an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
Zbiwro Dlaczego we wlaścicielu psów, które zagryzły nie dopatrzono się winy? Wg. tego co piszesz, powinien być za nie odpowiedzialny.
-
Dzięki, dzięki:loveu:
-
Klasyczny przykład:lol: . Psy się nauczyły, że wszędzie się za Toba wchodzi i już. Myślę, że trzeba je nauczyć, że nic złego się nie dzieje, jak wychodzisz do innego pomieszczenia, i że zawsze wrócisz. Pomocne będą te same sposoby jak przy szczeniaku.
-
I już działa. Kliknij na baner GALERIA BASCO
-
Ooo. Coś się zepsuło chyba... Podaję link [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17201"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17201[/URL]
-
[quote name=' ']Kiedys w psiej gazecie byl artkul o BARFie i pamietam jedna wzmianke o sukach zywionych drobiem, ktore zaczely chorowac - mialy ropomacicza, tracily ciaze itp. Podobno byl to skutek karmienia psow drobiem supermarketowym ktory ma w sobie spore ilosci hormonow. [/quote] Chyba każdy drób (kurczaki) ma w sobie masę hormonów, niezależnie od miejsca sprzedaży
-
[quote name='Zbiwro']To czy intruz mógł się spodziewać niebezpieczeństwa (tabliczki ostrzegawcze) może być tylko czymś, co sąd może wziąć pod uwagę szukając okoliczności łagodzących. Nie zwalnia to jednak właściciela psa od winy, gdyż intruz mógł być np. niepoczytalny. Lub jego zdolność do postrzegania niebezpieczeństwa mogła być ograniczona przez alkohol lub narkotyki. Zresztą przyczyny mogą być różne. A jeśli chodzi o szkolenie... no cóż są różne rodzaje i metody szkoleń i nie zawsze musi być to szkolenie profesjonalne.[/quote] Boże!!!! Zwariuję. Przecież to jest jakieś chore no. Czemu ciągle osoba chcąca się bronić jest ofiarą??? Czemu nie można się czuć bezpiecznie we własnym domu?? Niepoczytalny, pijak czy ćpun... ich nie powinno być na ulicach wcale!!
-
Jego Wysokość przyjął do wiadomości Twe słowa. Podziękował i pozdrawia. Teraz wyleguje się w łóżku, upajając się naszą nieobecnością w nim (co sie niedługo skończy). Pozdrawiamy i dobranoc;)
-
O ile mi dobrze wiadomo, właściciel tych psów nie stanie przed sądem tak? Czyli jednak prawo jest po jego stronie, czyli przykład tych psów nie będzie świadczył na niekorzyść psiarzy? Zboczyliśmy tak jakby z tematu:lol: . Koniec końców, duży procent psów, nawet tych łagodnych, podczas naszej nieobecności w domu staje się stróżami. I obyśmy się nie przekonali jaki skuteczny w tej "funkcji" jest nasz kochany pupil. Tak jeszcze wspomnę, że w tej całej sprawie z zagryzieniem dużo jest pytań, a mało odpowiedzi. Moze masz jakiś link do artykułu na temat jak to wszystko dokładnie wyglądało?
-
[quote name='Marmasza']Dwie sprawy - ja się nie chcę kłócić... Po pierwsze - pies samodzielnie pilnujący jakiegoś terenu czy obiektu jest zagrożony - dla "zdecydowanego" włamywacza "pozbycie się" psa jest proste... Po drugie - wyobraź sobie jakiś kataklizm np. pożar takiego obiektu. Nie tylko, że pies utrudni (lub wręcz uniemożliwi) akcję strażakom, to jeszcze sam zginie, bo nikt nie będzie "na siłę" ratować atakującego go psa.[/QUOTE] Tak, ale nie popadajmy w skrajności. Przecież zostawiamy nasze psy same w domu i nie myślimy obsesyjnie o tym, co będzie jak wybuchnie pożar... [quote name='Marmasza']A jedynym realnym skutkiem "zapotrzebowania" na psy "stróże i obrońcy" są obostrzenia przepisów takie jak w Szczecinie i w Sopocie. Jeszcze trochę a w całej Polsce pies będzie poruszał się zawsze na smyczy i w kagańcu![/quote] Widzę wyraźną różnicę pomiędzy psem rzucającym się na ludzi, na co dzień, podczas wyprowadzania go, a psem, który jest niebezpieczny dopiero w momencie wdarcia się na jego terytorium
-
[quote name='wolfi']A który pies zje warzywka bez mięsa- ja takiego nie znam,ale pewnie się zdarzają.[/quote] Ja znam taką jedną... Papka to ulubione danie i jeśli postawimy dwie miski: z papką i mięchem, to papka wygra.
-
Nie wiem:oops: W naturalnych warunkach roślinki zjedzone zostałyby razem z mięsem i podrobami... Ja mięso czy podroby z warzywami mieszam i psu nic nie jest.
-
[quote name='katrinko']Chciałam zapytać jeszcze raz, bo nie znalazłam ani nie dostałam adnej satysfakcjonującej odpowiedzi, czy to prawda, że nie należy mieszać rmb i papki, a jeśli tak to dlaczego? I czy dotyczy to też samego mięsa?[/quote] Myślę, że mieszanie dwoch rodzajów pokarmów może zaburzyć trawienie. Zauważylam, że po podaniu psu np. wołowiny i indyka w zbyt krótkim odstępie czasu mój miał bulgoty brzuszkowe:evil_lol: . Do papki dodaję troche mięsa, bo inaczej by nie zjadł. W tym przypadku nie obserwuję bulgotów.
-
[quote name='martavantos']Powiem wam ze ma powiekszona prostate bo jest wnetrem nie dawno miał połaczopne z ostrym zapaleniu pecherza gdyby nie bactrim (lek dla ludzi) ardzo by cierpiał W klinice w szczecinie powiedzieli mi ze to najlepszy krok jaki zrobiłam bo wylaczyłam go poniewaz miał silna goraczke był osowiały i siusial z bulem no sorry ale trzeba pomagac jak sie moze;)[/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Popatrz i sama umiesz leczyć swojego psa... Ja bym się nie odważyła. Gratuluję przy okazji trafnej diagnozy. Udało Ci się stwierdzić co psu dolega. Jak widać to całkiem proste!
-
Owczarek na hali i pies pilnujący zamkniętego terenu mają zupełnie różne funkcje! Ten pierwszy pilnuje stado przed rozbiegnięciem się-pasie i przed drapieżnikami. Taki turysta nie stanowi realnego zagrożenia (choć gdyby jakiś ochotnik chwycił owieczkę pod pachę mógłby mieć kłopoty...). Do tego wszystkiego pies jest od małego przyzwyczajany do obecności ludzi. Ludzie przychodzą, odchodzą i już. To jest naturalne. Pies pilnujący posesji ma jej bronić. Uczony jest, że obcy wchodzą do domu podczas obecności Państwa-to są goście. "dzwoni sobie dzwonek do drzwi, pies szczeka, wychodzi pan, wpuszcza gościa, jest ok-człowiek przejął inicjatywę, pies pilnować nie musi". W przypadku psów pilnujących posesji chodzi wlaśnie o to, żeby rozgraniczały one kto jest gościem a kto intruzem. Nikt nie chce aby jego pies zagryzał! Chcemy się jednak czuć bezpiecznie! Po to są tabliczki ostrzegawcze, żeby potencjalni intruzi wiedzieli, że po drugiej stronie ogrodzenia mogą zostać stosownie potraktowani:mad: .[quote name='Marmasza'] Ponadto warto pamiętać, że niezależnie od okoliczności pies musi być pod kontrolą przewodnika (a jeśli przewodnik ma problem z tą kontrolą, to musi sobie pomóc - smyczą lub kagańcem). Jak ktoś chce psa do stróżowania, niech go sobie ma, ale odpowiednio wybranego, wyszkolonego i kontrolowanego. I musi ponosić wszelkie konsekwencje wynikłe z "działań" psa.[/QUOTE] Ależ pies zamknięty na ogrodzonym terenie jest pod kontrolą właściciela!! Zrozum!! On się stamtąd nie ma jak wydostać!!Może szczekać, warczeć, ale jest zamknięty. Cały czas mówię, to włamywacz stanowi zagrożenie i prowokuje psa!!
-
Nie ma za co. Sama się cieszę, ze to odkryłam.:bigcool:
-
O proszę co znalazłam! [URL="http://www.wegetarianin.pl/sklep/advanced_search_result.php?osCsid=0908757a97f3089b7aa295b6ab8c908b&osCsid=0908757a97f3089b7aa295b6ab8c908b&keywords=olej&x=0&y=0"]http://www.wegetarianin.pl/sklep/advanced_search_result.php?osCsid=0908757a97f3089b7aa295b6ab8c908b&osCsid=0908757a97f3089b7aa295b6ab8c908b&keywords=olej&x=0&y=0[/URL]
-
Najzwyklejszy spożywczo-przemysłowo-alkoholowy, ale taki dość mały.
-
Mam taki sklep na osiedlu (Kurdwanów). Nigdzie indziej nie widziałam, nawet w aptekach go nie ma:shake: .
-
[quote name='hanik']Może są jeszcze na świecie składniki o których np. zapomniałam a mój pies mógłby polubić.Bo narazie szkoda mi już pienędzy na te eksperymenty papciane które lądują w ubikacji. Choć muszę powiedzieć, że mój pies zjadł dzisiaj trochę papki. Dużym odkryciem dla mnie było to że do tej pory nie cierpiał pietruszki , którą tam regularnie dawałam.[/quote] Ostatnia moja papka wyglądała tak: Szpinak, brokuł, marchewki, pietrucha, jabłka, gruszeczka, kiełki, kiwi, czosnek, mięso. Do każdej porcji przed podaniem psu, dodaję jajko, olej lniany, troszkę oleju dyniowego i trochę podrobów lub mięsa.
-
[quote name='Marmasza']Pies z natury jest koczownikiem, nie przywiązuje się jak kot do miejsca lecz do ludzi.[/quote] Z natury, to pies jest silnym terytorialistą. Ogrodzenie terenu pięęęęęknie mu wyznacza co "jego".
-
[quote name='VitisVini'][FONT=Arial][SIZE=2] nie mam dostępu do aż tak różnorodnego mięsa- króliki są w makro owszem ale po 20 zł za kg a jagnięcina po 40zł- no nie stać mnie na takie menu niestety.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]an3czka[/B]-"Ja podroby traktuję oddzielnie. Nie zaliczam ich do mięsa."[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Dzieki, ja też traktuje oddzielnie ale martwi mnie fakt,że są różne opinie na ten temat.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A miałam już nie pisać. Strasznie konsekwentna jestem:p [/SIZE][/FONT][/quote] W Makro najtańszy element jagnięcy (o ile dobrze pamiętam), to golenie po ponad 20 zł/kg. W Carrefourze też jest jagnięcina. Mostki po ponad 20 zł/kg - to chyba najtańszy element jagnięciny w ogóle. Najlepszy numer jest z koniną:evil_lol: W Carrefourze droga. Ja kupuję na targu, w sklepie zajmującym się sprzedażą tylko koniny i źrebięciny. Ogon koński 3,60/kg, gulasze, rosołowe, itp. mniej niż 10 zł/kg. Źrebięcina droższa (szponder ź. ok. 13 zł/kg, a koński 8 zł/kg). Kości 1,50/kg. Mój na szczęście woli koninę.:cool3: Nie wiem czy w Makro kupujesz np. ogonki cielęce (ponad 3 zł/kg)? Pytam, bo ten rarytas półek nie widzi:evil_lol: . Ja zamawiam co tydzień. Czasami to prawie walki o nie są staczane. Kiedyś nawet moje zamówienie inny klient ukradł... Co do królika. Znajoma jeżdżąca dość dużo po Polsce ma 'wyczajoną' gdzieś ubojnię królików i dzień wcześniej przed delegacją, zamawia telefonicznie. Ceny są śmieszne, w stylu kilka złotych /kg, a podroby to już w ogóle... Przy najbliższej okazji jej wyjazdu dostanę króliczyznę i zobaczymy czy posmakuje.
-
Grazina Nie zycze powodzenia, bo i tak wygracie!:evil_lol: Cudny pies!!:loveu:
-
Gdyby ludzie czuli się bezpiecznie w swoich domostwach, nie byłoby potrzeby trzymania psów-stróżów. Tu człowiek wykonuje pierwszy krok, nie pies. Ile razy trzeba to zaznaczać?? [quote name='Marmasza']Pies jak każdy drapieżnik ma zakodowaną "blokadę gryzienia" przedstawicieli własnego gatunku a ponadto poprzez udomowienie ta blokada została przeniesiona na człowieka. A to, że czasem zdarzają się gryzące osobniki jest efektem selekcji hodowlanej (świadomej czy niezamierzonej) oraz wychowania. Jak ktoś chce mieć "ochronę", to niech wynajmie stróża czy agencję ochrony - są skuteczniejsi i nie zabijają intruzów, a pies niech pozostanie przyjacielem i towarzyszem człowieka - w tej roli czuje się zdecydowanie lepiej. [/QUOTE] Zakodowaną ma też obronę terytorium. Pies nie ma żadnej blokady gryzienie przedstawicieli własnego gatunku! Zakodowane ma respektowanie gestów poddańczych! Jeśli trafią na siebie dwa dominujące psy, to krew się może polać, oj może. Nie wspomnę już o sukach... Jak się ma blokada gryzienia człowieka do ras obronnych czy stróżujących??? Rasy obronne właśnie do OBRONY TERYTORIUM zostały wyselekcjonowane. Jeśli intruz przechodzi przez ogrodzenie (które bardzo wyraźnie określa terytorium), to on jest tym łamiącym zasady. Co powinien zrobić pies, żeby nie pozwolić na wtargnięcie na posesję osobie, która ignoruje jego obecność, szczekanie, warczenie? Co mu pozostaje?
-
Dzięki limnolka