-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
[quote name='ayshe']jestem przeciwna tylko celowej hodowli psow o nieprawidlowym wlosie i dorabianiu do tego mitow.[/quote]No własnie, a ja nie (chodzi oczywiście o hodowlę, a nie dorabianie mitów ;) ). [quote name='ayshe']rasa nie jest wlasnoscia hodowcy[/quote] Nie jest. Jest pewnym rodzajem dziedzictwa kulturowego. I trzeba liczyć się z tym, że ludzie będą z tego korzystać nie koniecznie w sposób, jaki odpowiadałby twórcy tego dziedzictwa, czy jego kontynuatorom. Tak jak na przykład korzystają z klasyków muzyki, przerabiając ich dzieła na modłę techno ;) Dla mnie to jest ok. Świat się zmienia, nie stoi w miejscu. I ja na przykład nie jestem pewna, czy Stephanitz życzyłby sobie, żeby owczarki wyglądały tak, jak wyglądają dziś ;) Rasa, odkąd powstała, przeszła ogromną ewolucję, wiesz to przecież lepiej ode mnie. Dlatego wlaśnie aboslutnie nie jestem przeciwna celowej hodowli długowłosych owczarków, tak, jak nie jestem przeciwna hodowli białego owczarka szwajcarskiego, czechosłowackich wilczaków, chodskich psów, czy nawet owczarków wschodnioeuropejskich ;) SV nie ma monopolu na wytycznie kierunków w hodowli ;) Ja rozumiem i tych, którzy tak jak Ty ściśle stosują się do regulaminów SV, ale rozumiem tez tych, którzy chcą robić po swojemu.
-
Żmija, ja co prawda na szkoleniu jestem prawie ślepa i głucha, bo nie widze świata poza swoim psem, ale mam wrażenie, że ten twój podrabiany onek jest psem, ktory radzi sobie najlepiej :lol: A ja nie narzekam, że ćwiczenia nie wychodzą, bo to tylko kwestia nauki, tylko dlatego, że moja psica nie chce pracować :shake: Ech, zaraz zabieram burki na spacer, będziemy ćwiczyć sobie komendy w marszu, "naprzód", i szukanie zgubionego przedmiotu. Nogdy wczesniej tego nie robiliśmy :oops:
-
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
asher replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
A ci ludzie, o których pisałam, oczywiście nie odezwali się już ponownie :-( -
[quote name='ayshe']nie zdarzaja sie biale onki w hodowlach sv.[/quote] Ale biały szwajcarski od ONka pochodzi, czy nie? Bo ja czytałam, że zawsze się zdarzały i zdarzają białe szczeniaki w miotach. To kit, czy po prostu wyeliminowano odpowiedzialne za tę maśc geny z populacji? [quote]mitologia piekna jest tyle ze bezsensowna tak jak mit ze onki sa spaprane a jeszcze jedynie donki siem ocalaly.a skad niby donki sie wytrzasnely?dlaczego taka chluba jest miec krew czolowych psow z sv u donkow.hmmm.dla mnie to nielogiczne.[/quote]No fakt, logiki trudno się tu dopatrzeć :lol: Mnie tam DONki nie przeszkadzają ;) Jestem zwykłym Kowalskim, który się cieszy, że ma z czego wybierać ;)
-
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
asher replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Asia, dostarczysz mi nową partię ogłoszeń? Swięta są, sporo ludzi chodzi na spacery do lasu... :kciuki: ps. powiesiłam ogłoszenie w Alei Kasztanowej, dziś widziałam - wszystkie fiszki zerwane. Naprawde nikt nie dzwonił? :placz: -
[quote name='ayshe']spychicznie donki rodzace sie po onkach nie sa gorsze.napisalam na kanape bo ludzie kupuja donki bo sa sliczniusie a takie podejscie do psa nie wrozy nic dobrego.owczarek niemiecki nie jest psem do leznia na kanapie i zeby byl sliczny taki- jak laleczka:diabloti: .nie tedy droga jesli chcemy zachowac uzytkowosc rasy.przyklad;collie i belgi.wystarczy zdaje sie.hodowla dla efektownego wlosa nie konczy sie dobrze dla uzytkowosci psa.maliniaki i gronki.to taki pierwszy z brzegu przyklad prawda?gronki nie sa gorsze.jednak do pracy lepsze sa maliniaki.u onkow dochodzi jeszcze promowanie niedzwiedzich donkow ,wielkich psow z obfita szata.czy ciebie to nie niepokoi?mnie obowiazuje wzorzec.wytyczne sv.nie widzimisie kogokolwiek.[/quote] Aaaa, teraz rozumiem! :) Wiesz, ja jestem bardzo liberalna, jeśli chodzi o sprawy hodowlane. Jesli ludzie chcą hodować takie misie, to niech hodują. Chcą hodować łaciate yorki - niech hodują. I tak dalej... Byle robili to uczciwie, kojarzyli psy zdrowe i zrównowazone psychicznie (nie twierdzę, że hodowcy DONków tego nie robią). Przecież i tak większość ONków nie trafia do profesjonalnej pracy, tylko idzie w ręce zwykłych ludzi, którym pewne niedostatki psychiczne psa nie przeszkadzają. Oczywiście pod warunkiem, że psychika jest zrównoważona! Za przykład może robić Sabina - tak naprawdę wcale mi jej kluchowatośc nie przeszkadza, zdołałam ja wychowac na tyle, że na codzień nie sprawia mi kłopotu, a na szkolenie poszłam z nią dla zabawy i dla zdobycia doświadczenia ;) A czemu własciwie długowłose ONki są wykluczane z hodowli? I czy jest jakis niemiecki odpowiednik ZONDu? Bo tam też hoduje się DONki, prawda? I jeszcze jedno, jak to jest z białymi ONkami? Nadal się trafiają w "zwykłych" hodowlach?
-
[quote name='Jura'][SIZE=3][COLOR=sandybrown][COLOR=black][SIZE=2]Niestety werdykt Beaty (Asher, ustaliłysmy, że kończymy z "paniowaniem") jest mniej więcej taki, że pies bardzo dobrze, przewodnik do bani. No cóż, rozróżnianie lewej nogi od prawej nie jest takie łatwe. [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/quote]O rany, nie jestem sama :sweetCyb: :cunao: :laola: :evil_lol: [B][COLOR=seagreen]Wesołych świąt Serdelomaniacy!!![/COLOR][/B]
-
[quote name='ayshe']maluch juz ma imie -Troll:cool3: .ano niezle sie ma.kryzysik minal .kroplowki nadal dostaje.ale ladnie sie wygrzebuje z tego g....:loveu: .[/quote]Dzielny chłopczyk :kciuki:
-
[quote name='BeataG']No jak to nie Ty, jeszcze pytałam Beatę, czy to Ty. :evil_lol: Chyba że akurat szły 2 kobity z 2 psami, ale nie sądzę, żebym się pomyliła, bo widziałam gdzieś na dogo Twoje zdjęcie. I na pewno co najmniej 1 pies był na smyczy.[/quote]Serio były na smyczy? :crazyeye: No cholera, ja mam przerwy w życiorysie, jak nic, przysięgłabym na wszystko, że ich na smycz nie brałam!!! :lol: Ale zaraz i tak je puściłam luzem, bo na mostku już swobodnie obserwowały płynących kajakarzy, a potem latały po krzaczorach ;)
-
[quote name='ayshe']czy ja napisalam ze hagan nie ma pasji lupu bo jest donkiem?ludzie.litosci:mad:[/quote]No nie wprost, ale napisałaś, że jest milym pieskiem na kanapę... Jak to DONek. Przynajmniej tak to zrozumiałam :lol: I nie myśl sobie, że ja bronię DONków, czy coś, bo mam Sabinę. Jaka jest Sabina - każdy widzi :diabloti: Do tego jest "zrypana przez przewodnika", niestety... :shake: To z mojej strony zwykła ciekawośc, bez negatywnych emocji. DONki mi się podobają, to bardzo efektowne psy, ale jesli długi włos byłby jakoś skorelowany ze słabszymi predyspozycjami psychicznymi, to zrozumiałabym wreszcie, dlaczego one są niehodowlane. I bynajmniej nie chodzi mi o komentowanie pracy hodowlanej ludzi z ZONDu, bo przecież po krótkowłosych rodzicach też się rodzą długowłose szczeniaki. [quote]baaardzo malo prawdopodobne jest to zeby w miocie po rodzicach i dziadach wszechstronnie sprawdzonych uzytkowo zdarzyl sie pies kompletnie wyprany z popedow.zrypany przez przewodnika-mozliwe.asher-mioty sa malo wyrownane w onkach wtedy gdy kryje sie psami o slabej puli genetycznej,bez inbredu,bez przemyslenia co sie chce,bez uczciwej oceny swojej suki,krycie dla krycia.[/quote]Ano chiba, że tak ;) Czy ja pisałam już, że jestem laikiem? ;)
-
[quote name='BeataG']No bo jak Cię wypatrzyłam, to już miałaś psy na smyczy, byłaś dość daleko ode mnie i szłaś w stronę kładki, a Wermut już był luzem. Więc jednak wolałam nie uczyć mojego psa biegania do psów na smyczy, skoro udało mi się wbić mu do głowy, że tego robić nie wolno. :evil_lol: Ale nic straconego, jeszcze nie raz będzie okazja. :lol:[/quote]To nie byłam ja :lol: Ja psy wzięłam na smycz dopiero pod Mostem Łazienkowskim :lol: Ja to taka gruba baba, kolorystycznie zróznicowana: polar zielony, smycz niebieska, a kamizelka i gęba cyrwune :lol: No i dwa poczwarki niemieckie obok ;)
-
