Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. No i czego ty chcesz dowieść? :roll: Psy z Otwocka były szkolone do walk. Prawdopodobnie były pod tym kątem selekcjonowane w hodowli. Jaka była przeszłość Chipsa? Nie wiemy. Wiemy, że adoptowała go dwójka ludzi, która wyraźnie sobie z nim nie radziła i która prawdopodobnie nie poradziłaby sobie z psem o wiele łatwiejszym do prowadzenia, niż Chips :-? Czy ja gdzies napisałam, że wiem, iż Chips bezwzględnie nie powinien zostac uspiony? Napisałam tylko, że nie powinien zostac uspiony w taki sposób... Że psa powinien obejrzeć specjalista. Chips nie był anonimowym psem ze schroniska nie mającym szans na resocjalizację. Gdyby się do resocjalizacji nadwał, to miał szansę ją przejść. Jednak Leni i Paweł mu tę ewentualną szansę zabrali. Zdecydowali o uśpieniu psa, mimo, że nie mieli pojęcia, czy naprawdę takie rozwiązanie jest konieczne. A pojęcia miec nie mogli, bo zdecydowanie nie znają się na psiej psychice :roll: I z tym się nie godzę.
  2. Hahaha, Maga rozbestwiłas się :lol: Codziennie nowe zdjęcia :lol:
  3. [quote name='Tymoteusz']Pattonowi niestety nie dało się pomóc :( [/quote]Skąd wiesz??? Jasnowidzenie miałaś? :roll:
  4. [quote name='mmbbaj'][quote name='asher'] [b]mmbaj[/b], czy wy bywacie z Bajanem na Kabatach? 8)[/quote] :shake: nigdy tam nie byliśmy, a co? widujesz tam jakiegoś ogarka? :wink:[/quote]Ano widuję, i nawet mi się wydaje, że jego pancia widziałam w moro :wink:
  5. Nareszcie :laola: [b]mmbaj[/b], czy wy bywacie z Bajanem na Kabatach? 8)
  6. Nie znam MB, nie wiem więc, czy jest specjalistą. Być moze jest... Jednak on na oczy psa nie widział!!! Znam za to co najmniej jedną osobę, która będąc wolontariuszką w schronisku miała do czynienia z wieloma takimi przypadkami jak Chips,. I wiele z tych "przypadków" ma teraz dobre domy i nawet nie myśli o tym, żeby właścicielowi zeby pokazac, a co dopiero ich uzyć :roll: Więc jednak się da... Nie wiemy też na ile zachowanie Chipsa było spowodowane jego faktycznymi predyspozycjami, a na ile spowodowali je jego właściciele... :-? No sorry, ale jeśli ktoś próbuje siłą i biciem zabrać piłę napalonemu na nią bulowi, to ja mam prawo myślec, że taki ktoś na własciciel takiego psa po prostu się nie nadaje. I że taki ktoś sam się prosił o kłopoty :-? I wiem, że w takim przypadku, jakim był Chips emocje NIE MIAŁY PRAWA wziąc góry! Bo tu nie chodziło o kolejny wymierzony mu raz, a o jego życie :( Moim zdaniem NIC nie usprawiedliwia tego, co zrobili Leni i Paweł :evil:
  7. [b]Lucy[/b] po pierwsze, masz chyba strasznie niewygodne łóżko :roll: :lol: A po drugie i ważniejsze, twoja Sarcia to pierwszy kaukaz, którego mam okazję widziec w takich zwykłych okolicznościach. Niby uważam się za osobę inteligentną, i tak dalej, a jednak opinię o kaukazach wyrabiałam sobie na podstaiwe tych wszystkich podwórkowych "morderców", jakie miałam okazję widzieć... Po raz pierwszy widze, że kaukaz też pies :D
  8. [b]asiuniap[/b], mnie daj znac koniecznie :D (a zaliczenia mam na piąteczkę :D )
  9. Wiśniówka, orzechówka... A pigwówkę piły? Mój tatuś ma czasem melodię na nalewki. Pigwówka bije rekory popularności :wink: Ma to do siebie, że jak się ją smakuje i łyka, to smakuje jak niewinny kompocik, a sekundę potem człowiek bije rekord skoku wzwyż :lol: Wiecie co... ja się serio zastanawiam, czy jakiejś dogomanicakiej imprezy w Radomiu nie zrobić... Centrum Polski, wszystkim tak samo daleko... :lol: A barek ma moj tatuś taki, że dla kazdego coś sie znajdzie :wink: Co wy na to? :wink:
  10. [quote name='HankaRupczewska'][quote name='asher']Aga, a może ten jamnior specjalnie przyuczony? Przez jakiegos owcokrada? :lol:[/quote] [b] [color=red][size=6]Ło Jezu, czemu ty Asher zawsze powodujesz, że płaczę ? [/size] [/color] [/b] :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:[/quote]Haniu, nie wiem, ale nie pakusiaj :cry: Napisz, jak moge Cię pocieszyć? :lol:
  11. [quote name='Ka-ka'][b]PIKA[/b], czy Ty doceniasz moja pamięć?????? :lol: ja PINów nie pamietam do połowy kart, ale mase twojego psa pamiętam 8)[/quote]No proszę, proszę, jakie panisko :o A ile ty masz tych kart? :lol: Jak tam smycz? 8)
  12. To ja też wam dam przepis na murzynka :multi: Naprawdę jest łatwy, skoro nawet mnie wychodzi :lol: [size=1]Pod warunkiem, że nie zapomni się o żadnym składniku :cunao: Mnie się raz zdarzyło nie dodac zółtek, a innym razem... mąki[/size] :oops: A więc: [i]1,5 szklanki cukru pół szklanki wody kostka (250 g) margaryny 3 łyżki kakao 2 szklanki mąki 2 łyzeczki proszku do pieczenia 4 jajka Dodatki wedle uznania Cukier, wodę, margarynę i kakao rozpuścić na wolnym ogniu. Odstawić do wystygnięcia. Do chłodnej masy wsypać mąkę wymieszną z proszkiem do pieczenia. Oddzielić zółtka od białek. Zółtka pojedynczo wmieszać do ciasta. Z białek ubić pianę i dodac do ciasta na sam koniec - stopniowo i powoli mieszając. Ciasto piecze się ok. 45 minut na średnim ogniu.[/i] Ja je jadłam w różnych wersjach. np. przekładane masą śmietankową na bazie kaszy manny, ale najbardziej smakuje mi taki najzwyklejszy murzynek - z bakaliami, polany polewa czekoladową. A przedwczoraj zrobiłam murzynka z jabłkami :D Niestety piekłam na zbyt małym ogniu i zamiast siedziec w piekarniku 45 minut, ciasto piekło się prawie trzy godziny :-? :lol: Smacznego :eating:
  13. [quote name='PIKA'][quote name='Ka-ka'] [b]PIKA[/b], a gdzieś chyba kiedyś pisałaś....ile to było :hmmmm: z sześć dych???? :oops: [/quote] Noooo, teraz 58 kg 8)[/quote]Biedna wychudzona kruszynka :cry: :cry: :cry: :lol:
  14. [b]Dingo[/b], nie o to chodzi. Przecież nikt nie twierdzi z całą stanowczością, że Chips na pewno nie powinien zostać uśpiony! Większośc z nas (w tym ja) po prostu nie zgadza się ze sposobem, w jaki to się stało! Mnie Leni i jej mąż nie mieli obowiązku informowac o losach Chipsa. Ale zwykła ludzka przyzwoitośc wymagała, żeby w takiej sytuacji o dalszych losach psa zdecydowali wspólnie z osobami, które w odratowanie go włozyli mnóstwo czasu, serca i zaangażowania. Na dodatek z wątku na bulterierowym forum jasno wynika, że ani Leni, ani jej mąż nie mieli zbyt dużego pojęcia o tym, jak postępowac z psem :roll: Więc tak bardzo obeznani to chyba jednak nie byli :-? Dlatego psa powinien koniecznie zobaczyc specjalista! Bo możliwe, że w innych, bardziej doświadczopnych rękach Chips mógłby sobie spokojnie życ i nie stwarzać dla nikogo zagrożenia... Na dodatek to, co wylazło po wszytskim z Pawła, każe mi się zastanawiac, czy tak zawzięta i impulsywna osoba w ogóle powinna mieć jakiegokolwiek psa, a bulla zwłaszcza :roll:
  15. Jaka Maniutka jest malutka :o Śliczna :D Zawsze się rozczulam, jak ją widzę :oops: :wink:
  16. Nie, to nie rozpuszczalne... :( Normalnie się załamałam... :roll:
  17. Oooo, stówka Hani stuknęła 8) No to seteczką trzeba uczcić :drinking: :BIG:
  18. Nie chcecie mi dac to nie :cry: Na szczęście fiolecik się nie skończył :drinking: :wink:
  19. No sucka, sucka. A gdzie ja napisałam, że nie sucka? :lol: Ala, co ty pilaś??? Poproszę to samo :lol:
  20. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='asher']Wszyscy tu się o Gezie dopominają :-? A Mania to co? Pies? :evil: [b]Haniu[/b], Maniutka fotki poproszę migusiem!!!![/quote] 8) sucka :oops: :lol:[/quote]Alu, rozwin wypowiedź, bo nie łapię :lol:
  21. Aga, a może ten jamnior specjalnie przyuczony? Przez jakiegos owcokrada? :lol:
  22. Wszyscy tu się o Gezie dopominają :-? A Mania to co? Pies? :evil: [b]Haniu[/b], Maniutka fotki poproszę migusiem!!!!
  23. [quote name='aga1215']one tak już od kilku dni wędrują :lol: - spotykam je o tej samej porze i w tym samym miejscu[/quote]Może są bezdomne? :( :wink: A tą śliczną jarzębiną to specjalnie Hanię dołujesz? :wink:
  24. Aż za bardzo w formie :wink: Za kciuki nie dziękuję, żeby nie zapeszać, choć podobno to zaliczenie to czysta formalność :wink:
×
×
  • Create New...