-
Posts
1513 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julita104
-
Behawiorysta z Łodzi poszukiwany - moze ktos moglby mi kogos polecic bo szukam i szukam i nic
-
odswierze temat co dac psu na zaparcie? biedak sie meczy i meczy a kupci nie widac olej jadalny dawac? dalam nospe na rozkurczenie ale nic nie dala lewatywy mu nie zrobie raczej bo on sie nawet nie da a ja nie mam takiego doswiadczenia zeby z taka mala pupka kombinowac
-
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
julita104 replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
no wstyd ze inne chodza bez smyczy a moj lobuz nie wiec trenowalismy zeby tez mogl biegac samodzielnie i przychodzil do pani. Lubie go puszczac do zabawy z pieskami bo wtedy sie szybciej wybiega niz ze mna a york to jakby nie patrzec terrier i wybiegac sie musi a nie lezec na kanapie caly dzien. -
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
julita104 replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
lol ale literowka :oops: Dźwięk mialo byc oczywiscie chocby jakby biegaly jakies panienki to y pewno przybiegl zreszta nie tylko panienki ale i pieski-byle by biegaly na spacerze moj maluch chodzi na smyczy spuszczam go do biegania z innym psem, no bo zbyt meczace okazalo sie bieganie za nim, a skoro wracanie na DŹWIĘK dziala, to dopoki mu szajba nie odbije i przestanie się sluchac to go puszczam a poza tym moj piesek jest jedynym yorkiem na osiedlu ktory spaceruje na smyczy :PPPPP latego zaczelam go puszczac wolno bo wstyd mi bylo za niego narazie do zabawy, a z czasem moze i spacerowac sie uda. No spuszczanie przy ulicy nigdy nie bedzie mozliwe on wogole nie zdaje sobie sprawy co to auto, pcha sie bod kola glupek :evil: -
zamiast czerwonego konga dla silnych pieskow lepszy czarny. Ponoc duuuzo bardziej wytrzymaly czerwonym to sie bawi moj york :P
-
alez jasne, to widze ze moj kawaler by sie dobral z Twoimi pannami bo pewnie nic by z tego nie bylo :P ja sie strasznie balam suczki bo znajac moje szczescie akurat w te 2 razy napewno bym miala niespodzianke :-) Bo suczka nie zawsze jest taka dzielna i sie broni przed natarczywymi facetami a pieska mozna nauczyc ze nie wolno przynajmniej sie starac, mam nadzieje ze mojemu nie odezwa sie zapedy seksualne do suczek bo skonczy sie bieganie bez smyczy :P
-
ja mam pieska od pocztku nie chcialam suni, gdyz nie chcialam rozmnazac mojego piesia a balam sie ze sunie dopadnie jakis niewyzyty piesek i bedzie klops a pieska pilnuje, zreszta on nie za bardzo kuma jak to sie robi z dziewczynami, ma "narzeczona" i nawet sie do niej nie "dobiera" jakos pieska wydaje mi sie ze latwiej dopilnowac dla mnie to wazne gdyz wybieralam pieska na wspolne dlugie spacery, szalenstwa itp a co do charakteru- i szaleje i sie przytula zalezy od charakteru i wychowania. generalnie wie z ktorym domownikiem co mu wolno
-
podejscie dosc odbiegajace od mojego moj piesek ma wrazliwy przewod pokarmowy przez co mase czasu spedzilismy u veta doprowadzajac go do normalnego stanu, bez ciagle bolacego brzuszka i zastrzykow. vet ustalil diete dzieki ktorej pies ma sie swiete, co bylo dosc trudne bo jak juz podkreslalam ma bardzo wrazliwy przewod pokarmowy, nawracajace stany zapalne jelit itp Dieta polega w glownej mierze na drobiu! i to zalecalo kilku vetow. zadnych zylastych, ciezkich mies a oprocz tego wolno mu jesc tylko sucha karme dla wrazliwcow. I taka dieta bardzo mu sluzy chyba z tymi dietami to nie mozna generalizowac na wszystkie pieski
-
kupilam polewe do karmy suchej dla psow u mnie to byly wyrzucone pieniadze, pise nie tknol wiec ja osobiscie nie polecam
-
a to z kazdym psem czy z konkretnym? bo jak z jednym to tez zalezy od tamtego psa moj york dominuje nad bokserka tesciow (ktora z reguly nie jest uleglym psem, ale akurat jemu jednemu sie daje) nasz pies zabiera jej zabawki, podgryza ja, szczeka, zabiera jej zabawki, lezy w jej lozku ale oba psiaki sa oba zachwycone i szaleja z radosci jak sie spotykaja i doszlam do wnioski ze skoro aki uklad im odpowiada to ich sprawa gorzej jak taka sytuacja jest do wszystkich pow
-
mojego malucha piszczace zabawki bardzo ozywiaja od razu wie ze bedzie zabawa, rzucanie i bieganie tyle ze on mial te piszczaly od malego i chyba tak sobie zakodowal ze to cos zabawnego boi to sie np renifera spiewajacego swiateczne piosenki :P
-
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
julita104 replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
dopisze co ja ostatnio wykombinowalam (a potem przeczytalam o podobnej metodzie w ksiazce "jak byc najlepszym przyjacielem psa) - przywolywanie na dzwiek. jak "zaszurgole" w kieszeniu torebeczka albo pudeleczkiem ze smakolykami to od razu slyszy ze cos interesujacego mam w ksiazce radza przywolywania psa na dziwek np kluczy uczyc go w domu np jak je albo jak sa pieszczoty ze wtedy dzwoni klucz, to potem na spacerze tez przybiegnie a ten dzwiek. potrzeba troche czasu, ale u mnie sie sprawdza -
heh to zalezy od psiaka moj uzdadnianie mial w nosie wygrzebywal (nawet z kaszy!!!) to co lubi a reszte zostawial spryciula :P
-
dzis przy okazji na spacerku weszlismy do veta (akurat mamy blisko) a za samo "ogladniecie" kaski nie biora to co tam vet powiedzial ze ladnie sie goi, nadal stosowac terapie przemywawczo-smarowawcza a jak bedzie szalal to zakladac mut leczniczy (jezu nie wiedzialam ze takie male robia) i bedzie gut maly dostal nowa pilke i humor ma juz dobry :-) dzieki za porady!
-
hmm a zawijal ktos lape malemu psiakowi? moj dzis takiej wscieklizny dostawal na spacerze ze tez sobie zdarl najgorsze to to ze generalnie niekrwawi, ale moze cos mu sie wbilo i nie wiedze? jak mslicie moze cos sie wbic czy za twarda lapka, no i brak krwii tak na moje malo fachowe oko to starl sobie chyba na betonie. przemyje rivanolem, posmaruje czyms (no wlasnie czym-myslalam o linomagu, bo vet zawsze zalecal nam smarowanie lapek malego na zimowe spacery a linomag tez przeciez regeneruje skore i natluszcza) i jakos to zabandazuje (na niego to nawet skarpetki dla noworodkow sa za duze) jakies porady co do bandazowania maluskich lap ?:-)
-
co do sikania moj piesek chodzi na 3 spacery dzienie a sikac probuje po 30 razy na kazdym spacerze. wprawdzie zawartosci pecherza starcza mu na 3 "siki" ale dalej zadziera nozke w celu oznaczania terenu :-) jak byl mniejszy sikal wiecej wiec to kwestia czasu i "treningu" :-)
-
dzieki! Wyprobujemy :-) :angel:
-
Marca&Besi tylko mi chodzi o cos dla wrazliwego. ale widzialam ta karme o ktorej tu mowa z takim przeznaczeniem to moze sie skusze jak moj niejadek nadal bedzie niechetnie patrzyl na ta lecznicza eukanube. juz mi rece opadaja do tych karm :-)
-
a moj maluch ma jeden kubrak ktorego ani troche sie nie wstydzi choc rzuca sie w oczy w york centrum kupilismy polarek czerwony z bialym futerkiem. Duzo sie go nie nanosi, ale jest fajny, cieplutki i wygodny zalozyl go w mikolajki, teraz zalozy na swieta :-) Tofik nie daje go sobie zdjac, o chyba sie zorientowal ze jak go ma to wszyscy go uwielbiaja :-) on bardzo lubi jak na spacerku kazdy zwraca na niego uwage, cos zagada itp a w mikolajowym kubraku zwracal na siebie uwage i byl w siodmym niebie. Chodzil dumny i szczesliwy ze nareszcie kazdy go widzi. jakby mogl to nosily go non stop. wiec psiaki chyba rozumieja co na sobie maja :-)
-
czy ta karma o ktorej piszecie, Bento Kronen, jest to "normalna" czy weterynaryjna. mam pieska z wrazliwym przewodem pokarmowym i musielismy zrezygnowac z royala dla yorkow royala leczniczego nie rusza. teraz tesujemy eukanube dla wrazliwych przewodow pokarmowych, ale widze srednie zadowolenie psa
-
prosze zachowac spokoj i powrocic do zasadniczego tematu. Ja tez dorzuce swoje zdanie :-) U mnie na osiedlu mieszkja generalnie przecietni ludzie i oni nie dziwia sie jak widza Tofika w sweterku. Swoja droga ma czarny sweterek wiec czesc ludzi nawet nie zauwaza ze go ma, bo wybarwiac dopiero sie zaczol jak nadeszly chlody i kazdy mysli ze on nadal czarny jest i dopiero z bliska zauwazaja ze to ubranko. ale kazdy mowi, ze taki maluch to musi miec. Z niemilymi sytuacjami spotkalam sie paradoksalnie na szkoleniu psow! Ludzie ktorzy niby znaja sie na psach nic nie rozumieli. Najbardziej mnie rozbawiali ludzie ktorzy mowili - jak natura psa stwarzala to wiedziala co robi. Szkoda ze ten madry czlowiek nie wiedzial ze to czlowek stworzyl yorka :-) No ale coz. Wychodzi wiec na to ze Ci najbardziej wykszalceni i znajacy sie na bog wie czym wiedza najmniej :-) Czesto tylko slysze docinki o gumce, spince. Tofik jako chlopak nosi zwykla gumke, albo czasem kokardke. Wszyscy wiecznie sie czepiaja ze babe robie z psa.Tlumacze ze bez roznicy czy pies, wloski trzeba spinac, ale nie dociera :-(
-
a to Tofik, ur.01.05.2004 z tego co widze bedzie obchodzic urodziny tego dnia co Łobuziak :-) teraz ma juz 7,5 miesiaca (zdjecie z wakacji, teraz juz troszke podrosl, pojasnial) teraz wygladam juz tak: To moje oczko w głowie i kocham go ponad wszystko :iloveyou:
-
pozwole sobie odswiezyc temat jak zaczeliscie nauke siusiania do kuwety? Tofik ma 7 i pol miesiaca i kuweta stoi ciagle pusta a siusiu obok trafia nie chce go za to za bardzo karcic bo generalnie w 99% zalatwia sie na dworzu, tyle ze ma zwyczaj wstawania i szalenia w nocy i wtedy nie zawsze dotrzymuje do rana i ok 4,5 rano robi sobie siusiu w domu probowalam po wytarciu siuskow wlozyc ten mokry zasiusiany reczniczek miedzy dno a ta krateczke ale on niucha, niucha i nie kuma wsadzalam go i nic kupki w domu nie robi ale te siuski o 4 nad ranem moglyby trafiac do kuwetki kurcze juz nie wiem jak go zachecic :(
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
julita104 replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
no to sie przywitam pierwsza Julitka i 7 miesieczny lobuziak - piesek Toficzek wkrotce bede miala troche nowych zdjec to wrzuce :-) Toficzek jest wiedznie glodny i nigdy nie zmeczony moglby szalec caly dzien przez co juz niejedna przygoda mu sie przytrafila (od przeziebien do zjedzenia czegos i utkniecia w zoladku) aby go okielznac bylismy na zkoleniu i teraz nasze uklady sa dosc dobre :-) Mam nadzieje ze choc jestesmy ze soba dopiero niecale 6 miesiecy, rowniez bedziemy mogli wniesc cos do forum a i z roznych rad korzystac! Pozdrawiamy! -
:D dzieki, dzieki juz lepiej dzis bylismy na kolejnej porcji klucia w pupe i 7 grudnia pojdziemy prawdopodobnie na ostatni zastrzyk, bo powoli jelitka juz nie sa tak napompowane i brzuszek ma sie lepiej. maly niestety nie chce ruszac leczniczej karmy, ale bawi sie bryka, szaleje i je kurke. bedziemy probowac jeszcze z lecznicza sucha, moze ta mu zasmakuje bo pewnie cale zycie bedzie juz musial jesc jedzonka dla pieskow z wrazliwym przeowdem pokarmowym, wiec bedziemy sukac. ale juz ciesze sie ze lepiej :-)