Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. PIKA, płotki, jak mniemam, mają działanie psychologiczne :lol: Ale możliwe, że twoja sucz, jak czołg, nawet nie zauważyłaby, że coś staranowała :evil_lol: ;) Camara, a może by tak jakieś nowe fotki, co? :cool3: Borysek prześliczny, cieszę się bardzo, że rany na psychice powoli sie zabliźniają :multi: Ze zdrowiem już też ok?
  2. Super, dowiedziałam się czegoś nowego ;) (o te cieczki mi chodzi). Wiecie, ja zawsze ze zdumieniem obserwuję niektórych ludzi podczas dyskusji... Wolą ironizowac i atakować, zamiast wysuwać racjonalne argumenty... No, ale może to ja jestem dziwna ;) Acha, [B]Rybon,[/B] a propos "multizabiegów", jak to w jednym z postów ujęłaś... Skoro jesteś chirurgiem, to zapewne mówi co coś nazwisko Galanty? Otóż pan dr Marek Galanty również nie widzi nic złego w połączeniu kastracji z usuwaniem guzów sutka... I kto ma rację? Rybon, czy kierownik Zakładu Chirurgii SGGW? :niewiem: A wracając do tematu wczesnej sterylizacji... Vetserwis jasno pisze, że "Wbrew pozorom hormony płciowe nie mają dużego wpływu na rozwój suki". Niedouczony ten Wypart... :shake: Kilka słów Flaire na ten temat: [quote name='Flaire']Więc ja tylko informuję, że w USA było przeprowadzone wiele badań naukowych dotyczących wczesnych sterylizacji i jedyne skutki, jakie zaobserwoawano to że gojenie i powrót do zdrowia następował znacznie szybciej (bo młode osobniki goją się szybciej), i że przeciętny wzrost wcześnie sterylizowanych psów był nieznacznie większy od niewysterylizowanych (z powodów hormonalnych). Warto zauważyć, że w USA "wczesna sterylizacja" w tej chwili znaczy sterylizację w wieku <12 tygodni, bo sterylizacje 6-miesięcznych zwierząt przed pierwszą cieczką uważa się za rutynowe - każdy przeciętny wet właśnie taką poleci. Wdalekiej przeszłości również tam sterylizowało się po pierwszej cieczce, bo wydawało się to "logiczne"; niemniej dziś doświadczenie z ogromną ilością zwierząt i wiele przeprowadzonych badań wskazują, że im wcześniej, tym lepiej - u młodych psów występuje dużo mniej komplikacji. A ja piszę o tym tutaj z uporem maniaka, bo chciałabym, żeby z tego doświadczenia skorzystali również polscy właściciele psów. Wydaje mi się, że w miarę jak znajomość j. angielskiego stanie się bardziej powszechna i ułatwi dostęp do zagranicznych publikacji naukowych tutejsze praktyka się zmieni, ale to wymga czasu. Dla tych, którzy są zainteresowani tą tematyką i czytają j. angielski, jeden artykuł na ten temat (z bardzo wielu), pochodzący z Recent Advances in Small Animal Reproduction publikowany przez International Veterinary Information Service można znaleźć [URL="http://www.ivis.org/advances/Concannon/olson/chapter_frm.asp?LA=1"]tutaj[/URL].[/quote] Dodam, że obecnie link działa pod warunkiem, że jest się zalogowanym. Serwis jest darmowy, ale przeznaczony dla ludzi związanych z medycyną weterynaryjną. A ja, choć jestem przeciwniczką zakazu kopiowania, a więc "tą złą" - kłamać nie mam w zwyczaju, więc się tam nie zarejestrowałam... Żebyście nie mieli złych pokus, wrzucam inne linki na ten temat: [URL="http://www.winnfelinehealth.org/reports/early-neuter.html"]http://www.winnfelinehealth.org/reports/early-neuter.html[/URL] [URL="http://www.danesonline.com/earlyspayneuter.htm"]http://www.danesonline.com/earlyspayneuter.htm[/URL]
  3. A napiszesz coś więcej o klubie hodowców? Ja się na Acane "obraziłam" właśnie dlatego, że w kulki lecą z tym swoim klubem :roll: Nie opłaca się zupełnie, a zobowiązania - ho ho! :roll:
  4. Hahaha, rewelacja :lol: Strasznie fajnie to wygląda, kiedy duże psy chodzą jak w zegarku pod dyktando jakiegoś kurdupla :lol: Mój zaprzyjaźniony dog niemiecki Leon ma tak z... biglem :lol:
  5. Bugajski jeszcze jest dwujajeczny i... odbija mu na stare lata, nie ważne, suka, czy pies... :crazyeye: :roll: :angryy: :mad: Nawet jako młodziak nie był taki jurny, jak teraz... Ale już niedługo :evil_lol: [B]Mmbbaj[/B], a spróbuj kupić piłkę na sznurku, tylko nie taką z twardej gumy, w właśnie z gumowej pianki, miękką. Mozna się nią z psem fajnie poszarpać, można ją psu po ziemi przed nosem ciągnąć - to budzi instynkt pogoni za zdobyczą. Może takie zabawy nastawią go ogółem pozytywniej do piłek? :cool3: Takie miękkie piłki na sznurku sa u mnie w Tesco, kosztują ok. 11 zł. Moje burki bardzo je sobie chwalą ;)
  6. Mój dla niepoznaki nosi czarną, macho jeden ofafluniony :roll: Chyba pora poszukac jakiejś grupy wsparcia, co ty na to Bila? :cool1:
  7. Ja tam nie wiem, ale chyba dobrze zrobiłas. Moja Sabina przestała jazgotać na sukę za siatką, jak raz, ale za to porządnie smyczą po tyłku zarobiła :diabloti: Wcześniej dośc długo starałam się odwracać jej uwagę, koncentrować na sobie za pomocą smakołyków, nagradzania za wykonanie komend, stopniowo zmniejszałam odległość, itp. Wszystko było fajnie, ale sucz i tak mi kombinowała, jak by tu zrobić, żeby znaleźć się przy siatce :angryy: Raz nie wytrzymałam, wyrwała mi się i... dostała w tyłek, nie zorientowała się chyba, że to ja, odwróciła się śmiertelnie zaskoczona, za co ją bardzo serdecznie pochwaliłam, nagrodziłam... i od tamtego czasu mam spokój :lol: Czasem ją ciągnie, ale wystarczy, że na nią groźniej spojrzę, czy syknę ostrzegawczo, a robi się z niej bardzo grzeczna dziewczynka :lol: Szkoda tylko, że nie zgeneralizowała sobie tego na wszystkich innych ujadaczy zzapłotowych... Ale juz się nie certolę, po prostu nie pozwalam i koniec :mad: Podobną metodę stosowałam koło dwóch kaukazów, ale nie smyczą po tyłku, tylko tak jak ty - za łeb i do ziemi, bo tu jednak reagowała dużo ostrzej. Efekt - oba psy za siatką dostają fioła, a Sabinka idzie grzecznie drugą stroną drogi :lol: Tylko równie ważna jak kara jest i nagroda, nie zapominaj o tym ;)
  8. Oj, tańsza, tańsza ;) Można ją kupić w naprawdę dobrej cenie - 135 zł za 15 kg Lamb&Rice ;) I widac moje psy szybciej się "oczyszczają". Nawet kiedy zaczęłam je BARFem karmić nie trwało to paru miesięcy, a to jednak o wiele bardziej rewolucyjna zmiana, niż przejście z karmy na karmę... SAWA, a czym karmiłaś przed PF i czemu zdecydowałaś się na zmianę?
  9. SAWA, ja efekty zmiany zawsze dostrzegałam po około miesiącu karmienia. Góra ;) Najdłużej w sumie karmiłam Acaną, parę ładnych miesięcy ją Sabina, a potem i Boogie jedli. Byłam bardzo zadowolona, zarówno z jagnięciny, jak i Large Breed, sierśc ok, badania ok, kupy w miarę ok. PF burki jadły ok. 2 miesięcy, najpierw seniora, potem jagnięcinkę, ale to w sumie na jedno wychodzi, bo obie wersje mają prawie identyczne składy, różnią się pewnie minimalnie proporcjami składników. Było ok, poza kupkami - strasznie często się załatwiały. Myśle, że dwa miesiące to aż nadto na ustabilizowanie się trawwienia u psa ;) Potem wróciłam do Acany, w sumie ze trzy worki wszamały Large Breed'a, a teraz postanowiłam spróbować czegoś nowego, głównie dlatego, że mi się działania marketingowe Acany nie spodobały ;) :lol: Ale jak Brit psom nie posłuży, to się pewnie odbrażę na Acanę ;) I żeby nie było, uważam, że PF to dobra karma, polecam ją znajomym. Ale, jak już niejednokrotnie pisałam, Acana jest moim zdaniem równie dobra, wersja z jagnięciną nawet lepsza od PF (chodzi mi zarówno o skład jako taki, jak i o subiektywne odczucia), a tańsza jest i to sporo ;)
  10. Mokka, dzięki :multi: Elę poprosimy swoją drogą. A jakby się udało, to całe dwie sztuki kursantów byłyby ogromnie wdzięczne :loveu: ;) Zdjęcia super. Moim zdaniem Leon WCALE nie wyglada groźnie, wręcz przeciwnie! Jak te pozory mylą :evil_lol: ;)
  11. Kurczę, ja też nie dam rady dzisiaj :placz: O 20 musze być w domu, więc wpadłabym najwyżej na pół godziny... :placz:
  12. Mokka, a nie dałoby się ustawić naszych treningów jakoś inaczej? Samo południe to masakra dla psów :shake: Po jakiejś pół godzinie psy są ewidentnie zmęczone i trening niewiele ma wspólnego z przyjemnością... :shake: Bugajski po dwóch godzinach jest flakiem, w drodze powrotnej do domu prawie się słania na łapach... Same przecież w innym wątku ganiłyście obóz dla psów, na którym treningi były w pełnym słońcu... Może dałoby się przesunąć ten trening na godziny popołudniowe?
  13. Zależy w co są ubogie ;) Skład Brita nie jest najgorszy, nie ma porównania z marketówkami, no może oprcz ceny ;) Ale na razie za krótko karmię tą karmą, żeby mieć jakąś miarodajną opinię, oprócz tego, że psy dobrze ją przyswajają, o wiele lepiej, niż karmy, ktorymi karmiłam dotychczas :multi: A jak będzie z ogólna kondycją - czas pokaże, zwłaszcza, że i tak robię psom profilaktyczne badania kontrolne. A dodawanie raz na jakiś czas preparatów mineralno-witaminowych i tak suma sumarum będzie tańsze, niż karmienie na codzień dwa razy droższą karmą :cool3:
  14. Ale możliwe, że inne wersje mają nieco większe granulki, nie wiem, bo burki jadły tylko seniora i jagnięcinkę. A teraz karmię je Britem dla dużych raz, granulki duuuże :) I tylko dwie kupki dziennie, brązowiutkie. A już straciłam nadzieję, że po karmie mogą byc brązowe kupki, dotąd po wszystkich karmach były mniej, lub bardziej zielone ;) Tyle, że Brit jest dośc ubogi w dodatki, więc co jakiś czas trzeba będzie dorzucić witaminki. Ale ogólnie jestem mile zaskoczona, zwłaszcza, że 15 kg kosztuje ok... 80 zł :multi:
  15. No to może groszki? :lol: A jak już się tak chwalisz tymi wnukami, to powiedz kto będzie mamą ;)
  16. No niby racja ;) Czyli jednak właściwie nie wiadomo... Mój Bugajski kiedyś sam z siebie pożarł cebulę :crazyeye: Z rozpędu chyba, myślał, że to coś innego :lol: Na szczęście nic mu po tym nie było, przynajmniej nic widocznego ;) Badania miał robione w czerwcu ubiegłego roku, długo po zjedzeniu tego rarytasu - wyniki ok :) Zastanawiam się też, czy takie bezobjawowe zatrucie faktycznie jest dla psa bardzo szkodliwe, zwłaszcza czosnek mam na myśli, bo głównie czosnek podaje się od czasu do czasu dla jego dobroczynnego wpływu, na przykład na odporność... Czy więc plusy w tym przypadku nie przeważają nad minusami...?
  17. Jo-jo, Leon nie zaszedł Jojka od tyłka :lol: Zaszedł od przodu, a tyłek chciał powąchać, psy tak robią przecież :lol: I nawet mu się wtedy "pokłonił", czyli przyjął typowo zabawową pozycję, chyba juz po tym, jak mu Jojek nagadał, chciał go widocznie rozładować ;) Ale Jojek był na smyczy, to zazwyczaj samca wobec drugiego samca niezbyt przyjaźnie nastawia ;) A gwałci Achilla, bo Achilles sobie na to pozwala. Jak się odgryzie, to Leon odpuszcza... na czas jakiś :evil_lol: ;) Zresztą - nie pozwalam mu na to. Tadzika też początkowo chciał gwałcić, a teraz chłopaki szaleją, aż miło popatrzeć :) Ja bym spróbowała, jak się nie polubia z Jojkiem, to trudno. Ale moim zdaniem są duże szanse, że chłopaki się będą tolerować. Leon nie taki głupi, żeby zaczynać z silniejszym od siebie :lol:
  18. [quote name='puli']Smacznego [URL="http://therios.strefa.pl/porady/zatr_ceb.html"]http://therios.strefa.pl/porady/zatr_ceb.html[/URL] [URL="http://therios.strefa.pl/porady/zatr_rodz.html"]http://therios.strefa.pl/porady/zatr_rodz.html[/URL][/quote]No to w końcu wiadomo, czy nie wiadomo, jaka ilość cebuli jest dla psów toksyczna? :niewiem: A propos winogron, wilki (oczywiście nie w naszej strefie klimatycznej ;) ) w okresie mięsnej posuchy dożywiają się m. in. winogronami właśnie... :hmmmm:
  19. [quote name='coztego']Powiedzcie mi jak duże są te małe granulki w ProFormance? Czytałam, że małe... ale jakby tak porównać np. z acaną?[/quote]Jak po PROFormance L&R zamówiłam Acanę L&R, to granulki w Acanie wydawały mi się duuuże :lol:
  20. Hahaha, mnie się zawsze wydawało, że "srokaty", to jest taki siwy, jak na jednym ze zdjęc :lol: A to łaciaty, tak? :lol:
  21. [quote name='jo-jo']Bo jakoś nie ufam temu żeby chłopaki się bawili..wystarczy że widziałam jak ost. były między nimi...[/quote]Co to znaczy "ost"? :lol: Jo-jo, jak się parę miesięcy temu spotkałyśmy, to Leon jak najbardziej chciał się z Jojkiem bawić, tyle, że Jojek do niego z zębami wyleciał... :shake:
  22. W ten weekend niestety nas nie będzie. A tak swoją drogą, czemu nie chcesz, żeby się Jojo spotkał z Leonem? :niewiem:
  23. Pewnie się w jakims stopniu uodparnia, tak, jak w przypadku wszystkich innych chorób wirusowych :niewiem: POza tym brodawczyca, jak i inne wirusówki najbardziej zagraża szczeniakom. Saba się nie zaraziła, mimo, że też szalała z Aragornem... Agnes, nie dostałam priwa :shake: A w weekend zawsze można iść na łąki pod skarpą. Jak nas dużo będzie, to sie nie będę bać pająków, bo w razie czego mnie obronicie :multi: :lol:
  24. asher

    Kleszcze!!!

    [quote name='Behemot']Nie, nie, 40 minut go nie wyciągałam, tylko próbowałam się do niego dobrać - tzn. unieruchomić wierzgającą Sonię ;) Wyciągnięcie to była chwilka.[/quote]Eee, tam i tak pewnie zszedł na serce :lol:
  25. Poświatko, super :multi: Zapraszamy serdecznie :multi: Jo-jo, a co by to zmieniło, jeśli by leczyła? Nie ma właściwie środków działających na wirusy, można tylko podnosić odporność, żeby organizm sam sobie z nimi poradził ;)
×
×
  • Create New...