-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Piękne :D Fotogeniczny ten Leon :loveu: [size=2][b]Ka-ka[/b], jeśli będziesz w sobotę, to wtedy mi smycz oddasz[/size] :wink:
-
Do placu Wilsona już metro dojeżdża. Skoro to tak blisko, to biorę Boogiego :angel: Może się nie zrzyga w autobusie :lol: (kiedyś narzygał jednej pani na buty :oops: :lol: ) Bugajski na szczęście nie jest dominantem, nie szuka zwady. Niestety jest bardzo słabym psychicznie psem i w związku z tym trzyma świat na dystans - wszelkie próby przełamania lodów (np. jak go suczka do zabawy zaprasza) traktuje jak zagrożenie i warcząc daje do zrozumienia, że sobie nie życzy poufałości :roll: Patyków też broni, ale nie zaciekle, wtedy też raczej ogranicza się do postraszenia. A nawet jak się nam chłopy zetną, to raczej tragedii nie będzie. Prędzej kupa wrzasku na pokaz :wink:
-
Wystarczy dowiedzieć się ile karma ma kalorii, zazwyczaj podawana jest wartość na kilogram, czyli 1000 gramów :wink:
-
Jak zwykle sie spóxniam :roll: Za 302 stronkę :drinking: :drinking: :drinking: :lol:
- 78403 replies
-
Kurde, oby tylko moja Sabina nie zechciała pożreć Szpilki :-? Ale ona zawsze w kagańcu chodzi, więc w najgorszym razie skończy się na strachu i wzięciu łobuzicy na smycz 8) Mnie termin pasuje, pozwoliłam sobie wspomnieć o naszym spotkaniu Sabince od Caro. A teraz niech mi ktoś wytłumczy gdzie te forty i jak tam dojechać :roll: [size=2]Jeśli to gdzieś niedaleko od metra, to może jednak i Bugajskiego bym wzięła? Bo mi szkoda sierotę samego zostawiać :( (Maga, Boogie naprawdę nie jest agresorem. On jest niedotykalski sztywniak, może w razie czego powarczeć, ale do poważnych awantur nie jest wyrywny. Tak więc o relacje panów naprawde nie ma się co martwić. Prawie codziennie chadzamy na spacer z dogiem - podrostkiem, tyż Leonem :wink: który ma pstro we łbie i uwielbia Boogiego zaczepiać. Jeszcze się nie ani razu pogryzły, nawet, jak Leon w dzikich susach bugajskiego taranuje :wink: )[/size]
-
Już są :D No to teraz będziemy chlac przez dwa tygodnie - na złagodzenie napięcia :lol: :drinking:
-
llamrei, wpadaj czasem i pisz co u was słychać. I ciesz się tym, co jest :buzi:
-
To możemy się spotkac jutro - późnym popołudniem, albo wieczorem. Naspisz, albo zadzwoń gdzie i o której ci pasuje. Ja będe w domu tak ok. 17.
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
asher replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
No nie :-? Tak krzyczałam o te zdjęcia, a jak przyszło co do czego, to przegapiłam :roll: :oops: Najcudniejsze fotki to te kuchni - dwóch głodomorów o hipnotyzujacych spojrzeniach. I jak się takim oprzeć :lol: ? [b]Sabinko,[/b] super, że czynicie z Caro postępy! Podziwiam cię, że sie nie przestraszyłaś tego warczenia, wiele osób spanikowałoby w takiej sytuacji, że to musi być nie lada agresor :wink: Normalnie fantastycznie :thumbs: A może masz ochotę na wspólny spacer? Jeśli wszystko pójdzie dobrze i pogoda dopisze, to spotykamy się z PIKĄ i Magą w sobotę, koło południa, gdzieś na Bielanach. Szczegóły dogadujemy w leonowej galerii Magi100 :wink: -
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
asher replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Camara, czemu mnie nie chcesz w swojej galerii? :( Powiadomień nie przysyłasz... :( :wink: A tu takie wieści :angel: Ja podobnie jak Pika myślę, że suki w końcu by sie dogadały 8) -
Ja nie mam pojęcia, ale bardzo mnie zaciekawiłaś. Co to jest i do czego służy?
-
Ka-ka, umówic się możemy kiedy chcesz. Dziś wyjątkowo jestem wolna cały dzień. Jutro tylko wieczorem. Na piątek nie mam planów, ale najbezpieczniej byłoby umówic się koło południa, bo z wieczorem różnie może być :wink: Mogę podskoczyć z piesami na skrzyżowanie KENu i przy Bażantarni na przykład. Ty masz jakiś stacjonarmy telefon w ogóle?
-
Ło matko :o No to faktycznie, w małym ciałku wielki duch :o To w takim układzie chyba bardzierj o owczarka powinnam się obawiac, niż o tego gladiatora małego :lol: :wink:
-
Hahaha, żałuj, że nie widziałaś miny mojego taty :lol: Jak poczuł zapach, to zzieleniał tak, że myślałam, że bardziej się nie da. Ale jak mu powiedziałam co to, to zzieleniał jeszcze bardziej :cunao:
-
[quote name='Agnes']ja niy tez przyzwyczajona do roznych zapaszkow ktore posiadaja smakolyki psie, ale suszonych zwaczy nic nie przebije 8) [/quote]Od razu widać, że Aza jeszcze nigdy suszonych penisów nie jadła 8) Zaręczam, że przy penisach żwacze pachną fiołkami :evilbat: :lol:
-
[b]Sabina[/b], jak babcię kocham, dałabym się nabrać :cunao: Zwłaszcza, że wciąż pamiętam, jak obszerną masz biblioteczkę kynologiczną. Choć z drugiej strony gdyby ten tytuł był w Twoim spisie, to chyba bym o nim nei zpomniała :lol:
-
ło matko, to sie może przyśnić... :nerwy:
-
Buuu, u mnie na Kabatach nic się nie przejaśnia :( Burki wróciły ze spaceru umazane, jak nieboskie stworzenia :roll: Dołki sobie kopały brudasy jedne! Mają zakaz wstępu na pokoje (z którego niewiele sobie robią :evil: ), obsychają teraz, a ja znowu będe miała plażę w mieszakniu :roll: Haniu, nie bądź sknerus, wstaw jeszcze kilka słonecznych fotek :modla:
-
Pagaj, trzymajcie się cieplutko!!! I choć nadzieja matką głupich, to ja znam kilka takich psów, na które weterynarze wydali wyrok śmierci, a one na przekór wszystkiemu żyją i nieźle się mają. Sama nie wiem, ile czasu zostało mojej Sabinie, czy RTG, które zrobimy za miesiąc nie wykaże przerzutów w płucach... Staram się o tym nie myśleć, będzie co będzie... Korzystam z czasu, który nam został, ciesze się, że wciąz jesteśmy razem. Teraz jest wazne, że Pagaj żyje, że ma apetyt, ze nieźle się czuje. Tylko to się liczy. Ucałuj ode mnie Pagajka i syna.
-
[quote name='Draczyn'][quote name='asher']Draczyn, normalnie będziesz mnie miała na sumieniu, jak się rozpłynę z zachwytu i nie zdołam pozbierac do kupy :wink: A jak sie układały relacje buldożków z ONami? Teraz to zupełnie niemożliwe, ale tak sobie marzę, że może kiedyś... Tylko jednak mam obawy, bo przeciez różnica rozmiaru ciała i temperamentu między owczarkiem, a buldożkiem jest znaczna...[/quote]Pies z psem to raczej wykluczone, chociaż zdarzają się wyjątki, ale dwi suki, gdy jedno będzie od szczeniaka, spokojnie się zgodzą, przynajmniej u mnie tak było[/quote]Dlaczego dwa samce wykluczone? To panowie buldożki są tak mocno dominacyjni? Bo samca ON przecież da się wychować tak, by tolerował innego samca w domu, ba! nawet się z nim może serdecznie zaprzyjaźnic :wink: Ale mnie o co innego chodziło. Z tego co piszecie buldożki to delikatne psiaki... A ON to jednak duża i silna rasa. Bałabym się więc pozwalać im na wspólne zabawy, żeby duży małemu przez przypadek krzywdy nie zrobił... Bałabym się je zostawiac razem same w domu - z tego samego powodu... No, chyba, że buldożki nie takie znów delikatne? :wink:
-
Hahaha, widzę, że biały bul bulem uniwersalnym. Dopasuje sie kolorystycznie do wszystkich okoliczności :lol: Mimi, Pyza jest z Galicji, tak? No to chyba obchodzimy wspólnie urodziny - w prima aprilis 8) :lol:
-
LAZY, każda karme dawkuje się inaczej. Porównaj sobie ile kalorii Lazy zjadała jedząc mniejsza dawkę innej karmy, a ile będzie zjadała tej - powinno wyjśc, że ta mniejsz porcja jest bardziej kaloryczna :wink:
-
Giezio za delikatny, Tu Mani potrzeba :lol: Hania, a łowcarski jamnik jest?
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Maga100']AAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! :lol: :lol: błagam, proszę, przestancie, ja chcę sapć!!![/quote]Maga, sapciaj do woli, kto ci broni??? :lol: [size=2]A co to Magda M? Kiczowata na dodatek?[/size] :hmmmm:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Samej Piki to się bac nie trzeba. Ale jak są w duecie z Sabą... Powiem dyplomatycznie: na twoim miejscu byłabym Haniu ostrożniejsza w deklaracjach 8) A co do rzekomego nietęsknienia... Bluźnisz kobieto! :evil: