-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
No i czas na weterynarza musi się znaleźc, dziś na spacerze dogi wybiły Sabinie zęba - kła :placz: :diabloti: Krwawi i boli ją, zwłaszcza, jak pije wodę.... Więc dziś o dwudziestej - kierunek lecznica... :flaming:
-
Oj tak, dogomaniacki cenzor to stary zbok :diabloti: :lol:
-
A mojej Sabinie dogi wybiły dziś zęba :placz: :placz: :placz: Krew jej leci i biedna wody sie nie może napić, bo ją boli :placz: Kurde, Bugajski kulawy, Sabina szczerbata... :shake: A ja zbankrutuję na wetów :mdleje:
-
O matko, jaka dyskusja :crazyeye: Ja nigdy z psem w żadnych zawodach nie startowałam, ale może wystartuję, mimo, że sama jestem amatorem kompletnym, a i pies za bardzo się nie nadaje. Złudzeń nie mam, może, bardzo niepwene "może" uda nam się doczłapać do jedynki, ale wyżej już raczej na pewno nie ;) I co z tego? Ani doła z tego powodu nie złapię, ani nawet mi przykro nie będzie. Przecież to tylko sport ;) I jestem pewna, że - o ile gdzies wystartujemy - narazimy się z Sabiną na krytykę. Zasłużoną. I wcale nie musi to być Berek, najpewniej będzie to... sędzia :lol: Bo ja nie bardzo widzę różnicę, między ocenieniem czyjegoś występu na forum, a ocenianiem go przez sędziego na zawodach. I zgadzam się z Basią: [quote name='Basia i V']Ale jest prawda, jesli kogos zalamuje taka relacja - nie powinien startowac w zawodach. Bo krytyka w postaci slabej oceny wystepu to wpedzi takie osoby w depresje(a sedzia czesto glosno komentuje, co mu sie w wystepie zawodnika nie podobalo). A stres zwiazany z wystepem jest jednak spory, wiec szkoda zdrowia.[/quote] Jeśli ktoś jest na tyle wrazliwy, że dołuje go krytyczne spojrzenie obserwatora zawodów, to jak na Boga zniesie to, że sędzia za jakieś cwiczenie da zero punktów? :niewiem: Tak na logikę, to przecież krytyka sędziego powinna być bardziej dołująca... :razz: A przeciez też jest publiczna ;)
-
Ten drugi to dla mnie typowy karpik, niestety bardzo częsty wśród ON :shake: Przeglądam sobie baze onków i wyłapuję psy, które mi się podobają... Kurczę, przydałby się topik, do którego możnaby wrzucać swoje typy, żeby ktoś (:evil_lol: ) ocenił to nasze patrzenie ;) Tylko nie wiem, czy takie publiczne rozmawianie o cudzych psach byłoby na miejscu, jak sądzicie? Bo z drugiej strony, jak ktoś wrzuca do netu swojego psa, to musi się liczyć z tym, że ludzie będą o nim rozmawiać, prawda? Zresztą na samym pedigree database jest możliwośc wystawienia komentarza każdemu psu...
-
Kurczę, korci mnie, żeby pojechac do Pęcic, ale boję się, że się zasiedzę, a wieczorkiem mam imprezę u siebie... :lol: Bugajski dziś nie utyka, ale nie mam złudzeń, lekki wysiłek i znowu zacznie... W tym tygodniu i tak nie dam rady iśc z nim do weterynarza, nie mam czasu... Ale pewnie się bez tego nie obejdzie... Więc do przyszłego tygodnia spacerki na smyczy :shake: BTW macie może jakichś sprawdzonych weterynarzy od tych spraw? Mokka, świetne wieści :thumbs:
-
[B]Ayshe[/B], poćwicz z Sabiną, wtedy Chita wyda ci się błyskawicą :diabloti: Ale, ale... wczoraj sucz tak się nakręcila, że mnie wyprzedzała na "równaj" :-o Ja marszem, a ona truchcikiem. Ja truchcikiem, a ona... galopem :crazyeye: "Waruj" też robiła błyskawicznie, aż pył się z ziemi podnosił, jak klapała :crazyeye: Wiem, wiem, trudno w to uwierzyć :evil_lol: Byc może tajemnica tkwi w tym, że wcześniej spotkałyśmy znajomą sukę, którą Sabina bardzo chciała zgnoić, ale pancia nie pozwalała, a chwilę z włascicielką tamtej suczki rozmawiałyśmy... Więc Sabinę rozpierało :evil_lol: No i dumna jestem jak paw, bo oczywiście Kropka (ta suka) podleciała do nas galopem, więc Sabina huuuzia na nią!!! Pogoniła ją, aż się dymiło. Ale wystarczyło, że krzyknęłam "Fe zostaw!" i suka grzecznie wróciła do panci :loveu: Potem nawet się panny próbowały bawić, oczywiście u Sabiny polegało to głównie na tym, ze chciała Kropkę wbić w ziemię, ale zero warkotu, zero jeża na karku przy tym no i błyskawicznie reagowała na moje "zostaw" :loveu:
-
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
asher replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
[quote name='joannal']Asia a wejdź w szybkie menue po prawej str. niebieskiego paska, tam wejdź w [B]edytuj opis[/B],[/quote]Nie opis, a PODPIS ;) -
Ja też potrzymam go kilka dni na smyczy. I zobaczymy...
-
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
asher replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Asiu, kopiujesz sobie banerek z postu Lupe (mozesz to zrobić normalnie, możesz też zacytowac jej posta i wtedy sobie skopiować). Wklejasz do podpisu i gotowe :p Banerek jest śliczny!!! -
Niestety, nadal kuleje :placz: Na spacerku wyrwał galopem za biegającymi z patykiem psami i łapka od razu dała o sobie znać... :placz:
-
Kamila, to moze w czwartek? :cool3: Sabina powiedziała mi w sekrecie, że chętnie załapie się na sesję foto :cool3: :lol:
-
No niestety, odpada, bo w piątki też się z Sabcią szkolimy :lol: Po południu własnie ;) Ale wspólnego spaceru nie odpuszczę, będziesz deptać Sabinie ślady :diabloti:
-
Flaire, ja nie zamierzam go przeganiać do utraty tchu. Chcę po prostu zobaczyć, czy po przebiegnięciu kilkunastu metrów nadal będzie ok, no bo jak inaczej mam to sprawdzić? Po półgodzinnym spacerku bez biegania było ok, ale to nie znaczy, że w ogóle jest ok... Ale może jednak dam mu czas do jutra ;)
-
Oj, to musiałby ktoś ciężarówką jechać :shake: Ja, plus koleżanka, która mnie w tym czasie odwiedza, plus dwa burki, w tym jeden z chorobą lokomocyjną :shake: Szkoda :sad:
-
Powiedzcie mi, czy tam da się dojechac jakąś komunikacją publiczną? I ile mniej więcej zajmuje droga z Warszawy? Mam w tę sobotę imprezę u siebie w domu, ale dopiero wieczorem, a kusi mnie, żeby pokibicować znajomym psom :cool3: I czy można przyjechac z niezgłoszonymi psami (oczywiście czysto towarzysko ;) )?
