-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']No sama popatrz jaka ta Kreśka fotogeniczna - z każdym jej do mordki ;) [B]To ty powiedziałaś :-) ja nie chcialam całkiem podpaść [/B] Nad laniem się jeszcze zastanowię, bo mnie... zeźlił!!!!!![/QUOTE] A lać się nie opłaca, bo tylko ręka zaboli -
TOSIA Maleńka kudłatka prawie affenpinczer :D MA DOM
AMIGA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']ranyniu a czemu Tosia Amidze nie pozwala brać tymczasa???[/QUOTE] No proszę, ależ się wieści szybko rozchodzą Ale to nie Tosia nie pozwala, tylko brak miejsca u DoPi Bo przy ostatnim tymczasiku (zresztą "załatwionym" mi przez DoPi) mogłam na czas wyjazdu na Wszystkich Świętych na kilka dni przenieść Aleksa do Dopi. A teraz przecież nie mogę ją tak "zapsić" na Święta -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[url]http://images41.fotosik.pl/1856/2733ba70d308f48c.jpg[/url] Ooo jak mi miło poznać Ziutkę i dodatkowo z "moją" Kresią na kolankach :-) A Synusia nie lej, tylko chwal :-) -
[quote name='Nutusia']Phi tam, taka adopcja... z ulicy na ulicę! ;) A na poważnie, to kciuki zaciskam do białości!!!! Bo jeśli Edward znajdzie domek, to do Świąt Amiga jeszcze z jedną bidę przetymczasuje :)[/QUOTE] A kysz, nie kracz dobra kobieto. Do świąt nic nie biorę, bo albo sama wyjadę na święta, a ze szczylkiem i kupalcem do siostry nie moge jechac, albo będę miała gości, co też raczej nie będzie fajne w moim nie za wielkim mieszkaniem. A DoPi mnie teraz nie poratuje przechowaniem szczylka - jak to było z poprzednim tymczasikiem w czasie Wszystkich Świętych, bo sama ma tymczasowiczkę.
-
O Bogowieeeeeeeeeee :-(
-
TOSIA Maleńka kudłatka prawie affenpinczer :D MA DOM
AMIGA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ależ ma gustowny kubraczek, ja nie mogę :-) Mam nadzieję, że wszystko jest ok po sterylce. Trzymam kciuki :-) -
[quote name='vega17']Hej szukam kogoś z Nowej Huty z ul Dywizjonu 303 do wizyty czy ktoś może mi pomóc?[/QUOTE] Ja mieszkam na Dywizjonu
-
[quote name='bahlsa']Amiguś, a może zdjęcia ze spacerku i jeszcze raz ogłoszenia? Te które ma to same "pościelowe" ;) nie bardzo widać jaki jest mały.[/QUOTE] Już własnie też o tym myślałam. Tylko problem w tym, że każdy kto mógłby mi pomóc ze zdjęciami pracuje, a teraz wczesnie robi się ciemno. Dopiero w wekeend byłoby to możliwe [quote name='masza44']fajniutki tymczasik:) missiaa szukała ostatnio młodego jamniczka, jej weterynarz ma sprawdzony dobry dom dla jamnisia właśnie[/QUOTE] No tylko że to jest jamniś z przymrużeniem oka :-)
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']Miała nie mieć tymczasa do świąt i nie miała. Przecież Świętno Niepodległości już było ;)[/QUOTE] Ototototo święte słowa :-) -
I pomysleć, że on w tym momencie tylko chciał capnąć smaczka trzymanego w palcach :-) Oczywiście tego zdjęcia nie moge dac do ogłoszeń, bo pewnie młody zostałby u mnie już na zawsze (jak zwykle nie miałabym nic naprzeciw, gdyby nie to, że już nie mogłabym ratowac zadnej następnej biedy). Ale on łapie za serce podobnie jak mnie zawojował Krechulec, który jest u Nutusi. Mają strasznie podobne charakterki :-) A telefonów ZERO
-
TOSIA Maleńka kudłatka prawie affenpinczer :D MA DOM
AMIGA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Na pierwszych zdjęciach mała się wydaje o wiele większa niż w realu. A miałam już okazję ją poznać osobiście - mały czorcik z niej i już wcale nie jest taka bojaźliwa :-) -
[quote name='DoPi']aa witam, witam , czy mały jest mały taki jak moja czy wiekszy?? bo wygląda na masywa:eviltong: a czy ja już byłam u Ciebie czy nie?? (to apropo szarych komórek w starszym wieku:diabloti:) a jak nie byłam, to moze zdąże wpaść zanim sie domek znajdzie. tylko pod koniec tygodnia, bo jutro Tosia ma sterylke[/QUOTE] Sory, sory, wiem, że umawiałyśmy się wstępnie na wekeend u mnie, ale wypadła ta wizyta p/a, która nota bene w końcu się nie odbyła. Ale mysle, że pod koniec tygodnia (o ile Edzio jeszcze u mnie będzie ) koniecznie musisz wpaść do nas :-) A za Tosię trzymamy tu wszyscy mocno ciuki :-)
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']No, ale Ty przecież jesteś... twarda w tym względzie! :evil_lol: Dla niewtajemniczonych - Amiga ma kolejnego tymczasa, choć "twardo" do świąt miała nie brać następnego:razz: Ale ma... TYLKO jednego :eviltong: Słyszałam, że z czasem na emeryturze różnie bywa, ale ja mocno wierzę, że nie będę znikać z domu na 11 godzin 5 dni w tygodniu...:cool3:[/QUOTE] Hahahaha baaardzo śmieszne :-) -
Hmmmmmmmmm doświadczenie doświadczeniem, a pustka w głowie pustką w głowie. Wciąz mam w głowie myśl "gdzie ja to położyłam", "no przecież specjalnie tak położyłam, zeby nie zginęło" itd Własnie napisałam sms-a do kobiety, że po przemyśleniu całej sytuacji jednak jej psa nie oddam. Trzymajcie kciuki, bo nie wiem co będzie dalej. Pani lekko obrazona - podobno źle zrozumiałam, że jej pies został oddany (ale jak można inaczej nazwać pozostawienie psa - nawet jesli to u rodziny - na wsi?). A pani w KTOZ-ie mówiła, że dla 3,5 rocznego dziecka to najlepszy czas żeby się uczył obcowac z psami - wrrrrrrrrrrrr. Ale przeszło jakoś bezboleśnie :-)
-
[quote name='Ziutka']Się melduje do ogłoszeń jak coś ;) Przepraszam, że tak późno ale Nutusia o mnie zapomniała i linka nie podesłała :mad:[/QUOTE] Dzięki wielkie za ofertę pomocy. Wczoraj bahlsa wypstrykała sporo ogłoszeń. Jakby się okazało, że nie bedzie przez jakiś czas telefonów, to pozwolę sobie skorzystac z twojej propozycji. A na bazarek aż się boję wchodzić, bo portfel niestety pusty bardziej niż moja głowa :-(
-
[quote name='malawaszka']ooo to już całkiem nie podoba mi się.... ten piesek dorośnie, znudzi się i też wyląduje na wsi? bo będzie tęsknił za pieskami (sic!) :shock:[/QUOTE] Własnie ja spytałam, czy jakby mieli dziecko, które wróci z wakacji i strasznie tęskni za kolegami to tez by to dziecko odesłali? Pani na mnie strasznie dziwnie spojrzała jakbym ja była niespełna rozumu. [quote name='eliza_sk']Przekieruj ich do mnie :diabloti:[/QUOTE] I cssssooo? Dasz im jakiegoś "Swojego" bezdomniaczka? ;):cool3:
-
Ja to wszystko wiem i zawsze tez tak odpowiadam - ze prezenty to sie kupuje w sklepie z zabawkami. Ale tu jest sytuacja taka, że rodzice mieszkają razem z tą kobieta, która tu oglądała małego. I ze to ona będzie się głównie opiekowac młodym. Aaaa i nie dodałam jeszcze, że ludzie mieli już psa, ale po częstych wyjazdach z nim na wies do rodziny zostawili go tam, bo on "strasznie tęsknił za psami, z którymi na wsi się bawił, a tamte psy też za ich psem tęskniły" Ale tak ogólnie to od samego początku jestem raczej na nie i powiem chyba im, że z powodu małego dziecka w domu im psa nie oddam. Strasznie nie lubię takich rozmów, pamiętam jak mnie kiedyś kobieta ochrzaniła jak jej odmówiłam :-(
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Widzę, że tu wena nie opuszcza coponiektórych :-) Podziwiam pomysłowości. Nutusiu, zaprawdę powiadam Ci z autopsji - na emeryturze wcale nie ma więcej czasu na głaskanie trzódk. Zwłaszcza jak jest tabun ludzi, którzy tylko czatują, żeby Ci dołozyć nastepnego ogonka ;) -
Mam straszny dylemat - miałyśmy z agamiką w sobotę robic wizytę p/a u ludzi, którzy dostali namiary na młodego z KTOZu. Ludzie byli oglądać Edusia i bardzo im się spodobał. Niestety jak zadzwoniłam przed wyjazdem z domu na tę wizyte okazało się, że nikogo nie będzie w tym czasie w domu. Na domiar wszystkiego - w domu jest 3,5 roczne dziecko, a piesek miałby być prezentem dla rodziców kobiety, która była go oglądac. Podobno rodzice oglądali zdjęcia Ediego, ale przecież tego nie stwierdzę na 100%. A kobieta strasznie się starała ustalić termin wizyty w czasie, kiedy rodziców nie będzie w domu, niby żeby im nie psuć niespodzianki. Mam takie jakieś dziwne odczucia i nie wiem, czy mam się wykręcić w ogóle przed dalszymi działaniami z tą rodziną?