A ja zawsze tak sobie myślę, że to tak ma być. Że jak się czasami wydaje, że już nie ma nadziei na jakiś nowy domek, to nagle CIACH i objawia się właśnie TO. Tak musi być, że po to czekamy, żeby potem było w 100% szczęśliwe zakończenie.
To nie znaczy, że mnie taka sytuacja dołuje, ale nie tracę wiary