-
Jednak wezmę jeszcze jeden worek Brita, przez statnich kilka dni jedza bez grymaszenia... :p A kupy są lepsze, niż po Acanie - mniej ich ;) Kober's na swojej polskiej stronie nie podaje dokładnego składu karmy. A wartoby sprawdzić m. in. czym jest konserwowana, bo UE niestety dopuszcza sztuczne chemiczne konserwanty, mimo, że są zdecydowanie niezdrowe (a nawet rakotwórcze) :roll:
-
[B]Flaire[/B], i jak Misia? Bugajski na razie nie kuleje... Ale nie cieszę się za bardzo, przegonię go dziś troszkę za piłką i zobaczymy co będzie... :roll: Za to rzyga :roll: Ale akurat wiem dlaczego, wczoraj w nocy mamusia przyjechała i oczywiście musiała poczestowac pieski czymś pysznym :angryy: A propos sępienia... Pies asystujący :diabloti: [quote name='asher']Oooo, ciasto! :multi: [IMG]http://img313.imageshack.us/img313/3827/mobraz0763wg.jpg[/IMG] Daaałabyś kawałek... :eating: [IMG]http://img313.imageshack.us/img313/2694/mobraz0774wp.jpg[/IMG] No daaaaj :sabber: [IMG]http://img313.imageshack.us/img313/600/mobraz0756ba.jpg[/IMG] [/quote]
-
[quote name='Ewa-Jo']wsadziłąś widelec - widelec to nie język ani palec wiec Bugajski pomacał pierwszy!!!!![/quote]To był [U]nadgryziony[/U] pieróg!!! :mad: :diabloti:
-
[quote name='Ewa-Jo']egoistka -należało się Bugajskiemu -towar macany należy do macanta!!!!:mad:[/quote]Ja pierwsza pomacałam! Bugajski pomacał bezprawnie :mad: A zrobił to z taką miną, jak gdyby to wcale nie on :razz: tylko ten jego język niegrzeczny nie posłuchał Boogiego i wbrew jego woli pieroga polizał :lol:
-
Ja zjadłam :p
-
Już jest :multi: A Bugajskiego nie wymiziam, nie zasłużył :mad: Bezczelnie polizał pieroga, którego trzymałam na widelcu. Wrrrrrrr!!!! :angryy:
-
[quote name='APSA'][quote] Napisał(a) [B]Anulka[/B] [I]Tylko komenda "puść" wydana w momencie kiedy właściciel trzyma za sznurek i razem "rozszarpujemy zwierzynę" trochę onieśmiela psa i następnym razem jego uścisk będzie nieco słabszy bo wie, że i tak niedługo trzeba będzie oddać i utwierdza go w przekonaniu, że piłka należy do własciciela i on nie ma do niej tak naprawdę prawa.[/I] [/quote]Co masz na myśli? [SIZE=1] [/SIZE] U swojego delikatnego psychicznie psa jakoś tego nie zauważyłam. Pasja szarpania się piłką po rozpoczęciu nauki puszczania wcale nie zmalała a wręcz przeciwnie, nadal rosła.[/quote] Ja tak samo - nie zauważyłam, żeby u moich psów komenda "oddaj" powodowała to, że słabiej chwytają piłkę. Więcej, od niedawna wyszarpuję im ją bez komendy... i to je wlaśnie "onieśmiela" ;) [quote name='APSA']Jako nagrodę za puszczenie często stosuję rzut tą piłeczką albo dalsze szarpanie i pies jest na taką przeplataną puszczaniem zabawę bardzo nakręcony. (a to jak wygląda nasza piłeczka to inna sprawa :evil_lol:)[/quote] Robię dokładnie tak samo - za oddanie piłki jest dalsza nią zabawa. Inna rzecz, że jeden mój pies to uwielbia, a drugi tylko łaskawie, w ostateczności godzi się na wspólną zabawę ;)
-
Ja też sparwdzałam opuszki... :shake: I też nie jestem pewna, która to łapa. Dziewczyny mówiły, że wygląda na lewą przednią, w okolicy łopatki, ale pewności nie mam... Teraz Boogie nie kuleje, ale pewnie zacznie - jak dłużej pochodzi :-( Władczyni, stroa się nie otwiera. To rozpiska z treningami ma być, tak?
-
[B]Flaire[/B], o której w razie czego idziesz? Bo może ja bym przyszła o innej porze, boję się, że jak nas pan doktor razem zobaczy, to ucieknie w popłochu ;) :diabloti: