-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
PIKA, Sabina prawie ciągle je trawę, nie wiem, chyba po prostu lubi, bo ona w ogóle ma dziwne upodobanie kulinarne ;) Za to bardzo rzadko po niej wymiotuje... W przeciwienstwie do Bugajskiego, który rzadko je i zawsze rzyga :lol: Alu, oj znam ten ból pomagania pieskowi, który sie trawa napełnił... :shake: :oops: :lol: No i chciałam poinformować wszystkich zainteresowanych, że TO niby się pojawiło, ale to raczej preludium TEGO, niż TO właściwe :lol: A to dlatego, że TO jest niestety lekko twardawe (norma po głodówce i braku treści pokarmowej w żołądku itd). W każdym bądź razie pan doktor sprawdził i TO siedzi sobie w tyłku i wyjdzie, jak będzie gotowe :evil_lol: [SIZE=1]ps. mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, że te moje kałowe relacje są dla jaj, a nie z potrzeby dzielenia się własnymi przezyciami? Piszę na wszelki wypade, żebyście mnie za jakąś oszołomkę totalną nie uznali [/SIZE]:lol:
-
Aede, Tobie już wysłałam ;) Daj znać, czy może być taki, bo trochę zmieniłam w stosunku do pierwszej wersji ;) Ale może ktoś jeszcze chce :cool3: Niestety za duży ma rozmiar, żeby go na załadować na miau :shake:
-
Zrobiłam Antkowi nowy plakat. Kto chce? :cool3: Na plakacie podalam namiary hotelowe, tę komórkę z postu powyżej.
-
Ale Sabina nie ma chorej wątroby, wyniki badań ma książkowe :shake:
-
Burki na szczęscie nie są kradziejami. Choć czasem oczywiście zdarza się im chwila słabości :lol: Słonina kiedyś pochłonęła leżącą na blacie szynkę, cały ważący ok. kilograma chyba kawałek. A Bugajski raz uszczknął nieco z suszącej się w kuchni kiełbasy i raz wszamał caly półmisek koreczków, które ojciec przygotowal, jak do niego kumple przyszli. A tak generalnie, to moge na stole zostawić cokolwiek, wyjśc z domu, a jak wrócę, to cos nadal będzie leżało :loveu:
-
O mamuniu, serio to nie Bugajski? :crazyeye: Identyczny!!!! :crazyeye: Fakt, że Bugajskiemu czaprak jakby bardziej zachodiz na udo, ale ten na focie chyba jest mokry, więc sierśc mogła się inaczej ułozyć... [B]PIKA[/B], nie kręcisz aby? :mad: :lol: :eviltong: :eviltong: :eviltong: A TEGO nie było :shake: Za to bylo rzyganko żólcią, po tym, jak się sucz trawy nażarła :shake: Kurczę, ja nie wiem, co się z nią dzieje :shake: [B]Vectra[/B], dzięki za bronienie mnie przed okrutnym, nieugiętym Modem! :multi: [quote name='malawaszka']jeeee jakie on ma oczęta :loveu:[/quote] Jak peerelowski misio, jak to mawia taka jedna moja przyjaciółka :lol: [B]Maga[/B]... :diabloti:
-
ugajs,ki, ugajski, poznaję po żyłce na tylnej łapie i modzelu na przedniej :cool1: A teraz spadam na spaceri spaciu ptem :hand:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']a czemu nie chciałaś mi nic pisać??? fochasz sie na mnie??? :hmmmm:[/quote] Bo jestem mściwa i zawzięta :grins: Ty nie piszesz u mnie, ja nie piszę u ciebie :diabloti: [quote name='maLawaszka']no i rozumiem, że to zdjęcia Cię tak ubawiły - cóż są troszke rozmazane :diabloti:[/quote]Oczywiście :megagrin: :lol: :lol: :lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Waszka, no kurde, naprawdę strasznie nie chciałam ci nic w galerii pisać, no ale nie mogę, hahahahahahaahahahahah :megagrin: :megagrin: :megagrin:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='malawaszka']tysz myślałam, że to Boogie ale nie chciałam się wygłupić :p[/quote]Jestem odważniejsza :evil_lol:
-
Ja z kleszczami do weterynarza nie latam, sama wyciągam ;) I nie mam pojęcia, jakimi torami chadzają myśli tych, którzy z kleszczem na nocny dyżur pędzą, więc nie wiem, czy mógł poczekać :lol: ;)
-
[quote name='malawaszka']hahaha noo faktycznie - może lepiej nie piszmy u Asher :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: co o tym sądzicie??[/quote]:eviltong: :eviltong: :eviltong: Modzie Drogi, proszę, oto fota :grins: [img]http://i30.photobucket.com/albums/c304/-Pika-/Saba%20i%20przyjaciele%202/DSC03822.jpg[/img] Fota przedstawia Pikową Sabę i... chyba Bugajskiego :lol: [SIZE=1]I oczywiście jest autrostwa PIKI[/SIZE] :p
-
[quote name='HankaRupczewska']No co ty ??? :cool1: Przecież to zdjęcie SPECJALNIE DLA CIEBIE poddałam obróbce cenzuralnej :evil_lol: [IMG]http://images4.fotosik.pl/100/36dbc374ddac5668.jpg[/IMG][/quote] No dobrze, i tak juz jestem zawiedziona, więc idźmy na całośc, poproszę o to sprzed cenzury :grins: A na poważnie, jak się czuje Mania?
-
Debe, ty lepiej sprawdź, czy ci jakiegoś piszczela nie brakuje :evil_lol:
-
[quote name='Maga100'][B]Aszerku, ja nie piszę, bo nie chcę mieć udziału w tym, jak cię Ewelina zapudłuje za gadulstwo :cool1: [/B][/quote]No to po co piszesz, jak nie piszesz? :lol:
-
[quote name='PANGEA']Z tym "budzeniem" wetow (...) Po drugie jak na dyzurze nie ma pacjentow to nie rozwiazuje krzyzowek tylko spi i chyba nie ma w tym nic nagannego[/quote]Ale w tym, że budzi go pacjent też chyba nie ma nic nagannego? Na tym w końcu ten dyżur polega, prawda? Na udzielaniu pomocy zwierzakom, bez względu na to, czy jest to poważny stan powypadkowy, czy zwykła biegunka, czy może kleszcz sprzed dwóch dni? A nie na denerwowaniu sie, że ludzie spać nie dają? ;)
-
Nie zrobiła, ale mam nadzieję, że lada moment zrobi. Bo zaraz na spacer idziemy :razz:
-
A ja się natknęłam przypadkiem na Hexi i muszę wam powiedzieć, że Achillo baaardzo się zmienił! :crazyeye: Moim zdaniem na korzyść - stał się czarny podpalany i wybitnie onkowaty :loveu: :diabloti:
-
A i jeszcze chciałam napisać, że mnie zdarzyło się być niemiłą i bardzo roszczeniową u weterynarza. Choć jak przypomnę sobie tę sytuację, to wydaje mi się, że może nawet byłam za grzeczna :roll: W skrócie chodziło o baaardzo przedłużająca się procedurę wyadnia mi psa po zabiegu. Trwało to chyba z godzinę i pewnie trwałoby dłużej, gdybym się wreszcie dośc stanowczo nie upomniała:roll: ... Jeśli chodzi o mnie, to ok, mogłam sobie czekać, ale tak się złożyło, że Sabina siedziała w klatce zaraz za drzwiami recepcji i słysząc mnie zaczęła rozpaczliwie wyć... :shake: A ja ciągle słyszałam od recepcjonistki, że pani doktor, która ma mi psa wydac ma właśnie pacjenta :roll: Jakby, kurczę, nie mógł mi psa przyprowadzić byle kto, a ja grzecznie siedząc z psem w poczekalni czekałabym na panią doktor :angryy: (dodam, że zabieg był prosty - częściowe wypełnienie zęba w lekkim znieczuleniu ogólnym, więc naprawdę nie trzeba było robić z przyprowadzenia mi rozpaczającego psa takich ceregieli :roll: )
-
Aede, całkiem zapomniałam :oops: :oops: :oops: Plakat mogę wysłac, ale chyba warto zrobić nowy. Z nowymi zdjęciami, nowym opisem, nowymi namiarami...
-
[quote name='niufa']Też nie uważam,że z każdą sraczką należy od razu lecieć do weta, ale jeśli pies czuje się kiepsko kolejny dzień logicznie myślący człowiek pójdzie z psem w czasie normalnej pracy lecznicy a nie w trakcie dyżuru (gdzie może trafić na np. dyzurującego chirurga, połoznika lub innej nie związanej z dolegliwościami specjalności.).[/quote] Wiesz, nie każdy może, bo na przykład w dzień pracuje ;) [quote name='niufa']Jeśli zaś chodzi o to co robią lekarze na dyżurze, to często wiele godzin przyjmują porody, robią cesarki, składają zwierzaki po wypadku lub usypiają te którym pomóc już nie można. Czasami po np. 2 godzinnej operacji (nie planowanej tylko właśnie po wypadku i nie zawsze zakończonej sukcesem) są najnormalniej w świecie wykończeni i pretensje oczekujących w kolejce właścicieli psów z "biegunką od dwóch dni" nie są najbardziej na miejscu. :mad:[/quote] Niufa, ale przecież te wszystkie rzeczy robią równiez lekarze za dnia. Więc z tego co piszesz wynika że ze sraczką to lepiej w ogóle nie chodzić do weterynarza, bo oni maja wazniejsze sprawy na głowie, a przez czyjąś sraczkę moga nie zdołać udzielić pomocy powazniej chorym zwierzętom... Żartuję, wiem, że w gruncie rzeczy nie chodzi ci biegunkę, tylko o te pretensje ;) A nieuzasadnione pretensje nigdy nie sa na miejscu, nie ważne, za dnia, czy w nocy. Tyle, że czasem górę biorą emocje, a emocje moga być tym większe, im bardziej właściciel zdaje sobie sprawę, że to on sam nawalił: bo powinien przyjśc z psem do lekarza już dawno, ale nie zrobił tego, naraził zwierzaka na cierpienie, może nieodwracalnie mu zaszkodził... I szuka sobie kozla ofiarnego, w tym przypadku "złego weterynarza", po to, żeby samemu we wlasnych oczach się wybielić ;)
-
Nie bardzo rozumiem, po co antybiotyk ze środkiem grzybobójczym na coś, co nie jest grzybem, ani zapaleniem bakteryjnym :niewiem: No, chyba, ze wet robił zeskrobiny i cos mu się tam wyhodowało? :???:
-
Toffikowa, a Oridermyl to nie jest antybiotyk? :hmmmm:
-
[quote name='14ruda']Raz liznęla czyli nie dużo.Ale jaką glupią minę miała:evil_lol: .Duzo wypiła wody potem.[/quote]Hihihi, nie smakowało? :lol:
-
[quote name='niufa']Dyzurujący w nocy lekarze spotykają się z ządaniem (często wyrażanym dość agresywnie) przyjęcia psa np. z wymiotami, brakiem apetytu lub biegunką. Czesto na pytanie :-od jak dawna trwa taki stan? właściciele odpowiadają np. od dwóch dni. :angryy:[/quote] Nie bardzo rozumiem... Jakie znaczenie ma czy przypadek jest nagły, czy to dwudniowa biegunka, skoro lekarz i tak jest na dyżurze? To co się na tym dyżurze robi, że ma się pretensje o przychodzenie z "głupotami"? Śpi? :roll: Ja obecnie przerabiam niedyspozycję żołądkową u swojej suki. I własnie dwa dni czekałam, zanim poszłam z tym do weterynarza (uprzedzając pytania - poszłam za dnia, w normalnych godzinach przyjęć naszej lecznicy), bo nie uważam, że z każdą, za przeproszeniem, sraczką od razu trzeba lecieć do weta... [quote name='coztego']Ja nie poszłam na weterynarię, bo byłam młoda i głupia i teraz bardzo żałuję. Skończy się tak, że zostanę technikiem wet (za to z dyplomem atrakcyjnego kierunku na najlepszym uniwerku w Polsce :diabloti: ) :roll:[/quote]Przybliżysz temat tego technika zoologocznego? :cool3: To są studia wyższe, czy jakieś studium zawodowe, co, jak, gdzie i tak dalej, i tak dalej...?