an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
I jeszcze jedno. To nie apteka. Jeśli pies zamiast kilograma zje 90 dkg. to nic się nie stanie. Różnorodność mięsa i jego elemantów to podstawa. Lepiej też nie mieszać kilku rodzajow mięsa w jednym posiłku - mój miał wtedy problemy z trawieniem. Psy, które BARFują od niedawna mogą po posiłku dostawa więcje oleju, jogurtu, w zależności od tego jak trawią. Z resztą sama byłam zestresowana na początku, a jak! Ciągle do Wolfi wypisywałam maile co i jak:oops:
-
[quote name='hanik']Dziś byłam z nim u weta, bo się mocno przeziębił.Zapytałam ile kosztują badania krwi, ponieważ chciałam sprawdzić jak on się ma na tym Barfie. Wet zaczął pytać po co mi to, więc się przyznałam że przestawiłam psa na Barfa. Nie miał pojęcia co to za dieta wiec trochę opowiedziałam i podrzuciłam kilka informacji z internetu.Zobaczymy co powie następnym razem. Powiedział, żebym nie robiła badań bo to widać po psie czy czegoś ma za malo czy za dużo i właściwie dobrze bo sam zobaczy naocznie jak to działa. Powiedzieli też, że powinnam odrobaczać psa częściej co 4 miesiące. Co wy na to?[/quote] EEE tam. Idź do weta i powiedz, że chcesz kontrolnie zbadać psa i już. Nie tłumacz dlaczego, tylko poproś o pobranie krwi.
-
[quote name='dominika_81']Czy mógłby mi ktoś napisać jakie to są kości z mięsem (chodzi mi o wieprzowinę i wołowinę)? Czy kupujecie tylko kulkowe np. cielęce (mało na nich jest mięsa :roll:) i psy jedzą je w całości (razem z tą twardą środkową częscią) czy jeszcze jakieś inne np. żebra?[/quote] Najlepsze jest urozmaicenie. Kupuj różne rodzaje kości. Mój pies kulkową je prawie cała poza właśnie zrodkową częścią, która jest bardzo twarda. Na koniec zawsze wyciągam mu z niej szpik:loveu: i psisko ma frajdę.
-
[quote name='VitisVini'][FONT=Arial]Teraz znowu zacytuję jedną z moich ulubionych książek czyli” Tajemnice psiego umysłu”[/FONT] [FONT=Arial]„Większość psów nie jada z namysłem, smakując każdy kęs, przeciwnie każdy kęs jest połykany pośpiesznie, bez straty czasu na poznawanie go a nawet rozpoznanie .Dokładnie tak jedli ich dzicy przodkowie-najszybciej jak tylko to możliwe, aby zdążyć ukryć możliwie największą ilość pożywienia bezpiecznie w żołądku, zanim zjawi się konkurencja...ten sposób jedzenia może być czasami przyczyną poważnych problemów”[/FONT] [/quote] Nie zgadzam się. Właśnie obserwuję mojego psa wcinającego wielką kość. Wg. tego co piszesz, powinien ją podzielić na minimalną ilość kawałków i połknąć. Robi całkowicie odwrotnie. Odgryza małe kawałki, gryzie dokładnie i połyka. Tak wygląda to zawsze. Jeśli je np. małą golonkę indyczą (taką, że może ją swobodnie trzymać calą w dziobie), to miażdży wewnętrzną kość bez rozgryzania mięsa. Nie połyka jej w całości. Pies je powoli, nie spieszy się. Myślę, że w przypadku znakomitej większości BARFujących psów, obecnych tu forumowiczów tak właśnie jest. Pies nie musi się spieszyć bo nikt mu przecież tej kości nie zabierze. Je regularnie, nie głoduje.
-
No wiem wiem. Tak najlepiej. Tylko dawno, dawno temu chciałam go do kagańca przywyczaić (odpuściłam sobie) i była tragedia - nos do krwi zdarty. Teraz chciałam to bezstresowo przeprowadzić. Wiesz... leży sobie ot taki kaganiec na podłodze, nic się nie dzieje, on sobie tylko leży, bla bla. Zmierzenie oznacza, że trzeba mu włożyć. On nawet po całym dniu siedzenia w sklepie zool. nie będzie gotowy, żeby to założyć. Nie chcę nic schrzanić...:roll:
-
[quote name='julita104']mam nadzieje ze z chińskiej porcelany a nie bylejakiej filizanki :P[/quote] HAHA no różnie z tym bywa:oops: Kawę z mlekiem najbardziej lubię w kubku. Espresso piję w maleńkiej filiżance, ale nie słodzę, a czarna niesłodzona kawa jest ble... [quote name='Vectra']A co powiecie na psa chrapiącego prosto do ucha?? dziś miałam stereo:evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] Znamy to, znamy. Ja w wersji mono co prawda... Mam taki filmik z moim psem w roli głównej, częściowo związany z tym zagadnieniem. Może wieczorem uda się go wrzucić na serwer, to sobie popatrzycie :cool3:
-
Niekoniecznie to niedobór. Często psy po prostu lubią to i mają frajdę.
-
Nie trzeba odrobaczać. Dla pewności można zbadać kupkę. Nie ma sensu faszerować psa takimi mocnymi prochami.
-
Doradźcie mi. Chcę kupić kaganiec skórzany i nie wiem jaki rozmiar. W sklepie 4lapy są fajne skórzane, ale nie ma konkretnie dla weimara. Jest natomiast dla dobermana. Chyba będzie pasował nie?
-
Psi kinol jest bardzo przyjemny:loveu:
-
[quote name='Vectra']My tam zawsze się zwracamy do psów bardzo uprzejmie.:evil_lol: :evil_lol: Moja Lalka umie pić z butelki coca-cole :eviltong: :eviltong:[/quote] A mój to kawę z filiżanki umie pić.:eviltong:
-
Jeśli masz się niepokoić, to najlepiej pójdź do weta na oględziny szczeniaka. Zbadają go wzdłuż i wszerz.
-
[quote name='madzior_ka']sorry wolfi wlasnie przejrzałam sobie jakas 1/10 topicu... [/quote] A ja to przeczytałam na początku z kilka razy całe:cool3: . Później poszłam po rozum do głowy i skopiowałam sobie, co potrzebne.
-
Bo to ma być piesek polujący, a szorstkie są najbardziej cięte.
-
[quote name='julita104']Tofik puszcza bąki lezac z nami na kanapie, po czym z wyrzutem na nas patrzy i obrazony wychodzi do drugiego pokoju :shake: raz puscił takiego głośnego smierdziuszka w windzie wszyscy patrzyli na mojego meza z wyrzutem (pies złoczyńca tez!)[/quote] Dobre, dobre:cool2:
-
No nie. Myślę, że skleroza mnie jeszcze nie dotyczy.:lol: Ta hodowla już pewnie nie istnieje. Suczkę kupiliśmy kilkanaście lat temu. Gówniara byłam, że hej!:eviltong:
-
[quote name='Behemot']P.S. Sonia właśnie mi beknęła prosto w twarz. Bleeee... no to już było mniej rozkoszne :p[/quote] O matko, nie mogę!!! Przegięcie!!:loveu:
-
A czy jej zachowanie jakoś Ci przeszkadza, niepokoi? Czy pytasz ot tak? Moim zdaniem to fajny układ. W domu cichutka a na dworze szaleje, czyli tak jak być powinno:lol: . Faktycznie jest u Ciebie krótko, więc może się jeszcze pozmieniać... Z wyprowadzaniem ok. Jeśli wytrzymuje to fajnie.
-
[quote name='Behemot']Ach... no cóż... takie jego księżowskie prawo ;) BTW: uwielbiam zapach psich łap (poduszeczek) :multi: W ogóle nie jestem "obrzydliwa", jeśli chodzi o psie zapachy ;)[/quote] HA! Zgadnij kto jeszcze. Ja uwielbiam jego zapach, który opanował auto. Miodzio, miodzio. Poduszeczki też wącham i uszka też. Najcudniejszy zapach, to ten szczenięcy. Boski. Szkoda, że tak krótko!:-(
-
[quote name='julita104']o mój boze jakie ona ma spojrzenie :loveu: Jak takiego boskiego psiurka mozna z łózka by wywalic? Toz to by był skandal![/quote] Bo on był obrażony!! Żeby zdjęcie wyszło musiałam rolety podnieść i wpuścić trochę światła. [quote name='julita104'] Moja Tolka z kolei nauczyła sie wczoraj jesc z widelca (takiego małego, do Cesarów dodają). Chyba jej kupie skrebrne albo złote sztucce bo to nie wypada zeby tak takim zwykłym :P :lol::lol: [/QUOTE] Mój też czasami je z widelca:lol: Umie tak chwytać kąsek, żeby zębulkami metalu nie dotknąć, bo to takie nieprzyjemne!:bigcool:
-
[quote name='Behemot'] P.S. proszę ode mnie dygnąć przed Księciuniem i pocałować go w upierścienioną łapę :kiss_2:[/quote] Wykonałam, ale na Księciuniu nie zrobiło to większego wrażenia (tego typu osobistości tak mają:evil_lol: ).
-
Agnes jeśli butki wytrzymają tylko miesiąc (choć nie sądzę), to i tak dobrze - może w połowie lutego nie będzie już takich mrozów, może łapy się zagoją... Jak nie chcesz kupować butów, to może bandażuj?
-
No nie mogę! Behamot! No normalnie jesteś niemożliwa!:Rose: Księciunio chyba zmienił się chwilowo w żebraczka, bo śpi na dywanie pod moimi nogami.:razz:
-
Bo go strasznie molestowałam o całusy i miał już tego serdecznie dość.
-
Nie! Jeszcze nie, ale może powinnam? HAHA:eviltong: