-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
a jak długi jest czas oczekiwania na w/w efekt? - bo rozumiesz, jak założę szkółkę tych banknotów - i wszystkie jakie mam, w rządkach na półeczkach poukładam - a im się nie zachce powiększyć populacji w szybkim tempie ? :-( to wyląduję pod kościołem jak dziad proszalny :-( - wylizując z tych nierozmnożonych banknotów ambrę, chilli i różne inne świństwa :placz:
-
[quote name='Kasie']Kinga, a gdzieś Ty dzisiaj? Linkus taki madry, trzeba się pozachwycać... . :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: no wiem przecie - byle przygłupa bym Ci nie wiozła :shake: - ja mam do czynienia TYLKO I WYŁĄCZNIE z mądrymi psami :lol: ( no... czasem mądrymi inaczej :evil_lol: - ale co będę pluła we własne gniazdo...:oops: ) te miski wędrujące do psa... skad ja to znam :hmmmm: no chyba z własnej kuchni :p ja to moze nie podjeżdżam miską do psiego nosa - bo musiałabym trzema miskami pod trzy nosy :evil_lol: - ale za to codziennie jak kretynka staję przed patrzącą z wyrzutem Drachmą, zginam się w pół i macham jej ręką w geście zapraszającym w kierunku miski, mówiąc słodko i zachęcająco: -Proszę, podałam... - na co moja Drachma patrzy na mnie jak na kretynkę i - zamyka oczy :niewiem:
-
nooo, nie wiem, Camara, czy Ci ten zad Lincolna jednak przypadnie w udziale :shake: właśnie mój TZ zgłosił akces do Głównej Nagrody, oświadczając Wszem i wobec, że to on-on-on jest najbardziej zasłużony, gdyż: 1. wiózł Lincolna przez całą Polskę 2. zmienił mu pierwszy i najważniejszy opatrunek - pod Łodzią, na stacji benzynowej no widzisz - no widzisz - już się bić o niego zaczynają :multi: ( że się nie wyrażę: dzielą skórę na niedźwiedziu...:cool3: )
-
no i kanwie Linkolnowej łapy niechybnie dochodzimy do następujących wniosków: ślimaki rozmnażają się przez prozac :p Camara wyleci z pracy za kłapanie przez telefon całymi godzinami :talker: Mariola postępuje nieładnie opisując w szczegółach swoje pół lodówki :shake: a o Lincolnie nadal nie wiemy nic nowego :niewiem:
-
hmmmm, bo coś czuję, ze joaaa podejrzewa, ze Lincoln to właściwie nie istnieje od jakiegoś już czasu... :placz: a spółka Kasie-Camara postanowiła podzielić się łupami po denacie :diabloti: ( jakby co - ja się z nimi nie znam :shake: ) Kasia - z Tobą to trzeba tak postępować , jak z talibami; jak puszczali w telewizji Ben Ladena - to z jakimś aktualnym gadzetem, ze niby wciąż żyje upasłaś, pobrudziłaś, zaniedbałaś psa -trudno :-( prosimy o zdjęcie z pierwszą stroną najświeższej gazety :diabloti: