-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
No niestety nie zawsze jest tak różowo :(
-
[quote name='carragan']Asik,Twoja radosc jest moja radoscia :wink: :lol:[/quote]No to raduję się wraz z wami :Fade-col:
-
Ale ja miałam na myśli spotkanie z drugim takim samym chojrakiem :wink:
-
[quote name='an3czka']z moich obserwacji wynika, ze przez slabszego psa dominant jest wyczuwany i okazywana jest mu uleglosc, natomiast gdy spotkaja sie dwa psy o rownie mocnej pozycji wtedy moze byc groznie, gdyz zadna ze stron nie chce ustapic. wyglada to tak, ze stoja, patrza sie na siebie napiete, wysztywnione i w koncu atak.[/quote]Ano racja :wink: Ale na szczęście takich prawdziwych dominantów nie jest wielu, więc szansa, że trafi na podobnego sobie jest niewielka. Gorzej za to z psami, które nie tyle dominantami są, co CHCIAŁYBY nimi być. Szkolisz klikerem, wiec pewnie znasz termin "agresja kontrolująca"... [b]Julita104[/b], a w jakim wieku jest mała? Jeśli to jeszcze malutkie baby, to raczej dorosłego nie zdominuje. Choć może to tak wyglądac, bo szczeniaki mają w psim stadzie specjalne prawa i dorosłe na wiele takim szczylom pozwalają :wink:
-
[quote name='PIKA'][quote name='asher'] Tylko nie mówcie Ka-ce, że tak długo na dogo siedziałam, bo mnie ochrzani, że się p******łami zajmuję zamiast się uczyć :oops: :oops: :oops:[/quote] :o :o A to zes se prywatnego policjanta na łeb sprowadzila :o[/quote] Pryatnego policjanta to ja mam od piniedziałku do piątku, z wyjątkiem okresów, kiedy mama jest na urlopie :roll: Ojciec tez policjant. I wujek i ciocia i siostra cioteczna i mieszkam na osiedlu, gdzie prawie same gliny, a moim sąsiadem jest komendant stołeczny policji :roll: :lol:
-
[quote name='mmbbaj'][quote name='asher']... Na waszym miejscu porządnie wziełabym się za naukę spokojnego oddawania kości. Bo pies warczący na właściciela to jednak nic przyjemnego! No i w końcu może się przerodzić w otwartą agresję... ... Ale sądząc po twoim opisie wydaje mi się, że sami "nauczyliście" Bajana tego warczenia :wink: [/quote] O matko :o [b]Asher[/b]! Kiedy my właśnie byliśmy tak zaskoczeni zachowaniem Bajanka bo na nas nie warczał...[/quote]Bo jest cierpliwym ogarem, a nie pobudliwym owczarkiem. Duuużo wytrzymał :wink: Ale w końcu nie zdzierżył :wink: [b]PATI[/b], masz rację, pies to nie wilk :wink: I warczenie warczeniu nierówne. Za bardzo uogólniłam, jednak w większości przypadków warczenie przy próbie odebrania kości nie jest niczym więcej, niż... warczeniem przy próbie odebrania kości :wink:
-
Na to by wyglądało :oops: :lol: Spadam do biblioteki. Tylko nie mówcie Ka-ce, że tak długo na dogo siedziałam, bo mnie ochrzani, że się pierdołami zajmuję zamiast się uczyć :oops: :oops: :oops:
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
asher replied to arima's topic in Foto Blogi
Pysia, będzie dobrze!!! :kciuki: Na pewno starannie wybrałaś przyszłych właścicieli, będziesz miała z nimi kontakt, a przede wszystkim spiszesz umowę, w której możesz przecież zawrzeć równiez punkty dotyczące warunków w jakich pieske ma byc trzymany i jak ma być traktowany! Ja ci mówię - będzie dobrze :D Już teraz sobie pomyśl o tym,. jak to będzie fajnie się spotykać na niufowych rodzinnych zjazdach :drinking: -
[quote name='Daisunia']czy mogą byc jakieś komplikacje po sterylce ?[/quote] Komplikacje to moga być takie, jak po każdej innej operacji - na przykład rana będzie się źle goić/ Ale od tego się raczej nie umiera, tyle, że rekonwalescencja trwa dłużej :wink: natomiast skutkiem ubocznym sterylki może być nietrzymanie moczu, suczka po prostu nie kontroluje tej czynności i raz na jakiś czas popuszcza kilka kropel siuśków. To się jednak da całkowicie wyleczyć no i od tego tym bardziej się nie umiera :wink: Co do kołnierza - moja też się zawsze strasznie tłucze :roll: A kubraczek niewiele daje, bo i przez tkaninę przy ranie nieźle majstruje :roll: Ale na tłuczenie się po nocach jest znakomity sposób - leć do apteki albo drogerii i kup tacie stopery do uszu :D :wink:
-
[quote name='zaba14']Asher ale mając do wyboru sterylke mlodej suni a kastyracje 10 letniego psa to chyba lepiej zrobic zabieg suni nie uwazasz? ona to raczej, przejdzie spokojniej, niz taki staruszek..[/quote] Uważam :wink: [quote name='zaba14']A co do drugiej części to wybacz, slyszałam inaczej, dziękuje za info.[/quote] Może uściślijmy - ropomacicze, to nic innego, jak ropne zapalenie macicy. Sterylizując sukę (fachowo - kastrując) macicę się usuwa, tak więc bez względu na to w jakim wieku sunia zostanie wysterylizowana - po zabiegu ryzyka ropomacicza nie ma, bo suka już nie ma macicy, w której mogłoby się wdac zapalenie. Natomiast oczywiste jest, że im dłużej się ze sterylizacją zwleka, tym większe jest ryzyko tego, że suka dostanie ropomacicza jeszcze przed zabiegiem. Jednak ropomacicze w miarę rzadko przytrafia się suczkom młodym, częściej chorują na to suki starsze. Choc oczywiście ryzyka, że suka dostanie ropomaicza zaraz po pierwszej cieczce wykluczyć nie można, bo zdarza się i tak. Ale jest to ryzyko minimalne. Jednak nie ze względu na uniknięcie ropomacicza jest obecnie promowana wczesna sterylizacja. Jeśłi wysterylizuje się suczkę przed pierwszą cieczką, ryzyko, że kiedyś zachoruje ona na nowotwór gruczołu mlekowego spada praktycnzie do zera (statystycznie 0,05 %). Po pierwszej cieczce,a przed drugą strylizacja ma już mniejsze działanie ochronne, ryzyko zachorowania na raka wzrasta do 8 procent. Jeśli wysterylizujemy sukę po drugiej cieczce, jest ok. 26 procentowa "szansa", że kiedyś zachoruje na raka sutka. natomaist sterylizacja po czwartej cieczce nie ma już praktycznie żadnego działania ochronnego, wcale nie zmniejsza ryzyka zachorowania na raka. Jednak jeśli suczka miałaby zachorować, to sterylizacja na pewno spowolni rozój choroby (rak sutka, to schorzenie hormonozależne, "sterują tym" estrogeny wytwarzane głównie w jajnikach).
-
[quote name='Daisunia']pytanie numer 2 :) Moja Daisys ma kołnierz ale ociera nim o ściany i to strasznie halasuje ... tata nie mogł w nocy spac przez ten halas .[/quote] No a gdzie to pytanie? :niewiem: Mnie się w glowie nie mieści to, co robił ten weterynarz i nie bardzo rozumiem, czemu sami aż tyle zwlekaliście, zamiast pojechac do innego weterynarza... Jak w końcu zdiagnozowano to ropomacicze? Na podstawie wyników krwi? Były w koncu te badania krwi robione, czy nie? Było USG? :roll: Co do karmy light - suka wcale nie musi tyć po sterylce. Moja byłą ciachnięta w czerwcu i nawet trochę schudła od tamtej pory. Ja bym więc trochę z ewentualną zmianą karmy poczekała, po co robić na wyrost coś, co może się okazac zupełnie niepotrzebne? :niewiem: Dużo zdrowia dla psicy, a jak - tfu odpukać - znowu kiedyś na coś zachoruje, to może działajcie bardziej zdecydowanie, bo możecie ją niechccący za TM wyprawić :(
-
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
asher replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Domek wygląda na śliczny :D Taka przytulna chatka :D A ja mam laickie pytanie - strasznie mnie ciekawi co to za łańcuchy zwisają z rynny? Do czego to służy? Już kilka razy takie coś widziałam i nic mi się nie udało wykombinować, oprócz tego, że to może jakis balast dla dachu, coby nie odfrunął, jak będzie mocno wiało :lol: -
Aaaaa!!!! :lol: Bo ja znowu myślałam, że o Nadira chodzi - że niby Olcia zamierza prostować mu charakter, czy coś w tym stylu :lol:
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
asher replied to arima's topic in Foto Blogi
Hahaha, Pysia miała płakać, jak szczeniaki się porozchodzą do nowych domów, a tu wygląda na to, że chyba się zaleje w trupa z radości :lol: -
Wiesz co, mnie by chyab bardziej zdziwiło prostowanie barana :lol: No bo banana, to jeszcze rozumiem. Nie wiem po co miałaby go Olcia prostować, ale jestem sobie to w stanie technicznei wyobrazić- banan jest lekko wygięty, więc można spróbować go wyprostować... Ale baran? :o :hmmmm: :niewiem: :lol:
-
Ja też słyszałam, że suki są w walce bardziej zacięte i ostre, niż psy. I właściwie tak właśnie jest w przypadku moich burków. Natomiast prawdziwy dominant, o twardej zrównoważonej psychice tak naprawdę rzadko kiedy wdaje się w awantury - bo on nie musi się gryźc, żeby inne psy uznały jego wyższośc. Gdyby taki psi dominant był człowiekiem, powiedzielibyśmy, że ma charyzmę :wink: Nie musi się uciekać do przemocy, żeby inni go słuchali :wink:
-
Jeszcze jedno - pocztyaj sobie o CSach (calming signals). Będzie ci łatwiej odczytywac zachowanie Bajana :D Bo z tego co piszesz, on wam ślicznie "ceesuje" :D Opis CSów znajdziesz na klikerowej stronie [url]http://kliker.pieski.eu.org/[/url] Nie wiem dlaczego strona mi się nie wczytuje, mam nadzieję, że to jakieś przejściowe problemy. Nie moge więc podac ci linka, ale na stronie jest wyszukiwarka, wpisz sobie calming signals i wyszkoczy ci ich opis. Jest też w księgarniach książka Turid Rugaas własnie o calming signals - sygnałach uspokajających.
-
Te wszystkie zachowania psa, które opisujesz sa bardzo typowe - broni kości, bo jego, a jednocześnie pokazuje, że nie rości sobie praw do "zdominowania was" (ty to nazywasz "łaszeniem się", czy "przepraszaniem" :wink: ). Jego zachowania wobec was są bardzo jasne i czytelne, ma więc pełne prawo wymagać, że zostanie przez członków stada właściwie zrozumiany. Natomiast wasze zachowanie wobec niego... jest kompletnie dla psa NIEzrozumiałe. Bajan czuje się chyba zdezorientowany, bo nie rozumie dlaczego odbieracie mu jego zdobycz, podczas gdy on bardzo czytelnie pokazuje wam swoje zamiary i robi to zgodnie z psią naturą i psimi zwyczajami. Jednocześnie nie dajecie mu nic w zamian, więc pies nie ma szansy nauczyć się, o co w tym wszystkim chodzi. Dajhecie, odbieracie, potem znowu dajecie - pies czuje się kompletnie zagubiony, nic więc dziwnego, że w końcu sytuacja go przerosła. Jeśli już dajecie psu kośc, to pozwólcie mu ją zjeśc w spokoju. Nie podchodźcie, nie zabierajcie jej, nie wydawajcie mu komend - CHYBA, ŻE MACIE COŚ NA WYMIANĘ! Na waszym miejscu porządnie wziełabym się za naukę spokojnego oddawania kości. Bo pies warczący na właściciela to jednak nic przyjemnego! No i w końcu może się przerodzić w otwartą agresję... Tylko musicie pamiętać o konsekwencji - póki co każde podanie psu kości ma być przez was traktowane, jak sesja treningowa. A tutaj w miarę dokładnie jest opisane jak to zrobić [url]http://4lapy.pl/oszkoleniu/index.php?mart=3&selarty=6[/url] Pamiętaj tylko, że tamten opis przyczyn tego, czemu warczy pies dorosły, może się mieć nijak do Bajana. Nie musi to być wcale "chęć przejęcia władzy" i mnie się wydaje, że w przypadku Bajana NIE JEST. Choć oczywiście trudno mi wyrokować,skoro psa na oczy nie widziałam. Ale sądząc po twoim opisie wydaje mi się, że sami "nauczyliście" Bajana tego warczenia :wink: Ostrożnie tez podeszłabym do opisanego tam "wyłamywania" komend. Owszem, może to świadcyzć o tym, że pies zaczyna właścicieli olewać, ale będzie tak tylko wtedy, jeśli pies faktycznie ma komendy wykute na blachę. Zazwyczaj wyłamywanie nie jest żadnym "manifestem psiej niezalezności", lecz wynikem... nie douczenia psa :wink:
-
[quote name='zaba14'][quote name='MaliS']lepiej psa wykastrowac bedzie spokojniejszy :)[/quote] 10 letniego? no raczej lepiej nie...[/quote] A dlaczego nie? Jeśli jest zdrowy? Chyba lepiej zrobić to, kiedy pies sie dobrze czuje i mu nic nie dolega, niż za kilka lat, jak zaczną się np. problemy z prostatą? :niewiem: [quote name='zaba14']A sunie koniecznie wykastrowac rpzed pierwsza cieczka! unikniecie ropomacicza[/quote]Żaba, ropomacicza to się uniknie nawet, jak się wysterylizuje sukę później! Sterylizacja przed pierwszą cieczką chroni natomiast przed nwotworem gruczołu mlekowego.
-
Jednak, czego by nie sądzić o ich metodach, one przynoszą pewnien efekt - mniej jest tam psów faktycznie niebezpiecznych... Choć ja się z takim postępowaniem nie umiem pogodzić - to nie psa wina, że był kiedyś źle traktowany, że ma złe skojarzenia i że w pewnych sytuacjach reaguje - uzasadnioną bądź nie - agresją :( Rozumiem uśpienie psa, nad którym się jakiś czas pracowało - bez efektu, psa, który potrafi bez logicznej przyczyny zaatkaowac osoby, które zna i którym ufa... Ale tak? :( A ja pamiętam też odcinek o psiakach odebranych z jakiejś wylęgrani mięsa treningowego dla psów szkolonych do walk. (pomijam fakt, że jakiego psa by wtedy nie pokazywano na ekranie, polski lektor uparcie "twierdził", że to bulterier :roll: Bo byź może była to tylko kwestia kiepskiego tłumacza :roll: ). Do lecznicy trafiły wtedy dwie bulowate suczki szczeniaczki. Jedną uśpiono tylko dlatego, że na wyciągnięta dłoń człowieka nie reagowała radością. Nie atakowała, nie była agresywna, była po prostu niepewna i bardzo bardzo wystraszona :( Wyrok brzmiał: suczka jest "niepewna charakterologicznie", czy jakoś tak. I mała powędrowała za Teczowy Most :(
-
Waszko, ale to pewnie jest tylko jeden z elementów jakiegos testu? Choć z drugiej strony... Na Animal Planet, w cyklu o policji dla zwierząt pokazywali kiedyś dwa rottki - zabrane z jakiejś opuszczonej posesji. Jeden z nich dwa razy dziabnął policjanta - i dostał chyba wyrok... A we mnie się zagotowało, bo na miejscu zestresowanego, wciśniętego do ciasnej klatki psa tez bym dziabnęła, jakby obcy facet podszedł do mnie tak, że nade mną górował, pochylił się i probował gwałtownie dotknąc głowy i karku - z góry! 0X Pies poszedł na szkolenie do tresera, dziabnięty policjant go tam odwiedził i pies... dziabnął go ponownie. A ten policjant popełnił identyczny bład - i to w obecności tresera!!! - chciał psa pogłaskac "z góry" :roll: Jasne, że są psy, które w takej sytuacji nie dziabną. Ale to do licha nie oznacza, że ten rottek był niezrównoważony i niebezpieczny :roll:
-
Eee no, zachraniarka dość często bywa na Dogo... Mam nadzieję, że wyaksuje debilowi post :evil: A ten topik o suce to też na Dogo jest? :o 0X :evil: :x
-
Ja tez nie :niewiem:
-
A skąd ja maiłam wiedzieć, że żartowałaś? :niewiem: :wink:
-
[quote name='anabelka'][quote name='asher'] Ale jednocześnie wycięcie jajników powoduje duży spadek estrogenów - typowo kobiecych hormonów. I to może spowodować, że suka stanie się twardzsza psychicznie, bardzoje dominująca, samcza w zachowaniu.[/quote] Efekty streyzliacji moga byc takie jak piszesz albo wrecz odwrotne. Chyba nie ma pewnosci co do tego "czy" i "na ile" zmieni sie suka po wycieciu jajnikow. Moje pierwsza suczka i dwie obecne sa wysterylizowane i zadna z nich nie byla i nie jest agresywna. Najstarsza zyjaca ma juz 6 lat i nadal jest bardzo fajna w kontaktach z psami. Mam wrazenie, ze u moich suk wystapil efekt odwrotny, ze staly sie spokojniesze, delikatniejsze i nie maja wahan nastrojow.[/quote] Jasne, że tak. Moja wariatka też jakby stała się po starylce bardziej wyluzowana wobec innych suczek. Tyle, że ja na dodatek nie mam pewności, czy to wpływ sterylizacji, czy jednak mojej z nią pracy :wink: A poza tym, to, że suka stanie się bardziej dominująca, nie oznacza przecież, że stanie się agresywna :wink: