an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
No taki z niego księciunio!
-
[IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/W%20domu/Obraz568.jpg[/IMG] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/W%20domu/Obraz564.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Obraz551.jpg[/IMG] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Obraz556.jpg[/IMG] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Obraz548.jpg[/IMG]
-
Aaaaaa. Kilka z dzisiaj: [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Obraz506.jpg[/IMG] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Obraz507.jpg[/IMG] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/Obraz508.jpg[/IMG]
-
HAHAHAHAHA No właśnie! Tak to rozumiem!:ylsuper:
-
Behamot wstydź się! Maluśkiej suniulce będziesz wypominać?:cunao:
-
Żubr?! HAHAHA Niedługo wkleję nowe...
-
Mój dziś zaserwował mi pobudkę ok. 8. Rozwalił się, że hej! Tak na pleckach słodko spał. Dłonie i stopy początkowo w górze. Po chwili dłonie zaczęły opadać na męża twarz.:eviltong:
-
Mój to lubi mnie w nocy obudzić. Chyba się cholera przyzwyczaiła, że na tarasie można siknąć. Do tego jak leży śnieg nie chce pić wody, woli śnieg - więc częściej sika.
-
Oj to był przykład na to, że spanie w łóżku nie musi być terrorem:lol: . Basco wie, że w nocy śpi u siebie i jak widzi, że mamy zamiar wejść do łóżka, to sam schodzi. Rano 'pyta' czy może wejść:cool3: . A tak w ogóle, to dziś przebrałam mu jego pościel na legowisku i wcale w łóżku nie śpi. Woli swoje podusie świeżutkie...:bigcool:
-
Z Baranowego Raju (albo baaardzo podobnie). HAHAHA bardzo bym chciała żeby się dostosowałO:evil_lol:
-
Ale jest różnica pomiędzy samowolnym włażeniem i panoszeniem się psa (robi co chce i nikt mu nie odmawia), a spaniem w łóżku 'kontrolowanym'. Już wyjaśniam. Jeśli nie chce, żeby pies był w łóżku to każe mu zejść i schodzi. Pies panoszący się nie zejdzie a może jeszcze warknie.
-
[quote name='Mrzewinska']Jesli nie zna sie dokladnie jakiegos psa, sytuacji w domu, podporzadkowania wlascicielom itp, nie mozna ocenic, czy pogodzi sie z innym. Bo to tez zalezy jaki bedzie ten drugi pies. Ale zawsze warto pamietac, ze to ryzyko - i cztery razy wiecej obowiazkow. Jesli nawet dwa psy beda w domu zyly w zgodzie, to bardzo prawdopodobnie moga we dwa atakowac inne na spacerach. Z poczworna agresja, beda juz stanowic sfore. I albo ten drugi pies bedzie nie tyle naszym psem, co psem pierwszego psa, albo trudno bedzie o zgode miedzy nimi. Zofia[/quote] Zawsze jest jakaś niewiadoma a jednak ludzie decydują sie, czasami na całkiem pokaźne sfory. Gdyby pierwszy pies był potulny jak baranek, nie oznaczałoby to, że i drugi będzie. W rezultacie pierwszy mógłby przejąć negatywne cechy drugiego. Tak samo ze zgodnościa. Nigdy nie ma gwarancji, że po jakimś czasie nie wystąpią konflikty. A może mój pies 'złagodnieje'? Moze przejmie lepsze cechy? W tę stronę to już nie działa?
-
A ja nie mam. Uwielbiam spać z psem!!
-
O nie! Weimara nie:evil_lol: A nie wiem czy panowie się bliżej poznali.... Chyba nie.:roll:
-
Cudeńko! A jak on dostojnie siedzi:evil_lol:
-
Gosia pisząc o tym samczyku, który wyrósł myślalam raczej o weimarku Aresku (pamiętasz go?). O Foxisławie piszę niżej.:evil_lol:
-
HAHA ale numr Gosia. Zaczęłam pisać post nim Ty napisałaś swój.
-
Teoretycznie masz rację. Niestety jest tak, że teren na którym jest pierwszy raz nie stanowi dla niego problemu. Tzn mój pies nie jest typem samca, ktory chce zjęść wszystko co się rusza. On chce, zeby pies mu się poddał. Jeśli to nastąpi, to ok. Jest kilka samców, na widok których wije się radośnie, liże po ustach. Widać poddaństwo. Fakt, że są to samce, które zna z dzieciństwa i już dawno został im podporządkowany. Jednak umie się też ustawić z dorosłym nieznajmomym. Przykładem jest FOX - forumowiczki Toller Fox. Panowie się poprztykali i już. Teraz się praktycznie ignorują. Gdyby bezwględnie rzucał się na wszystko, nie pomyślabym o samczyku nigdy!
-
Wiem, że jamniki są super. Miałam kiedyś długowłosą, króliczą sunię. Kiedyś szukałam hodowli, z której pochodziła, ale chyba już nie istnieje...:roll:
-
No ja wiem wiem. Psy się dogadują. Tylko mój to taki na serio agresor do samców. Waży prawie 40 kg, więc jak będzie chciał do krzywdę zrobi nawet bez użycia zębów. Sunia byłaby lepsza, ale ta cieczka...Ewentualnie sterylizacja. No sama nie wiem. Na szczęście mogę sobie spokojnie rozważać za i przeciw.
-
...no. Może kilka pstryknęłam sama:oops:
-
Dzięki. Prawdę mówiąc autorem tych zdjęć jest mój mąż:mdrmed:
-
HA! Cieszę się, że nie jestem sama:eviltong:
-
A ja wiem:cool1: Za rok? Zastanawiamy się cały czas jak tam nasz bandyta potraktuje malucha. Nie wiemy też jaką płeć wybrać. Tak więc na razie zbieramy informacje:p