Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='Asiaczek']Ma Ogara polskiego, sukę o imieniu Poświata, carin terriera o imieniu Tofisia i sznaucera olbrzyma o imieniu Lara. Poza tym koty Milka i...., oj, zapomnialam, jak Ii kot ma na imie. Pzdr.[/quote] No Dymek przecież :cool3: :lol: [B]Poświata[/B], jak najbardziej wychodzić z Larą i resztą towarzystwa też! :multi: Zdziczeją ci, jak nosa poza ogródek wyściubiac nie będą. A ze źle zachowującymi się obcymi psami poradzisz sobie dzięki nauce skupiania psiarni (swojej :lol:) na sobie, a nie na otoczeniu. Kiedy widzisz idącego z naprzeciwka nieznajomego psa, to smakol/zabawka w pycho, plus ćwierkanie do pieska i takim sposobem przejście obok agresora. Nie daj Larze czasu na zainteresowanie się pyskaczem, Ty masz być tak fajna i atrakcyjna w tym momencie, że psicy nie będzie się opłacało spuszczać cię z oczu :cool3: Najlepiej też za wczasu ewakuuj się na drugą stronę ulicy, bo im większa odległość od "podniety" tym się psu łatwiej na tobie skupić. Stopniowo oczywiście, w miarę nauki tę odległość możesz zmniejszać. Jeśli, mimo robienia z siebie wariata (ten wariat to Ty, oczywiście :evil_lol:), Lara wyrwie do agresora, to zastosuj krótki, ale stanowczy słowny opieprz (jakieś znane już psu słowo twojego sprzeciwu, np. fe), a jak nie poskutkuje, to króka, ale zdecydowana korekta smyczą. I po opieprzu (jak poskutkuje, oczywiście!) i po skutecznej korekcie NATYCHMIAST wracasz do smaczkowania, zabawy, ćwierkania, ciumkania, dobropieskowania itd. ;) Naukę skupiania się na tobie zacznij oczywiście w ogródku, czyli na dobrze znanym psu terenie bez dużych rozpraszaczy. Powodzenia :lol:
  2. [quote name='Azawakh']Nie do końca bowiem osoby bez studiów wyższych przechodzą egzamin komisyjny (ja też taki przechodziłem), na którym prezentują swój dorobek artystyczny i tym samym mają szansę przynależeć do organizacji twórczej posiadając te same prawa jak osoby po ASP. Więc tu nie ma żadnej dyskryminacji ponieważ każdy rysujący czy malujący a i rzeźbiący ma możliwość przynależenia do danej organizacji zrzeszającej twórców. A dlaczego tylko malujący, rysujący, czy rzeźbiący? Ja nie maluję, nie rysuję, ani nie rzeźbię, a do tego stowarzyszenia mam kaprys należeć. Jakim więc prawem to stowarzyszenie ogranicza mi swobodę zrzeszania się? Egzaminy jakieś urządza? :-o Cóż to za dyskrymiancja? Godzenie w moje swobody obywatelskie? Skandal! :angryy::mad: ;) [quote name='Azawakh']A na zdanie, że nie muszę się zrzeszać odpowiem Ci tak: jeśli odczuwam taką potrzebę to się zrzeszam a jeśli nie to nie bo to moja sprawa po co i gdzie mam ochotę się zrzeszać . Stać mnie to zrzeszam się bo chcę dać tej organizacji kasę i jeśli chcę to jej dam bez względu czy to ZKwP czy PKPR albo KHRON bo to moja sprawa komu ją daję - zarobiłem więc wydaję ją tak jak ja to uważam za stosowne a nie jak uważa to statut ZKwP. No to sam sobie odpowiedziałeś :lol: Z twojego postu jasno wynika, że masz swobodę zrzeszania się, to twoja sprawa po co i gdzie: twoja kasa, twoja sprawa, czy dasz ją ZK, czy PKPR, czy KHRON, czy ZOND, czy... itd. A statut ZKwP nie ma nic do tego. Nie ogranicza ci tej swobody. Nie podpisujesz cyrografu, w każdej chwili mozesz zrezygnować z członkowstwa w ZK i zapisać się do takiej organizacji kynologicznej, jaka ci odpowiada. ZK tylko nie chce mieć wśród swych członków osób z innych krajowych organizacji kynologicznych. Podobnie, jak wspomniane stowarzyszenie artystów plastyków nie chce mieć wśród swych członków osób nie będących artystami plastykami. Jeśli więc ZK łamie prawo, to ta organizacja plastyczna chyba też? ;) I jeszcze raz zapytam. Założmy, że zakładam organizację działającą na rzecz egzekwowania prawa zabraniającego kopiowania psów. Czy mogę w statucie zakazać swoim członkom przynależności do organizacji działających na rzecz zniesienia tego zakazu? Czy też nie mogę i muszę się godzić na - nieco paranoidalną, przyznacie? - sytuację, kiedy niektórzy członkowie mojej organizacji (chcącej zaprzestania kopiowania) są zagorzałymi zwolennikami kopiowania czynnie działającymi na rzecz zniesienia zakazu? :cool3: Uważam, że ZK jak najbardziej powinien oficjalnie okreslić, co rozumie poprzez wyrażenie "organizacja kynologiczna" - po to, żeby sytuacja opisana przez Lhapsot nie mogła mieć miejsca. Bo póki co niestety może.
  3. [quote name='dorplant']asher pogadamy kiedys na zywo :lol:moze cie przekonam do IPO. Nie musisz mnie przekonywać do IPO :lol: Pisałam przecież nie raz, że kiedyś chciałabym spróbować. A na razie oglądam sobie filmy (oglądałam właściwie :placz:), czytam na ten temat... Może niebawem będę miała okazję pooglądać treningi na żywo :cool3: Ale do tego, że każdy "normalny onek" musi IPO trenować, to mnie w życiu nie przekonasz :eviltong: No i tu właśnie mogłoby się zrobić gorąco :evil_lol:;)
  4. [COLOR=dimgray]Tak a propos sugestii, widziadeł sennych itd.[/COLOR] [URL="http://www.eioba.pl/a70858/the_hands_resist_him_przeklete_malowidlo"][COLOR=dimgray]Jedno takie milusie malowidło[/COLOR][/URL] [COLOR=dimgray]Miłych snóóóów :loveu::loveu::loveu:[/COLOR] [COLOR=dimgray]:diabloti:[/COLOR] [COLOR=dimgray][B]Tangerine[/B], czy Twa radość oznacza, że dokonałam trafnej psychoanalizy? :multi: :lol:[/COLOR]
  5. [quote name='dorplant']ja wiem kto to napisal :cool3: i nie jest to osoba ktora trenuje IPO,mozna powiedziec ze zaczyna raczkowac i raczej po omacku :roll: Mam nadzieję, że - ktokolwiek to jest (bo naprawdę nie pamiętam) - nie wcieli swojego "pomysłu na klub IPO" w życie. Kurczę, aż chyba sobie zerknę raz jeszcze na tamtą dyskusję, tak dla odświeżenia pamięci ;) [quote name='dorplant']asher mnie sie boisz ??:crazyeye: no co ty:lol: ja mam agresywne psy (a raczej jednego), a sama jestem lagodna jak owieczka A kto cię tam wie :evil_lol: Na forum wydajesz sie całkiem sympatyczną babeczką, ale pozory mylą :evil_lol: A jak dyskusja zrobi się gorąca, to... :scared: ;) Ara, tak, chodziło mi dokładnie o to, co napisała Berek. Myślę, że IPO trzeba propagować z głową, a nie na hurrra, jako sport dla każdego człowieka i psa ;)
  6. [COLOR=DimGray]Dawno mnie tu nie było. Jakiś chochlik mi subskrybcję schował :mad: [B]Vectra,[/B] współczuję cyrku z dzikimi psami :mdleje: I wcale się nie dziwię, że masz mało miłosierne odruchy. Ja chyba nawet przed wysłaniem towarzystwa do Krzyczek nie miałabym oporów :oops: Tfu odpukać u mnie takie luzem biegające watahy to rzadkość, ale raz na jakiś czas się trafiają... Kiedyś sobie latały pod lasem, kilka sztuk z rottkiem na czele. Na szczęście zauważyłam je będąc na tyle od nich daleko, że udało mi się bez szwanku z burkami ewakuować. Ale nogi miałam jak z waty, w panice rozglądałam się za jakimś porządnym drągiem. Zadzwoniłam do SM, o dziwo przyjechali, niestety z opóźnieniem, psów nie znaleźli. A teraz, jak Sabinka jest chora to słabo mi się robi na myśl o