetnie sie z Tofikiem wita :-) jak mozna nie calowac i tulic takich pieknych maluszkow :hmmmm:
-
w istocie suchy szampon okazal sie wspanialym wynalazkiem! maly brudasek zamienil siie w pachnacego i blyszczacego czyscioszka i to nawet bez wiekszych oporow :-)
-
dzieki, zaraz podrapie przyda mu sie bo dzis czeka go tortura (w jego mniemaniu) tj czyszczenie pieska :-) kupilam szampon do mycia na sucho (w wannie mam narazie nie myc bo moglby sie poslizgnac i rana za swieza) zobaczymy co to za cudo :-)
-
dzieki za troske teraz jak mlay juz pokumal ze to nowe mieszkanko to juz jego na stale to rehabilitacja ruszyla z kopyta tu wiecej miejsca to biega na czterech lapkach miedzy pokojami bo chce wszystko zobaczyc i wszedzie sie pobawic (a wariaty mu wszedzie legowiska porobily to biega i zbiera zabawki).poza tym codziennie biega zwiedzac stare katy wiec z przyjemnoscia chodzimy juz nawet na pol godzinne spacerki jeszcze troche i zaczniemy pewnie wracac do naszej godzinnej normy co bardzo mnie cieszy poprawa znaczaca wiec jest super :-) a co do kupciania na sniegu - cos wiem o tym ze to cieeezka sprawa :-)
-
no z plywaniem to raczej nie wchodzi w gre, Tofik nienawidzi wody a juz wanny to wogole marze o wykapaniu go bo po tej chorobie i przeprowadzce wyglada jak kawal brudka i nawet wyczesywanie nie pomaga. vet kazal wydluzac spacerki dzis byl po duuzej przerwie na randce z ukochana (west highland) i troche sie rozruszal bo od razu zapomnial o chorej lapce przy suczce ma powoli ja zaczynac obciazac bo jak nie to zdrowa podwiaza do cialka ale chyba nie bedzie potrzeby bo idzie mu coraz lepiej
-
ale vet nie kazal wycierac tylko odciagnac napletek i wpuszczac tam plyn. kalium dostalismy u veta ale pewnie w aptece jest zapach z pyszczaka minol juz po 2 (!!!!!!) dniach przemywania a i siusiaczek mniej czerwony jest i maly juz go tak namietnie nie ciucka. Moze i jakas ilosc wydzieliny jest normalna u pieskow ale to chyba w jakichs granicach. Ja z efektow jestem bardzo zadowolona i moge z czystym sumieniem metode te polecac
-
sylwia751 dzieki za pocieszenie Tofi tez sika na dwoch lapach powiedzialam ze go do cyrku zapisze :P szwow juz nie ma (sam zdjol), wczoraj na kontroli vet stwierdzil ze jest suoer zaczyna obciazac ta nozke i dzis caly dzien truje o zabawe jestem zachwycona bo dotad nie chcial sie bawic :-)
-
bedac wczoraj kontrolnie u veta powiedzielismy mu ze nasz maluch dziamga sobie siusiorka baaaardzo namietnie vet obejrzal, pokazal ze zaczerwieniony pod wlosem i jest troche ropki powiedzial ze u panow pieskow to czesto sie zdarza, zwlaszcza jak spotykaja suczki z cieczka kazal przemywac rivanolem (odpadlo bo jestesmy 2 dni po przeprowadzce na nowym panelu nie znioslabym plam) lub kalium przemywamy kalium, maly dostaje wscieklizny ale z pyszczaka juz mu nie smierdzi od ciuckania siusiaczka w zwiazku z powyzszym polecam dokladne ogledziny i przemywanie
-
dzieki mysle ze bedzie ok narazie do veta nie lece bo ranka wyglada naprawde dobrze i w sumie minelo juz tyle czau co trzeba to narazie nie bede panikowac