Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='mimoza']ONy szkolone do ratownictwa owszem, maja treningi obrony. Regularne, choc po zdaniu IPO 3 mniej czeste. Przy okazji maja treningi z ratownictwa. ONy w Niemczech, tutaj nie wiem.[/quote] Zasadniczo spotykałam się z opinią, że pies szkolony na ratownika raczej nie powinien gryźć/trenować IPO. Ale z drugiej strony faktycznie, jeśli pies sprawdza się w ratownictwie, to może warto użyć go do hodowli, a żeby go użyć do hodowli - musi zdać IPO...
  2. Uffff, już po wszystkim :multi: A blizna duża? :cool3: ;) [quote name='malawaszka']chociaż jak zobaczyła mnie w lecznicy to kikutkiem pomerdała :loveu:[/quote] A mnie po którymś, już nie pamiętam którym, ciachu ciach Sabina olała :placz: Jak mi ją przyprowadzili, to machnęła ogonem i jak gdyby nigdy nic poszła sobie za lekarką do gabinetu :mad:
  3. Berku, o ten post chodzi Też się zastanawiam, czy od zwykłej kolczatki różni się to tylko wyglądem, czy ma może jakieś specyficzne działanie? Abstra***ąc od działania - wygląda fajnie ;)
  4. [quote name='jackdaw']Przeanalizuj posty ze strony 3ej tego tematu.bedziesz wiedziala o co mi chodzi.Moze akurat nie Twoje posty traktuja IPO jako cos bardzo latwego,normalnie "bulka z maslem,pestka".[/quote] Na pewno nie moje, bo ja nie uważam, że to "pestka" ;) O tym właśnie pisalam w poprzednim poście, żeby nie odbierać moich slów, jako krytyki IPO. Po prostu wolałam to jasno i wprost napisać, żeby nie było niedomówień. [quote name='jackdaw']Nie dostrzeglem tez nigdzie pogardy dla innych dyscyplin.[/quote] Pogardy może nie. Ale krytyki sensu uprawiania z ON innej dyscypliny, niż IPO też nie dostrzegłeś? [quote name='jackdaw']Ayshe miala na mysli chec wspolpracy z czlowiekiem,tropienie i gryzienie.To tak bardzo skrotowo.[/quote] Ja to rozmiem. I nie kwestionuję tego. Kwestionuję jedynie tezę, że tylko możliwość realizacji się we wszystkim tym - uczyni ONa szczęśliwym. Ja rozumiem, że skoro tak wszechstronny sport, jak IPO jest sportem wymyślonym dla owczarków niemieckich, to oznacza, że ONy mają wszystkie te cechy i popędy, które IPO testuje. To oczywiste i logiczne. Ale jeśli w pracy z ON skupisz się na jednej dziedzinie, a inne pominiesz, to nie będzie przecież oznaczało unieszczęśliwiania psa (oprócz pominięcia współpracy z człowiekiem, oczywiście, bo ta ONowi jest naprawdę nieodzowna). Przecież właśnie dlatego ON jest tak wszechstronną rasą, że może być szkolony w różnych dyscyplinach i do różnego rodzaju roboty wykorzystywany. Psy szkolone do ratownictwa nie gryzą, nie mają treningów obrony. Czy to znaczy, że używanie do tego celu ON jest dla psów tej rasy w jakiś sposób krzywdzące? Naganne? Bo nie daje możliwości wykorzystania pełni onkowych popędów? [quote name='jackdaw']Pasienie to wykorzystywanie tego co pies instynktownie robi. IPO daje mozliwosc wykazania sie takze przewodnika.Tutaj na 100 pkt.mozliwych ,70 pkt.daje przewodnik swoja praca w treningach.Pies to max.30. Tak jest w posluszenstwie i w obronie. Nie dotyczy to tylko tropienia sportowego ktore jest malo uzyteczne ale na pewno baaaardzo trudne ze wzgledu na bardzo duza dokladnosc.[/quote] Rozumiem. Ale mnie chodzi o analogie, bądź ich brak pasienia w stosunku do IPO. Ayshe wymieniła pasienie, jako alternatywę dla IPO. Rozumiem więc, że pasienie też jest tak wszechstronne, jak składające się z posłuszesństwa, śladu i obrony IPO?
  5. Ayshe ma rację. Jesli nie masz dostępu do dobrego szkoleniowca w realu, to pozostaje albo wysłać psa na wakacje, jak podpowiedziała Marmara, albo na czas pobytu gości odizolowanie go w osobnym pomieszczeniu i pilnowanie, żeby nikt tam przypadkiem nie wszedł, ani nie otworzył drzwi... I kontakty z gośćmi tylko pod twoją ścisła kontrolą. A może jakiś psi hotel byłby dobrym rozwiązaniem?
  6. [quote name='Berek']Oj, szalenie rzadko szkoli się akurat ON-y jako assistdogi. Są rasy ktore sprawdzają się w tym zdecydowanie lepiej. Duże organizacje (nie mowimy o na przyklad naszym polskim rzeźbieniu w .... yyy... malo szlachetnym materiale) chcą być jak najbardziej efektywne - toteż generalnie odchodzą od ON w tej roli.[/quote] Oczywiście, masz rację. Juz chyba nawet w Polsce niezbyt często wykorzystuje się do tego celu ON. [quote name='jackdaw']IPO TO TRZY TRUDNE KONKURENCJE W KTORYCH PIES MOZE SIE SPRAWDZIC. Jezeli chodzi o stopien trudnosci IPO to zapewniam ze to nie "bulka z maslem". Swiadczy o tym liczba naszych zawodnikow IPO. O IPO-3 nie wspomne. Wiecie co mnie troche irytuje??? Krytyka ludzi ktorzy tego sportu nie liznela.My polacy mamy wielu "docentow teoretykow" tej dyscypliny.Z tego slyniemy. Kto byl na seminarium z dr.Raiserem to zna jego teorie na temat tej grupy ludzi.[/quote] [B]Jackdaw[/B], żeby była jasność, ja nie krytykuję IPO. Nie krytykuję też stosowania IPO do selekcji hodowlanej ON. Do głowy by mi taka krytyka nie przyszła! Wręcz przeciwnie, podziwiam ludzi, którzy mają samozaparcie i mimo niesprzyjającej polskiej "aury" stają na rzęsach, żeby się w tej dziedzinie doskonalić. Mam nadzieję, że kiedyś też będę mogła spróbować pobawić się w ten sport. Nie wiem jeszcze tylko z jaką rasą będę próbować ;) No i nie spieszy mi się do tego próbowania, bo póki co mam dwa psy, które się do IPO nie nadają, a kocham swoje burasy strasznie i chcę, żebyśmy byli ze sobą jak najdłużej ;) Chylę też czoła przed ludźmi starającymi się rozpropagować IPO. Ale ważne jest, w jaki sposób się to robi. Co innego zachęcać, pokazywać pozytywy. A co innego wychwalać IPO i zarazem wyrażać się, delikatnie mówiąc, mało przychylnie o ludziach, którzy mają inne pasje, inne priorytety. No bo krytykując inne psie sporty, czy inne formy pracy z ON tak naprawdę krytykuje się przecież nie dyscypliny, a ludzi, którzy je uprawiają. I właśnie dlatego, że sama jestem lajkonikiem w dziedzinie psiej użytkowości, dlatego, że znam ten obszar kynologii tylko z teorii nigdy nie osmieliłabym się na krytykę KTÓREJKOLWIEK z dyscyplin. Mam też pytanie, jak się ma do wszechstronnego wykorzystania popędów ON pasienie, które na samym początku tej dyskusji [B]ayshe[/B] wymieniła jako alternatywę dla IPO? Czy pasienie, podobnie, jak IPO [quote name='ayshe']dajemozliwosc onowi realizacji wsyzstkich swych mozliwosci[/quote] ?
  7. To jakbyście się w którąś niedzielę wybierali pod las - dajcie znać :multi: Moje burki co prawda nie nadają się do zabaw ze sceniakiem (Sabinka zawsze malce lubiła, ale teraz już nie da rady), ale chętnie spotkamy się choć przelotem :multi: Chociaż akurat na niedzielny spacer terenów podleśnych nie polecam - tłuuuumy :roll: Ale na juz takie Łąki Wilanowskie na wysokości Kabat są rewelacyjne :cool3: Deli jest cudaśny!!!!! :loveu:
  8. [quote name='monisieczka']Ile psów i właścicieli tyle pomysłów zycie z psem. Za duzo wojen wybychło z nietolerancji (...) Podstawowa zasada - żyj i daj zyc innym (w domysle jak sobie chcą nie szkodząc innym)[/quote] [B]Monisieczka[/B], z ust mi to wyjęłaś :) Mnie w całej tej dyskusji chodzi przecież o to i tylko o to - o niezakładanie z góry, że jak ktoś nie trenuje z ONem IPO, to skazuje psa na smętną wegetację, unieszczęśliwia psa. ON to pies wszechstronny. Ja tę wszechstronność rozumiem w ten sposób, że ON sprawdzi się w różnych formach aktywności i w różnych formach użytkowości. Gdyby tak nie było, to nie byłoby przecież ON ratowników, ON tropiących, ON wykrywających narkotyki, ON asystujących osobom niepełnosprawnym... I tak dalej. Porównywanie takich form aktywności z wrzuceniem ON do kojca i zostawieniem samemu sobie jest... delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Naprawdę nie rozumiem kompletnie stanowiska zakładającego z góry, że normalny ON nie będzie psem szczęśliwym wykonując tego rodzaju pracę. A jak będzie szczęśliwy (i wybierze "coś tam", a nie pozoranta), to to nie jest "normalny ON". Absolutnie nie chodzi mi o kwestionowanie "fajności" sportów obrończych. Ani o to, że sport obrończy nie powinien być elementem selekcji hodowlanej ONów.
  9. [quote name='monisieczka']no własnie, wiec nie wiesz tak naprawde, to tylko twoja teaoria[/quote] A jaka jest Twoja? :cool3:
  10. [quote name='dorplant']asher moje psy wybiora pozoranta bez dwoch zdan . i nawet piesek na emeryturze dostaje go(pozoranta),bo kocham swoje psy:loveu: ichce sprawiac im przyjemnosc, a najwieksza przyjemnoscia dla nich jest wlasnie to , gryzienie . kazdy wlasciciel to zapewni swojemu psu wiedzac ze sprawi mu radoche przez zaspokojenie popedow. i nie mow mi ze pies z normalnymi popedami jest szczesliwy nie mogac sie wyszalec na pozorancie, on po prostu nie wie ,nie zna tej frajdy jaka daje gryzienie, to tak jakbys mowila ze czekolada jest niesmaczna nie dajac jej sprobowac.daj psu sprobowac i potem juz stale bedzie tego chcial.[/quote] [B]Dorplant[/B], tak, nadal uważam, że pies z normalnymi poędami nie musi poszaleć na pozorancie, żeby byc szczęsliwym ;) Choć nigdy IPO nie trenowałam. Przecież psy pracujące w ratownictwie nie mają do czynienia z gryzieniem rękawa na pozorancie. Ja nie śmiałabym nazwać tych psów nieszczęśliwymi, a pracujących z nimi fachowców ludźmi, którzy unieszczęśliwiają ONa.
  11. [quote name='ayshe'][B]asher-bo wg mnie bedize nieeeszczesliwy[/B]:diabloti:.sorry-powinnam napisac "nieszczesliwy".mea culpa:evil_lol:. (...) [B]japiszeo realizacji wszystkich popedow wrodzonych ona[/B] a ty o tym ze danie substytutu go nei zabije.tak.MASZ RACJE:evil_lol:.nie zabije.bedize zyl.wszystkoz nim bedzie ok.ale ja propaguje prace z onem ipowska[trzy dzialy].[/quote] Dzięki za jednoznaczną odpowiedź, teraz przynajmniej mamy jasność. Tylko, podobnie, jak BeataG (marny, jako i ja teoretyk) nie rozumiem, jak możesz zarazem uważać ON za rasę wszechstronną - wszechstronną w sensie nadającą się do różnego rodzaju pracy, [U]w praktyce, nie w teorii[/U]. Skoro tylko IPO, a więc wykorzystywanie pełni możliwości ONa może uczynić psa szczęśliwym, to... biedne te ONki w służbach mundurowych, gdzie szkoli się je w wąskich specjalizacjach, biedne te ONki w organizacjach ratowniczych, że nie wspomnę już o maltretowaniu ON taką pracą, jak asystowanie niepełnosprawnym. Toż to skazywanie ON na nędzną wegetację :shake: Teraz będzie OT... [quote name='ayshe']niczego nie myle.wszystko jestok.zapomnialam ze nigdy nei praocwalas z onem na ipo i niewidzialas obrazkow o ktorych pisalam majac na mysli szczescie badz nie ona.:evil_lol: (...) ja wymiekam:cool1:.nie bede tlumaczyla po sto razy.ide na cwiczak pocwiczyc nudne ipo:diabloti:.chocby po to zeby zobaczyc jak moje psy realizuja sie wszechstronnie a nie monotematycznie.;):evil_lol:.milej dyskusji zycze.:evil_lol:.zwlaszcza teoretykom.:loveu:[/quote] A całkiem niedawno bardzo się obruszyłaś, kiedy nazwałam Cię osobą złośliwą... :roflt:
  12. [quote name='ayshe']jesoo asher.... uwazaj bedize lopatologicznie: 1.pojecie szczescia i nieszczescia dla psa sa pojeciem dosc....wzglednym.dla ona njawazniejszajestpraca z czlowiekiem. 2.to ze uwazam ze ipo dla ona sprawdza tego psa najwszechstronniej[bo bazuje na wszystkich popedach-czyzby stephanitz i np.reiser niemieli racji?:diabloti:wg asher? hmmm]nie znacyzze inne sporty czyuzytkowanie ona jest czyniace go nieszczesliwym.rozumiesz o czym pisze czy nie?bo jak zamierzasz dyskutowac o szczesciu i nieszczesciu psa to ja sie poddaje.onek uwielbia prace na pozorancie-mozetego nie robic ba nic moze nie robic tylko biegac za patysiami-tyz bedzie dobrze.nie umrze.:evil_lol:. stephanitz napisal schh nie bez kozery jednak prawda?:cool3: jestem ciekawa dlaczego...hmmm...pewnei tez byl fanatykiem jak ja:diabloti::evil_lol: 3.asher-prosze cie zacznij czytac ze zrozumieniem bo to meczace jest.:evil_lol:. ony sawszechstornne-ta wszechstronnosc popedow zawdzieczaja obowiazkowi schh do hodwoli.[/quote] Ayshe, ale cała dyskusja zaczęła się od mojego pytania, czy ON nie trenujący IPO będzie psem nieszczęśliwym. Twoja odpowiedź: [quote name='ayshe']asher-piesrobi to na co ma ochote jego wlasciciel[chodzi o sport i aktywnoisc].alezrob taki test.pokaz psujakpracuje sie z pozorantem.a potem daj mu wybor;-).pozorant czy flyball?zobaczysz CO wybierze:-D.[/quote] Wniosek? Uważasz, że ON, normalny ON nie majacy możliwości trenować IPO będzie psem nieszczęśliwym. Bo niespełnionym. Nie mieszaj więc proszę IPO jako kwalifikacji hodowlanej, bo nie o tym piszemy. Piszemy tylko i wyłącznie o tym, czy IPO jest potrzebne przeciętnemu owczarkowi niemieckiemu do szczęścia, czy nie. [U]Do szczęścia, nie do hodowlanki.[/U] Moim zdaniem nie. A Twoim... to już nie wiem.
  13. [quote name='ayshe']ony powinny sprawdzac sie w trzech dzialach ipo.jak tego nie kumacie to wam powiem ze swiat nei jest bialo-czarny. :-o:diabloti:[/quote] No ale kto tu postrzega sprawę w kategorii czarne-białe? Uważając, że tylko w IPO onek może się spełnić, że tylko trenując IPO jest szczęśliwy, musisz zarazem uważać, że ONy parające się pracą użytkową nie mającą nic wspólnego ze sportem obronnym to ONy nieszczęśliwe. "Normalne" ONy, jak piszesz. Kolejny więc logiczny wniosek, jest taki, że jeśli jednak ONy ratownicze, ONy asystujące, ONy pracujące, jako wykrywacze materiałów wybuchowych, czy narkotyków i tak dalej [U]nie są[/U] nieszczęśliwe, to... nie są to "normalne ony". Nie wspominając już o ONach będących zwykłymi przyjacielami swoich ludzi, którym ci ludzie zapewniają naprawdę sporą dawkę pracy fizycznej i psychicznej, tyle, że nieformalnej - ot, takich zwykłych, codziennych zabaw. No i z tego co piszesz wynika, że takie na przykład belgi są o wiele bardziej wszechstronną rasą, niż ON. Bo i do IPO się nadają i do ratownictwa i do pracy stricte węchowej i flyball lubią i frisbee i aglility i do zwykłego biegania po łąkach za patykiem też się nadają. A ONy to tylko IPO i IPO i nic więcej... ---- Edit. Pisałyśmy razem ;)
  14. [quote name='Marzena S']Naprawdę się cieszę. Ale znam osoby, których psom wpisano B (bo jedno biodro było wątpliwe), a w wieku dwóch lat stawy były w porządku.[/quote] A czy zdjęcie i jego interpretacja były robione przez tego samego lekarza? Bo różni lekarze potrafią różnie ocenić stawy, czasem nawet na podstawie tego samego zdjęcia ...
  15. [quote name='BeataG']Pozwolę sobie na offa (ale tylko lekkiego - saJo nie bij ;)), bo mam pytanie do ayshe. Powiedz mi Beata, skąd to się wzięło, że nagle stałaś się taką fanatyczką IPO? Gdy się poznałyśmy 2,5 roku temu, nie wyrażałaś się o tym sporcie zbyt entuzjastycznie.[/quote] A wiesz, że ja też chciałam o to ayshe spytać? Tylko zapominałam ciągle. Czas jakis temu odbyłam "podróż sentymentalną" ;) na stronę Cave Canem, a tam jak byk stoi: "Najbardziej cenię szkolenie, w którym pies używa węchu a nie zębów.". I mnie też zastanowiło, skąd ta zmiana poglądów na szkolenie?
  16. [quote name='Rinuś'][I][B]A jakim prawe taki pies bierze udział w wystawie?[/B][/I][/quote] A dlaczego ma nie brać? Po pierwsze w Polsce nie ma zakazu posiadania kopiowanego psa. Możesz kupić w Polsce szczeniaka i zabieg kopiowania wykonać za granicą, w kraju, w którym to jest legalne. Możesz też importować z zagranicznej hodowli mieszczącej się w kraju, gdzie kopiowanie jest legalne psa kopiowanego. To jest jak najbardziej zgodne z polskim prawem. Po drugie ZK nie zabrania chyba wystawiania kopiowanych psów, bo na jakiej niby podstawie (patrz "po pierwsze")?
  17. [quote name='Rinuś'][I][B]w Polsce jest zakaz obcinania psom uszu i ogonów więc nie wiem jakim cudem to jest hodowla...[/B][/I][/quote]A co ma piernik do wiatraka? :niewiem: American Pitbullterrier nie jest rasą uznawaną przez FCI, więc hodowle nie są zarejstrowane w Związku Kynologicznym. Jesli psy mają rodowody, to pewnie organizacji IDBA (International Dogs Breeders Association, czy jakoś tak). 6 tygodni to za wcześnie na wydawanie szczeniaka, taki maluch jeszcze co najmniej 2 tygodnie powinien być z mamą i rodzeństwem. Słyszałam jednak (od hodowczyni APBT), że czasem małe pity trzeba oddzielać od mamy i rodzeństwa bardzo wcześnie z powodu... agresji, zarówno suki wobec szczeniąt, jak i szczeniąt wobec siebie nawzajem. Nie wiem jednak na ile w tych opowieściach prawdy, a jeśli nawet trochę prawdy w tym jest, to na ile jest to powszechne w tej rasie zjawisko. Co do uszu, 6 tygodni to nie jest za późno na ich obcięcie. To ogonki tnie się u ślepych jeszcze szczeniaków, uszy kopiuje się później. Owszem te zabiegi są w Polsce zabronione, ale przepis jest tak skonstruowany, że zostawia furtkę, da się go ominąć. Poza tym zazwyczaj nie trzeba się bardzo natrudzić, by znaleźć weterynarza, który wykona te - oficjalnie nielegalne - zabiegi.
  18. [URL]http://images32.fotosik.pl/134/1386239567e98caf.jpg[/URL] Buahahaha, broda w podrygach :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kurczę, jak kliknęłam w Twój baner, to spodziewałam się, że będzie tyyyyyyle do nadrabiania! A tu raptem dwie strony! [B]Ka-Vanga[/B], popraw się! :nono: Zwłaszcza, że foty i modele cudne! :) A jaki ogród masz pięęęęękny!!!!! :mdleje: :loveu:
  19. [quote name='Marzena S']Bardzo nie lubię takich argumentów - mogą wyśmiać wiedzę, umiejętności, kompetencje każdego, bez żadnych dowodów, na zasadzie "ja tam swoje wiem i już"[/quote]No niestety, to przykra prawda, wśród weterynarzy, tak samo, jak w każdym innym zawodzie można spotkać prawdziwych fachowców i takich... "niekoniecznie". [quote name='Marzena S']W dobrze pojętym interesie właściciela psa jest wybrać jak najlepszego specjalistę, aby ten, który nie zna się na odczycie zdjęć nie wpisał mu np. C zamiast B albo A.[/quote] Nie każdy właściciel psa ma wystarczającą wiedzę, by ocenić kompetencję, lub jej brak u weterynarza.
  20. [quote name='ayshe']jasne.mozna tez go puscic niech se po ogrodku pobiega-bedzie tez szczesliwy:evil_lol:.w kojcu tyz bedzie.[/quote] Tiaaa.... :roll: [quote name='ayshe']asher-ipo to pozorant,poslusznestwo i slady.cale trzy dzialy.aportowanietez jest;).[/quote] I jak się z tego zestawu odejmie pozoranta, to się unieszczęśliwi psa? Jak się śladu sportowego nie trenuje, to też się ONa unieszczęśliwia? Nie każdy musi lubić gryzienie sportowe, nie każdego stać finansowo na treningi obrony (pozorant, sprzęt, ewentualne dojazdy na plac to jednak spory wydatek), nie każdy wreszcie ma dostęp do dobrego pozoranta... No i nie każdy lubi ślad sportowy. Jasne, fajnie, jeśli ONek będzie trenował IPO, ale to nie oznacza, że jeśli ktoś tego z ONkiem nie trenuje, to ma mieć poczucie winy, że psu krzywdę robi.
  21. [quote name='malawaszka']hahaha wybacz Asher, ale nie dałam rady tego obejrzeć całego - a to z powodu irytujących mnie odgłosów wydawanych przez tą panią :shock: :evil_lol:[/quote] Cholercia, a miałam uprzedzić, żeby ściszyć dźwięk i zapomniałam :lol: Pani faktycznie, gorsza od Kermita :evil_lol: Jutro będzie dobrze :kciuki: A ciach ciach o której? :cool3:
  22. Rany, śmieszne te grzywki :lol: Tak na nie patrze i patrzę i dumam, co one mi przypominają? :hmmmm: I wydumałam :lol: Grzywki... [URL=http://img404.imageshack.us/img404/7160/dsc0015lu5.jpg]klik[/url] ... i sobowtór :cool1: [URL=http://groovygreen.com/groove/wp-content/uploads/2007/09/goat.jpg]klik[/url] No niepodobne??? :evil_lol: ;) [quote name='malawaszka']sceniacek najsłodszy :loveu: [URL]http://img225.imageshack.us/img225/8440/dsc0006lc4.jpg[/URL][/quote] :loveu::loveu::loveu: Ile ta sunia ma lat? [B]Waszka[/B], ja co prawda nie jestem fanką metody klikerowej, ale lepsze takie szkolenie, niż żadne :mad: Do dzieła! A to masz na zachętę :cool3: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=svTnU5OJB6Q[/URL]
  23. Ayshe, rany, znowu będzie, że się czepiam :lol: ;) Ale NAPRAWDĘ nie uważam, żeby była konieczność trenowania sportów obrończych z onem. Myślę, że przeciętnemu onkowi w zupełności wystarczy aktywność fizyczna - jakieś wycieczki rowerowe, pływanie i takie tam, różne zabawy z przewodnikiem, aportowanie, posłuszeństwo na przyzwoitym poziomie, jakieś zabawy węchowe... Byle dużo i ciekawie dla psa ;)
  24. [quote name='Marzena S']Dlatego wpisu do rodowodu może dokonać KAŻDY specjalista ortopeda.[/quote] A czy to, żeby robić zdjęcie u specjalisty ortopedy to formalny wymóg, czy też zrobić zdjęcie i dokonać wpisu do rodowodu może każdy weterynarz mający aparat RTG, niekoniecznie jednak będący ortopedą? W "mojej" lecznicy robi się prześwietlenia, lekarz robi nawet drobniejsze zabiegi ortopedyczne, choć spec. ortopedą nie jest, jest chirurgiem, ale miękkim raczej. [quote name='Marzena S']Nie, nie zgodzę się, ponieważ weterynarz wie, że zdjęcie stawów w tym wieku nie nadaje się do wpisu. (chyba nie sądzisz ,że weterynarze tego nie wiedzą???)[/quote] Idę o zakład, że znajdzie się niejeden weterynarz, który nie ma o tym pojęcia ;)
×
×
  • Create New...