:angel: obcięłam odstające łokcie :lol: chyba jest OK :lol:
Justa chciałam zmienić fryzjera bo pamiętasz jak ostatnio pisałam, że Luna tak walczyła u fryzjerki, że miała krwiaka na oczku :( no i nie chciałam iść tam znowu bo wydawało mi się że bałaby sie bardziej :roll: ale już teraz wiem, że będę tam z nią chodziła tylko właśnie ja MUSZĘ ją zostawiać i wychodzić - bo jak siedziałam to właśnie tak walczyła :-?
AMIGA - to był akt desperacji bo nie mogłam na nia patrzeć jak stała :lol: ale udało się - dzięki Agatko :calus: i tak nie jest tak jak zawsze, bo po prostu jest obcięta niedbale :evil: i musze czekać aż włoski odrosną i pójdziemy do naszej fryzjerki na kolanach :lol: :wink: