Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Lili: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1183 Tylko wszystko bez OLX bo ja im robię i nam pousuwają, a ja wyrózniam
  2. masakra jakaś... ciągle mi wyskakiwało, że nie działa i chyba jak sprawdzałam to się wstawiało znowu i znowu... nie mam w ogóle ochoty tego czyścić więc niech sobie zostanie :p Jak możecie to proszę o te ogłoszenia - bardzo; ja teraz całe dnie prawie siedzę z Hugiem, bardzo kiepsko to idzie - tzn on się zmienia, zaczął się cieszyć jak idę z jedzeniem, ale za nic nie podejdzie jeszcze, dużo czasu upłynie zanim pójdziemy na spacer :/ Do ogłaszania jest Bazyl: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1180 Tobi: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1174 Czedar: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1173 Max: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1152 Tiga: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1181 Amiś: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1182 Lili: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1183 Tylko wszystko bez OLX bo ja im robię i nam pousuwają, a ja wyrózniam
  3. łomatko nie wiem skąd to się wzięło drugi raz :v przez te awarie na dogo - coś odświeżyłam a to się znowu wstawiło :o
  4. łomatko nie wiem skąd to się wzięło drugi raz :v przez te awarie na dogo - coś odświeżyłam a to się znowu wstawiło :o
  5. łomatko nie wiem skąd to się wzięło drugi raz :v przez te awarie na dogo - coś odświeżyłam a to się znowu wstawiło :o
  6. łomatko nie wiem skąd to się wzięło drugi raz :v przez te awarie na dogo - coś odświeżyłam a to się znowu wstawiło :o
  7. łomatko nie wiem skąd to się wzięło drugi raz :v przez te awarie na dogo - coś odświeżyłam a to się znowu wstawiło :o
  8. oj tak - jakby była agresywny to nie byłoby tak przyjemnie ... tfu tfu odpukać bo to róznie może być jeszcze, ma momenty, jak go wynoszę, że zaczyna się szamotać i wtedy próbuje chwytać paszczą, ale nie ugryzł jeszcze i staram się żeby to się nie rozwinęło
  9. histeria u niego bywa - powrzucam więcej filmików to zobaczycie, tylko narobiłam ich tyle, ze zaraz się pogubię i muszę podatować; dziś mega postęp - pomagała mi też Iga, a potem jak poszła to Hugo po raz pierwszy zadarł ogon do góry i zalecał się do Tigi :v wcześniej po wybiegu biegały krasnale i ich zapachy go też pobudzały do ruszania się
  10. a potem, na następnym wyjściu (czy raczej wyniesieniu ha ha), wąchał mnie po ramieniu i włosach :D ale miał też wczoraj słabe momenty paniki i ucieczek i szarpania się, a dziś rano wyniosłam go, załatwił szybko siku i kupę i czegoś się wystraszył i zwiał do kojca
  11. nie interesuje się psami, ale dziś aż mnie ciarki przeszły - powąchał mój łokieć :) to MEGA dużo!
  12. Amiś nie jest stary - ok 4 lata Zorro nie będzie miał operacji oczu, Pani Renata poszła z nim do Dra Garncarza i on podjął inne leczenie - że ten stan wokół oczu musiał być po ciężkiej ropowicy, dostał inne leki, póki co nie musi mieć operacji a Hugo niemal bez zmian - minimalne, ale to tak ciężko pisać o tym, że np dziś minimalnie mniej uciekał przede mną, że inaczej patrzył, nie wychodzi sam z kojca, wynoszę go, nagrałam kilka filmików jak to wygląda to zobaczycie jak m isię uda załadować na yt
  13. głupi nie jest - ślepy w 100%, ale sukinsyn zawsze wie jak się zbliżają kropelki... nie wiem jak on to robi, próbowałam różnych oszustw...
  14. za to amiś mnie dziś ugryzł przy kropieniu oczu :( załamka... zerowe postępy, a on ma mieć kropione do końca zycia
  15. Ania zostałaś znowu matką chrzestną - Hugo czeka na odwiedziny i prezenty :v Chciałabym żeby rzeczywiście codziennie było lepiej, pewnie będzie różnie, najgorzej to będzie jak pogoda zrobi się jesienna, a potem zimowa :/ fuj nie lubię :( Zaczęłam go wyciągać z kojca = wynoszę go na rękach, na szczęscie nie gryzie - pierwszy raz był beznadziejny - koszmar.... biegał, nakręcał się, próbował przegryzać linkę - zachowywał się jak mega dziki mustang, ale zrobił siku i kupę - co prawda niemal w locie, ale chyba mu się spodobało na tyle, że dziś trzymał do popołudnia i jakby czekał aż go wyniosę znowu - sam nie odwazył się wyjść, chociaż ja siedziałam sobie na wybiegu i czytałam książkę, a jemu otworzyłam kojec i mógł wyjść, ale nie przełamał się - jeszcze za wcześnie; za to jak go wyniosłam to po chwilowej panice (przeraża go linka, ale ja się nie odważę bez niej bo go nie złapię potem) pobiegł do ogrodzenia i siiiikkaaałłłłł, a potem od razu kupa - czyścioszek - to mnie zszokowało. Potem trochę dziczał, biegał wzdłuż ogrodzenia i szukał dziury, sprawdzał czy da się podkopywać - blokowałam te zachowania i wiem, że nie będę mogła go zostawić tam luzem bo będzie próbował uciekać niestety, póki co moja obecność go paraliżuje, ale też dzisiaj zareagował na moje wołanie jak panikował i nawet przez chwilkę podchodził w moim kierunku, a nie wyrywał się szaleńczo. Generalnie jest cieżko, bo to będzie bardzo długi proces, ale powalczymy. Na psy nie reaguje, też się ich boi, wszystkiego się boi.
  16. je tylko jak nie patrzę - jak mnie nie ma w pobliżu w ogóle; na żadnego psa nie reaguje zupełnie, dziś go na trawę wyniosłam na długiej 15 m lince - gdyby nei linka to chyba by mi wyfrunał z tego wybiegu i tyle bym go widziała - ciężko będzie, bardzo ciężko, on jest dziki...nie chce i nie potrzebuje ludzi... biegał wzdłuż ogrodzenia, panikował, nakręcał się coraz bardziej, jak się linka napinała to próbował gryźć, ale też gdyby nie ta linka to nie złapałabym go chyba nigdy....
  17. matko bosko jaka jestem szczęśliwa :D a po wycieczce aaaaaaaaa potrzebne mi takie wiesci bo z nowym dzikusem masakra, jest po prostu dziki...
×
×
  • Create New...