spotkaniu z pojedynczym agresywnym psem :shake: Na szczęście pojedyncze błąkające się psy raczej trzymają się z dala od ludzi. A takich na Kabatach sporo niestety, przez sąsiedztwo lasu. Pojawiają się i znikają, nie ma im jak pomóc... :-( Najgorsze są niewychowane psy mające debilnych, puszczających je luzem właścicieli :angryy: Ostatnio podleciał do nas słodziutki goldenek, agresywny nie był, ale... niewyżyty, zabrał się za Sabinę... od głowy :angryy: Nie cackałam się, moje wrzaski na amanta nie działały, to dostał kilka kopniaków. Nie jestem z tego dumna, ale zdrowie mojej dziewczynki stawiam ponad wszystko. [/COLOR][SIZE=1][COLOR=DimGray]Trzymam kciuki za Tatę[/COLOR][/SIZE][COLOR=DimGray] :kciuki: [/COLOR]
  7. [quote name='monisieczka']no to znajdż kto i gdzie napisał bo to jest rozsiewanie plotek na temat trenujacych IPO i ich kretyńskich (pardasik) pogladów Szczerze? Nie chce mi się szukać :lol: Prześledź sobie wspomnianą dyskusję na PS, to sama znajdziesz.
  8. [quote name='tangerine74']Za to ostatnio podobno miewam sny... xxx :crazyeye: , bo przyjaźnie i zachęcająco mrucze do M przez sen i sie wiercę :lol: (tak twierdzi).[/quote] [COLOR=DimGray]To pewnie od nadmiaru trymowania! Masz kosmate myśli :evil_lol:[/COLOR] [url]http://img99.imageshack.us/img99/1656/dsc0049kc1.jpg[/url] [COLOR=DimGray]Jaki wzrok zbójecki :lol::loveu: 2226 :grins: [/COLOR]
  9. [quote name='monisieczka']kto tak pisał????????? cos mi chyba umkneło....[/quote]Nie pamiętam kto dokładnie. Ale była mowa o tym, że można by trenować IPO bez stałego nadzoru fachowego pozoranta, na zasadzie wynajmowania go raz na jakiś czas i w między czasie dokształcanie się samemu, np. na seminariach.
  10. [quote name='anetta']Tylko zastanawaim się kiedy ona miałaby to robić jak ona cały dzień przesypia :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] A co ma biedula robić, jak "ciemno wszędzie głucho wszędzie"? Moja Sabina słyszy, a wyraźnie widać było, jak bardzo przygnębiła ją utrata wzroku. To co musi przeżywać pies, który jest nie tylko ślepy, ale i głuchy? Zacznij może w porach posiłków, pisałaś, że wtedy Kaja się ożywia :cool3:
  11. Elu, może to jakieś przesilenie wiosenne i kondycja spadła? Może przydałoby się Spajdera doenergetyzować jakąś odżywką? Pewnie trzeba też będzie zbadać krew, to chyba podstawa przy każdym poważniejszym spadku formy psa. Nam kardiolog na samym początku leczenia, czyli kilka lat temu, poszerzył badanie krwi o hormony tarczycy i oznaczenie poziomu potasu, magnezu, sodu i chyba wapnia.
  12. [quote name='Mrzewinska']Wezme ze sobą Raszke i juz nie trzeba sie bac:loveu:[/quote] Tiaaaaa :diabloti: Ja mam bardzo nietwarzowe okulary. A pojawienia się w soczewkach kontaktowych nie zaryzykuję :shake: ;)
  13. [quote name='saJo']My wypracowujemy slady minimum pol godzinne, aby slup zapachowy po przejsciu czlowieka opadl na ziemie. Oczywiscie zalezy to od wiatru. Oczywiscie to na poczatku, potem lecimy najczesciej slady lezace od godziny do dwoch. Przy zbyt wczesnym wypracowywaniu pies lubi szukac gornym wiatrem, a ja wole zeby szukal dolnym. Chyba ze mowimy o sladzie ipowski, wtedy ma to mniejsze znaczenie, bo pies ma sie interesowac tylko zapachem odciskow na podlozu.[/quote] SaJo, ja właściwie nie wiem, jaki ślad "trenujemy" :oops: Chyba IPOwski, bo wkładam smaczki w odciski buta? Tak robiliśmy na zajęciach. A odczekiwaliśmy max 15 minut, o ile pamiętam. Ale ja na ślady chodziłam tylko na samym początku, bo jako niezmotoryzowana nie miałam jak dotelepać się z burkami pod Warszawę. A teraz robię to z Sabiną czysto rekreacyjnie. No bo co innego można robić ze ślepym psem? A już Niuni trochę zaczęło odwalać z braku zajęcia, stare toto i chore, ale trochę temperamenciku jeszcze ma :loveu: Tak sobie myślę, że w jej wydaniu chyba bardziej jest to szukanie smakołyków, niż chodzenie po moim zapachu :hmmmm: Wiem, że na Psim Sporcie jest film instruktażowy dla początkujących śladowiczów, ale co z tego, jak go obejrzeć nie mogę :placz: Ale nawet, jeśli Sabina de facto szuka smakoli, to dobre i to, przynajmniej ma coś do roboty. Bo ileż można dołki kopać :lol:
  14. [quote name='Berek']A dlatego, że świadomych i wiedzących o co chodzi pozorantow oraz trenerow możesz w Polsce policzyć na palcach jednej reki. Reszta uważa, że to "takie proste" - i w sposób calkowicie nieświadomy przekracza często barierę gryzienia w avoidance chociażby.[/quote] Amen :multi: Śledziłam na PS dyskusję na temat "klubów IPO". Nie zabierałam tam głosu, bo jakoś brak mi śmiałości w obliczu autorytetów, ale tutaj sobie pozwolę, a co :p;) Trochę mnie zmroził entuzjazm niektórych dyskutantów, że niby do trenowania IPO nie trzeba fachowego pozoranta/trenera, wystarczy, jak się zbierze grupka laików zapaleńców... W życiu nie poszłabym trenować IPO do takiego "klubu", moim zdaniem uprawianie tego sportu bez fachowego nadzoru to skrajna nieodpowiedzialność (mam na myśli oczywiście część C, spapranie śladów, czy posłuszeństwa raczej nie uczyni psa niebezpiecznym dla otoczenia. A spapranie obrony neistety może mieć taki właśnie skutek). [quote name='Mrzewinska']PS lepiej sie rozmawia niz pisze, moze kiedys sobie pogadamy bezposrednio o IPO???? Kto kocha i za co, a kto wrecz przeciwnie.[/quote] Ja optowałabym za telekonferencją, bo tak całkiem na żywo to trochę strach :evil_lol: Jeszcze rzucimy się sobie do gardeł i co wtedy? :evil_lol: ;)
  15. [quote name='Berek']Asher, a wyczyny Mr Murphy'ego znasz? Hę?[/quote] Znam :D Ale on mógł, a nie musiał ;) [quote name='Berek']P.S. Mam nadzieję że byłam ubrana i nie klęłam jak szewc. W tym śnie. :roll:[/quote] Wiesz, najśmieszniejsze, że ja nie mam pojęcia, jak Ty właściwie wyglądasz... :lol: Ale gdybyś nie była ubrana, to chyba bym zapamiętała... Za przeklinanie głowy nie dam :shake:
  16. [quote name='onek']Zapis o trzech sukach hodowlanych = hodowla już nie amatorka ciekawy... Ale statut ZKwP stareńki jest i nie nadąża...[/quote] Tylko po co taki zapis? Co ma to dać? Komu i jakie korzyści przynieść? No i dlaczego akurat trzy suki? A nie dwie? Albo cztery?
  17. Berek, ty masz cosie, to tobie można :lol: BTW, śniłaś mi się :crazyeye::evil_lol: Dorplant, ja myślę, że rzetelny artykuł na ten temat to fajna sprawa. Może jako polemika do artykułu Joanny Kosińkiej? Tylko byłabym ostrożna w entuzjastycznym zachęcaniu mas do trenowania IPO...
  18. [COLOR=dimgray]Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaha, teraz widzę :megagrin::megagrin::megagrin:[/COLOR]
  19. [quote name='malawaszka']bo za mało bajek oglądsz :obrazic: to jest taki bajkowy ślimak - przeczytaj co dopisałam do postu wyżej moja Ty Szara Eminencjo :p[/quote] [COLOR=dimgray]Ja chyba wolę nie podążać drogą twych wizji :diabloti:[/COLOR] [COLOR=dimgray]A właśnie :splat: Zapomniałam zszarzeć :splat:[/COLOR]
  20. [quote name='malawaszka']oczywiście że widzę rozpulchnioną gruzełkowatą bliznę :placz: teraz to wszystko widzę :placz: [URL]http://img222.imageshack.us/img222/8710/slimakaa2.jpg[/URL][/quote] Buahahaha, no to ja wręcz przeciwnie, nadal nie widzę ślimaka :evil_lol::evil_lol::evil_lol::eviltong:
  21. [quote name='malawaszka']:oops::oops::oops: ja nie miętoliłam tylko lekko dotknęłam :oops::oops::oops: a wystraszyłam się bo jakoś nie pamiętam żeby po sterylce była taka obolała :shake:[/quote] Obserwuj rankę, ale bezdotykowo, jak cię coś zaniepokoi to do weta. Gorączkę zmierz, bo jak się robi odczyn zapalny to często temperatura podskakuje. Sabinie się zrobił już po zdjęciu szwów i to wtedy, jak miała całą listwę usuwaną, rana tak z metr długa... Blizna zrobiła sie taka rozpulchniona, zaczerwieniona, gruzłowata. Pamiętam, jak Niunię wtedy opieprzyłam, bo komend nie wykonywała, myślałam, że przez Beżyka sucz mi się rozbisurmaniła, a ją musiało po prostu strasznie boleć :placz: Pepa od strony sterczącego ucha wygląda prawie jak skye terrier :lol: ps. obrysuj ślimaka :modla:
  22. [B]Waszko[/B], no oczywiście, że może ją boleć! Jakby ci 12 dni po operacji ktoś brzuch miętolił, to ciekawe, jak byś zareagowała... Przecież rana na pewno nie jest jeszcze całkiem zagojona, zewnętrzne warstwy już się trochę zrosły, ale pod spodem na pewno jeszcze nie. Weź ty daj Lunie spokój na kilka dni, nie dotykaj blizny :mad: I na wszelki wypadek niech Luna jeszcze przez trochę ponosi kubraczek. Sabina po zdjęciu szwów zawsze przez jakieś 4-5 dni nosiła kołnierz - na zalecenie lekarza.
  23. [quote name='daga10011']jak przyjechalismy po kilku godzinach to wachal kwiatki,dzien pozniej to samo...[/quote]Buahahaha, byczek Fernando :roflt: Wiesz co, może Kaja nie dawała mu się pokryć, bo wyczuwała, że coś jest z nim nie halo? W naturze w końcu samica nie oddaje się pierwszemu lepszemu :cool3: Trzymam kciuki za kolejne udane dzieci :kciuki:
  24. [B]Anetta[/B], tak sobie pomyślałam, że może dałoby się jakoś Kaję rozruszać choć troszkę? Bo możliwe, że ona się zrobiła taka nieruchawa nie dlatego, że nie ma siły, a dlatego, że ze względu na głuchotę i ślepotę jest po prostu ogłupiała, przygnębiona? Na moją ślepotkę dobrze wpływają zabawy węchowe, kładę jej kawałek czegoś pysznego na podłodze i każę szukać - i tak kilkanaście razy. Psica naprawdę ma z tego radochę :) Może spróbuj tego z Kają? Na przykład na część posiłku niech w ten sposób "zapoluje"? :cool3: ;)
  25. Mogła sobie nadkruszyć na czymś twardym. Jakiegoś kamyka nie memłała? Spróbuj jej przemyć to miejsce wacikiem nasączonym wodą, bo może to faktycznie jakiś brudek? ;)
×
×
  • Create New...