Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. no gadałam z wetem - nie panikujemy i nie szukamy raka :shock: bo ja już przecież... no wiecie :stupid: Teraz leczymy uszy i obserwujemy czy będzie przybierał na wadze i ma być git! no! U niego jeszcze to powiększone jajo i okropne zęby więc to też może jakoś rzutować - dobrze, że nery i wątroba są ok!
  2. no kurcze ja działam jak zawsze, a jak Lilka ma tymczasa to nie chciałam jej się wcinać i pisać no - a Ona taka skryta jest :lol:
  3. buuahahha ubrałabym się w skórzane łaszki ledwo osłaniające me umięśnione ciało a on byłby moim ptakiem stróżem hahahaha :lol:
  4. hahaha trzeba było :lol: ja to się modliłam tylko, żeby on sobie wyfrunął bo już miałam wizję, że będę musiała go dotykać, a już calkiem masakra jakby mial jakieś zlamane skrzydło albo coś... :eek2:
  5. dostałam na maila wyniki Fendera - expres wow no i mam problem - wszystko jest bardzo fajnie, jedynie podwyższone monocyty i żelazo - od czego??? [URL=http://img402.imageshack.us/i/l5vj.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9794/l5vj.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img826.imageshack.us/i/3wku.jpg/][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/5374/3wku.jpg[/IMG][/URL]
  6. voila! ja mam na wszystko dowody :p [url]http://www.youtube.com/watch?v=INp0HmUZ4Mg&feature=youtu.be[/url] [video=youtube;INp0HmUZ4Mg]http://www.youtube.com/watch?v=INp0HmUZ4Mg&feature=youtu.be[/video]
  7. [quote name='zerduszko']Może to jest jakiś pomysł na Furie?? :evil_lol:[/QUOTE] ha ha mówisz, żeby jednak zabierać ją na wspólne spacery? ewentualnie mogę jeszcze liczyć na tego ptaka drapieżcę... większy był od Furiatki...
  8. no przyłapałam łobuza! ba! nawet filmik nagrałam jak nie mógł uciec tak się obżarł
  9. no kurde nawet nie przeleciała się ... utłukł ją na kurzym wybiegu i tam zjadł... :shake:
  10. oj a co się dzieje?
  11. Lilka pakuj Tilkę do domu :multi: domek sprawdzony, jest super :multi:
  12. Mam nadzieję, że Wam się uda chłopaków zgrać na tyle, żeby mogli funkcjonować razem - wiem jak to jest latać tam i nazad... często jest tak, że na pracę nie wystarcza mi czasu, a bez tego jestem w czarnej d...e :lol:
  13. Bryza jest łobuz do kwadratu - tak się już rozhulała, że teraz na spacerze próbowała mi upolować Furię :mdleje: Dropsa też ale on się szybko wycofał i uciekł do domu - co będzie się narażał Księciunio :lol: normalnie regularne polowanie sobie urządziła, a Furiatka biedna nic z tego nie rozumiała i tylko patrzyła na mnie wielkimi oczami z pytaniem ale o co chodzi tej babie? :mdleje: nie będzie więc wspólnych spacerków...
  14. ja pierdziu... jakieś ptaszysko zjadło nam jedną kurę :crazyeye: nie wiem czy to był jastrząb czy myszołów... biedna kurka - wszystkie się zdążyły schować, a ta jedna nie - teraz musimy z Mamą założyć jakąś siatkę ochronną bo jak już się tu stołował to przyleci znowu gadzina... kurde akurat jak chłopaki pojechali na kilka dni w teren
  15. [quote name='Maupa4']Jak to napisac ? Że Groch umiera to już od jakiegoś czasu wiadomo. A WBM ? A WBM jedną nogą na tamtym świecie i nie wiadomo dlaczego. Groch ma w sobie więcej sił i chęci do życia niż WBM. No i Migośka. Migośka jest wprowadzona na coś w rodzaju śpiączki farmakologicznej - leci na luminalu bo inaczej już by sobie dziure do kręgosłupa szyjnego wydrapała.[/QUOTE] rany :( źle źle źle się dzieje no... a Migotka nadal nie wiadomo od czego się tak wydrapuje? mam nadzieję, że WBM się zbierze do życia teraz - u nas to wręcz zimno jest...
  16. Dejcie spokój - we mnie się zagotowało, a ta tępa dzida w dodatku z takim obśmianiem się powiedziała o tym, że drugiego psa gdzieś tam oddali... i zdziwiona była bardzo, że nie zapałałam radością na myśl o oddaniu im Oriego :shock: czasem to mam już myśli czy "ktoś" nie robi sobie głupich żartów i nie dzwoni... bo ilość debilnych telefonów przy Orku naprawdę jest przerażająca...
  17. u nas nie pada - tzn co jakiś czas coś tam siąpi, ale bez dramatu, za to całkiem niedaleko jest dramat - Pychy, Pszczyna, Przystań Ocalenie zalana :( a Bryza mnie znowu zaskoczyła - jak odpoczęli po spacerze to zaniosłam im kolację, jedli, ja stałam i pilnowałam, żeby każdy jadł swoje :lol: a obok zagródki przechodził sąsiad i co? no i Bryza na niego naszczekała :crazyeye: normalnie pies stróżujący się zrobił! :eek2:
  18. Jejku ja bym tak chciała, żeby mu się w końcu udało! Dziś np dzwoniła do mnie pani... opowiadała, że mieli labradotkę ileś tam lat chyba z 7 ale urodziło się dziecko więc ją oddali, potem się okazało, że dziecko jest alergikiem więc wzięli jakiegoś pieska z włosem, ale jego też oddali, a teraz dzieci tak bardzo chca pieska i pierdu pirdtu gada mi w ten telefon debilka, a ja pytam - czy czytała pani ogłoszenie? no tak czytałam; no to pytam - a jest tam napisane, że pies nie do dzieci? no jest, ale nasze dzieci nie są takie napastliwe i on by tu miał bardzo dobrze i pierdu pierdu... nosz kurde... zapytałam jej w końcu czy to JA mam dbać o bezpieczeństwo jej dzieci? JA mam się o nie martwić bo oni sobie chcą kolejną zachciankę spełnić? masakra jacy ludzie są durni
  19. Ori miał dziś odwiedziny - przyjechała pani ze swoją sznaucerką mini, psiaki w zasadzie się ignorowały, Furciaczkowa mówi, że Pani taka jak powinna być dla Oriego i gdyby się zdecydowała to powinna dać radę, no i mieszka blisko więc w razie czego Gosia mogłaby doradzić. Tylko, że nadal nie wiemy czy coś z tego będzie no... mają się jeszcze spotkać, o ile mi się nie pokiełbasiło to z mężem, no i może Gosia podjedzie z Orkiem tam do nich żeby zobaczyć czy suczka wpuści Orka do domu i czy wtedy nie będzie dymu. Więc co? NADAL TRZYMAMY KCIUKI!
  20. jeszcze nie było wizyty, jak będzie to na pewno dam znać :)
  21. no na taki mail nie odpisałabym tak grzecznie ;) Mam nadzieję, że Was nie zaleje!!!
  22. jejku no ale co się dzieje dzisiaj? czemu klapa?
  23. wreszcie udało mi się z dziadkami na dłuższy spacerek pójść - oboje byli chętni, na dworze chłodno to im łatwiej, o jak Bryza ochoczo szła - wow! aż jestem w szoku! oczywiście jak to dziadki - raz jeden, raz drugi się potknął, wywalił, ale daliśmy radę - oni by chcieli jeszcze więcej, ale ... muszę im dawkować bo potem będą mieli problemy ze wstaniem, Bryza jakby była młodsza i mocniejsza to byłaby łobuzem :lol: jak ją głaskałam i Fender się wcisnął to na niego chciała nawarczeć, ale jej nie wyszło :niewiem: a on tez łobuz - na kury chciał polować i to tak bardzo się nakręcił, że miałam problem, żeby go odciągnąć - od razu za siatkę się brał
×
×
  • Create New...