[quote name='ayshe']na kamerke nagram i tak[gosia od szirki ma ekhem:loveu: ].zobaczyta co robita:lol:[/quote]O matko... :scared: Ja mam andzieję, że z czasem się wyrobię, bo póki co nie tylko Sabinie sprawia trudnośc praca w grupie :oops: Co chwila łapię się na tym, że skupiam się na suczy do tego stopnia, że ślepnę i głuchnę na wszystko dookoła :oops: I łapię się też na tym, że automatycznie przechodzę na taki tryb pracy z psem, jaki stosowałam dotychczas, choćby ten nieszczęsny wyrzut piłki w lewo, jak pies siedzi przy nodze :roll: Nie wiem skąd mi się to wzięło, bo przecież logiczne jest, że to spowoduje odklejenie się psa od nogi :roll: Ale nawet jak ayshe wrzeszczysz "w prrawoo!!!!!", to ja i tak w lewo rzucam, odruch taki mam :wallbash:
-
No dobra, to pogadamy przy najbliższej okazji ;) A ONki kanapowe zawsze będą, wśród krótkowłosych też, bo przecież rzadko zdarzają się mioty bardzo wyrównane, czy to eksterierowo, czy psychicznie. Nawet w hodowlach naprawdę stawiających na użytkowośc jakaś ciepła klucha może się zdarzyć... Acha i nie piszę to broń Boże o nikim konkretnie, to takie ogólne stwierdzenie. Laika zresztą :lol:
-
[quote name='BeataG']Zgadza się - ja byłam z Wermutem, a kolega z siostrą jego najlepszego kumpla Zafirą, zwaną Zafi. W przyszłym tygodniu dołączą jeszcze 2 gronki, które aktualnie kończą cieczkować - Runa i Dina, a być może także jeszcze 1 terwik - tenże kumpel Wermuta, czyli Zark.[/quote]Buuuu, no i czemu się nie przyszłas przywitać? [B]Alix[/B], taka nasza dola... W końcu ktoś na szkoleniu musi robić za klowna, tym razem padło na nas :lol: :cool1: :drinking:
-
Ach, jakie urocze plenery :loveu: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='BeataG']Hehe, całe szczęście, że ja nie na onkową grupę chodzę z Wermutem. Bo miałabym o 1 psa mniej, a Ty o 1 psa więcej. :evil_lol:[/quote]A chętnie :lol: Dziś po naszym szkoleniu przyjechały dwa terwiki, to byłaś Ty z Wermutem może?
-
No przecież wiesz, że żartuję ;) Ale zaciekawiłas mnie tym stwierdzeniem o DONkach. Serio, to zazwyczaj takie ciepłe kluchy? Te po krótkowłosych rodzicach też? Czy to ma jakieś uzasadnienie genetyczne, czy też jest po prostu niedbałością hodowców o psychikę psów? Z reguły DONki sa większe i cięższe, niż krótkowłose, więc pewnie mniej "żywotne", ale to chyba nie o to ci chodziło, a raczej o brak wrodzonych popędów?
-
[quote name='Szira/Gosia']a więc do publicznego linczu sie nie dołączę:mad:[/quote]No to po co ten bejsbol? :nerwy:
-
Nie no, aż tak podła nie będę, odejdę na boczek, podkręce sucza i wrócę ;) A wczoraj ktoś piszczał, słyszałam :cool1: Póki co robię sucza w jajo: piszczałka jest schowana, naciskam ją i... macham jej przed nosem naszą szkoleniową piłeczką... :evil_lol: Nie wiem tylko, czy to dobra metoda, bo choć Sabina zbyt błyskotliwa nie jest, to jak w końcu dam jej piłkę w pysk, a ta nie zapiszczy, to się sucz może rozczarować i na piłkę śmiertelnie obrazić ;)
-
[quote name='ayshe']tak.nie koncentruje sie na targecie,ciezko,ciezko.:roll: [/quote] Skąd ja to znam... :lol: [quote].ale jest milym pieskiem.jak to donek.na kanapie i na spacerze ladniutko wyglada:diabloti: :eviltong:[/quote]Jak mnie będziesz wpędzac w kompleksy, to ogolę Sabinę!!! I będzie ci głupio :eviltong:
-
Łoj, to chyba dość ciężki w szkoleniu...?
-
Uprzejmię donoszę, iz nabyłam piszczałkę :cool1: Ostrzegam, że będe jej używać na szkoleniu :cool1: Jeszcze ten mój sucz pokaże, na co go stać, ot co! [IMG]http://fool.exler.ru/sm/box2.gif[/IMG] :evil_lol: I trzymam kciuki za Figę :kciuki: (ze szkolenia zupełnie jej nie kojarzę :oops: )
-
Gerwia, wy trenujecie agility na... kolcach??? :crazyeye: